Nieważne, o czym to jest, ale przecież można się kapitalnie...

    Nieważne, o czym to jest, ale przecież można się kapitalnie pokręcić

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    „Kręcipupa” we Wrocławskim Teatrze Lalek spodoba się małym dzieciom i ich rodzicom. Mnóstwo w niej świetnego ruchu aktorów.
    Grzegorz Mazoń i Tomasz Maśląkowski zapraszają do zabawy

    Grzegorz Mazoń i Tomasz Maśląkowski zapraszają do zabawy ©Paweł Relikowski

    Jeśli dzieciom spodoba się kręcenie wokół łazienkowych spraw, pół godziny we Wrocławskim Teatrze Lalek nie można uznać za czas stracony. „Kręcipupa” (kolejna, po „Podłogowie” i „Ściana. Banana”) to przedstawienie oswajające najmłodszych z teatralną przestrzenią. Ale nie tylko, bo młody widz być może pierwszy raz w życiu spotka aktorów. I to jakich! Grzegorz Mazoń i Tomasz Maśląkowski dysponują warsztatem mistrzowskim. W doskonałej choreografii Maćka Prusaka sprawili się na scenie pięknie. Nie ma sensu dociekać, o czym to jest, bo z założenia teatr dla najnajów nie jest „o czymś”. To raczej swobodna aranżacja przestrzeni, którą na co dzień mamy pod ręką.
    W tym przypadku – łazienki. Dwóch aktorów porusza się po niej, niczym w slapstickowej komedii. Są ucieczki, są potknięcia i pościgi, a choć w wykonaniu tylko dwóch aktorów, to całość jest bardzo widowiskowa. Pokazują najmłodszym, co można zrobić z papierem toaletowym i nie zdziwiłabym się, gdyby po wizycie w teatrze mamy ukryły zapasy papieru w najgłębszej szafie, żeby uniknąć zniszczenia. Jeśli po tej prezentacji teatralnych sztuk dziecko nie zainteresuje się teatrem, to już naprawdę nie wiem, co można zrobić, by obudzić w nim potrzebę naśladowania kręcenia sztuczek. Przez papier (a raczej przez dziurę w rolce) można patrzeć, papier można rozwijać i rzucać. Rurki i kolanka posłużą do zabawy i budowania czegoś, co się chce zbudować. Dwie osoby w jednej przestrzeni mogą za sobą biec, ścigać się, trochę na siebie napadać (ale niegroźnie). Aktorzy po Scenie na Piętrze poruszają się z gracją i precyzją, niczym dwa koty. Tańczą z gumowymi przepychaczami do rur, a to jedna z najśmieszniejszych scen w przedstawieniu. Po premierowym spektaklu dzieci bawiły się rurkami w scenicznej przestrzeni.
    „Kręcipupa” to bardzo śmieszne przedstawienie. Ruch sceniczny jest na szóstkę z plusem. I być może dzieci dowiedzą się, że – jeśli ma się wyobraźnię – przedmiot może służyć do czegoś innego niż to, do czego został stworzony i co wydaje się oczywiste.
    Wrocławski Teatr Lalek, „Kręcipupa” (koprodukcja z Fundacją LALE.Teatr), scenariusz, scenografia, reżyseria: Tomasz Maśląkowski, muzyka: Grzegorz Mazoń. Premiera 17 października.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo