Nowoczesna rehabilitacja na bazie technologii kosmicznej

Marek Koszczyński
Fot. Agnieszka Wira, foto futura
ExoLimbs to wrocławski start-up, który dzięki nowoczesnej ortezie własnej konstrukcji, chce pomóc uaktywniać osoby z niepełnosprawnością kończyn stawów dolnych.

Problemy ze stawami kończyn dolnych a zwłaszcza kolanowym, mogą dotyczyć każdego – zarówno sportowców wyczynowych, niepełnosprawnych, jak i zwykłych ludzi. Statystki podają, że na świecie aż co czwarta osoba boryka się z urazami lub zwyrodnieniami stawu kolanowego.

Rehabilitacja stawu kolanowego pacjentów po urazach, zwyrodnieniach bądź z ubytkami neurologicznymi jest procesem trwającym najczęściej od 4 do 12 miesięcy. W czasie rekonwalescencji wykorzystywane jest wiele urządzeń medycznych, które umożliwiają pacjentowi powrót do zdrowia.

– Orteza to mobilny robot umożliwiający każdemu dostęp do nowoczesnej rehabilitacji. Urządzenie pozwala zoptymalizować proces usprawniania, a to przekłada się na skrócenie rekonwalescencji, zmniejszenia niepełnosprawności i efektywniejsze wykorzystanie pracy terapeuty, znacznie ograniczając koszty leczenia – mówi Maciej Wysocki, współzałożyciel start-upu ExoLimbs.

Urządzenie wyróżnia innowacyjna funkcjonalność

ExoLimbs bazuje na idei egzoszkieletu znanego ze współczesnych filmów science fiction, który ma wspomagać pracę i rehabilitację poszczególnych stawów. Jest to możliwe poprzez wspomaganie wykonania ruchu o określoną siłę. To o jaką konkretnie siłę w danych przypadku chodzi, określa się w zależności od wartości sczytywanych sygnałów mięśniowych i danych z czujników. Zebrane podczas terapii dane biomedyczne orteza przesyła do oprogramowania, które pozwala na ocenę postępów rehabilitacji i utworzenie indywidualnego planu terapii.
Urządzenie wspomaga wykonywanie odpowiednich ćwiczeń bez nadzoru specjalisty – co oznacza, że taka orteza znajdzie zastosowanie także w warunkach domowych.

W porównaniu z obecnie stosowanym sprzętem rehabilitacyjnym ortezę ExoLimbs wyróżnia znacznie większa funkcjonalność. Łączy ona bowiem w sobie trzy niezależne urządzenia wspomagające rehabilitację – stabilizator ortopedyczny, urządzenie diagnostyczne i robota rehabilitacyjnego. Pozwala to na przeprowadzenie kompleksowych działań, a samą rehabilitację czyni tańszą i skuteczniejszą oraz bardziej mobilną – umożliwiając wspomaganie ruchu także poza zakładem rehabilitacyjnym.
– Wraz z rozwojem produktu zamierzamy niepełnosprawnym ułatwić poruszanie się w warunkach domowych, a w przyszłości także na krótszych trasach po mieście, co jest bardzo ważne dla osób zmagających się z wykluczeniem społecznym – mówi Maciej Wysocki.

Doświadczony zespół związany z politechniką

Nad częścią biznesową start-upu czuwają Maciej Wysocki i Robert Stachurski. To oni skompletowali zespół, składający się ze specjalistów w branży technologicznej.

Głównym inżynierem i technicznym mózgiem projektu, jest Szymon Dzwończyk – konstruktor łazików marsjańskich, które przez lata wygrywały prestiżowe konkursy organizowane przez NASA, a także innych projektów z zakresu inżynierii kosmicznej.
Drugim mechanikiem jest Dorota Budzyń, która razem z Szymonem odpowiada za całą część mechaniczno-konstrukcyjną. Wszyscy członkowie zespołu to studenci i absolwenci Politechniki Wrocławskiej.
Mentorem projektu w zakresie fizjoterapii jest Stefan Okurowski, kierownik Zakładu Rehabilitacyjnego Akson. Okurowski znany jest na świecie przede wszystkim dzięki sukcesowi przeszczepu komórek glejowych – jego pacjent po przerwaniu rdzenia kręgowego odzyskał sprawność.

Kiedy orteza pojawi się na rynku

Naukowcy już niedługo rozpoczną testy urządzenia z pacjentami. Konstruktorzy mają nadzieję, że w ciągu 2 lat zakończą prace badawczo-rozwojowe, a ich urządzenie przejdzie certyfikację medyczną. Wtedy nastąpi uruchomienie własnej linii produkcyjnej oraz rozpoczęcie sprzedaży na rynek globalny – przede do wszystkich krajów rozwiniętych i do USA.
– Wdrożenie sprzętu medycznego jest procesem znacznie bardziej czasochłonnym niż ma to miejsce na przykład w branży IT – wymaga certyfikacji medycznej, badań klinicznych itd. – tłumaczy Maciej Wysocki.

Przypomnijmy, że wrocławski ExoLimbs ma za sobą polski finał prestiżowego konkursu Chivas The Venture dla start-upów odpowiedzialnych społecznie, których rozwiązania mogą realnie zmienić świat.

Zdobył także wyróżnienie na Międzynarodowej Konferencji Roboty Medyczne 2016 w Fundacji Rozwoju Kardiochirurgi im. prof. Zbigniewa Religi w Zabrzu w specjalnej sesji konkursowej dla młodych naukowców.

– Na razie finansujemy się sami, ale przy skali prac powoli zmuszeni jesteśmy do poszukiwań finansowania zewnętrznego. Prowadzimy już rozmowy w tej sprawie z funduszami inwestycyjnymi i inwestorami prywatnymi – wyjaśnia Maciej Wysocki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie