Nocny rajd pijanych kierowców autobusu. 6 aut rozbitych, 3 osoby w szpitalu

Jerzy Wójcik
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
Wypadek w Ligocie Pięknej na drodze krajowej nr 5 (odcinek Wrocław - Trzebnica). Do wypadku w którym brało udział aż 6 samochodów, doszło w sobotę, po godzinie 2 w nocy. Zderzył się autokar, samochód ciężarowy i 4 auta osobowe. 3 osoby ranne zostały przewiezione do szpitala. Policja w Trzebnicy informuje, że sprawcą wypadku był kierowca autokaru, który poruszał się środkiem jezdni. Mężczyzna nie zgodził się na badanie alkomatem. Po przebadaniu jego krwi, okazało się, że było niej blisko 3 promile alkoholu!

Jak doszło do wypadku? Kierowca autokaru jechał od strony Wrocławia. Początkowo służby drogowe Generalnej Dyrekcji informowały, że wiózł 50-osobową wycieczkę, na szczęście ostatecznie okazało się, że autobusem jechały dwie osoby - dwóch kierowców.

Za miejscowością Psary prowadzący pojazd rozpoczął niebezpieczną jazdę. Z relacji innych kierowców wynika, że poruszał się środkiem jezdni, nie patrząc na jadące w obu kierunkach samochody. Spychał auta osobowe na pobocze. Do pierwszych kolizji doszło już za Psarami.

W końcu przed miejscowością Ligota Piękna kierowca autobusu wycieczkowego trafił na jadącego z przeciwka (w kierunku Wrocławia) tira. Nie było szans na wyminięcie i auta zderzyły się czołowo. Po zderzeniu pijany szofer autobusu próbował jeszcze cofać, ale wjechał do rowu.

Osoby ranne to właśnie kierowca autobusu, kierowca tira oraz pasażerka jednego z zepchniętych na pobocze aut osobowych.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce wypadku próbowali zbadać stan trzeźwości kierowcy autokaru przy pomocy alkomatu. Ten jednak odmówił, dlatego pobrano mu krew do badania. Wynik jest przerażający - 47-letni kierowca autobusu miał blisko 3 promile alkoholu we krwi. Jadący z nim kompan również był pijany.

Usuwanie 6 rozbitych pojazdów z drogi zakończyło się dopiero po godzinie 5 rano. Teraz droga jest już przejezdna. Przez ponad 3 godziny auta w obu kierunkach jeździły objazdami, bo droga Wrocław - Trzebnica była zablokowana.

Objazdy poprowadzono przez miejscowość Malin, a także - z drugiej strony - drogą wojewódzką nr 342 przez Oborniki Śląskie.

Wideo

Komentarze 110

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BUSOMAT PL
Niektórzy nigdy nie powinni dostać prawa jazdy.
k
kierowca
Panie Prezesie!proszę wyjaśnić wszystkim zainteresowanym jak pracują pana kierowcy!!!!!!!czyli ile dni spędzają w automatach!Dlaczego nie mają dziewięciu godzinnych pauz!dlaczego jest w autokarze po trzech kierowców!może dlatego że jest PAN bardzo zachłanny na pieniądze!myślę że bezpieczeństwo pana kierowców i pana klientów wogóle nie jest przestrzegane
t
turysta
z jaką firmą nie jechałem autokarem to przyjazd na wczasy jednego turnusu był rano a wyjazd wieczorem turnusu poprzedniego - tego samego dnia. coś się zmieniło??? a jeżdżę od 2008roku.
G
Gruby
Wielmożny prezes pan Sućko nigdy nie kłamie, a branżowe plotki o jego bezczelności, bucie i arogancji są na pewno wyssane z palca... Więc niech Pan landrynkowy prezesik wie, że nikt nie wierzy w jego bajeczki o złodzieju autokaru, a dalsze ośmieszanie się takimi tłumaczeniami i spędzanie kolejnych godzin na forach w celu ukrycia faktów nie ma najmniejszego sensu - Panie Sućko, Pańscy kierowcy jechali nagwizdani wódą aż strach. Fałszowanie dokumentacji urlopówek na nic się zda... pójdą siedzieć a Pan zostanie z rozbitym sprzętem i wstydem za nich i za siebie...
g
gość
czas widać by Alka poznała kierowców Fanclubu... przecież 3 promile to nie jakieś tam byle 0,4 czy 0,1
g
gośc
dobrze że to było 2 lata temu bo teraz był to autokar firmy Fanclub i jak podała policja mieli po 3 promile ... każdy
M
Michał
To był FUNCLUB - kierowcy OSKARa udzielali pierwszej pomocy kierowcom FUNCLUBa bo akurat przejeżdżali tą trasą.
B
BUSOMAT.PL
Niektórym powinno się odbierać prawo jazdy dożywotnio.
g
gość
znam dokładnie nazwe firmy bo to mój kolega tylko mnie ciekawi do czego ci potrzebne te informacje ?
A
Alka
Taki oto mamy finał picia kierowców! W 2012 roku byłam w Chorwacji w Makarskiej z Centrum Turystki Oskar! I powrót był opóźniony, cała grupa nie chciała wsiąść do autokaru bo kierowca był pijany! Dobrze, że jeden z wczasowiczów widział jak cały wieczór balowali i przed wejściem rano do autokaru grupa zażądała badania alkomatem! Jeden miał już nie pamiętam dokładnie ale chyba 0,4 promila! a drugi okazało się, że 0,1 więc mógł jechać chociaż ludzie i tak nie chcieli wsiąść.
M
Misiek
Może bał się że mu czasu jazdy nie starczy? Stąd też zmiennik :)
g
gość
albo... byłby równie pijany co reszta....
T
Turysta
to w końcu to był OSKAR czy FUNCLUB?
J
Józef K.
Józefie K. nie G. - to raz, o ile mamy trzymać się konwencji kulturalnej (i merytorycznej skoro naprostowuje Pan fakty) rozmowy warto byłoby nie mylić adresata wypowiedzi. Inaczej z kulturą ma to mało wspólnego.

Dwa nie kryje się nikt pod żadnym pseudonimem - ja się kryć nie muszę, nie sądzę też bym musiał się upubliczniać z nazwiska pełnego.

Trzy - raport policji nie został tu upubliczniony także trudno mi się do tego odnosić. Nie sądzę jednak by to "zwykły" złodziej samochodowy (ze zmiennikiem, wszak zło i pech zawsze chodzi parami) chciał podprowadzić Panu autokar - takie tłumaczenie wsadziłbym raczej na półkę z bajkami między Andersena a Braci Grimm... Bardziej prawdopodobne jest dla mnie jednak, że to Pański pracownik miał tak iście ułańską fantazję by poprzez polskie drogi galopem śmigać nie patrząc na innych przy okazji okaleczając poza sobą kierowcę tira. Całe szczęście "tylko" tyle...

Czy on Panu autokar ukradł? Jak już to nieautoryzowanie użył powierzony mu sprzęt. Nie zmienia to faktu, że o ile moje założenie, że to pracownik FUNCLUBU (bez rozróżniania na jaką formę współpracy się z nim Pan umówiłeś) jest słuszne - to dla mnie konkluzja jest prosta... Nie pierwszy raz Wasi kierowcy mają wypadek, zdarzył się wam śmiertelny, teraz macie kierowcę-pijaka (ów - bo w liczbie mnogiej) - ja tam bym bardziej poprzeczkę co do kierowców podniósł - w trosce o pasażerów - no chyba, że mam ich w głębokim poważaniu....

Ja - ale to zaznaczam - ja - czułbym się odpowiedzialny za swoich pracowników. Ale widać mamy inne standardy....

Czasem przyznanie się do błędu i obietnica poprawy działa lepiej niż wyparcie problemu Panie Piotrze.
P
Pan Romek
Warto wspomnieć, że byli świadkowie - im Pan bajki nie wciśniesz. Można ukrywać nazwę firmy, wciskać motyw kradzieży, ale kłamstwo ma krótkie nogi i kiedyś mocno się odbije.
Dodaj ogłoszenie