NOMINOWANI 2021. Trzech złotych Spartan nominowanych w Plebiscycie Gazety Wrocławskiej na Sportowca Roku

Dawid Foltyniewicz
Magdalena Pasiewicz
Udostępnij:
W 2021 roku o sile mistrzowskiej drużyny Betardu Sparty Wrocław stanowili Artiom Łaguta, Maciej Janowski i Tai Woffinden. Cała trójka znalazła się w gronie nominowanych w 69. Plebiscycie Gazety Wrocławskiej na Sportowca Roku na Dolnym Śląsku.

Od sezonu 2017, kiedy otwarto Stadion Olimpijski po modernizacji, we Wrocławiu trwa moda na żużel, której kulminacja nastąpiła w ubiegłym roku. W latach 2017-2020 żużlowcy Betardu Sparty sięgali naprzemienne po srebrne i brązowe medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Na finiszu rozgrywek zawsze czegoś im jednak brakowało, aby sięgnąć po upragnione złoto. Udało się w ubiegłym roku. Choć swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożyli wszyscy zawodnicy oraz przedstawiciele sztabu szkoleniowego WTS-u, największą rolę odegrała trójka liderów: Artiom Łaguta, Maciej Janowski i Tai Woffinden. Za poprowadzenie Betardu Sparty do upragnionego tytułu oraz inne indywidualne i drużynowe osiągnięcia w poprzednim sezonie każdego ze wspomnianych żużlowców postanowiliśmy wyróżnić nominacją w 69. Plebiscycie Gazety Wrocławskiej na Sportowca Roku.

Artiom Łaguta

Rosjanin okazał się ogniwem, którego brakowało wrocławskiemu zespołowi w skutecznej walce o triumf w PGE Ekstralidze. 31-latek w latach 2015-2020 był wierny ZOOleszcz GKM-owi Grudziądz, ale jak sam przyznawał, brak możliwości rywalizacji o najwyższe cele był dla niego mocno rozczarowujący. Dopiero w barwach WTS-u Łagucie przyszło walczyć o medal.

- Tak naprawdę już w momencie przejścia do Betardu Sparty myślałem o tym, by na dłużej związać się z tym klubem i tym miejscem. Oczywiście wtedy nie wiedziałem jeszcze wszystkiego, chciałem się przekonać, że to właściwa droga dla mnie. Teraz mogę tylko potwierdzić, że to był bardzo dobry wybór - mówił rosyjski żużlowiec po zakończeniu sezonu 2021. - Atmosfera w drużynie, sposób zarządzania klubem, sponsorzy, a do tego świetni kibice... To tylko umocniło mnie w takim przekonaniu. Gdy wszystko dookoła ciebie jest dobrze poukładane, to z podjęciem takich decyzji nie masz problemu. Tak właśnie było ze mną. Klub ma jasne cele, a ja wiem, że mogę się tu nadal rozwijać. Wspólnie będziemy dążyć, by te sukcesy były w klubie rokrocznie. Takie mamy ambicje, a ja zrobię wszystko, by w tym Sparcie pomóc - dodał.

2021 był dla Łaguty przełomowy. Lider Betardu Sparty przez cały sezon toczył z Bartoszem Zmarzlikiem fenomenalny bój o indywidualne mistrzostwo świata. Na finiszu lepszy okazał się Rosjanin.

Maciej Janowski

Już w wieku 30 lat zapracował na miano żywej legendy Betardu Sparty. A jak sam zapowiada, we Wrocławiu czuję się rewelacyjnie i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych latach miał zmienić otoczenie. „Magic” od lat należy do ścisłej czołówki najlepszych zawodników PGE Ekstraligi. Sezon 2021 był w jego wykonaniu fantastyczny i to on w dolnośląskiej drużynie wykręcił najlepszą średnią biegopunktową. Wyniosła ona 2,582 - lepszą mógł pochwalić się jedynie Bartosz Zmarzlik (2,649).

Janowski imponował zwłaszcza na początku ubiegłorocznych rozgrywek. Jego starty zwykle pozostawiały wiele do życzenia. Widok kapitana WTS-u za plecami rywali był jednak często zapowiedzią fantaastycznego widowiska w kolejnych sekundach. „Magic” w 2021 roku niejednokrotnie wyprzedzał swoich przeciwników w widowiskowy sposób. Choć oglądając jego popisy, można było odnieść wrażenie, że wszelkie manewry przychodzą mu z naturalną łatwością, sam powtarzał, iż zawsze musi się sporo napocić, aby zyskać pozycję.

Złoty medal PGE Ekstraligi nie jest jedynym krążkiem, który w poprzednim sezonie zawisł na szyi Janowskiego. Mieszkający w Wilkszynie żużlowiec był trzeci w finale Indywidualnych Mistrzotw Polski i drugi w Speedway of Nations.

Tai Woffinden

Enfant terrible światowego żużla z Betardem Spartą jest związany od 2012 roku. Trzykrotny indywidualny mistrz świata we Wrocławiu czuje się tak dobrze, że niedawno przedłużył umowę do końca sezonu 2024, a w poprzednim roku zamieszkał ze swoją rodziną w pobliskim Bykowie.

W ostatnich latach Woffinden nabawił się kilku poważnych kontuzji, w tym urazu kręgosłupa. Na szczęście po każdej z takich „przygód” w pełni zmotywowany wracał na tor. W sezonie 2021 los okazał się dla niego bardziej łaskawy, dzięki czemu „Tajski” przejechał cały rok bez większych uszczerbków na zdrowiu.

Rywalizację w PGE Ekstralidze zakończył na ósmej pozycji na liście klasyfikacyjnej ze średnią biegopunktową 2,085. W cyklu Grand Prix zajął szóste miejsce. Większy sukces odniósł w zawodach Speedway of Nations, które zakończyły się triumfem reprezentacji Wielkiej Brytanii.

Choć już teraz należy do jednych z największych legend w historii żużla, powtarza, że wciąż mu mało. - W każdym sezonie chcę zdobyć złoto. Taki cel zawsze sobie stawiam. Srebro i brąz to też są jakieś opcje, ale one sprawiają, że kończę sezon rozczarowany. Prawdziwą satysfakcję daje tylko sięgnięcie po tytuł mistrzowski. Stąd to wszystko - mówił w jednym z wywiadów.

Finał 69. Plebiscytu „Gazety Wrocławskiej” na Najlepszego Sportowca i Trenera Roku 25 lutego w hotelu The Bridge we Wrocławiu.
Organizatorem plebiscytu i gali finałowej - razem z „Gazetą Wrocławską” - jest Samorząd Województwa Dolnośląskiego, który funduje nagrody finansowe dla zwycięzców. Partnerami generalnymi plebiscytu są: PKN ORLEN oraz KGHM. Partnerami imprezy są także: Tarczyński Arena, Aquapark Wrocław, PCC Rokita i Duda Cars. Partnerem medialnym jest TVP3 Wrocław.

Organizatorzy i partnerzy plebiscytu:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie