Nowe drogi rowerowe we Wrocławiu. Gdzie powstaną?

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Plan przebudowy ul. Legnickiej Fot. Wrocławskie Inwestycje
Nowe ścieżki rowerowe powstaną na ul. Swobodnej, Suchej i Legnickiej. Będą to mierzące razem niecałe 1000 metrów fragmenty łączące już istniejące drogi rowerowe. Pierwsza, w drugiej połowie przyszłego roku, powstanie ścieżka na ul. Swobodnej. Na budowę dróg rowerowych na Legnickiej i Suchej muszą dopiero powstać projekty.

Ścieżki rowerowe przy ul. Legnickiej i Suchej będą miały po blisko 300 metrów długości. Wrocławskie Inwestycje szukają biura architektonicznego, które wykona projekty.

Droga rowerowa wzdłuż Legnickiej ma zaczynać się kolo kładki przy skrzyżowaniu z Rybacką i prowadzić do przejścia podziemnego pod pl. Jana Pawła II. Ten odcinek dla rowerzystów będzie dwukierunkowy i musi mieć szerokość 2,5 m. Zalecana szerokość chodnika wzdłuż ścieżki rowerowej to 3 m, więc zmniejszony zostanie parking samochodowy na pl. Solidarności. W projekcie znajdą się dwa przejazdy rowerowe: przez ul. Rybacką i Sokolniczą. Do wykonania potrzebnej dokumentacji zgłosiło się jedno biuro projektowe, które wyceniło swoją pracę na 50 000 zł.

Po obu stronach ul. Suchej drogi rowerowe będą od skrzyżowania z ul. Dyrekcyjną do skrzyżowania z ul. Joanitów. Ścieżki mają mieć po 2 metry szerokości i przebiegać w chodniku lub jezdni. Chętne do podpisania umowy na wykonanie projektu są dwa biura z ofertami na 96 000 zł i 136 000 zł. Budżet przeznaczony na opracowanie dokumentacji to 127 000 zł.

Droga rowerowa, która powstanie w ul. Swobodnej będzie miała ponad 300 m i powstanie na odcinku od ul. Powstańców Śląskich do ul. Ślężnej. Podczas prac zostaną przebudowane obie jezdnie wlotu Powstańców Śląskich w Swobodną, powstaną przejazdy rowerowe, zniknie część wysp rozdzielających pasy ruchu. Ścieżka będzie budowana poza jezdnią. Jej wschodni koniec będzie łączył się z istniejącymi drogami rowerowymi na skrzyżowaniu z ul. Ślężną.
Wrocławskie Inwestycje czekają na oferty firm budowlanych do 2 stycznia. Wykonawca po podpisaniu umowy będzie miał 7 miesięcy na zakończenie prac.

Regionalizacja obostrzeń. Nowy plan rządu.

Wideo

Komentarze 91

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Y
Yzk
27 grudnia, 10:51, Fot:

Może ty lubisz się, iec w pracy zapocone i smierdzacy. Ale pracodawca wymaga być czystym i pachnacym. Do obsługi klientów i odpowiednio stosownie ubrany. A nie w leginsy. Odzież sportową.

może niech ten "pracodawca" trochę zainwestuje, wyposaży miejsce pracy w szatnię, prysznic oraz parking dla rowerów. To taki sam standard jak czysty i pachnący pracownik.

G
Gość
27 grudnia, 10:51, Fot:

Może ty lubisz się, iec w pracy zapocone i smierdzacy. Ale pracodawca wymaga być czystym i pachnacym. Do obsługi klientów i odpowiednio stosownie ubrany. A nie w leginsy. Odzież sportową.

Tak się składa, że mam w pracy szafkę na odzież oraz prysznic, także nie jest żadnym problemem się przebrać i wykąpać przed robotą. Mamy XXI wiek, masz kolego jakieś nieaktualne dane.

F
Fot

Może ty lubisz się, iec w pracy zapocone i smierdzacy. Ale pracodawca wymaga być czystym i pachnacym. Do obsługi klientów i odpowiednio stosownie ubrany. A nie w leginsy. Odzież sportową.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 0:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

25 grudnia, 01:32, Gość:

Ciężko dyskutować z kimś kto jazdę na rowerze do pracy uważa za lewactwo, a jazdę samochodem za cnotę. To jeszcze wschodnia pozostałość kultu auta i uważania że innych nie stać. Nie musisz jeździć na rowerze do pracy, ale miej szacunek do innych którzy wybrali z różnych powodów inny środek transportu, taki bardziej pasujący do polityki zachodnich miast Europy. Ja też jeżdżę na rowerze do pracy, bo oszczędzam bardzo dużo czasu, sam się dziwię też widząc że w 80-90% jedzie tam jedna osoba i stoi w korku. Fajnie jest posłuchać muzyki np. pół godziny, ale godzina stania w korku to już nic przyjemnego. Każdy ma prawo do wyboru, ale jedno jest pewne: to miasto nie ma nawet możliwości zapewnienia tego żeby każdy kto ma samochód dojeżdżał nim codziennie do pracy bez straty czasu, dlatego szanuj innych.

25 grudnia, 14:26, Gość:

A ja zwolniłem wszystkich miłośników rowerów, bo smród w firmie był niemiłosierny od przepoconych skarpetek i gaci i koszulek.

Twój komentarz to tylko prowokacja,żaden z Ciebie szef bo normalny myślący człowiek na tym stanowisku jest sprytniejszy i mądrzejszy.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 0:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

25 grudnia, 01:32, Gość:

Ciężko dyskutować z kimś kto jazdę na rowerze do pracy uważa za lewactwo, a jazdę samochodem za cnotę. To jeszcze wschodnia pozostałość kultu auta i uważania że innych nie stać. Nie musisz jeździć na rowerze do pracy, ale miej szacunek do innych którzy wybrali z różnych powodów inny środek transportu, taki bardziej pasujący do polityki zachodnich miast Europy. Ja też jeżdżę na rowerze do pracy, bo oszczędzam bardzo dużo czasu, sam się dziwię też widząc że w 80-90% jedzie tam jedna osoba i stoi w korku. Fajnie jest posłuchać muzyki np. pół godziny, ale godzina stania w korku to już nic przyjemnego. Każdy ma prawo do wyboru, ale jedno jest pewne: to miasto nie ma nawet możliwości zapewnienia tego żeby każdy kto ma samochód dojeżdżał nim codziennie do pracy bez straty czasu, dlatego szanuj innych.

25 grudnia, 14:26, Gość:

A ja zwolniłem wszystkich miłośników rowerów, bo smród w firmie był niemiłosierny od przepoconych skarpetek i gaci i koszulek.

25 grudnia, 18:27, Gość:

Od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od braku ruchu i owszem. Musisz być bardzo kiepskim szefem, skoro wolisz zatrudniać ludzi chorowitych, bez kondycji, niż nie biorących L-4, bardzo wydolnych fizycznie ludzi.

26 grudnia, 00:21, Puchatek:

Nie wiem skąd się to bierze , ale piszący tu rowerzyści uważają się za jakiś tytanów i supermenów. Nadludzko wydolni, z nadludzką kondycją, a jacy do tego silni i groźni. Ciekawi mnie gdzie tacy jeżdżą. Bo ja na ogól widzę [obraźliwe]ujących melepetów, różnej postury i o różnym wyglądzie. Przeważają raczej, tacy o wyglądzie żałosnym. Łajzy i przegrywy. Z kolei kierowców [obraźliwe]arstwo przedstawia jako obleśnych grubasów, koniecznie z tłustymi doopami na granicy zgonu. Możliwe, że takie [obraźliwe]arskie wpisy są formą odreagowania ich umysłowej biedy i porażek życiowych. Tylko czy to im naprawdę pomoże? Państwo rowerzyści nie tędy droga. Zastanówcie się nad sobą.

Piszący tu rowerzyści są też w większości kierowcami, więc znów operujesz nieprawdziwym stereotypem. Ci widzą ruch uliczny z szerszej perspektywy, nie tak jak ty, czyli poruszający się tylko autem. Do tego te melepety poruszają się dziś po Wrocławiu szybciej niż komunikacja zbiorowa, a w szczycie też szybciej niż auta. Nie ma teraz w tym mieście lepszego środka transportu niż rower i kto to zrozumie, ten stoi na wygranej pozycji.

P
Puchatek
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 0:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

25 grudnia, 01:32, Gość:

Ciężko dyskutować z kimś kto jazdę na rowerze do pracy uważa za lewactwo, a jazdę samochodem za cnotę. To jeszcze wschodnia pozostałość kultu auta i uważania że innych nie stać. Nie musisz jeździć na rowerze do pracy, ale miej szacunek do innych którzy wybrali z różnych powodów inny środek transportu, taki bardziej pasujący do polityki zachodnich miast Europy. Ja też jeżdżę na rowerze do pracy, bo oszczędzam bardzo dużo czasu, sam się dziwię też widząc że w 80-90% jedzie tam jedna osoba i stoi w korku. Fajnie jest posłuchać muzyki np. pół godziny, ale godzina stania w korku to już nic przyjemnego. Każdy ma prawo do wyboru, ale jedno jest pewne: to miasto nie ma nawet możliwości zapewnienia tego żeby każdy kto ma samochód dojeżdżał nim codziennie do pracy bez straty czasu, dlatego szanuj innych.

25 grudnia, 14:26, Gość:

A ja zwolniłem wszystkich miłośników rowerów, bo smród w firmie był niemiłosierny od przepoconych skarpetek i gaci i koszulek.

25 grudnia, 18:27, Gość:

Od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od braku ruchu i owszem. Musisz być bardzo kiepskim szefem, skoro wolisz zatrudniać ludzi chorowitych, bez kondycji, niż nie biorących L-4, bardzo wydolnych fizycznie ludzi.

Nie wiem skąd się to bierze , ale piszący tu rowerzyści uważają się za jakiś tytanów i supermenów. Nadludzko wydolni, z nadludzką kondycją, a jacy do tego silni i groźni. Ciekawi mnie gdzie tacy jeżdżą. Bo ja na ogól widzę [obraźliwe]ujących melepetów, różnej postury i o różnym wyglądzie. Przeważają raczej, tacy o wyglądzie żałosnym. Łajzy i przegrywy. Z kolei kierowców [obraźliwe]arstwo przedstawia jako obleśnych grubasów, koniecznie z tłustymi doopami na granicy zgonu. Możliwe, że takie [obraźliwe]arskie wpisy są formą odreagowania ich umysłowej biedy i porażek życiowych. Tylko czy to im naprawdę pomoże? Państwo rowerzyści nie tędy droga. Zastanówcie się nad sobą.

D
Da Fak
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 20:22, Gość:

Ty, a w tej pracy to cały czas siedzisz śmierdzący, w przepoconych gaciach i skarpetkach? Masakra ! Jak współpracownicy z tobą wytrzymują?

O co ci łazi z tymi skarpetkami? Jak mają zaśmiardnąć, skoro założy czyste przed wyjściem z domu i za 20 minut będzie na miejscu? Ty chyba z gatunku takich, co to mdleją po zapachu przechodzonego pierdnięcia, a makrela, czy sałatka jarzynowa, to by cię zabiła. Ale tacy jak ty, to potrzebują sterylnego środowiska. Najlepiej bez żadnych współpracowników. Współczuję zbyt czułego węchu. Przecież po 8 godzinach w pracy odczuwasz pewnie najczystsze i najmilsze dziewczyny jako śmierdzące, niedomyte brudaski? Może chusteczka nasączona amoniakiem pomoże? Aha, rowerem do pracy nie jeżdżę.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 0:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

25 grudnia, 01:32, Gość:

Ciężko dyskutować z kimś kto jazdę na rowerze do pracy uważa za lewactwo, a jazdę samochodem za cnotę. To jeszcze wschodnia pozostałość kultu auta i uważania że innych nie stać. Nie musisz jeździć na rowerze do pracy, ale miej szacunek do innych którzy wybrali z różnych powodów inny środek transportu, taki bardziej pasujący do polityki zachodnich miast Europy. Ja też jeżdżę na rowerze do pracy, bo oszczędzam bardzo dużo czasu, sam się dziwię też widząc że w 80-90% jedzie tam jedna osoba i stoi w korku. Fajnie jest posłuchać muzyki np. pół godziny, ale godzina stania w korku to już nic przyjemnego. Każdy ma prawo do wyboru, ale jedno jest pewne: to miasto nie ma nawet możliwości zapewnienia tego żeby każdy kto ma samochód dojeżdżał nim codziennie do pracy bez straty czasu, dlatego szanuj innych.

25 grudnia, 14:26, Gość:

A ja zwolniłem wszystkich miłośników rowerów, bo smród w firmie był niemiłosierny od przepoconych skarpetek i gaci i koszulek.

Od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od braku ruchu i owszem. Musisz być bardzo kiepskim szefem, skoro wolisz zatrudniać ludzi chorowitych, bez kondycji, niż nie biorących L-4, bardzo wydolnych fizycznie ludzi.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 00:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

Mówimy nie o tym chodniku.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 0:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

25 grudnia, 01:32, Gość:

Ciężko dyskutować z kimś kto jazdę na rowerze do pracy uważa za lewactwo, a jazdę samochodem za cnotę. To jeszcze wschodnia pozostałość kultu auta i uważania że innych nie stać. Nie musisz jeździć na rowerze do pracy, ale miej szacunek do innych którzy wybrali z różnych powodów inny środek transportu, taki bardziej pasujący do polityki zachodnich miast Europy. Ja też jeżdżę na rowerze do pracy, bo oszczędzam bardzo dużo czasu, sam się dziwię też widząc że w 80-90% jedzie tam jedna osoba i stoi w korku. Fajnie jest posłuchać muzyki np. pół godziny, ale godzina stania w korku to już nic przyjemnego. Każdy ma prawo do wyboru, ale jedno jest pewne: to miasto nie ma nawet możliwości zapewnienia tego żeby każdy kto ma samochód dojeżdżał nim codziennie do pracy bez straty czasu, dlatego szanuj innych.

A ja zwolniłem wszystkich miłośników rowerów, bo smród w firmie był niemiłosierny od przepoconych skarpetek i gaci i koszulek.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

25 grudnia, 0:04, Gość:

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

Ciężko dyskutować z kimś kto jazdę na rowerze do pracy uważa za lewactwo, a jazdę samochodem za cnotę. To jeszcze wschodnia pozostałość kultu auta i uważania że innych nie stać. Nie musisz jeździć na rowerze do pracy, ale miej szacunek do innych którzy wybrali z różnych powodów inny środek transportu, taki bardziej pasujący do polityki zachodnich miast Europy. Ja też jeżdżę na rowerze do pracy, bo oszczędzam bardzo dużo czasu, sam się dziwię też widząc że w 80-90% jedzie tam jedna osoba i stoi w korku. Fajnie jest posłuchać muzyki np. pół godziny, ale godzina stania w korku to już nic przyjemnego. Każdy ma prawo do wyboru, ale jedno jest pewne: to miasto nie ma nawet możliwości zapewnienia tego żeby każdy kto ma samochód dojeżdżał nim codziennie do pracy bez straty czasu, dlatego szanuj innych.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

Najwygodniej, jak się da, czyli po chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym (znak C-13/C-16). Tak jeździ tam, czyli prawidłowo 100 procent rowerzystów, na jezdni dawno nikogo nie widziałem.

r
realista
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:00, Max:

I?

Jezdzisz rowetem po drogach wybudowanych/sfinansowanych przez kierowcow...

Przepisy znasz i przesyrzegasz czy jezdzisz jak 95% rowerzystow na Strzegomskiej ... czyli jak mi pasuje?

Kolejna bzdura powielana przez cyklofobów. Drogi we Wrocławiu buduje się z podatków, które płacą wszyscy mieszkańcy zameldowani w mieście, a więc również rowerzyści oraz nie posiadający żadnego pojazdu. Podatek z paliwa idzie prosto do rządu, a dokładnie do GDDKiA. A z tego, co się orientuję, po AOW rowerzyści raczej nie jeżdżą.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

24 grudnia, 22:12, Gość:

ja jezdze sam jako kierowca a w bagazniku mam sprzet potrzebny do pracy,podaj namiary bedziesz mi wozil sprzet a ja przesiade sie na rower

Ilu kierowców wozi jakiś sprzęt do pracy? 5 procent? Człowieku, nie ośmieszaj się.

G
Gość
24 grudnia, 10:16, Gość:

Zawieź dziecko do przeszkolą rowerem zimą albo do żłobka .. Lewactwo , tęczowe bezdzietne byczki homosie i lesby nie maja zielonego pojęcia o rodzinie ...

24 grudnia, 20:09, realista:

Codziennie jeżdżę rowerem do pracy i wyprzedzam setki aut stojących w korku na Strzegomskiej. W zdecydowanej większości z nich (ok. 80-90%) siedzi jedna osoba, czyli kierowca. Także nie pierdziel mi tu o rodzinie, skoro wyraźnie widać, że ci ludzie zwyczajnie nie potrafią zrezygnować z auta na rzecz innej formy transportu. Trzeba mieć naprawdę mocno doopsko przyspawane do fotela samochodowego, żeby w dzień roboczy pchać się w pojedynkę samochodem osobowym do centrum. Zwłaszcza, że mamy jesień, a nie zimę i jazda na rowerze jest naprawdę wysoce komfortowa. Aha, i jeszcze jedno. Jestem liberałem, hetero i mam dziecko. Także radziłbym uważać ze stygmatyzacją cyklistów, bo się można bardzo pomylić.

ja jezdze sam jako kierowca a w bagazniku mam sprzet potrzebny do pracy,podaj namiary bedziesz mi wozil sprzet a ja przesiade sie na rower

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3