Ogromne korki w centrum Wrocławia. Tłumy na jarmarku

m
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot . Pawel Relikowski / Gazeta Wroclawska
Wybieraliście się wieczorem samochodem do centrum Wrocławia? Lepiej zrezygnować z tego pomysłu. Praktycznie wszystkie ulice w ścisłym centrum są zakorkowane, a znalezienie miejsca parkingowego w okolicach Rynku praktycznie jest niemożliwe. Tak wielkie tłumy przyciąga przede wszystkim trwający na Rynku Jarmark Bożonarodzeniowy.

W korku stoi m.in. ulica Kazimierza Wielkiego (najtrudniej przejechać nią od placu Dominikańskiego do Szewskiej), w obu kierunkach zakorkowana jest ulica Grodzka, ciasno jest na Ruskiej, Świętego Antoniego, Krupniczej, Kraińskiego, Purkyniego i placu Nowy Targ. Sznur aut stoi też na Drobnera w stronę centrum oraz na Dubois.

Kierowcy szukający miejsc parkingowych blokują ulice Ruską, Rzeźniczą, Łazienną, Gepperta, Odrzańską, Kiełbaśniczą, Łaciarską, Ofiar Oświęcimskich Krowią, Kotlarską i Nożowniczą.



Nie przegap!

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Lubie takie informacje

G
Gość
1 grudnia, 23:46, Gość:

Eh, tak to jest jak w okolicznych wsiach w promieniu 50 km nic się nie dzieje i całe pospólstwo "do miasta" zjeżdża na przaśną rozrywkę w niedzielę. I oczywiście blachosmrodami, no bo kto pod szopą zostawi swojego wypicowanego nowego wieśwagena z 1998 czy innego opla omegę z subwooferem. Stety bądź niestety, ale za wjazd do tak dużych miast prywatnymi samochodami należy zacząć pobierać opłaty. Liczba bezmyślnych podróży w celu wydawania pieniędzy, których rzekomo nikt nie ma, bo każdy wciąż marudzi, zdecydowanie zmaleje.

2 grudnia, 07:10, Gość:

"za wjazd do tak dużych miast prywatnymi samochodami należy zacząć pobierać opłaty"

Opłaty za posiadanie i użytkowanie prywatnego samochodu trzeba zacząć pobierać od pospólstwa mieszkającego w mieście nie od przyjezdnych. Przyjezdni życie miasta nakręcają, lokalni je roz pie prza ją. Gdyby nie przyjezdni ze wsi miasto dawno by już zgniło.

No chyba nie. Spójrz na te korki. 2/3 tu auta nie z Wrocławia. Przyjeżdża tu taki, podatków nie płaci, narzeka że korki i jeszcze śmie twierdzić, że on coś do miasta wnosi. Idź se rozkręcać własną wiochę jak taka persona jesteś, bo nam tu nie trzeba. A nie, czekaj u Ciebie to nawet chodnika nie ma, żeby pod płotem chlać. "Przyjezdni rozkręcają miasto" Jeszcze czego! Raczej rzygają po pijaku na rynku, wywalają pety na ziemię, wszczynają bójki! Taką imprezę to se rób pod stodołą. I cholera, ja wiem że masa osób przyjezdnych jest daleko od tego, ale autor tego posta na pewno odpowiada temu portretowi. Dobre sobie! Jak ktoś nie płaci podatków we Wrocławiu to nie ma prawa narzekać. Darmozjady. Za cudzą kasę by chcieli mieć miejsce wypadowe, a tu kij, milion im podobnych myśli tak samo.

G
Gość
2 grudnia, 06:59, Gość:

Jakoś mi ich nie szkoda. Mamy nową modę we Wrocławiu na jazdę samochodem wszędzie, nawet 500metrow. W ścisłym centrum żeby zaparkować trzeba to zrobić nielegalnie, albo krążyć przez ok. pół godziny. I nie można się napić winka grzanego. Ale uzależnienie od samochodu i stanie w korku mimo wszystko jest silniejsze. Fizjoterapeuci i kardiolodzy będą zbierali plony za 5 lat, a przepraszam - już to robią :)

2 grudnia, 8:09, Gość:

To teraz odejmij tych, którzy na jarmark przyjechali samochodami. MPK by nie przyjechali na 100%, bo inaczej zrobiliby to już teraz. Gdyby tyle osób zrezygnowało z odwiedzenia jarmarku to nie byłoby go dla kogo wystawiać. Teraz policz straty. Jak zamkną centrum miast dla aut to przedsiębiorcy się z centrum wyniosą zostawiając pustostany i beton. Wtedy ceny nieruchomości w tych miejscach polecą na dno, bo jedyną atrakcją w pobliżu będą urzędy. Stało się to w każdym mieście, które zablokowało centrum dla aut. Nie wydaje mi się, żeby właściciele drogich nieruchomości w centrum Wrocławia kiedykolwiek na to pozwolili - i bardzo dobrze.

2 grudnia, 08:19, Gość:

Tak zrobili w wielu europejskich miastach i zamknęli centrum dla aut, nikt nie liczy strat bo nie wszystko wydaje się takie jak na pierwszy rzut oka mając na uwadze przyzwyczajenia. Centrum miasta nie służy do jazdy samochodem.

2 grudnia, 10:56, Gość:

Misiu pyzaty, mieszkałeś w tych wszystkich europejskich miastach przez lata że wiesz jak było kiedyś?

Poza tym, patrzysz na świat przez swoje wąskie klepki bo nie zauważasz że:

1) trasa WZ jest łącznikiem tranzytowym. Nie ma innej alternatywnej trasy z Legnickiej na Opolską. Napiszesz że można jechać obwodnicą śródmiejską - powodzenia. Nie dość że robisz kilometry to jest to po prostu dalej. Gro ludzi nie jeździ do Rynku tylko przejeźdza (tranzyt!). Zamknij WZtkę to zobczysz co stanie się z Gądowianką. Tak, wiem - przez Legnicę można jechąc

2) Wrocłąw ma inną specyfikę niż miasta pozostałe (po Twojemu "europejskie"). tam sa tylko knajpy, u nas kiedyś były lokale usługowe, galerie sztuki, księgarnie, Ossolineum... Pamiętasz te czasy? całkiem nie dawno, po 2000 roku jeszcze można było przyjśc na Rynek nie po to by latały za tobą laski z rózowymi parasolkami.

Popatrz szerzej na świat, to nei boli

2 grudnia, 13:39, Gość:

Oczywiście że mieszkałem, inaczej nie miałbym wyrobionego zdania o tym co się wyprawia we Wrocławiu. Ludzie tu są zwyczajnie uzależnieni od samochodu i kazde jego użycie koloryzują potrzeba dojechania na drugi koniec miasta, rozwiezieniem dzieci do sierocińca i wożeniem fortepianów. I w związku z tym że właśnie mieszkałem gdzie indziej widzę ta mentalność u nas, na Ukrainie, w Rosji i Rumunii. Zgadzam się tylko z jednym, że obwodnice w miastach są potrzebne. Ale dość już tłumaczenia podróży autem do centrum na różne sposoby.

A kim ty w ogóle jesteś, że mówisz koniec tłumaczenia? Przez całe swoje życie dalej niż do Sycowa nie dojechałeś. Przeszkadza ci,że ktoś autem jedzie, to nie wychodź z domu, nie będzie cię boleć, że ty musisz z buta dawać. Weź w końcu skarpety poceruj i życia innym nie ustawiaj, bo większości do pięt nie dorastasz, zarówno finansowo jak i mentalnie.

G
Gość
2 grudnia, 06:59, Gość:

Jakoś mi ich nie szkoda. Mamy nową modę we Wrocławiu na jazdę samochodem wszędzie, nawet 500metrow. W ścisłym centrum żeby zaparkować trzeba to zrobić nielegalnie, albo krążyć przez ok. pół godziny. I nie można się napić winka grzanego. Ale uzależnienie od samochodu i stanie w korku mimo wszystko jest silniejsze. Fizjoterapeuci i kardiolodzy będą zbierali plony za 5 lat, a przepraszam - już to robią :)

2 grudnia, 8:09, Gość:

To teraz odejmij tych, którzy na jarmark przyjechali samochodami. MPK by nie przyjechali na 100%, bo inaczej zrobiliby to już teraz. Gdyby tyle osób zrezygnowało z odwiedzenia jarmarku to nie byłoby go dla kogo wystawiać. Teraz policz straty. Jak zamkną centrum miast dla aut to przedsiębiorcy się z centrum wyniosą zostawiając pustostany i beton. Wtedy ceny nieruchomości w tych miejscach polecą na dno, bo jedyną atrakcją w pobliżu będą urzędy. Stało się to w każdym mieście, które zablokowało centrum dla aut. Nie wydaje mi się, żeby właściciele drogich nieruchomości w centrum Wrocławia kiedykolwiek na to pozwolili - i bardzo dobrze.

2 grudnia, 08:19, Gość:

Tak zrobili w wielu europejskich miastach i zamknęli centrum dla aut, nikt nie liczy strat bo nie wszystko wydaje się takie jak na pierwszy rzut oka mając na uwadze przyzwyczajenia. Centrum miasta nie służy do jazdy samochodem.

2 grudnia, 10:56, Gość:

Misiu pyzaty, mieszkałeś w tych wszystkich europejskich miastach przez lata że wiesz jak było kiedyś?

Poza tym, patrzysz na świat przez swoje wąskie klepki bo nie zauważasz że:

1) trasa WZ jest łącznikiem tranzytowym. Nie ma innej alternatywnej trasy z Legnickiej na Opolską. Napiszesz że można jechać obwodnicą śródmiejską - powodzenia. Nie dość że robisz kilometry to jest to po prostu dalej. Gro ludzi nie jeździ do Rynku tylko przejeźdza (tranzyt!). Zamknij WZtkę to zobczysz co stanie się z Gądowianką. Tak, wiem - przez Legnicę można jechąc

2) Wrocłąw ma inną specyfikę niż miasta pozostałe (po Twojemu "europejskie"). tam sa tylko knajpy, u nas kiedyś były lokale usługowe, galerie sztuki, księgarnie, Ossolineum... Pamiętasz te czasy? całkiem nie dawno, po 2000 roku jeszcze można było przyjśc na Rynek nie po to by latały za tobą laski z rózowymi parasolkami.

Popatrz szerzej na świat, to nei boli

Oczywiście że mieszkałem, inaczej nie miałbym wyrobionego zdania o tym co się wyprawia we Wrocławiu. Ludzie tu są zwyczajnie uzależnieni od samochodu i kazde jego użycie koloryzują potrzeba dojechania na drugi koniec miasta, rozwiezieniem dzieci do sierocińca i wożeniem fortepianów. I w związku z tym że właśnie mieszkałem gdzie indziej widzę ta mentalność u nas, na Ukrainie, w Rosji i Rumunii. Zgadzam się tylko z jednym, że obwodnice w miastach są potrzebne. Ale dość już tłumaczenia podróży autem do centrum na różne sposoby.

G
Gość
2 grudnia, 06:59, Gość:

Jakoś mi ich nie szkoda. Mamy nową modę we Wrocławiu na jazdę samochodem wszędzie, nawet 500metrow. W ścisłym centrum żeby zaparkować trzeba to zrobić nielegalnie, albo krążyć przez ok. pół godziny. I nie można się napić winka grzanego. Ale uzależnienie od samochodu i stanie w korku mimo wszystko jest silniejsze. Fizjoterapeuci i kardiolodzy będą zbierali plony za 5 lat, a przepraszam - już to robią :)

2 grudnia, 8:09, Gość:

To teraz odejmij tych, którzy na jarmark przyjechali samochodami. MPK by nie przyjechali na 100%, bo inaczej zrobiliby to już teraz. Gdyby tyle osób zrezygnowało z odwiedzenia jarmarku to nie byłoby go dla kogo wystawiać. Teraz policz straty. Jak zamkną centrum miast dla aut to przedsiębiorcy się z centrum wyniosą zostawiając pustostany i beton. Wtedy ceny nieruchomości w tych miejscach polecą na dno, bo jedyną atrakcją w pobliżu będą urzędy. Stało się to w każdym mieście, które zablokowało centrum dla aut. Nie wydaje mi się, żeby właściciele drogich nieruchomości w centrum Wrocławia kiedykolwiek na to pozwolili - i bardzo dobrze.

2 grudnia, 08:19, Gość:

Tak zrobili w wielu europejskich miastach i zamknęli centrum dla aut, nikt nie liczy strat bo nie wszystko wydaje się takie jak na pierwszy rzut oka mając na uwadze przyzwyczajenia. Centrum miasta nie służy do jazdy samochodem.

Misiu pyzaty, mieszkałeś w tych wszystkich europejskich miastach przez lata że wiesz jak było kiedyś?

Poza tym, patrzysz na świat przez swoje wąskie klepki bo nie zauważasz że:

1) trasa WZ jest łącznikiem tranzytowym. Nie ma innej alternatywnej trasy z Legnickiej na Opolską. Napiszesz że można jechać obwodnicą śródmiejską - powodzenia. Nie dość że robisz kilometry to jest to po prostu dalej. Gro ludzi nie jeździ do Rynku tylko przejeźdza (tranzyt!). Zamknij WZtkę to zobczysz co stanie się z Gądowianką. Tak, wiem - przez Legnicę można jechąc

2) Wrocłąw ma inną specyfikę niż miasta pozostałe (po Twojemu "europejskie"). tam sa tylko knajpy, u nas kiedyś były lokale usługowe, galerie sztuki, księgarnie, Ossolineum... Pamiętasz te czasy? całkiem nie dawno, po 2000 roku jeszcze można było przyjśc na Rynek nie po to by latały za tobą laski z rózowymi parasolkami.

Popatrz szerzej na świat, to nei boli

G
Gość
2 grudnia, 06:59, Gość:

Jakoś mi ich nie szkoda. Mamy nową modę we Wrocławiu na jazdę samochodem wszędzie, nawet 500metrow. W ścisłym centrum żeby zaparkować trzeba to zrobić nielegalnie, albo krążyć przez ok. pół godziny. I nie można się napić winka grzanego. Ale uzależnienie od samochodu i stanie w korku mimo wszystko jest silniejsze. Fizjoterapeuci i kardiolodzy będą zbierali plony za 5 lat, a przepraszam - już to robią :)

2 grudnia, 8:09, Gość:

To teraz odejmij tych, którzy na jarmark przyjechali samochodami. MPK by nie przyjechali na 100%, bo inaczej zrobiliby to już teraz. Gdyby tyle osób zrezygnowało z odwiedzenia jarmarku to nie byłoby go dla kogo wystawiać. Teraz policz straty. Jak zamkną centrum miast dla aut to przedsiębiorcy się z centrum wyniosą zostawiając pustostany i beton. Wtedy ceny nieruchomości w tych miejscach polecą na dno, bo jedyną atrakcją w pobliżu będą urzędy. Stało się to w każdym mieście, które zablokowało centrum dla aut. Nie wydaje mi się, żeby właściciele drogich nieruchomości w centrum Wrocławia kiedykolwiek na to pozwolili - i bardzo dobrze.

Tak zrobili w wielu europejskich miastach i zamknęli centrum dla aut, nikt nie liczy strat bo nie wszystko wydaje się takie jak na pierwszy rzut oka mając na uwadze przyzwyczajenia. Centrum miasta nie służy do jazdy samochodem.

G
Gość
2 grudnia, 06:59, Gość:

Jakoś mi ich nie szkoda. Mamy nową modę we Wrocławiu na jazdę samochodem wszędzie, nawet 500metrow. W ścisłym centrum żeby zaparkować trzeba to zrobić nielegalnie, albo krążyć przez ok. pół godziny. I nie można się napić winka grzanego. Ale uzależnienie od samochodu i stanie w korku mimo wszystko jest silniejsze. Fizjoterapeuci i kardiolodzy będą zbierali plony za 5 lat, a przepraszam - już to robią :)

To teraz odejmij tych, którzy na jarmark przyjechali samochodami. MPK by nie przyjechali na 100%, bo inaczej zrobiliby to już teraz. Gdyby tyle osób zrezygnowało z odwiedzenia jarmarku to nie byłoby go dla kogo wystawiać. Teraz policz straty. Jak zamkną centrum miast dla aut to przedsiębiorcy się z centrum wyniosą zostawiając pustostany i beton. Wtedy ceny nieruchomości w tych miejscach polecą na dno, bo jedyną atrakcją w pobliżu będą urzędy. Stało się to w każdym mieście, które zablokowało centrum dla aut. Nie wydaje mi się, żeby właściciele drogich nieruchomości w centrum Wrocławia kiedykolwiek na to pozwolili - i bardzo dobrze.

A
Artiom
2 grudnia, 04:59, Monika 30 dtr:)))))))):

A u nas w Trzebnicy som bardzo fajni ukrajińcy. Ostatnio dwóch takich pomagało mi w pracach domowych. Jeden trzepał mi dywan a drugi czyścił komin. Dyma i Stopa. Każdemu polecam. Tak mnie przeczyścili że już nie mam problemów z zaparciem. Stopa zrobił mi taką lewatywe z nasienia że aż mi nosem poszło. ... aż mi się tatko przypomniał.

Monika panimajesz wc w Marinu? Pilim nalewku żopu dymaju.

K
Kaziu Cygan

ludzi dużo wino kiełbaski bardzo miło

s
soltys

Kaziu Cygan był tam i kupił kiełbasę na święta przyjechał do domu i zapomniał kiełbasy...

G
Gość
1 grudnia, 23:46, Gość:

Eh, tak to jest jak w okolicznych wsiach w promieniu 50 km nic się nie dzieje i całe pospólstwo "do miasta" zjeżdża na przaśną rozrywkę w niedzielę. I oczywiście blachosmrodami, no bo kto pod szopą zostawi swojego wypicowanego nowego wieśwagena z 1998 czy innego opla omegę z subwooferem. Stety bądź niestety, ale za wjazd do tak dużych miast prywatnymi samochodami należy zacząć pobierać opłaty. Liczba bezmyślnych podróży w celu wydawania pieniędzy, których rzekomo nikt nie ma, bo każdy wciąż marudzi, zdecydowanie zmaleje.

"za wjazd do tak dużych miast prywatnymi samochodami należy zacząć pobierać opłaty"

Opłaty za posiadanie i użytkowanie prywatnego samochodu trzeba zacząć pobierać od pospólstwa mieszkającego w mieście nie od przyjezdnych. Przyjezdni życie miasta nakręcają, lokalni je roz pie prza ją. Gdyby nie przyjezdni ze wsi miasto dawno by już zgniło.

G
Gość

Jakoś mi ich nie szkoda. Mamy nową modę we Wrocławiu na jazdę samochodem wszędzie, nawet 500metrow. W ścisłym centrum żeby zaparkować trzeba to zrobić nielegalnie, albo krążyć przez ok. pół godziny. I nie można się napić winka grzanego. Ale uzależnienie od samochodu i stanie w korku mimo wszystko jest silniejsze. Fizjoterapeuci i kardiolodzy będą zbierali plony za 5 lat, a przepraszam - już to robią :)

D
Dw
2 grudnia, 0:55, Gość:

DE.BI.LE.....Tanie winko z biedronki plus kiełbaska śląska po 11zl w promocji za kilogram, sprzedawana po 20zl za sztukę..taki kraj....Polska....kraj de.bi.li....Januszy, Grażyn, dresikow i "patriotów" z kibla wziętych stojących pod żabką o 5.55 żeby kupić tanie piwko....gratulacje...

2 grudnia, 1:02, Gość:

Zapomnialem dodać ze polaczki na ty forum są z.j.e.b.a.n.i....ale to taka przypadłość polskiego narodu...

Dokładnie debil goni debila no ale cóż jacy rządzący taki naród czyli fikcja🤣

W
Wroclaw

Wrocław to fajne miasto ale zasmiecaja je sutryk i jego urzędnicy których przydało by się wymienić, bardzo skorumpowane towarzystwo.

G
Gość
1 grudnia, 18:51, Gość:

Utrzymujemy z podatków policję i SM to mam nadzieję że zapanowali nad chaosem.

Lawety powinny jeździć tam i z powrotem aby robić miejsce kolejnym debilom.

Jak sutryk nie zrobi porządku z jadącymi autami na spacer to nikt już nie zrobi.

Bylem dziś rodzina w okolicach rynku ale żadnych korków nie widziałem i nie stałem.

Byliśmy rowerami bo jazda autem do centrum to głupota

1 grudnia, 19:08, Gość:

Widzę, że Wrocław przoduje w byciu rowerami.

1 grudnia, 19:12, Gość:

Za kilka lat jak dokończą łączenie drórg rowerowych w spójny system, Wrocław będzie stolicą rowerów w Polsce.

Kasa już na to jest.

Nie ma żadnych lepszych sposobów walki ze smogiem i problemami komunikacyjnymi jak zwiększanie ruchu rowerowego

1 grudnia, 20:55, Gość:

Za kilka lat, to będziesz s r a l pod siebie i inaczej będziesz gadał.

1 grudnia, 21:11, Gość:

Godziny spędzane na rowerze zwiększają ryzyko zachorowania na osteopenię lub osteoporozę. U rowerzystów bardzo często stwierdza się niższą gęstość kości.

Błędy, które mogą doprowadzić do uszkodzeń na zdrowiu to: nieprawidłowa technika jazdy na rowerze, brak odpowiedniej regeneracji, przegrzanie organizmu, nieodpowiednio dobrana dieta, niewłaściwie dobrany sprzęt, brak profesjonalnego ubioru - osłon kolan.

ROWERZYŚCI MIEJSCY jak widać nie wystarczy kupić sobie rower i katować ścieżki. Pogadamy za parę lat, posłuchamy jak wam się bajka zmieni. Życzę szerokiej drogi w zimę i słotę. I proszę na wizytę do mnie nie przychodzić ze sakrgami jak boli.

1 grudnia, 22:05, Marco:

Ile to wymówek ludzie nie znajdą, żeby wytłumaczyć nic nie robienie.

Możesz założyć, że przeciętny wrocławski rowerzysta nie jest profesjonalnym kolarzem ani nawet półprofesjonalnym. Dlatego gadanie o dietach czy reszcie to stek bzdur. Pomijając już nadinterpretacje i naginanie prawdy w wymyślaniu schorzeń.

Tak wiem, bieganie powoduje problemy z kolanami, jazda na rowerze niską gęstość kości, pływanie choroby skóry itd. Najzdrowiej jest więc siedzieć w fotelu.

Ps. Napisałeś o godzinach spędzonych na rowerze, to napisz też schorzenia jakie powodują godziny spędzone siedząc w fotelu samochodu.

Jak ktoś jedźdi rowerem max10 km dziennie, rozłożone na raty, to na pewno nie jest półprofesjonalnym rowerakiem. Ale jak sugeruje się że ktoś ma jeździć rowerem codziennie po 30 km do i z roboty w różnych warunkach pogodowych z deficytem czasu na plecach to już się jest co najmniej półprofesjonalny, do tego, spocony i śmierdzący.- upał jest wielką przeszkodą - dlatego w południowych krajach rower jest rzadko używany.

Proszę, napiszę jak chcesz. Wiele godzin spędzonych w samochodzie obciąża psychicznie i fizycznie. Rośnie ryzyko udaru, zakrzepów, raka skóry (na rowerze też), infekcji i stresu. Pozycja siedząca, która utrudnia prawidłowe krążenie krwi, możliwość przegrzania (w autach bez klimatyzacji), zmęczenie i stres. Tylko, że jadąc do i z pracy nie spędzamy wielu godzin w samochodzie, a po południu można sobie odbić wszystko spokojną turystyczną rundką na rowerze lub na spacerze, ewentualnie truchtem.

Ps. Patrząc na kierowców tirów - jeżdżą godzinami i żyją , więc nie jest aż tak źle.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3