Nowy rozkład Kolei Dolnośląskich. Sporo zmian

Marcin Kruk
Pawel Relikowski / Polska Press
Koleje Dolnośląskie wprowadziły od 15 marca 2020 r. nowy rozkład jazdy. Pasażerowie pociągów powinni sprawdzić godziny odjazdów „swoich” składów. Warto zapoznać się ze zmianami, bo jest ich sporo – niektóre na cały czas obowiązywania rozkładu, inne - tylko czas zaplanowanych remontów.

Najważniejsze zmiany w rozkładzie

  • W Smolcu nie będzie zatrzymywał się pociąg nr 69221 w dniach 23 – 26 marca. Normalnie ten pociąg relacji Bielawa Zachodnia – Wrocław Główny zatrzymuje się w tej miejscowości o godz. 16.56.
  • Pociąg przyspieszony nr 69120, Lubań Śl. – Wrocław Gł. (przyjazd 7:24), na odcinku Legnica – Wrocław Główny będzie pociągiem osobowym, zatrzymujący się na każdym przystanku. W efekcie, dojedzie do Wrocławia o godzinie 7:48, czyli 24 minuty później niż obecnie.
  • Pociąg osobowy nr 69510, Lubin – Wrocław Gł. (przyjazd 7:45) na odcinku Legnica – Wrocław Główny będzie pociągiem przyspieszonym. W efekcie, dojedzie do Wrocławia o godzinie 7:26, 19 minut wcześniej niż w obecnym rozkładzie.
  • Pociąg osobowy nr 69234, Szklarska Poręba – Wrocław (przyjazd 9:35) będzie kursował na odcinku Jaworzyna Śląska – Wrocław Główny jako pociąg przyspieszony. Z powodu ograniczonej przepustowości spowodowanej pracami remontowymi PKP PLK dojedzie jednak 6 minut później niż w tej chwili, czyli o 9:41.

Wraz z nowym rozkładem pojawiły się nowe połączenia

  • Kąty Wrocławskie – Wrocław Główny i z powrotem w dni robocze 9 dodatkowych par pociągów,
  • Wrocław Główny – Oleśnica, odjazd godz. 4:34, przyjazd 5:09, pociąg kursuje w dni wolne od pracy,
  • Oleśnica – Wrocław Główny, odjazd godz. 5:20, przyjazd 6:00, pociąg kursuje w dni wolne od pracy,
  • Wrocław Główny – Legnica, odjazd godz. 23:45, przyjazd 0:45, pociąg będzie jeździł od 3 kwietnia 2020 r. w piątki,
  • Wrocław Główny – Wałbrzych Miasto, odjazd godz. 14:27, przyjazd 15:27, rozpocznie kursowanie od 19 kwietnia 2020 r., będzie jeździł w niedziele,
  • Wałbrzych Miasto – Wrocław Główny, odjazd godz. 15:36, przyjazd 16:37, będzie jeździł od 19 kwietnia 2020 r. w niedziele,
  • Wrocław – Wałbrzych – Mezimesti – Adrspach: połączenie na tej trasie zostało wznowione.

Kolejowa komunikacja zastępcza:

  • Świdnica – Dzierżoniów/Bielawa Zach, zacznie funkcjonować od 30 marca do 2 kwietnia,
  • Oleśnica/Grabowno Wielkie – Krotoszyn, zacznie funkcjonować od 1 do 30 kwietnia,
  • Wałbrzych Miasto – Głuszyca/Kłodzko Miasto, zacznie funkcjonować od 1 kwietnia do 13 czerwca.
  • Świebodzice – Wałbrzych Miasto, zacznie funkcjonować od 1 kwietnia do 13 czerwca. Koleje Dolnośląskie informują, że zmiany na tym odcinku dotyczą dwóch popołudniowych par pociągów relacji Wrocław Główny – Wałbrzych Miasto. Po wejściu w życie ograniczeń połączenie z Wrocławia do Wałbrzycha będzie łączone: pasażerowie ze Świebodzic będą przewożeni stacji Wałbrzych Miasto. W kierunku do Wrocławia połączenie będzie skrócone. Pociąg będzie wyjeżdżał ze Świebodzic, ale pomiędzy stacjami Wałbrzych Miasto i Świebodzice nie będzie komunikacji zastępczej.
  • Międzylesie – Lichkov: z powodu remontu torowisko będzie zamknięte i od 23 marca do 9 kwietnia Koleje Dolnośląskie uruchomią komunikację autobusową za wszystkie swoje pociągi jeżdżące na tym odcinku.

Z powodu remontu linii 286 na odcinku Wałbrzych Główny – Głuszyca:

  • pociąg osobowy nr 69836, Legnica – Kłodzko Główne (przyjazd 13:49): od 1 kwietnia do 13 czerwca będzie skrócony i zakończy bieg na stacji Kamieniec Ząbkowicki. Ważna informacja jest taka, iż pociąg zachowuje skomunikowanie do Kłodzka.
  • pociąg osobowy nr 69813, Kłodzko Główne (odjazd 12:55) – Legnica: od 1 kwietnia do 13 czerwca będzie skrócony o odcinek Kłodzko Główne – Kamieniec Ząbkowicki i z tej drugiej stacji rozpocznie swój bieg do stacji docelowej. Pasażerowie podróżujący z Kłodzka będą mieli do dyspozycji skomunikowane z tym pociągiem połączenie do Kamieńca Ząbkowickiego.
  • pociąg osobowy nr 69844, Bielawa Zachodnia – Kłodzko Główne (przyjazd 19:43): od 30 marca do 13 czerwca będzie miał skróconą trasę, kończąc bieg na stacji Kamieniec Ząbkowicki, z zachowaniem skomunikowania do Kłodzka.

Dodatkowo, od 24 marca do 24 kwietnia na odcinku Kralovec – Trutnov ze względu na zamknięcie po stronie czeskiej, przewozy nie będą realizowane w żaden sposób. Zaplanowane na odcinku Sędzisław – Kralovec (i z powrotem) pociągi, będą kursować dopiero od 24 kwietnia w liczbie czterech par pociągów w relacji Sędzisław – Trutnov (i z powrotem).

Nowy rozkład będzie obowiązywał do 13 czerwca 2020 r.

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Komentarze 59

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan z Warszawy

Wsiocław nie potrzebuje pociągów. Ludzie są tu zbyt biedni, a Dolny Śląsk nie będzie ciągle finansował im promocji do wszystkich okolicznych wioch. A tabor przerzucić na linie turystyczne do Lwówka, Karpacza, Kowar czy Świeradowa, gdzie jest mnóstwo bogatych turystów, zaś mieszkańcom też powodzi się dużo lepiej.

J
Jacek Kazmierczak

Wbijcie sobie do łba tępe gówniarze, że żadnej kolejki do Sobótki nie będzie. Mieszkańcy Dolnego Śląska nie będą finansować kolejnych bieda promocji dla kmiotów z Wsiocławia, których nie stać na bilety kolejowe. Natomiast zostanie wyremontowana linia kolejowa do Lwówka Śląskiego, bo potrzebują jej mieszkańcy i jest dużo atrakcyjniejsza turystycznie niż jakaś linia do Wsiobudki po krzakach. Zajarzyłeś tępoto? To przestań spamować wszystkie portale swoją zasraną Sobótką!

G
Grzegorz Koleś

Wsioki z Wrocławia jak przyjeżdżają do Jeleniej Góry to wszędzie syf zostawiają.W restauracjach,w parkach i wszędzie gdzie się nie pojawią.Co to za bydło,kto je spłodził?

e
egon

Zablokujcie komentowanie notoryczny syf przez zjeboow z wsiocławia pod 45 artykulami o kolei jest odrazajaca

b
byłem!

Zachęcony komentarzami pojechałem do tego całego Drezna pół roku temu. Niedziela wydawałoby się szczyt turystyczny. Na pokładzie dwoje dziadków z jakiejś przesiadki, ja i kierpoć. Na początek wyjeżdżaliśmy z Wrocławia przez coś w rodzaju wysypiska, trawsko wymieszane ze śmieciami. Chojnów, Pieńsk pozarastane perony, w Pieńsku pies na peronie chciał zagryźć konduktora mały agresywny kundel, chyba nikt tam nie chodzi. Bolesławiec z perspektywy wiaduktu ni rów to ni ściek, jakaś brudna maź płynie, widoki żadne. Wiadukt w Pilchowicach albo linia do Szklarskiej bez porównania ciekawsza. Zgorzelec myślałem że to jakiś slums. Waląca się ruina, miejscowe żule obrzucają butelkami pociąg. Kierpoć nawet nie czekał na rozkładową godzinę odjazdu. Obok poniemieckie szroty pościągane za grosze. Węgliniec wsiadł jakiś burak chyba kolejarz, poszedł się przywitać z kierpociem - jakiś podstarzały grzyb, na mordzie wypisane że pracował na kolei. Wcisnął mu chyba 2 złote, biletu nie dostał bo i po co. Wrocław Nowy Dwór to nie dwór tylko chlew, jakieś dzieci koło przejazdu kolejowego, na peronie jakiś MK o wyglądzie lekko upośledzonego z aparatem biegał raz z jednej raz z drugiej strony. Zebrzydowa dziadki wysiedli (mówili, że na grzyby, ale w lutym?), pod dworcem pełno łebków 15-16 lat z piwskiem, rzucanie k... h..., jakieś wyzwiska w stronę kolejarza i zaczepki dziaków.

Jędrzychowice wsiadły 2 osoby z rowerami, kier nawet do nich nie podszedł. Zagadałem ich bo siedziałem na środku szynobusu, mówili że jadą do Goerlitz po coś do picia bo od Zgorzelca darmowo. Goerlitz wysiadam na chwilę, zresztą jako ostatni pasażer (w sumie byłem już tylko ja i dwaj rowerzyści). Robię zdjęcie to jeszcze kierpoć stara fleja, koszula rozchełstana niemyty od tygodnia coś do mnie burczy klnie wyśmiewa. Niemcy stoją na peronie, cóż mogę powiedzieć - wstyd. Dalej juz nie jechałem, odechciało mi się. Poszedłem na miasto zobaczyć co tam fajnego. Za mną na każdym kroku oglądanie się, chyba dawno tu nikogo z plecakiem nie widzieli. Miasto jak miasto, może kiedyś było ładne, teraz dziura zabita dechami. Kto mógł to wyjechał. Z powrotem wróciłem pieszo przez most. Cały Zgorzelec narąbany, po bramach pełno ludzi z piwskiem,

na stacji i przy rampie królowało tanie wino. Br[orbaźliwe]e elewacje, odrapane domy, śmieci dokoła, brud. Wychodząc koło dworca ktoś rzucił w

moją stronę i rowerzystów butelkę. Pod dworcem pełno rozkładów busów, nawet w niedzielę jeżdżą. Czekali na te autobusy ludzie. Porozmawiałem z

miejscowymi mówią że tymi pociągami do Drezna jeżdżą tylko konduktorzy i czasem jakiś Niemiec jak się zgubi. Olałem pociąg mimo że miałem

turystyczny i wróciłem PKS przez Jelenią Górę za podobne pieniądze. Osobliwa przygoda ale nikomu bym nie polecił jazdy na to zadupie.

E
Ethan Hunt z sadzawki

Mission Impossible 7, czyli Jak Piotr Rachwalski zwany Samochwalskim uratowal przed wysadzeniem w powietrze najwyższy w Polsce most kolejowy nad zalewem Pilchowickim na linii z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego. Tej samej linii, na której wcześniej jako prezes KD własnoręcznie zlikwidował wszystkie pociągi. O co więc chodzi? Po co panu Piotrowi most bez pociągów? Zapraszam do artykułu:

"Były prezes Kolei Dolnośląskich, Piotr Rachwalski podał informacje o tym, że zabytkowy most kolejowy nad jeziorem Pilchowickim - na potrzeby hollywoodzkiej produkcji filmowej - ma zostać wysadzony w powietrze. Za nim powielił to m. in. prezes stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze”, Jan Mecwel, a także były poseł PO Piotr Misiło. To fake news – zapewnia PKP.

Były prezes Kolei Dolnośląskich we wpisie na Facebooku stwierdził, że ma „oficjalne potwierdzenie – zabytkowy most ma zostać wysadzony w czasie realizacji hollywoodzkiej produkcji”. Chodzi o Piotra Rachwalskiego, który w styczniu zeszłego roku, decyzją Rady Nadzorczej spółki przestał pełnić obowiązki prezesa zarządu Kolei Dolnośląskich.

„PKP PLK wyraziła podobno zgodę na wysadzenie mostu kolejowego nad zalewem Pilchowickim na linii Jelenia Góra – Lwówek Śląski. Tak, tego najwyższego w Polsce. Most ma zostać ponoć wysadzony dla potrzeb produkcji filmowej z makietą pociągu. Produkcja amerykańska, za to przy okazji coś chce też tam nakręcić też nasz reżyser (Kolski). Producent filmu zadeklarował, że zapłaci PKP PLK 2 miliony zł na odbudowę tego mostu (przy czym szacunkowy koszt odtworzeniowy to 20 - 30mln zł)” – napisał Rachwalski.

Taką informację podali też Jan Mencwel i Piotr Misiło. - Nie, to się nie dzieje (…) zabytkowy most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim ma zostać wysadzony w powietrze w ramach Hollywoodzkiej produkcji filmowej. Zgodę wydało PKP PLK. Podajcie dalej – zatrzymajmy to szaleństwo!” – pomstuje szef warszawskiej organizacji „Miasto Jest Nasze”.

Jego wpis podał dalej był poseł PO Piotr Misiło. „Czy to prawda?” – zwrócił się do premiera Morawieckiego. „Jeśli tak, to przynajmniej wiecie już jak wysadzić z siodła prezesa NIK”.

Zwróciliśmy się o komentarz w tej sprawie do rzecznika prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych. Jak informuje Mirosław Siemieniec, żadnej umowy z firmą produkcyjną na realizację zdjęć nie podpisano, nie ma też mowy o jakimkolwiek wysadzaniu mostu.

– Jak ktoś rozpuszcza takie sensacyjne plotki, niech pokaże dowody, bo tak to mamy słynną czarną teczkę Tymińskiego – mówi w rozmowie z portalem tvp.info."

https://www.tvp.info/47203032/zabytkowy-most-zostanie-wysadzony-w-powietrze-to-fake-news-wieszwiecej

G
Grzegorz Koleś

Wsioki z Wrocławia jak przyjeżdżają do Jeleniej Góry to wszędzie syf zostawiają.W restauracjach,w parkach i wszędzie gdzie się nie pojawią.Co to za bydło,kto je spłodził?

K
Kamil Styrna

Nie jestem ani z Wrocławia ani ze Świdnicy. Ale na zmianę mieszkam w obu miastach. Krótka piłka; Wrocław to główny śmietnik dolnośląskiej ziemi. Brud, smród, prostactwo. Nie wielu zostało rodowitych wrocławiaków. Miłych, kulturalnych i przede wszystkim inteligentych. Większość to hołota z zabużańskich wsia. Pato-kołchoz. Wstyd mieć taką stolicę województwa.

w
wieprz ze Świniar

Wrocławianie oczekują bazaru, gdzie można kupić tanią marchewkę, używane portki i różne klamoty z szabru, a nie dworca. I tak nikogo tu nie stać na bilety na pociąg.

M
Marcin Medyk

Dlatego wszystkie tory kolejowe we Wrocławiu powinny być zlikwidowane. Nie byłoby takich wypadków. Barachło zza Buga wciąż przyzwyczajone jest do furmanek i wozów konnych, a nie szybkich pociągów.

A
Anka Trzebniczanka

Marszałek, czy ty jesteś normalny człowieku? Ludzie się wyprowadzają z Wrocławia bo mają serdecznie dość stania w korku... A tu kolejne reaktywacje linii kolejowych się szykują. szybciej dojadę busem do Trzebnicy niż twoim śmierdzącym pociągiem

b
bekacz

Wsiocław Wsiebodzki - Wsiobudka - Wsidnica. Znacie gdzieś kolej "aglomeracyjną", która łączyłaby trzy wioski? To nadaje się jedynie do Księgi Rekordów Guinessa :DDDD

P
Pan z Warszawy

Wsiocław nie potrzebuje pociągów. Ludzie są tu zbyt biedni, a Dolny Śląsk nie będzie ciągle finansował im promocji do wszystkich okolicznych wioch. A tabor przerzucić na linie turystyczne do Lwówka, Karpacza, Kowar czy Świeradowa, gdzie jest mnóstwo bogatych turystów, zaś mieszkańcom też powodzi się dużo lepiej.

J
Jacek Kaxmierczak

Wbijcie sobie do łba tępe gówniarze, że żadnej kolejki do Sobótki nie będzie. Mieszkańcy Dolnego Śląska nie będą finansować kolejnych bieda promocji dla kmiotów z Wsiocławia, których nie stać na bilety kolejowe. Natomiast zostanie wyremontowana linia kolejowa do Lwówka Śląskiego, bo potrzebują jej mieszkańcy i jest dużo atrakcyjniejsza turystycznie niż jakaś linia do Wsiobudki po krzakach. Zajarzyłeś tępoto? To przestań spamować wszystkie portale swoją zasraną Sobótką!

s
sołtys Sobótki

Bierzcie przykład z Sobótki. Zburzyć wszystkie dworce kolejowe we Wrocławiu, żeby wrocławianie żyli w spokoju i bez kłótni, czego szczerze wszystkim mieszkańcom Wrocławia życzę.

Dodaj ogłoszenie