Od soboty rowerzysta może więcej na drodze

Jerzy WójcikZaktualizowano 
Rowerzysta między autami traktowany jest jak intruz. Ale nowe prawo mu na to pozwala Tomasz Hołod
Gdy idziesz chodnikiem, denerwują cię rowerzyści jadący obok? A może, gdy stoisz autem w korku, zjada cię złość, gdy widzisz cyklistę wyprzedzającego cię po prawej stronie? Jeśli tak, od soboty będziesz musiał opanować emocje i życzliwszym okiem spojrzeć na rowerzystów. Nowelizacja ustawy prawo o ruchu drogowym daje miłośnikom dwóch kółek wiele nowych możliwości. Lepiej więc już teraz się z nimi zapoznać.

21 maja wchodzi w życie nowelizacja prawa o ruchu drogowym dotycząca rowerzystów. Kierowcy, którzy w tym momencie zamierzają przerwać czytanie, popełniają błąd. To właśnie ich w dużym stopniu będą dotyczyły nowe zapisy.

Rowerzystom zafundowano bowiem szereg ułatwień, często kosztem samochodów. Dlaczego? Bo od soboty cyklista może zupełnie legalnie wyprzedzać po prawej stronie auta stojące w korku, na skrzyżowaniu może się ustawić przed wszystkimi samochodami, jeśli wymalowano tam tzw. śluzę rowerową. Poza tym, jadąc drogą rowerową wzdłuż ulicy, rowerzysta może przestać oglądać się na auta skręcające w prawo i przecinające jego tor jazdy. Teraz to kierowca musi ustąpić mu drogi.

Miłośnicy dwóch kółek w określonych sytuacjach (deszcz, mgła, lód na drodze) mogą też wjechać na chodnik. Jednak trzeba uspokoić pieszych, którzy często grożą pięścią rozjeżdżającym ich cyklistom - na chodniku wciąż rządzi pieszy i to on ma pierwszeństwo przed rowerem!

Zobacz plany budowy ścieżek rowerowych we Wrocławiu

- Wreszcie będziemy traktowani, jak w cywilizowanych krajach europejskich - cieszy się Ewa Wolak, wrocławska posłanka PO, zapalona rowerzystka, która była główną inicjatorką zmian i doprowadziła sprawę do końca. Cezary Grochowski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej przyznaje, że to może być przełom. - Jest jednak jeden warunek: o zmianach muszą się dowiedzieć wszyscy kierowcy i zacząć je respektować - podkreśla Grochowski. Nie ukrywa, że zapisy prowadzą do tego, by rowerzysta był w mieście traktowany przez kierowców jak święta krowa. Tylko to zapewni mu bezpieczeństwo.

- Dlatego dziś w Warszawie organizujemy happening przed gmachem Sejmu, by o zmianach było głośno i informacja dotarła do jak największej rzeszy ludzi - tłumaczy Grochowski. Dodaje, że podobna impreza jest szykowana we Wrocławiu na poniedziałek.

Rowerzyści przekonują, że to od zmiany mentalności kierowców będzie zależało, czy nowe prawo rzeczywiście coś poprawi. Ale każdy medal ma dwie strony - cykliści święci nie są. Policjanci i straż miejska ich największe grzechy wymienia jednym tchem: jazda po chodniku i wymuszanie pierwszeństwa na pieszych, jazda rowerem po zebrze czy lekceważenie czerwonego światła, nawet na drogach rowerowych.

Zmiana zasad w pigułce:

Rowerzysta na chodniku
Do tej pory mógł się tam pojawić tylko wtedy, gdy dozwolona maksymalna prędkość na ulicy przekraczała 50 km/h, a w pobliżu nie było ścieżki rowerowej. Czyli w praktyce po wielu chodnikach miejskich nie można było jeździć. Nowe przepisy pozwalają na taką jazdę również wtedy, gdy na drodze panują złe warunki - pada deszcz, jest silny wiatr, mgła czy ślizgawica - to uprawnia cyklistę do jazdy chodnikiem, ale musi ustępować pierwszeństwa pieszym. Podobnie jest zresztą na tzw. ciągach pieszo-rowerowych. Choć mogą z nich korzystać i piesi, i rowerzyści, to ci drudzy muszą bardziej uważać.

Rowerzysta na ulicy
Tu ułatwień jest najwięcej:
- Zawsze, gdy kierowca skręca w prawo lub w lewo i przecina drogę rowerową, musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Do tej pory nie było to jasne.
- W sytuacji, gdy auta stoją w korku lub poruszają się powoli, rowerzysta może je wyprzedzać po prawej stronie, czyli przy krawężniku. Do tej pory było to możliwe tylko z lewej strony.
- Od soboty rowerzysta, pokonując skrzyżowanie, może też jechać środkiem pasa, zamiast po jego prawej stronie. Dzięki temu nie pozwoli się wyprzedzić samochodowi, który później może mu zajechać drogę, np. skręcając w prawo.

- Dwóch rowerzystów może jechać ulicą obok siebie, jeśli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu.
- Rowerzysta już nie musi się zatrzymywać, gdy kierowca ma problem z jego wyprzedzeniem. Choć niewiele osób o tym wie, dotychczas istniał taki zapis w prawie.

Definicje, czyli o co chodzi
Wzięto się też za wprowadzenie nowej infrastruktury rowerowej do przepisów:
- Śluza rowerowa - przestrzeń dla cyklistów umieszczona przy skrzyżowaniach przed li-nią zatrzymania dla aut. Tak, by kierowcy ich widzieli i uważali na nich.
- Przyczepka rowerowa - nowe przepisy dopuszczają przewóz dzieci w przyczepkach połączonych z rowerem.
- Droga dla rowerów - nowa definicja dopuszcza poruszanie się po nich również rikszami oraz rowerami z przyczepkami.

Co sądzisz o zmianach w prawie? Czy ułatwią one życie rowerzystom? Zapraszamy do dyskusji.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 58

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
x
xcghji

Zróbcie jeszcze coś z burakami którzy wyprzdzają tylko po to żeby za 20 merów chamować i zmuszać wyprzedzonego do nagłego chamowania

f
fadfaf

co chwila jesteśmy zasypywani informacjami o kolizji rowerzysty z autami oraz pieszymi. Święte krowy na rowerach płacą życiem, gdyż kierowcy nie są w stanie dostrzec szybko poruszającego się rowerzystę, który wypada z bocznej ulicy pędząc 30 km/h. Infrastruktura w Polsce nie jest dostosowana do przepisów. Ktoś kto wymyślił te "ułatwienia" dla rowerzystów ma krew na rękach?

j
jaca.

daj palec to zechcą na głowę nasrać i tak jest w przypadku rowerzystów,święte krowy,ja jadąc samochodem po drodze publicznej muszę zaznajomić się z przepisami i zdać na prawo jazdy,a taki rowerzysta wjeżdża i bez najmniejszej znajomości przepisów ma być uprzywilejowany,chore to jest jak chory tn kraj,a pani posłanka jak taka miłośniczka rowerów to na pole,ulica jest dla samochodów to kierowcy płacą za jej korzystanie,

R
Rower i auto

A ty mistrz trzech pedałów o tym zapomniało się?

R
Rju

Przykładów jest mnóstwo !;
-ograniczenia prędkości;
* do 20km/h kierowcy samochodów jadą średnio 50km/h
* do 40km/h kierowcy samochodów jadą średnio 60km/h
* do 50km/h kierowcy samochodów jadą średnio 70km/h (rowerzyści mają prawo w dzień poruszać się po ścieżce właśnie 50km/h a średnio jadą 20km/h) kto tu jaki jest?)
* do 70km/h kierowcy samochodów jadą średnio 90km/h
...itd: a przy uderzeniu w pieszego tłumaczenie ja jechałem wolno i to pierwszy winien bo jak ja miałem/am wyhamować co mnie obchodzi że ma połamane nogi i rozbitą głowę, ja mam samochód i jestem pan! A na innych sram! (A gdyby jechał przepisowo do tego by nie doszło)
-znak stóp i strzałka zielona do skrętu w prawo przy sygnalizacji świetlnej z światłem czerwonym mało kto się zatrzymuje bo po co; później gadanie że nie widziałem rowerzysty czy pieszego i nagle się pojawił.
-omijając czy wyprzedzając rowerzystę czy pieszego powinien mieć przynajmniej metr odstępu inaczej naraża jego życie.
-potrącając czy wymuszając pierwszeństwo na pasach czy przejeździe rowerowym tłumaczenie że nie dał rady się zatrzymać; a przez co przez nadmierną prędkość jazdę z telefonem w ręce gadając i gdzieś mając innych!
Samochód to przywilej i "broń" można nim zabić innych samemu nic sobie nie robiąc dlatego. Trzeba myśleć o innych! Pieszy w konfrontacji z samochodem ma 0% szans na przeżycie. Kierowca samochodu ma ponad 90% szans w zderzeniu z innym samochodem a rowerzysta ma 1% motocyklista ma 2%.
Poruszaj cię się z głową i myślcie o innych a może wspólnie ograniczymy liczbę wypadków na drogach.
Pozdrawiam

e
ernst

Sporo komfortu na drodze daje pewność posiadania dobrego sprzętu. Ja moim jeżdżę na dobrej jakości rowerze z hellobikes.pl i przynajmniej wiem, że np nagle nie stracę panowania bez powodu.

E
Elka

Mam prawo jazdy od 1997 roku. I nie mam i nie miałam - ani jednego wypadku, stłuczki, potrącenia, zarysowania itp. Nie miałam też nigdy mandatu, ani nawet pouczenia. Więc nie mów mi, że jestem najgorszym kierowcą na świecie. Codziennie dojeżdżam 20 km do pracy. I rzadko widzę kierowców łamiących przepisy, za to widzę codziennie idiotę rowerzystę jakiegoś dziadka lub kobitkę, którzy na widok (lub usłyszenia) samochodu ciężarowego za plecami złażą z rowerów w cudowny sposób - zajmując połowę ulicy. Zamiast szybko pedałować i uciekać wydłużając tym samym długość hamowania takiego ciężarowca, złażą bo się boją - a taki samochód pcha masa i zanim wyhamuje na widok rowerzysty za zakrętem pojedzie jeszcze kilkanaście metrów. A idiota rowerzysta jeszcze zajmie pół jezdni i to w ostatnim momencie, także go nawet nie można wyminąć jedynie tylko można zgarnąć. Ale czyja wina? Kierowcy! Przejechał rowerzystę. A, że rowerzysta sam wskoczył pod samochód to się nie liczy.

E
Elka

Rowerzyści wiedzą co im wolno, ale o tym co nie wolno, albo co mają obowiązek robić, to nie wiedzą! Na przykład wiedzą, że mogą mijać samochody z prawej i lewej strony, ale nie wiedzą, że muszą dać o tym zamiarze kierowcy przez wyciągnięcie ŁAPY prawej lub lewej - już nie wiedzą. Wiedzą, że mogą jeździć po chodniku, ale o tym, że tylko w skrajnych sytuacjach pogodowych nie wiedzą. No i wiedzą, że mogą przejeżdżać rowerem przez pasy, ale gdzie to pisze w przepisach nie wiedzą, bo takiego przepisu nie ma. I NIE WOLNO im przejeżdżać po pasach dla pieszych przez jezdnię. Rowerzysta na pasach, to tak jak samochód na ścieżce rowerowej. Nie ma do tego żadnych praw i jest to wykroczenie!!! Niestety jak o tym nie wiedzą rowerzyści, to często też nie wiedzą kierowcy i piesi, i rowerzyści wykorzystują taką sytuację. Ale powinna o tym wiedzieć policja i ścigać ich za to!

g
grzegorz

Byłem kilka dni temu we Wrocławiu. Była ładna pogoda, a 99% rowerzystów jechało po chodniku zagrażając pieszym. Raz nawet widziałem jak wkurzony koleś przyhamował na rowerze i w złości krzyknął do kobiety gdzie masz oczy stara babo. Bo on musi jechać rowerem przez chodnik pełen ludzi. Straż miejska oczywiście ma to w czterech literach, łatwiej załatwić gościa który źle zaparkował niż rowerzystów którzy łamią przepisy.

k
kama

Mając prawo jazdy nie potrafię poruszać się po drogach rowerowych w mieście To co dopiero połowa tych debili bądź laseczek co wyjęły swoje hipsterskie rowerki z piwnicy. Ale im wolno:) Nie płaca podatku drogowego lecz mają większe prawa od tych co płacą Gówno mnie obchodzi co oni potrafią a czego nie, czy sie zabiją czy nie mam ich w d**** i ich nie znam :) ale jak ja złamie przepis i przejadę na czerwonym to jestem przestępcą, nie popatrzę w lusterko jestem przestępcą, wsiadam do auta to jestem przestępcą:) nie to co biedny nie śmiadomy cyklista który wjedzie pod koła( jeden wyprzedzał karetkę nawet:) zniszczy mi auto zrobi ze mnie przestępcę albo po prostu wpadnę w inne auto próbując go ominąć. Na zachodzie droga rowerowa jest to np.wydzielony za zielonym żywopłotkiem pas chodnika mierzący około metra kiedy konczy sie chodnik zazwyczaj sa światła na których rower jak i pieszy zatrzymują się bo mają czerwone Nie bałabym sie puścić taką drogą 6 latka:) Dlatego znajomość przepisów ogranicza się do sygnalizacji świetlnej, opłata oc nie jest uiszczanaa piesi sie nie boją że dostaną w łokcia. Potrącenie rozpędzonym rowerem nie może być śmiertelne? 80 kg człowiek jadący 20 km/h uderzający we mnie ciekawe doświadczenie,

j
jur

Ty, mistrz dwóch pedałów, jeżdżący po ulicach jak po swoim podwórku, ze słuchawkami na uszach, przejeżdżający po pasach, szalejący po chodniku, przejeżdżający na czerwonym świetle, jeżdżący nocą bez oświetlenia, nie sygnalizujący ręką zamiaru skrętu, poruszający się po ulicy w towarzystwie trzech kumpli obok siebie masz czelność pouczać kierowców jak mają jeździć i lawirować wśród skretyniałych rowerzystów. Rozmawiałem z wieloma ludźmi w Holandii, UK i Niemczech i okazuje się, że większość rowerzystów jest zdyscyplinowanych i stosuje się do przepisów, dlatego nie dochodzi do takiej liczby kolizji interesów jak w Polsce. Poza tym nigdy nie nazwę Polaków durnym narodem, jak światowiec-mądrala i mistrz dwóch pedałów nie omieszkał powiedzieć

E
Edward

Najbardziej przerażające jest w tych wszystkich komentarzach to ze w zasadzie najgorsi kierowcy w UE zabierają się za pouczanie rowerzystów. Ci co powodują największą liczbę wypadków w UE (większą nawet niż w Rumunii i Bułgarii czy na Słowacji) nagle zaczynają przytaczać przepisy i tłumaczyć rowerzystom co to jest jazda zgodnie z przepisami. I to tłumaczą ludzie którzy na co dzień gadają przez telefony komórkowe za kierownicą, niezgodnie z przepisami warunkowo (na tzw. strzałce) skręcają, łamią przepisy odnośnie ograniczeń prędkości i setki innych. Wystarczy stanąć przy jakiejś zielonej strzałce i popatrzeć jak "mistrzowie" jeżdżą i jak szanują prawo. I oni w takim momencie mają najwięcej do powiedzenia. Trochę statystyk.... W 2011 roku kierowcy spowodowali ok. 366 tys zdarzeń drogowych (wypadków i kolizji). W tym było 7 tys zdarzeń z udziałem rowerzystów. To pokazuje jaka jest skala bandytyzmu za kierownica polskich "mistrzów kierownicy" Zresztą tych mistrzów mieliśmy okazje podziwiać ostatnio również na autostradach jadących pod prąd i powodujących wypadki. I tacy ludzie mają teraz czelność pouczać kogoś jak ktoś powinien jechać rowerem. Na całym cywilizowanym świecie nie ma takich problemów... Rozmawiałem z wieloma ludźmi w Holandii, Uk czy Niemczech o tym czy w ogóle tam pojawiają się tego typu dyskusje? Czy są tam jakiś utarczki na np. forach kierowcy osobówek kontra ciężarówki. Osobówki kontra rowerzyści itp itd Okazuje się że tam nie ma w ogóle tematu. A w tym durnym narodzie zawsze coś jest nie tak... Banda pieniaczy! !

p
pieszy

Jakiś idiota przy aplauzie urzędników z magistratu zaprojektował tak czerwoną ścieżkę rowerową na chodniku że dla pieszych pozostawił 1,5 metra chodnika a dla rowerzystów ponad 2 metry .Ruszcie tyłki urzędnicy i pismaki i zobaczcie w realu jak wygląda chodnik dla pieszych np. na ulicy Wyszyńskiego od Nowowiejskiej ! Co żeście zrobili z chodnika a przede wszystkim gdzie jest bezpieczeństwo pieszych i jak mają się ominąć czy wyminąć piesi na wąskim chodniczku aby nie wejść z przymusu a nie z gapiostwa na drogę dla rowerów ku niezadowoleniu rozpędzonych rowerzystów !

p
pieszy ,rowerzysta

Proponuję pieszych wygonić na ulicę a rowerzystom nakazać masowo jazdę chodnikami . Proponuję na chodnikach dla pieszych zrobić ścieżkę rowerową , przy czym dla pieszych zostawić metr chodnika jeżeli chodzi o szerokość a dla rowerzystów 2 metrowe czerwone pasy i zakaz wchodzenia pieszym na pas rowerowy przy wzajemnym omijaniu się czy wyprzedzaniu np. pieszych z pieszymi .Najlepiej aby piesi chodzili po wydzielonym chodniku gęsiego i nikt nie może się z tego wyłamać bo będzie idiotą dla rowerzystów lub "przestępcą" . Proponuję pieski prowadzić przy nodze lub na kiju a nie na smyczy a dzieciom nie chodzić roztropnie ,bezmyślnie a starcom lepiej uważać. Rolkarzom ,deskarzom jeździć po ulicy bo jesteście intruzami dla rowerzystów . Proponuję kierowcom wytłumaczyć ,że rowerzysta to wg . mediów święta krowa i wszystko mu wolno np. łamać i ignorować przepisy ruchu drogowego ,przejeżdżać na czerwonym świetle ,jeździć ze szczelnymi słuchawkami na uszach i słuchać głośnej muzyki .Kierowca jadący zbyt blisko rowerzysty jest niemile widziany i może być wyzwany, natomiast gdy rowerzysta przejeżdża a raczej wciska się się z prawej strony samochody na milimetry od lusterka ma być mile widziany i jemu wolno a ty masz siedzieć na fotelu cicho i akceptować. Proponuję - aby rowerzyści jeździli Bus Pasami i torami tramwajowymi bo nie ma nic przyjemniejszego dla pasażerów jak widok rowerzysty od tyłu i pedałującego przed tramwajem. Proponuję a raczej zachęcam rowerzystów do przewożenia rowerów tramwajami i autobusami ,ponieważ obecne przepisy na to zezwalają a dla pasażerów będzie to atrakcja i przyjemność podróżowania z rowerami . Wg. urzędników za biurka rowery nie brudzą i miejsca nie zajmują pasażerom i uprzywilejowanym również nie zajmują i nie są zagrożeniem a wyłącznie przeszkadzają kierującym pojazdy co ciekawe siedzącym w swoich kabinach . Proponuję zatrzymać zwiększającą się ilość samochodów i jeżeli wysoka cena paliwa nie zredukuje ilość ruchu zmotoryzowanego to połowę odstrzelić lub zniechęcić do jazdy przepisami i restrykcjami czy zamykaniem ulic lub zmusić do jeżdżenia rowerem . Czekamy na następne pomysły posłów ,decydentów ,urzędników aby w ramach przyjaznego państwa i unijnego członkostwa umilić i uatrakcyjnić nam życie ku zadowoleniu wszystkich . Proponuję powołać lobby samochodowe lub oficera zmotoryzowanych aby był przeciwwagą do agresywnego lobby rowerowego .A tak na marginesie panowie urzędnicy - więcej szacunku dla zmotoryzowanych bo to oni dzięki opłatom ,podatkom ,mandatom ,wydatkom - są jednym z najlepszych źródeł dochodu do powiatu ,budżetu miasta i państwa lub źródłem utrzymania wielu ludzi. Spróbuj jadąc samochodem zrobić wykroczenie ,łamać nagminne przepisy i lekceważyć prawo to prędzej czy później czujne oko stróżów prawa dostrzeże ciebie i zdyscyplinuje lub u kara .Rowerem nie musisz próbować bo robisz to bezwiednie lub celowo . Ponoć twierdzą rowerzyści ,że rower nie zabije więc może jeździć jak chce ale zapominają ,ze kierowca omijając źle jadącego rowerzystę może pójść na czołówkę z innym samochodem. Może i komuś sprawia przyjemność chodzenie po chodniku gdy ciągle lub często mkną po chodniku , lawirują między pieszymi rowerzyści ale ja nie jestem masochistą , więc w zbiorowym masochizmie nie chcę brać udziału . Panowie policjanci i strażnicy czas najwyższy nie odkręcać głów i przyjrzeć się poczynaniom rowerzystów na chodnikach i ulicach bo agresja ,chamstwo ,łamanie prawa są widziane a nie wirtualne opisywane a dziennikarzom życzę więcej obiektywizmu i mniej wazeliniarstwa dla lobby rowerowego . Jestem także rowerzystą i wstydzę się za zachowanie niektórych rowerzystów którzy niedorośli do unii i nie zmienili mentalności i nie szanują prawa.

b
bestronny obiektywnie

Słyszałem ,że we Wrocławiu dziennikarze zrobili badania pod kątem przestrzegania prawa wśród rowerzystów . Na danej ulicy naliczyli w ciągu godziny 200 przejeżdżających rowerzystów. Okazało się ,że niemal wszyscy złamali przepisy ruchu drogowego ! Rowerzyści tłumaczą się głupio ,że wszyscy łamią przepisy ale nie przyjmują do wiadomości ,że inni są karani i dyscyplinowani a oni nie. Dowodem na to twierdzenie jest to ,że dziennikarze dowiedli w czasie konsultacji z policją i strażą miejską - ewidentny brak karania i dyscyplinowania rowerzystów za wykroczenia i przewinienia. Natomiast zmotoryzowani są inwigilowani, karani i dyscyplinowani .Rowerzyści tłumaczą się ,że nie są takim zagrożeniem jak zmotoryzowani więc mogą jeździć jak święte krowy po chodnikach i ulicach . Tak jak jeżdżą agresywnie i brawurowo rowerzyści i łamią przepisy ruchu drogowego często a nawet codziennie to każdy normalny i obiektywny widzi na co dzień .Chodzenie po chodniku przy masowym wysypie rowerzystów na chodnikach nie na leży do przyjemności a ponieważ nie chcę brać udziału w zbiorowym "sadomasochizmie" pieszych dlatego protestuję .Nie wprowadzę zakazu jeżdżenia po chodniku dlatego żądam od rowerzystów przestrzegania przepisów, prawidłowego i kulturalnego zachowania oraz przewidywania na chodnikach i drogach rowerowych Rowerzyści można tak powiedzieć mają pojazd i są w ruchu i dlatego muszę wymagać od nich więcej wiedzy o ruchu drogowym i dobrego zachowania niż od pieszych .,Szaleńcza , agresywna, szybka jazda między pieszymi , dzikie lawirowanie , przeganianie ich dzwonkiem ,epitetami ,gestami jest często widziane . Pamiętajcie - na chodniku są piesi a szczególnie starcy i dzieci , osoby z psami ,osoby zamyślone czy chodzące nieprawidłowo , wychodzące z bram czy z za wiaty, niekiedy rolkarze na które trzeba zwracać uwagę i przewidywać a po potrąceniu nie uciekać bo może trzeba udzielić pomocy lub przeprosić .Rowerzyści - nie dziwicie się ,że zmotoryzowani tracą cierpliwość i zanika tolerancja was skoro sami łamiecie przepisy ,ocieracie się o lusterka lub jazda na styk obok samochodu ,wciskanie się między samochody ,zajeżdżacie drogę ,jazda lewym tzw. szybkim pasem,jazda jezdnią gdy obok jest dobra droga dla rowerów ,blokowanie jazdy samochodom poprzez wyjeżdżanie przed samochody ,słuchanie głośnej muzyki ze szczelnymi słuchawkami podczas jazdy ruchliwą ulicą , jazda pod prąd ,przejeżdżanie na czerwonym świetle nagminne .Żądacie tolerancji ,zrozumienia ,zachowania odległości a sami nie dajecie przykładu dobrego zachowania i wychowania i przestrzegania przepisów .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3