Nowe autobusy MAN już w poniedziałek wyjadą na ulice Wrocławia (ZDJĘCIA, NOWA ZAJEZDNIA)

Weronika Skupin
Aleksandra Michalczewska-Kucharska, prezes zarządu, pilnuje, by uruchomienie przewozów we Wrocławiu przebiegało sprawnie Fot. Tomasz Hołodd / Polska Press
Nowe autobusy, zajezdnia i kierowcy. Ten sam regulamin, bilety i podobny wygląd taboru. 15 czerwca na wrocławskie ulice wyjadą nowe autobusy marki MAN należące do firmy Michalczewski sp. z o.o. To podwykonawca MPK, który przejmie najpierw obsługę linii 146, a od 20 czerwca - linii 119.

Autobusy Michalczewskich będą obsługiwać linię 146 przez cały tydzień, a linię 119 na razie tylko w weekendy. Dla pasażerów zmieni się właściwie tylko to, że wsiądą do nowych autobusów. Niewielka zmiana dotyczy rozkładów jazdy - nie będzie można wsiąść w pojazd Michalczewskich, jadący z lub do zajezdni. Częstotliwość kursowania autobusów obsługiwanych przez nową firmę ma zostać ta sama, regulamin i bilety za przejazd także.

Nowa zajezdnia powstaje przy ul. Gazowej 3 na Tarnogaju, na terenach PGNiG, przy starej wieży ciśnień. Tam stacjonują autobusy MAN Lion's City G i powstaje całe zaplecze, m.in. biura, hala obsługi, myjnia i utwardzony plac dla pojazdów. Zajezdnia będzie gotowa w grudniu. Do tego czasu, w myśl zapisów umowy, firma Michalczewski musi uruchomić pełną usługę, choć postara się to zrobić do października. Wozić nas będzie 69 autobusami MAN i mniejszymi Solaris Urbino Alpino na kilkunastu liniach.

Wszystkie pojazdy są już gotowe. 14 MAN-ów do obsługi pierwszych kursów stoi już na terenie zajezdni przy Gazowej, kolejne są w serwisie w Nowej Wsi Wrocławskiej, a pozostałe jeszcze w fabryce. - Usługę będziemy uruchamiać stopniowo. Pierwsze autobusy wyjadą na wrocławskie ulice w poniedziałek, kolejne w lipcu, a następne, w partiach, do października. Wciąż chcemy zatrudnić kolejnych kierowców - mówi prezes zarządu Aleksandra Michalczewska-Kucharska.

Na razie firma ma około 30 kierowców, docelowo zatrudni ich do 180. Wszyscy podpisują umowy o pracę. Stawka: 18 zł brutto za godzinę. Jak mówią nam kierowcy MPK, to konkurencyjna kwota dla początkujących kierujących. Lepszy start mają u Michalczewskich. Ci pracujący w MPK od dawna zarabiają więcej - dzięki dodatkom za wysługę lat.

WIĘCEJ O AUTOBUSACH, KTÓRE 15 CZERWCA RUSZĄ NA SWOJE TRASY - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu ma nowego podwykonawcę. To on, firma Michalczewski, będzie nas wozić na linii 146. Na trasę wyjadą nowe autobusy, MAN Lion's City. Pierwszy kurs ruszy w poniedziałek o godz. 4.20 z pl. Grunwaldzkiego do pętli Gaj. Od tej pory na tej linii codziennie będziemy spotykać takie autobusy.

Z zewnątrz pojazdy są pomalowane na czerwono-żółto, w barwy MPK, na pewno więc ich nie przegapimy. Nieco różnią się od solarisów czy mercedesów w środku, szczególnie z tyłu, gdzie siedzenia są rozmieszczone inaczej.

Za kierownicą pierwszego autobusu linii 146, który wyruszy na trasę, będzie jechał Grzegorz Janoska, specjalista ds. przewozów w firmie Michalczewski. - Nasi kierowcy znają już trasy - uspokaja. - Zatrudniliśmy, na razie, około 30 kierujących, szukamy kolejnych - informuje Janoska.

Nowe rozkłady jazdy dla linii 146 zaczną obowiązywać 15 czerwca. Zmieni się w nich to, że nie będzie kursów wyjazdowych i zjazdowych. Z i do zajezdni przy Gazowej na Tarnogaju autobusy będą jeździć puste. Od soboty, 20 czerwca, ITS przejmie linię 119, a w lipcu kolejne.

Dla pasażerów niemal nic się nie zmieni. Regulamin usług pozostaje dla nich taki sam jak w MPK, a w autobusach firmy Michalczewski obowiązują też bilety MPK. Będzie można je kupić w każdym pojeździe, w biletomatach.

Firma odpowiada za niedopatrzenia przed MPK, tam też trafiają uwagi pasażerów. Dlatego jeśli chcemy poskarżyć się na spóźniające się autobusy, czy też na przykład pochwalić za coś kierowcę z firmy Michalczewski, zwróćmy się do biura obsługi pasażera MPK przy ul. Prusa 75-79, tel.: 71 321-72-71.
Do końca roku firma Mi-chalczewskich ma zacząć wozić wrocławian na 17 liniach, ma jednak nadzieję na uruchomienie usługi do października. Do końca roku powstawać będzie także zaplecze techniczno-administracyjne.

WIĘCEJ O ZAJEZDNI FIRMY MICHALCZEWSKI - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Na razie biura i dyspozytornia znajdują się w budynku tymczasowym; docelowo przeniosą się do budynku z wieżą ciśnień tuż obok. Plac postojowy zostanie utwardzony, będzie nowa hala obsługi pojazdów i myjnia. Na razie autobusy są na gwarancji, w razie potrzeby będą serwisowane przez MAN na miejscu. Wozy czyści zewnętrzna firma sprzątająca.

Działki pod zajezdnię należały wcześniej do PGNiG. Teraz są tam już stacja benzynowa i gazowa. Stacja od jesieni będzie służyć wszystkim kierowcom, nie tylko autobusom. Powstanie tam też całodobowy sklep. Tuż obok stacji będzie wjazd do zajezdni dla autobusów.

Najciekawszym budynkiem w nowej zajezdni jest wieża ciśnień zbudowana w 1906 r. Należała do gazowni miejskiej na Tarnogaju. Teraz stoi pusta, ale na pewno znajdzie się dla niej nowe przeznaczenie. Czy będzie to dyspozytornia niczym wieża kontroli lotów, albo biuro z widokiem na okolicę? - Pomysłów mam wiele, ale na razie nie chcę ich zdradzać - uśmiecha się prezes Aleksandra Michalczewska-Kucharska.

Firma założona przez Adama Michalczewskiego ma siedzibę w Radomiu. Tam oraz w Warszawie autobusy Michalczewskich od lat wożą pasażerów. Jak nowy przewoźnik zostanie przyjęty we Wrocławiu? Przekonamy się niebawem.

Polacy masowo ruszyli do lombardów

Wideo

Komentarze 73

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał

Akurat w wypadku Solarisa badziewie można kupić, jeśli zamawia się najbiedniejszą wersję, tak jak MPK.

E
Es

ten który się porysował przy wjeździe na zajezdnie.

K
Kierowca

Po pierwsze solaris to badziewie, o czym przekonają się już niedługo pasażerowie linii 146 gdy wsiada do manow.
Po drugie man ma swoje fabryki w polsc więc zakup tych autobusów wspiera polską gospodarkę i polskich pracowników.

K
Krasnal Adamu

Nie. Nieraz widziałem, jak ludzie otwierają okna pomimo włączonej klimy i napisów, żeby nie otwierać.

w
wroc

Niestety volvo tłucze już autobusy miejskie o nadwoziu aluminiowym(skręcanym)

t
tantus

Jest tylko jeden mały szkopuł. Jak koszty pracy w Polsce za bardzo wzrosną, to zagraniczne koncerny szybko "zadrą kiecę" i polecą przenosić produkcję do "tańszych" krajów. W przypadku krajowych producentów jest to mniej prawdopodobne, ale nawet gdyby tak się stało, to w Polsce pozostaną działy projektowe i badawczo-rozwojowe, a więc dające najbardziej dochodowe miejsca pracy. Po MANie czy Volvo zostaną tylko puste hale produkcyjne.

t
tantus

Już nieaktualne - MAN jest właśnie w trakcie całkowitego przenoszenia produkcji do Starachowic (Świętokrzyskie).

t
tantus

Masz sporo racji, ale sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. PKSy obsługują głównie linie lokalne i regionalne, które w przytłaczającej większości są po prostu nierentowne. W efekcie, PKSów nie stać na zakup jakiegokolwiek nowego taboru, więc jedyne co im pozostaje, to ściąganie 20-30-letniego złomu z Zachodu. I to się nie zmieni dopóki publiczny transport lokalny i regionalny nie będzie organizowany przez samorządy i przez nie dotowany (tak jak w cywilizowanych krajach typu Niemcy, Czechy, czy Austria). Co prawda podjęto pewne działania w tym kroku, wprowadzające obowiązek opracowywania planów transportu publicznego przez samorządy i zapewniania usług publicznych w zakresie transportu, ale to początek bardzo długiej drogi do normalności.

t
tantus

W przypadku autobusów niestety ta teoria się nie sprawdza - obecnie wszystkie autobusy, zwłaszcza miejskie, są naszpikowane elektroniką. Niemieckie mają tę przewagę, że są bardzo wygodne i dopracowane pod względem szczegółów (zarówno ergonomicznych, jak i stylistycznych), ale za to mają dość delikatne szkielety, które często pękają. W naszych warunkach, lepiej sprawdzają się autobusy, które mają całe nadwozie wykonane ze stali chromoniklowej, która nie tylko zapewnia wysoką odporność na korozję, ale też większą sztywność nadwozia (takie autobusy robi m.in. Volvo, Solaris i Autosan).

t
tantus

Co to znaczy, że Autosany są "sztywne"? Chyba nie widziałeś najnowszej oferty Autosanu - radzę się zapoznać np. na www.autosan.pl albo www.autosan.cba.pl

D
Driver

Prywatyzacja Mpk

p
pasażer

Po jakiego grzyba welurowe siedzenia? Zule obrobią je raz dwa....ile razy zdażyło się ,że ktoś usiadł na osranym i oszczanym siedzeniu....:(

F
Fringo

Tak prawda. Solaris jest polski jak kiedyś Jelcz, tylko z pozoru ładnie wygląda. MAN to najlepszy chyba autobus czy ciężarówka, dlatego, że niemieckie nie mają elektroniki. Zobacz jakimi ludzie jeżdżą autami, przede wszystkim niemieckie. Taki francuzik ma elektronikę i zawsze jest ryzyko, że stanie. Mimo biedy ludzie wolą dać te 10 tyś na 16-letnie Audi niż 6-letniego francuzika. Zawsze niemieckie i Skoda, bo z nimi współpracuje były najlepsze.

m
marcin

Przypadkowo dalem minusa i nie mogę tego zmienić.

t
tantus

Michalczewski jest po prostu związany z MANem różnymi umowami, chyba są nawet ich ASO w Radomiu.

Dodaj ogłoszenie