Nowe łagodzenie obostrzeń: pójdziemy do fryzjera i restauracji

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Salony fryzjerskie mogą zostać otwarte w połowie maja
Salony fryzjerskie mogą zostać otwarte w połowie maja dariusz bloch/polska press
Udostępnij:
W drugiej połowie maja rząd pozwoli na otwarcie zakładów fryzjerskich? Tak zasugerowała dziś rano w rozmowie w radiu RMF FM wicepremier Jadwiga Emilewicz. „Mam nadzieję, że w drugiej połowie maja będziemy mogli poprawić fryzurę” – powiedziała wicepremier.

Od kilku tygodni rząd luzuje sanitarne restrykcje, które wprowadził w marcu. Działają już – choć w ograniczonym zakresie – galerie handlowe. Rozluźniono restrykcje dotyczące poruszania się, korzystania z boisk czy kortów. Działają już – przynajmniej niektóre – żłobki i przedszkola (te wrocławskie w większości ruszą 11 maja).

Wciąż jeszcze jednak nie są czynne m. in. zakłady fryzjerskie czy restauracje. Koleje etapy „odmrażania” gospodarki i w ogóle życia publicznego są uzależnione od sytuacji z epidemią. Przede wszystkim od liczby nowych zakażeń.

- Mam nadzieję, że w drugiej połowie maja będziemy mogli poprawić fryzurę - powiedziała w sobotę wicepremier Jadwiga Emilewicz. Salony fryzjerskie miałyby zostać jednak otwarte pod pewnymi warunkami - chodzi o zapewnienie dwóch metrów odstępu między klientami oraz umawianie się na godziny, tak by ludzie nie przebywali w poczekalni. Nie wiadomo, jak rozwiązana zostanie kwestia maseczek - przebywanie w nich u fryzjera może być niewykonalne. Salony fryzjerskie miałyby ruszyć 18 maja.

Także na 18 maja maja planowane jest -otwarcie restauracji i pubów. Będą w nich mogły jednak działać wyłącznie ogródki letnie, obsługa kelnerska będzie obowiązkowa, a klienci będą mogli wejść do lokalu tylko w celu skorzystania z toalety. Informacje te potwierdziła w RMF wicepremier Jadwiga Emilewicz. - Na razie tak to będzie wyglądało, bo jeżeli mówimy o restauracjach działających w pomieszczeniach, to pracujemy nad protokołami, które sprawią, że między klientami będzie można zachować bezpieczną odległość - powiedziała.

Tymczasem we wtorek minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że ograniczenia w poruszaniu się i inne obostrzenia mogą wrócić. Minister jest zaniepokojony tym, że dla wielu osób lekkie złagodzenie obostrzeń stało się sygnałem do nie stosowania zaleceń, które wciąż obowiązują. Na ulicach i w centrach handlowych widać ludzi, którzy nie mają maseczek w ogóle lub noszą je np. na brodzie lekceważąc tym samym nakaz zasłaniania nosa i ust. - To daje ryzyko zaprzepaszczenia tego, co żeśmy wypracowali przez tak długi czas kwarantanny – podkreślił Szumowski.

Jeśli liczba zarażonych wzrośnie za dwa tygodnie, będzie to oznaczało, że poluzowanie obostrzeń pozwoliło epidemii dalej się rozwijać. Wtedy rząd może znów wprowadzić ograniczenia w poruszaniu się. - W końcu celem jest doprowadzenie do takiego stanu, żeby bezpiecznie, chociaż to nigdy nie będzie całkowicie bezpiecznie, wrócić do nowej normalności, czyli do pracy, do wyjścia na ulicę – wyjaśniał minister zdrowia w TVN24.

Przeczytaj więcej na ten temat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aneta

Szumowski jest tylko zapóźniony czy ma rozdwojenie jaźni??

Sam w maseczce nie chodzi - bo jak twierdzi "nie musi, nie ma objawów" - ale społeczeństwa się czepia..

To jak to w końcu Szumowino jest? Trzeba czy nie trzeba? Bo jak trzeba, to wszystkim, bez wyjątku!!

G
Gość

politycy do fryzjera chodzą, najlepiej skierował to kabaret 4 fala w swoim nowym skeczy (bezpłatne lokowanie produktu)

G
Gość

Sam się oszczygnij człowieku! Po co się narażać zarażać? Siłownie na trenink otwarli by!

J
Jgw.

Je...ł takie rządy.Chory kraj i tacy sami ludzie.

100 lat wszystkim!

Średnia wieku to 81 lat, tak jak we Włoszech czy może np. 90 lat?

Gospodarka jak po wojnie, ludzie przestraszeni, samobójstwa, bankructwa i kolejki po darmowe żarcie w USA i Szwajcarii, to ostanie newsy.

G
Gość

Od 4 mają łaskawi pozwolili żyć luźniej, o dzięki władco nasz premierze i ministrze zdrowia, i ile będą jeszcze straszyc tymi dwoma tygodniami, w których to będzie ten dziki pomór? Wg moich obliczeń 2 tygodnie od 4 maja wypadła w niedzielę 17 mają, czyli za tydzień. Zatem za tydzień mamy spodziewać się armageddonu, bo maseczki na brodzie są noszone. Gorzej będzie jak nie będzie tego armageddonu i wtedy bat w postaci "zaostrzymy wam życie" naszych kochanych władców nie będzie już straszył ;)

p
pewien Emeryt

I "niestety" nie wróci, bo to co wprowadzili wg. pewnej globalnej instrkcji ze względów epidemiologicznych nie miało ŻADNEGO znaczenia (patrz tylko statystyki szpitali i GUS). Rudy po raz drugi przegra ze mna zakład ale tym razem będzie to go DROGO kosztować!

G
Gość

Doprowadzicie wkoncu polska gospodarke do kompletnej ruiny jak nie zaczniecie jej odmrazac, będzie więcej ludzi protestować bo za coś żyć trzeba

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie