Odra zalewa podwrocławskie miejscowości

Małgorzata Kaczmar
Ulewne deszcze od kilku dni dokuczają i pieszym, i kierowcom
Ulewne deszcze od kilku dni dokuczają i pieszym, i kierowcom Tomasz Hołod
We wtorek zapadła decyzja o uruchomieniu terenu zalewowego Lipki-Oława. Poziom Odry w Oławie przekroczył wczoraj o godz. 11 stan alarmowy o 95 cm.

- To oznacza, że zalane zostaną dwie miejscowości pod Oławą: Stary Górnik i Stary Otok - poinformował wczoraj wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec. - Ewakuujemy stamtąd ok. 250 osób.
Późnym popołudniem w Starym Górniku i Starym Otoku prace szły wczoraj pełną parą.

- Męża nie ma w domu, a ja cały dzień z chłopakami piasek do worków sypię - informuje Danuta Kuriata, żona sołtysa Starego Górnika. Sam sołtys, Witold Kuriata, gdy odbiera komórkę, mówi tylko: - Nie mogę teraz rozmawiać. Worki ustawiamy na wałach i sprzęt ratujemy. Bo wszystko zaleją.

Rafał Jurkowlaniec zapowiada, że jeśli zajdzie taka potrzeba, podejmie decyzję o uruchomieniu następnego terenu zalewowego: Blizanowice-Trestno.

- W tym przypadku nie będzie już konieczności ewakuowania ludzi - podkreśla.

Na terenie Wrocławia i dziewięciu powiatów: oławskiego, wrocławskiego, trzebnickiego, średzkiego, wołowskiego, legnickiego, lubińskiego, górowskiego i głogowskiego, ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe.

Tegoroczne przypływy na Odrze są o połowę mniejsze od tych podczas wielkiej powodzi w 1997 r.

Zalana droga nr 1933D w gminie Siechnice, na 50-metrowym odcinku Kotowice - Groblice wciąż jest nieprzejezdna. Objazd przez Oławę.

15 cm wody stoi na drodze 17670D na odcinku Marcinkowice - Zakrzów. Przejechać tędy się nie da.
Stan alarmowy został wczoraj przekroczony nie tylko na Odrze w Oławie,lecz także w Rędzinie - o 90 cm, a w Ścinawie - o 86 cm.

Niebezpiecznie przybrała także Widawa - w Zbytowej poziom wody w rzece przekroczył stan alarmowy o 42 cm.

Scenariusz pogodowy na kolejne dni jest czarny. Ilość wody w rzekach w ciągu najbliższych dni ma wzrastać.

Tegoroczne przypływy na Odrze są porównywalne do tych, które mogliśmy zaobserwować w 1985 r., ale o połowę mniejsze od tych sprzed 13 lat, podczas wielkiej powodzi w 1997 r. - wynika z danych urzędu wojewódzkiego.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mikey
Nikt jakos o tym nie pomyslal aby rzeki poglebiac ? buduja i remontuja waly a problem co roku ten sam, potrzebne sa zbiorniki oraz poglebianie rzek!
m
mikey
Nikt jakos o tym nie pomyslal aby rzeki poglebiac ? buduja i remontuja waly a problem co roku ten sam, potrzebne sa zbiorniki oraz poglebianie rzek!
z
zatroskany
Dbać o rzeki to niekoniecznie znaczy betonować brzegi, to znaczy pogłębiać koryto, utrzymywać sprawne jazy i śluzy, zagospodarowywać w sensowny sposób nabrzeża i oczywiście zgadzam się; zbiorniki retencyjne. Za wieloletnie zaniedbania winne są oczywiście urzędy. We Wrocławiu w kwestii dotyczącej Odry do niedawna nie robiono zupełnie nic.
N
Nieekolog
Witam. Myślisz, że jak zabetonujemy brzegi od Opola po Szczecin, to będzie lepiej? Potrzebne są zbiorniki retencyjne, a tym na przeszkodzie stoją nie ekolodzy, a beznadziejni urzędnicy. Pozdrawiam.
w
wodnik
O rzeki trzeba dbać ale u nas w kraju jest za dużo ekologów!!! I od czasów 2-giej wojenki światowej niewiele zrobiono!!!
Dodaj ogłoszenie