Niezwykła wystawa o rzece Odrze we Wrocławiu. Niektóre obiekty po raz pierwszy zostały przedstawione szerszej publiczności

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Po raz pierwszy publicznie wystawiono wszystkie XX-wieczne traktaty i układy graniczne dotyczący linii na Odrze i Nysie.
Po raz pierwszy publicznie wystawiono wszystkie XX-wieczne traktaty i układy graniczne dotyczący linii na Odrze i Nysie. Archiwum Centrum Historii Zajezdnia
Nowa wystawa o Odrze w Centrum Historii Zajezdnia to okazja by zobaczyć ciekawostki, niedostępne wcześniej dla publiczności. Wśród eksponatów znalazły się m.in. najstarsza mapa Śląska autorstwa Sebastiana Münstera z 1544 roku, czy wyjątkowa przeglądowa mapa Odry z końca XIX wieku.

Najnowsza ekspozycja, prezentowana do 11 grudnia, ma charakter ekskluzywny. Wśród prezentowanych na niej eksponatów znalazły się m.in.

  • wydana pod koniec XV wieku mapa Germania Magna, autorstwa Ptolemeusza z Aleksandrii
  • najstarsza mapa Śląska Sebastiana Muenstera z 1544 roku
  • wyjątkowa przeglądowa mapa Odry z końca XIX wieku (Übersichtskarte der Oder von der österreischen Grenze bei Annaberg bis unterhalb Stettin).

Po raz pierwszy publicznie wystawiono wszystkie XX-wieczne traktaty i układy graniczne dotyczący linii na Odrze i Nysie. Od Układu Zgorzeleckiego z 1950 roku (Układ między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o wytyczeniu ustalonej i istniejącej polsko-niemieckiej granicy państwowej) do Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy z 1990 roku.

Niewątpliwą atrakcję stanowi nigdy nieprezentowany w Polsce protokół Konferencji Poczdamskiej z 1945 roku.

- Pierwszy raz w historii świata obok siebie zgromadzone są tak wyjątkowe obiekty - mapy od XIV w. i wszystkie XX-wieczne traktaty dotyczące Odry. Oryginały. W pięknej oprawie ekspozycyjnej - opisuje dr Marek Mutor, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia.

O XVIII- wiecznej mapie autorstwa Friedricha Christiana von Wrede mówi dr hab. Wojciech Kucharski, autor wystawy.

- To pierwsza najstarsza, wojskowa mapa Śląska. Do dzisiaj takie mapy są wykorzystywane przez historyków. A jedyny egzemplarz na świecie prezentujemy my, bo to rękopis na co dzień przechowywany w Staatsbibliothek w Berlinie - opowiada dr hab. Kucharski.

Pierwszy raz nazwy "Odra" użyto ponad 1000 lat temu

Rzeka, która przepływa przez Wrocław, jeszcze się nie nazywała Odra, gdy osiemnaście milionów lat temu wpływała do Paratetydy – morza, czasem nazywanego Sarmackim. Przez miliony lat Odra zmieniała nie tylko kształt i długość, ale nawet kierunek biegu. Obecnie to druga co do wielkości rzeka w Polsce, licząca 854 kilometry, z czego 112 kilometrów znajduje się w granicach Czech.

- Nie wiemy, kiedy pojawiła się nazwa „Odra”. Językoznawcy i historycy są jednak zgodni, że nazwy rzek są dość trwałe i stare, mogą mieć nawet kilka tysięcy lat. Odrę najczęściej określano mianem „Odra”, „Oder” i „Viadrus”. Po raz pierwszy nazwę tej rzeki w wersji „Odera” odnotowano w 948 roku, a w wersji polskiej „Odra” zapisano najwcześniej w 1067 roku - stwierdza W. Kucharski.

Z kolei nazwa „Viadrus” została spopularyzowana w późnośredniowiecznych i renesansowych łacińskich edycjach map pochodzących z Geografii Klaudiusza Ptolemeusza z Aleksandrii. Etymologia nazwy naszej rzeki, niezależnie od wersji językowej, jest przedmiotem sporu wśród badaczy. Niemniej najczęściej się przyjmuje, że nazwa ta wiąże się z rzeczownikami określającymi cieki lub z czasownikami „płynąć”, „ciec”.

Odra to granica, ale i ważny szlak komunikacyjny

- Bliższe związki człowieka i interesującej nas rzeki odnotowujemy już w czasach neolitu. Osadnictwo koncentrowało się wówczas na terenach sprzyjających uprawie roślin, których szczególnie na zachód od górnego i środkowego biegu Odry jest całkiem sporo - dodaje historyk.

Co ważne, gdy próbujemy zrozumieć dzieje osadnictwa w Nadodrzu, musimy pamiętać, że Odra do czasów uregulowania była rzeką silnie meandrującą z dość wolnym nurtem. Była przy tym łatwa do przekroczenia. Nie oznacza to jednak, że – na pewnych odcinkach – nie stanowiła granicy.

- Już jednak od wczesnej epoki żelaza często umożliwiała rozprzestrzenianie się nowych tendencji i prądów kulturowych. Znaczenie jej jako drogi w poszczególnych okresach było różne. Dzisiaj archeolodzy bardziej krytycznie odnoszą się do określania rzek, w okresach przed średniowieczem, jako arterii komunikacyjnych. Niemniej właśnie z tego czasu (IX wiek) pochodzą pierwsze ślady potwierdzające wykorzystanie Odry jako drogi transportowej - informuje Wojciech Kucharski.

Wystawa "Odra most. Odra granica” jest biletowana: bilet normalny – 15 zł, bilet ulgowy – 10 zł, bilet grupowy – 150 zł. Wejściówki do nabycia w kasie Zajezdni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bb
Dlaczego tu się nikt nie wpisuje?
b
bb
,,Elwro,, na rzecz Simensa też skasowali . Frasyniuk się chełpił, że ,,sprywatyzował,,. Simens wykupił, ludzi zwolnił. Teren sprzedał m.innymi niemieckiej Firmie Wabco Polska Sp. z o.o. - Wrocław. Jak dyspozytor z MPK Wrocław Grabiszyńska stał się Właścicielem stajni tirów
b
bb
Tak pamiętam hejt rani !. Gdy tylko mowa o Odrze to natychmiast mam przykre-jak wszyscy wspomnienia o powodzi i nie tylko. Pamiętam zapewnienia Prezydenta miasta Wrocław Zdrojewskiego, że miasto nie zostanie zalane po Niemcy po powodzi w 1903 roku zabezpieczyli je sumiennie. Okazało się, ze jednak nie ! 30 % miasta znalazło się pod wodą, gdy płaciłem ludziom ewakującym moją małą Firmę to dyskretnie pukali się po głowie, żem idiota. Następnego dnia gdy spotkaliśmy się po biodra w wodzie pytali: skąd pan wiedział?. W tym samy czasie Prezydent lansował się na wałach i w telewizji ,,Echo,,. Doszedł do ministra kultury bo język miał,,giętki,,. Prywatyzował na zlecenie posła Frasyniuka ,,PAFAWAG,, na rzecz zięcia Kruppa -Niemcy. Pod marką ,,Tyssen,,. W, której to po skończonej prezydenturze chyba przez około dwa lata był członkiem Zarządu !. Przypadek ???. Dzisiaj platforma, której jest członkiem zaczyna mu się nie podobać a pił z niej mleko jako europoseł.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie