Nieskromnie powiem, że przewyższam Palikota, jeśli chodzi o inteligencję i wykształcenie

Joanna Senyszyn
Fot. Grzegorz Mehring/Polskapresse
- Nie można robić fetysza z krzyża i twierdzić, że jeśli został postawiony, to łamanie prawa nie ma znaczenia, bo to jest symbol religijny - mówi Joanna Senyszyn, posłanka SLD, w rozmowie z Joanną Miziołek.

Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego zostanie przeniesiony 3 sierpnia. Jest Pani zadowolona z tej decyzji?
Bardzo, ale szkoda, że tak późno. Krzyż był samowolką budowlaną i postawienie go tam wymagało zezwoleń, których nigdy nie uzyskaliby harcerze, bo to nie jest miejsce na stawianie krzyża. Zostało złamane prawo i jak najszybciej trzeba przywrócić stan z nim zgodny.


Tylko że krzyż był symbolem upamiętniającym ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. A jego usunięcie jest dla tych, którzy go tam postawili, próbą zabicia pamięci o zmarłych. Może trzeba było wykazać trochę zrozumienia?

Jeżeli się chce kogoś upamiętnić, to pani zdaniem już można łamać prawo?

Jeśli chodzi o uregulowanie spraw Kościoła i państwa, to w Polsce wciąż nie zostało dookreślone, gdzie mogą pojawiać się przedmioty kultu religijnego. Bo przecież krzyż upamiętniający Jana Pawła II na placu Piłsudskiego wciąż stoi. Pani zdaniem też powinien zniknąć?
Jeśli nie ma zezwolenia na jego budowę, to tak. A Pałac Prezydencki nie jest miejscem, gdzie powinien znajdować się krzyż. Ponieważ prezydent, przynajmniej teoretycznie, powinien być wszystkich Polaków, a wśród nich są zarówno katolicy, jak i ateiści czy agnostycy. Jest bardzo wiele kościołów, gdzie można się modlić. Nie wszystko trzeba było upamiętniać krzyżami. Poza tym w katastrofie zginęli nie tylko katolicy, ale też ateiści i prawosławni. A Pałac Prezydencki to symbol pojednania, a nie nieporozumień. Choć za kadencji Lecha Kaczyńskiego bardziej kojarzył się z nieporozumieniami.
A Bronisław Komorowski rokuje na prezydenta wszystkich Polaków?
Prezydent elekt Komorowski niefortunnie zaczął swoją prezydenturę, bo nie poradził sobie z kwestią krzyża. Powinien był go usunąć, nie robiąc szumu. Skoro jednak zdecydował się zrobić z tego show i zwrócił się z pytaniem do episkopatu w sprawie usunięcia krzyża, który - jak się należało tego spodziewać - nic nie odpowiedział, powstała od razu grupa tzw. obrońców krzyża. Oglądałam program w telewizji, kiedy ich pokazywano. To było przerażające. Jakieś panie mówiły, że po ich trupie ten krzyż wezmą, że do krwi ostatniej będą go bronić. To jest smutne, że tak ta sprawa została upolityczniona. Bardzo przykre, że Jarosław Kaczyński mówił, że ci, co chcą usunąć krzyż, są jak Napieralski i Zapatero. Choć to akurat komplement dla nas, ale nie z jego ust.

Jarosław Kaczyński mówił to zgodnie ze swoimi przekonaniami. Pani zdaniem polityk powinien wyrzec się wiary?
Żaden człowiek nie powinien wyrzekać się wiary, jeśli ją posiada.

Ale nie powinien jej demonstrować?
Słowa prezesa PiS zostały powiedziane z nienawiścią, innym językiem niż w kampanii prezydenckiej. Więc raczej radziłabym Jarosławowi Kaczyńskiemu pozostanie przy tamtym języku. Chociaż, z drugiej strony, cieszę się, że odszedł od tamtej strategii, bo miałby duże szanse na sukces w wyborach parlamentarnych, a tak już je de facto zaprzepaścił.

Między innymi walką o krzyż?
Nie można robić fetysza z krzyża i twierdzić, że jeśli został postawiony, to łamanie prawa nie ma znaczenia, bo to jest symbol religijny. Wobec tego wszyscy ludzie, którzy nie mają zezwoleń na budowę, niech sobie zbudują domy w kształcie krzyża i wtedy też nikt nie będzie mógł ich rozebrać. Najbardziej polecam to temu panu, który ma plac obok Pałacu Kultury, i tam nie wolno mu nic zrobić. Niech sobie tam postawi dom, restaurację w kształcie krzyża i będzie mówił, że to do upamiętnienia czegoś, kogoś.

Co Pani myśli o zespole parlamentarnym ds. zbadania katastrofy smoleńskiej? Politycy SLD mówią, że jest on skazany na porażkę, bo przewodniczy mu Antoni Macierewicz.

Ten zespół był z góry skazany na porażkę dlatego, że zespoły parlamentarne nie mają praktycznie żadnych uprawnień. To jest tylko zgromadzenie ludzi o podobnych poglądach. Jest na przykład zespół obrońców zwierząt, zespół strażaków, zespół profesorów, zespół miłośników Kaszub. I one nie mają takich możliwości jak komisja śledcza. Wyjaśnienie sprawy katastrofy spoczywa na międzynarodowej komisji i prokuraturze. Jakie tu możliwości może mieć 120 posłów?

W ogóle nie wyobrażam sobie prac takiej dużej grupy. W dodatku sam poseł Macierewicz powiedział, że katastrofa pod Smoleńskiem była zbrodnią. On zaczyna tak jak Hitchcock od trzęsienia ziemi, a potem będzie eskalował napięcie. W tym sensie bardzo dobrze do tego zespołu pasuje poseł Palikot i musi być do niego przyjęty, ponieważ tak mówi regulamin Sejmu. To będzie równowaga dla posła Macierewicza. Obaj będą się wygłupiać, a media będą to podgrzewać.


Z tym, że Janusz Palikot ostatnimi swoimi wystąpieniami przekroczył granice, trudno się nie zgodzić. Według Pani miał prawo napisać na blogu, że prezydent ma krew na rękach, a Przemysław Gosiewski żyje i widziano go we Włoszczowie?

Nie rozumiem, czym kierował się poseł Palikot poza chęcią wzbudzenia sensacji i rozwścieczenia PiS-u. Moim zdaniem został spuszczony ze smyczy przez Platformę, by prowokować partię Jarosława Kaczyńskiego. I to mu się udało. Ponieważ PiS od retoryki miłości wrócił do retoryki nienawiści. I dlatego według mnie poseł Palikot nie zostanie w żaden sposób ukarany. Tylko symbolicznie przestanie pełnić funkcję wiceprzewodniczącego klubu. Ale włos mu z głowy nie spadnie. Janusz Palikot działa na zlecenie władz PO. Platforma obawiała się, że PiS w nowej skórze może osiągnąć bardzo dobry wynik w wyborach samorządowych, a później parlamentarnych, bo ten w prezydenckich Kaczyńskiego był znakomity.
Zresztą sam Palikot też na tym mocno korzysta, bo jego wpisy znajdują się jako wiadomość główna na stronie Onetu, na pierwszej stronie "Dziennika". A przecież zamiast pisać w ten skandaliczny sposób, mógłby powiedzieć to, co myśli wielu Polaków. Czyli że tak, jak prezydent nakłaniał do lądowania w Gruzji, tak chcielibyśmy wiedzieć, czy nie nakłaniał również, jeśli nie osobiście, to poprzez osoby, do lądowania w Smoleńsku. Myślę, że gdyby sformułował to pytanie w ten sposób, to nie wywołałby sensacji. Natomiast on celowo robi to w takiej formie, by dziennikarze go zapraszali do mediów. Przecież kiedy poseł Palikot zaczął się normalnie wyrażać, to przez dwa miesiące była wokół niego cisza. Mogłam wtedy napisać: Janusz Palikot nie żyje.

Czy powinien zniknąć z polityki?
Być może wkrótce Polacy zauważą, że Palikot nic do polityki nie wnosi i z niego zrezygnują. Bo przecież ten miał się zająć komisją "Przyjazne państwo", miał uczynić Polskę przyjazną dla przedsiębiorców i nie zrobił absolutnie niczego.

Czasem dziennikarze porównują Panią do Palikota, tylko że SLD. Zgadza się Pani z takim porównaniem? Czy może jest dla Pani bolesne?

Nie jest to dla mnie bolesne. Raczej mnie śmieszy, ponieważ w żaden sposób nie jestem podobna do posła Palikota. Natomiast on rzeczywiście nawet teraz został okrzyknięty drugą Joanną Senyszyn, kiedy wdał się w wątki antyklerykalne. Ale on nie bardzo wie, o co chodzi, i u niego wszystko jest fałszywe. Natomiast to, co robię ja, jest prawdziwe, bo tak myślę od wielu lat. Poza tym nikogo nie obrażam. Usiłowano wmówić, że używam sformułowań niewłaściwych, ale to naprawdę trzeba dużo złej woli, aby uznać, że na przykład cytowanie przeze mnie Ewangelii jest obraźliwe.

Uważam, że dzieje się bardzo dobrze, kiedy ludzie niewierzący kierują się słowami Biblii. Natomiast wracając do porównania z Palikotem, muszę nieskromnie powiedzieć, że przewyższam go, jeśli chodzi o moje wykształcenie i inteligencję. Moje wypowiedzi można z przyjemnością czytać i przy okazji się pośmiać. Natomiast co dowcipnego jest w napisaniu na blogu, że poseł Gosiewski żyje? To jest po prostu głupota.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Nieskromnie powiem, że przewyższam Palikota, jeśli chodzi o inteligencję i wykształcenie - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3