Od 0:2 do 4:2. Śląsk przegrywa z obrońcami Pucharu

Piotr Janas
Śląsk Wrocław przegrał z Arką w Gdyni 2:4 w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Po pierwszej połowie wrocławianie prowadzili 2:0, ale po przerwie stracili dwa gole i do wyłonienia zwycięzcy potrzeba była dogrywka. W niej gdynianie strzelili kolejne dwie bramki i to oni zagrają w 1/8 finału.

W ostatnim meczu 1/16 finału Pucharu Polski obaj trenerzy dali pograć rezerwowym. Szkoleniowiec Arki Leszek Ojrzyński w stosunku do ostatniego meczu ligowego dokonał aż 10 zmian! Ze składu, który w poniedziałek mierzył się z Koroną Kielce, pozostał tylko prawy obrońca Damian Zbozień.

Jan Urban z kolei dał zadebiutować w bramce Śląska Jakubowi Słowikowi, w pomocy od pierwszych minut zagrał młodziutki Adrian Łyszczarz (Michał Chrapek pauzował za kartki), a w ataku Marcina Robaka zastąpił Arkadiusz Piech. Reszta składu pokrywała się z tym, który wyszedł na mecz z Piastem w Gliwicach.

Pierwsze minuty były dość wyrównane, z lekkim wskazaniem na Arkę. Gospodarze byli konkretniejsi i dwa razy poważnie zagrozili bramce Słowika, ale były golkiper Pogoni Szczecin nie dał się zaskoczyć. Najpierw wybronił strzał głową z bliskiej odległości Rafała Siemaszki, a potem dobrze sparował uderzenie z rzutu wolnego Mateusza Szwocha.

Śląsk przycisnął dopiero w końcówce pierwszej połowy, ale za to od razu skutecznie. Najpierw w 42 min wynik otworzył Mariusz Pawelec. Stoper WKS-u zdobył gola swoim firmowym zagraniem, czyli... wślizgiem. Wykorzystał w ten sposób centrę Augusto z rzutu rożnego.

Zaraz potem gdynianie wznawiając grę od środka boiska wycofali piłkę do własnego bramkarza, a stosujący wysoki pressing goście zmusili Krzysztofa Pilarza do błędu. Bramkarz Arki nie miał do kogo zagrać, przez co wdał się w drybling z Arkadiuszem Piechem, co skończyło się to dla niego tragicznie. Wychowanek Polonii Świdnica wyłuskał mu futbolówkę i skierował ją do pustej już bramki. Nokaut. Arka - Śląsk 0:2.

Ojrzyński w przerwie nie trzymał swoich piłkarzy zbyt długo. "Arkowcy" po ok. 10 min wrócili na boisko i tam czekali na "Wojskowych". Widać było, że chcą jak najszybciej zmazać plamę, którą pozostawili po sobie w końcówce pierwszej odsłony.

Wrocławianie po przerwie początkowo nie forsowali tempa i starali się kontrolować przebieg gry, choć to Arka miała przewagę w posiadaniu piłki. Kontaktowego gola "żółto-niebiescy" zdobyli - a jakże - po stałym fragmencie gry. W 63 min Szwoch zacentrował z rzutu rożnego na bliższy słupek, a tam pozostawiony bez krycia Zbozień wlał nadzieję w serca miejscowych kibiców.

Na ich szczęście Arka niemal tak szybko jak straciła dwa gole, tak szybko doprowadziła do wyrównania. W 66 min Siemaszko łatwo ograł Igrosa Tarasovsa w polu karnym Śląska i płaskim strzałem posłał futbolówkę do siatki.

Niesieni dopingiem gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę i co rusz gościli pod polem karnym Słowika. Wrocławianie momentami bronili się wręcz desperacko. Brakowało kogoś, kto przytrzymałby piłkę w środku pola lub na połowie rywali, dlatego Urban postanowił ściągnąć Łyszczarza i posłać do boju Marcina Robaka.

Na niewiele się to zdało, bo w dalszym ciągu to Arka parła do przodu. Jej piłkarzom brakowało jednak zimnej krwi przy wykańczaniu akcji i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

W niej prowadzenie gospodarzom dał przepięknym strzałem zza pola karnego Yannick Sambea Kakoko. Były piłkarz Miedzi Legnica w 102 min nie dał najmniejszych szans wyciągniętemu jak struna Słowikowi. Przyjezdni za wszelką cenę chcieli wyrównać, przez co narazili się na kontrę, po której Siemaszko "szczupakiem" ustalił wynik na 4:2.

Arka w 1/8 finału zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Śląsk może już skupić się tylko i wyłącznie na rozgrywkach ligowych.

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olo
Nędzny klubik , bidny zarząd więc czego się spodziewać po odpadnięciu z pucharów , spadku z ekstraklasy. Jestem za. I wypad dreptaki.
m
mb
Udają , że grają
W
Ww
Dla pana urbana
k
kaz
żenada wstyd i hańba grupa frajerów ma kibiców za nic wybierałem się na mecz ale mam ich w d****
R
RudeBoy
Po prostu wstyd i rozczarowanie Urban to słaby trener który nie ma wizji drużyny Trochę posiedział w Hiszpanii naogladał sie ich stylu gry i teraz próbuje uczyć tiki taki zawodników którzy w większości są typowymi fizolami W ekstraklapie nie ma miejsca na finezję ty sie gra siłowo prosto
D
Do boju WKS
Ważne żeby we wtorek wygrali w lidze.
J
Jan Hudek
Wyraźnie brakuje kreatora gry.Takie ciągotki widać u Augusto więc dlaczego nie spróbować?Na bezrybiu i rak ryba.A może pan trener oczekuje na kogoś z Realu Madryt?
J
Jan Hudek
ale arbiter był wiernym zawodnikiem Arki.Ale czy to było z miłości czy innych pobudek tego nie wiemy.
w
wojak5036
Czegos tutaj nie rozumie.Slask pozbywa sie 14 pilkarzy z ktorych kilku mozna bylo sookojnie zatrzymac a nie plakac teraz ze jest krotka lawka rezerwowych.Sciagnieto do klubu NAZWISKA ktore jak na razie nic nie graja./ ile im trzeba dac czasu na zgranie-rok? / Z Urbana jest moze troche lepszy trener niz ja.Podziwiam L.Ojrzynskiego z Arki bo choc nie ma EKSTRA nazwiska to potrsfi zaszczepic swoim zawidnikom ambicje i charakter w grze.Urban tylko PLAKAC potrafi jsk to mu zle.Lza sie w oku kreci na wspomnienie Oresta Lenczyka.Precz z Urbanem nim bedzie za pozno...trzeba bylo brac I.Msmrota - trenera z regionu.
s
sylas
dokładnie, żal na to patrzeć, po prostu szlag człowieka trafia i na taki syf idzie 10 baniek ! Ja już wolę chodzić na babeczki - koszykarki ze Ślęzy Wrocław (przynajmniej coś grają i zdobyły złoto) czy siatkarki Impela Wrocław, nawet na ta ręczną w drugiej lidze szczypiorniaka niż na tych patałachów z Oporowskiej!!
s
szparka dynia
Podłożyli nam świnie, to było ukartowane.
T
Tim
Śląsk jak zwykle włożył mało ambicji w grę. Drabinka pucharowa tak się ułożyła , że można było myśleć o finale. Śląsk nie ma pomocy a ściąga się obrońców którzy grają b.słabo. Coraz gorzej ...
m
misiek
Druzynka leni pospolitych , 'przygotowanych" do gry przez wybitnego menago.....litości. Człapanie przez całe 120 minut , na tle prącej non stop do przodu Arki. Wyczyny Tarsovsa ( drugi gol), Celebana ( czwarty) można smiało wycenić na po 1500 PLN/m-c. Po przerwie towarzystwo "na luźnej szelce"....motywacja trenera rewelacyjna. Jeżeli nie pojawi tu się trener , który od strony pracy i kondycji ogarnie ( i przetrzebi) to towarzystwo, 5 tys na meczu miernot będzie wyczynem. Bat i do roboty patałachy!!!!!!
W
Wrocławianin
Ty nawet kmiocie napisac słowa na CH nie umiesz. Widać właśnie jakie 0 chodzą na wukaesy
W
Wrocławianin
60 000 tys? Dobrze, że już wakacje się kończą, bo debili jak widać nie brakuje
Dodaj ogłoszenie