Od 10 lat czekają na remont ulicy Bzowej. Inwestycje stoją, woda w wielkich dziurach na drodze też

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Mieszkańcy ul. Bzowej od 2018 roku czekają na jej remont. Ale sprawa ciągnie się znacznie dłużej.
Mieszkańcy ul. Bzowej od 2018 roku czekają na jej remont. Ale sprawa ciągnie się znacznie dłużej. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Mieszkają w „nieswoich” domach, nie mogą sprzedać ani podzielić działek i starają się nie wjechać w latarnie, które stoją na środku drogi. Tak wygląda codzienność mieszkańców ul. Bzowej, którzy, oficjalnie, od 2018 roku czekają na jej remont. Ale sprawa ciągnie się znacznie dłużej.

Po jednej stronie dywanik z asfaltu, po drugiej - betonowe płyty. Pomiędzy nimi pełna dziur „utwardzona” radwanicka droga, która niemiłosiernie się kurzy, a gdy pada deszcz, zamienia się w bagno.

"Po protestach mieszkańców Radwanic, w roku 2019 został tu wykonany dywanik asfaltowy i odwodnienie" - opowiada nam radny Jakub Kłosiński, członek pozarządowego stowarzyszenia „Nasze Drogi”.

W trakcie trwania dwuletniego okresu gwarancyjnego mieszkańcy zapewnione mieli naprawy nawierzchni. Zima rozsadziła jednak asfalt, który dosłownie znika w oczach, a okres gwarancyjny dobiegł końca.

"Wracamy do punktu wyjścia" – podsumowuje radny.

Czekają na remont od 10 lat!

Pierwsze wzmianki o remoncie sięgają właśnie okresu protestów, czyli roku 2018. Wtedy to został wykonany wstępny podział działek zakładający przeznaczenie ich fragmentów pod budowę chodników przy Bzowej.

"Od 2018 roku projekt zagospodarowania mojej działki przewiduje, że zostaną mi zabrane dwa metry na chodniki. Ja się od tego nie odwołuję" – zaznacza Malwina Kraszewska, mieszkanka ulicy. - "W związku z tym, że wstępny projekt zakłada już jakiś podział mojej działki, nie mogę dokonać własnego, aby część ziemi odsprzedać czy zabudować. Nie mogę nawet zrobić nowego ogrodzenia, bo nie wiem, czy za chwilę nie będę musiała go przesuwać. To duży koszt."

Mieszkańcy Bzowej zamrozili więc swoje inwestycje do czasu remontu drogi, którego wciąż nie widać.

"Od 2012 roku jestem mieszkańcem tej ulicy" – mówi Maciej Szkop. - "Od tamtej pory słyszę, że drogę czeka remont. W tym roku mija 10 lat i nic tu się nie zmienia".

Do zablokowanych inwestycji dochodzi też problem dziur, które narażają mieszkańców na koszty związane z remontami aut. Zapytany o to, jak się jeździ ulicą Bzową pan Maciej odpowiada krótko: "Powoli. Te dziury to naturalne progi zwalniające".

Bzowa jest dynamicznie rozwijającą się ulicą w Radwanicach.

"Mamy tu domy jednorodzinne, ale ulicę zabudowano głównie bliźniakami i blokami, też trzypiętrowymi, w których mieszka nawet po 20 rodzin. Łatwo policzyć ile samochodów jeździ tędy każdego dnia" - mówi nam radny Kłosiński.

Jak twierdzi radny, gmina argumentuje opóźnienie w remoncie m.in. faktem, iż przy ulicy wciąż coś się buduje.

"Trudno się z tym nie zgodzić, bo taki remont może się wydawać nieopłacalny" - przyznaje Kłosiński i dodaje: - "Ale może warto pomyśleć o remoncie odcinkowym".

Pani Malwina mieszka na Bzowej od urodzenia.

"Od 30 lat ta droga wygląda niemal tak samo. Musimy mieć chodnik, bo, gdy pada deszcz, jesteśmy zalani. Przy większych opadach ludzie kładą sobie palety przed domami, aby móc się z nich wydostać. Droga nie ma również odwodnienia, co czasem powoduje zalanie ogródków, parkingów i garaży przy blokach" - mówi mieszkanka ulicy Bzowej.

"Kiedyś mieliśmy tu zrobione odwodnienie" – wspomina Mateusz Olrzyński, mieszkaniec domu wielorodzinnego. - "Wykopano rów i przysypano żwirem ale dostał się pod niego pył i odwodnienie już nie działa".

Latarnie na środku drogi

Kolejnym utrapieniem mieszkańców są latarnie uliczne. Niektóre z nich stoją dosłownie na środku drogi.

"Wynika to z faktu, że kiedyś były tu pola, później przekształcone w działki budowlane. Dlatego ustawienie latarni wygląda na przypadkowe" - wyjaśnia Jakub Kłosiński.

Według mieszkańców, plany na remont Bzowej zakładają położenie drogiej kostki brukowej. Mieszkańcy twierdzą jednak, że wystarczyłyby im płyty betonowe. "Te pierwsze, sprzed około 12 lat, które znajdują się przy osiedlu, na drugim krańcu Bzowej, położyła na własny koszt firma, która się tam mieściła. Po prostu ciężarówki, które do niej dojeżdżały, zakopywały się w błocie" – opowiada pan Mateusz.

Mieszkańcy są w desperacji i boją się, że do remontu nigdy nie dojdzie.

"Podczas spotkań z burmistrzem w 2018 roku zostało ustalone, że remont Bzowej zostanie wykonany w pełnym przekroju drogowym – z lampami, chodnikami i odwodnieniem. Od tamtej pory upłynęły 4 lata. W budżecie na ten rok zaś jest zaledwie pozycja: wykonanie projektu dla ulicy Bzowej" – wyjawia radny Kłosiński.

W związku z pytaniami o remont ulicy, gmina Siechnice wydała oficjalne oświadczenie, które opublikowane zostało na stronie urzędu. Według niego, projekt na przebudowę Bzowej był przewidziany już na rok 2017. Realizację wstrzymano ze względu na odwołanie wniesione do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, przez samych mieszkańców ulicy.

"W przypadku ul. Bzowej w Radwanicach, wykonanie prac projektowych opóźnia się z uwagi na odwołanie wniesione przez właścicieli kilku działek położonych przy tej ulicy. Do dnia dzisiejszego odwołanie nie zostało rozstrzygnięte" - czytamy w oświadczeniu.

Mieszkanka jednego z bliźniaków zlokalizowanych przy Bzowej Agnieszka Salamon, jest w tarapatach właśnie ze względu na przedłużające się rozpoznanie odwołania.

"Od 2020 roku mieszkamy w nieruchomości, za którą zapłaciliśmy, a która nie jest formalnie nasza, bo DUW rozpatruje odwołanie wniesione do zezwolenia na remont ulicy od dwóch lat " - mówi pani Agnieszka i dodaje, że problem wynika także z podziału działek. - Deweloper przed zawarciem ostatecznej umowy przeniesienia własności musi scalić działki, na których wybudowany został dom szeregowy, a następnie dokonać podziału zgodnego z położeniem lokali. Toczące się postępowanie odwoławcze przed DUW, dotyczące inwestycji drogowej ul. Bzowej, uniemożliwia przeprowadzenie postępowania dotyczącego scalenia i podziału działek. To dla nas bardzo stresująca sytuacja."

DUW potwierdza, że postępowanie odwoławcze jest w toku, ale daje nadzieję mieszkańcom. "Obecnie prowadzone jest postępowanie odwoławcze od decyzji starosty o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej pn. "Rozbudowa i przebudowa ulicy Bzowej w Radwanicach". Inwestorem powyższego zamierzenia jest zarządca drogi, burmistrz Siechnic. Rozstrzygnięcie w sprawie zapadnie najpóźniej do końca stycznia 2022 roku" – deklaruje urząd.

Dla mieszkańców najważniejsze jest, by pojawił się choć projekt, który da nadzieję na remont.
"Mamy nadzieję, że kiedyś przejdziemy po Bzowej suchą stopą i nie będziemy musieli martwić się bagnem w garażach i na podwórkach" – podsumowuje pan Mateusz.

Mieszkańcy ul. Bzowej od 2018 roku czekają na jej remont. Ale sprawa ciągnie się znacznie dłużej.

Od 10 lat czekają na remont ulicy Bzowej. Inwestycje stoją, ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Max
No ale o co chodzi. Skoro sprawą zajął się Pan Radny Kłosiński, bez wątpienia przez wiele lat najwybitniejszy na Dolnym Ślasku polityk Partii Ruch Palikota, to sprawa musi zmierzać do rychłego rozwiazania po mysli ubogich proletariuszy którzy pobudowali sobie w Radwanicach swoje skromne, liche i ubogi domeczki.
G
Gość
Sutryk pozdrawia :) elo!
R
RaperZbzowej
Uważam, że w 1szej kolejnosci powinni qyremontowac . UL.MELIORACYJNA w Radwa icach. Ludzie 50 lat płacą tam podatki, a jeżdżą po dziurach. Ps. Kto kojarzy gejusa, co lazi wzdłuż wałów w Radwanicach w samych szortach i kaloszach i tylko wkurza psy?
G
Gość
Podziękujcie Dudkiewiczowi i jego Radzie Miasta. To oni uchwalili uchwałę o prywatnych drogach. Sama się zastanawiam jak to miasto będzie wyglądało za 10 lat ( stan tych prywatnych dróg). Hahaha. Już widze jak Polacy współużytkownicy drogi prywatnej ją remontują. Polskie dziadostwo.
G
Gość
24 stycznia, 15:50, Raff ®️:

Na a co .

Jak na . ulicy Blacharskiej chcieliśmy remont to musieliśmy się zrzucić po trzy tysiące od mieszkania aby 150metrow drogi zbudować.

Szkoła korzysta nie płacila ogrody działkowe korzysta nie płacilli tylko mieszkańcy.

Ale jak na ulicy Lakierniczej mieszka wieki pan od sutryka (droga zaślepiona aby było cicho) to miasto remoncik zrobiło w moment.

Kiedy ktoś pogoni tą szajkę co od 22 lat okrada mieszkańców

pogonić mozesz ty sam, nie wystraczy tylko narzekanie którego nikt nie słucha.

R
Raff ®️
Na a co .

Jak na . ulicy Blacharskiej chcieliśmy remont to musieliśmy się zrzucić po trzy tysiące od mieszkania aby 150metrow drogi zbudować.

Szkoła korzysta nie płacila ogrody działkowe korzysta nie płacilli tylko mieszkańcy.

Ale jak na ulicy Lakierniczej mieszka wieki pan od sutryka (droga zaślepiona aby było cicho) to miasto remoncik zrobiło w moment.

Kiedy ktoś pogoni tą szajkę co od 22 lat okrada mieszkańców
G
Gość
24 stycznia, 11:21, Gość:

To wina Tuska i Sutryka zapewne.

24 stycznia, 12:06, Gość:

Żaden z nich nie jest we władzy gminy Siechnice.

A Sutryk .. też mam ulice co ma stan sprzed II wojny światowej ... że koła można pogubić. A osiedli pobudowali że ho ho .. taki standard gospodarności w Polsce. Cieszcie się że nie macie max stawek podatku od nieruchomości.

Podobnie mieli na Jagodnie. Na to to gmina musiała już wybudować ... czekali ho ho .... 10 lat. A tam o wiele więcej mieszkańców ... Wrocław o wiele bogatszy. i łączniki ze starą drogą .... dalej zdarzają się gruntowe.

G
Gość
24 stycznia, 11:19, Gość:

77 lat od zakończenia IIw.św. - polskie drogi

24 stycznia, 11:59, Gość:

E w USA nieutwardzona droga na wiosce to żadna rzadkość.

Wioska tam to od głównej asfalt mają tylko te po szerokości o jedną przecznice. Jak ktoś się wybudował przy drodze gruntowej ... to tak ma i pewnie do końca życia tak będzie miał.

G
Gość
24 stycznia, 11:21, Gość:

To wina Tuska i Sutryka zapewne.

Żaden z nich nie jest we władzy gminy Siechnice.

A Sutryk .. też mam ulice co ma stan sprzed II wojny światowej ... że koła można pogubić. A osiedli pobudowali że ho ho .. taki standard gospodarności w Polsce. Cieszcie się że nie macie max stawek podatku od nieruchomości.

G
Gość
24 stycznia, 11:19, Gość:

77 lat od zakończenia IIw.św. - polskie drogi

E w USA nieutwardzona droga na wiosce to żadna rzadkość.

G
Gość
To wina Tuska i Sutryka zapewne.
G
Gość
77 lat od zakończenia IIw.św. - polskie drogi
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie