NIK: Dolnośląskie gminy przepłaciły za baseny. Nawet dwukrotnie

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
Udostępnij:
Kryte baseny, budowane przy szkołach m.in. za pieniądze z budżetu województwa kosztowały znacznie drożej niż zakładano i ich utrzymanie jest droższe niż przewidywano – wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli. Oceniła ona program „Delfinek”, zakładający budowę basenów w gminach przy finansowej pomocy województwa i resortu sportu.

Zakładano – pisze NIK w pokontrolnym sprawozdaniu - że przyszkolne pływalnie będą tanie w budowie i utrzymaniu. Miały kosztować 5 mln zł. Niestety te prognozy nie sprawdziły się. W rzeczywistości budowa każdego z basenów pochłonęła od 30 do 270 procent więcej niż zakładano - od 6,5 do 13,5 mln zł.

Kontrolerzy NIK niepokoją się też wyższymi od zakładanych kosztami utrzymania. Baseny zarabiały też znacznie mniej niż początkowo przewidywano.

Skontrolowano pięć gmin, w których powstały „Delfinki”. W Górze, Głuszycy i Chocianowie przychody nowych pływalni były trzy razy niższe od zakładanych przed uruchomieniem programu. W Strzegomiu były wyższe, ale większość z tych pieniędzy pochodziło z opłat od szkół za wynajęcie basenu. A takich opłat program wcześniej nie zakładał.

Dlaczego? Zapewne dlatego, że program „Delfinek” zakładał jedynie dofinansowanie budowy małego basenu. Mniejszego niż klasyczny pływacki basen. Standardowy basen przyszkolny ma 25 metrów długości i 12,5 m szerokości. „Delfinki” miały być mniejsze i służyć do nauki pływania. Jedna gminy zdecydowały się dołożyć do inwestycji jeszcze elementy rekreacyjne. To zwiększyło koszty. Najbardziej w Twardogórze, gdzie do basenu dobudowano zespół saun i miejsca hotelowe. W innych gminach były brodziki dla dzieci, jaccuzzi. W Górze oprócz basenu zbudowano kręgielnię.

Według NIK, gminy były w pewnym sensie zmuszone do rozbudowania basenów poza to co przewidywał program „Delfinek”. Bo zakładał on, że baseny będą służyły do nauki pływania dla dzieci, ale też miały być obiektami rekreacyjnymi dla mieszkańców. Trudno sobie wyobrazić, że mały – 16 metrowy – basenik będzie dość atrakcyjny rekreacyjnie.

W trakcie budowania basenów pojawiły się problemy z wykonawcami i opóźnienia w zakończeniu prac. „Delfinki” miały być gotowe 30 listopada 2017. Najmniej – bo tylko cztery miesiące – spóźnił się Strzegom. Aż 11 miesięcy później niż zakładano oddano obiekt w Twardogórze. Tak czy siak baseny są w swoich gminach bardzo popularne. Dzięki ich budowie więcej dzieci niż wcześniej zaczęło naukę pływania.

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RzH
Urzędnicy zadowoleni. Kieszenie pełne złotych melonów.
P
Piotr
W Olesnicy moj znajomy pracowal przy budowie basenu pol roku i pieniedzy nie otrzymal.
p
podatnik
Delfinek... a może Miś? A Miś musi być drogi...
Basen ma być dla dzieci. Koniec. Kropka. Po lekcjach - może być dla innych. Jak komuś za mało, chce mieć jacuzzi - to trudno.
Tylko prywatne szkolnictwo pomoże wyjść z patologii.
M
Mieszkaniec Sołtysowic
To jest skandal, aby w takich okolicznościach budować kolejne baseny w mieście. Może chodniki, albo dziury w ulicach łatać.
Dodaj ogłoszenie