Niepełnosprawny na Trzemeskiej: Dusili mnie, kopnęli w głowę!

Marcin Rybak
Moment zatrzymania Macieja C. Zdaniem oskarżenia, mężczyzna uczestniczył w nielegalnym zgromadzeniu i atakowaniu policjantów i radiowozów kamieniami. Maciej C. mówi, że - jako niepełnosprawny - nie miałby jak rzucać czymkolwiek w policjantów
Moment zatrzymania Macieja C. Zdaniem oskarżenia, mężczyzna uczestniczył w nielegalnym zgromadzeniu i atakowaniu policjantów i radiowozów kamieniami. Maciej C. mówi, że - jako niepełnosprawny - nie miałby jak rzucać czymkolwiek w policjantów Krzysztof Zatycki
Policja i prokuratura zignorowały opowieść niepełnosprawnego Michała C. jakoby został kopnięty w głowę przez policjanta. Czy słusznie?

Niepełnosprawny, leczony neurologicznie, częściowo sparaliżowany mężczyzna, po trepanacji czaszki mówi, że został kopnięty w głowę przez wrocławskiego policjanta. Do zdarzenia miało dojść trzy dni po tragicznej śmierci Igora Stachowiaka czyli 18 czerwca ubiegłego roku. W tym samym komisariacie, w którym 15 czerwca umierał Igor - przy ul. Trzemeskiej we Wrocławiu.

- Leżałem na korytarzu, obok toalety - opowiada. - Podszedł policjant i z góry butem uderzył mnie w głowę. Zapytałem czy chcą mieć kolejnego trupa na komisariacie. Wtedy jeden funkcjonariusz powiedział mi: „odsuń głowę to będziesz miał mniej defektów”. To zdanie będę pamiętał do końca życia.

Policja i prokuratura od roku znały przynajmniej część tej opowieści. Ale nie zrobiły nic, żeby wyjaśnić, czy to prawda. I dalej nie zamierzają niczego wyjaśniać. Chyba, że mężczyzna sam złoży doniesienie o przestępstwie.

Dlaczego? Bo Michał C. sam był podejrzany, a dziś jest oskarżony o przestępstwo. W swoich wyjaśnieniach może więc kłamać. Prokuratura nie widzi powodu zajmowania się opowieściami osób, które - broniąc się przed oskarżeniem - mogą mówić wszystko, nie odpowiadając za swoje słowa. Tak brak reakcji tłumaczy nam szefowa Prokuratury Stare Miasto Małgorzata Kalecińska.

Ale kopanie zatrzymanego po głowie przez policję to przestępstwo. I to ścigane z urzędu a nie na wniosek osoby pokrzywdzonej. Zgodnie z prawem prokuratura powinna reagować na takie informacje. Niezależnie od tego, czy pokrzywdzony złoży czy nie złoży zawiadomienia. I czy jest wiarygodny, czy nie.

A może dziennikarz Gazety Wrocławskiej się myli? - W teorii jest tak, jak pan mówi. Prokuratura z urzędu powinna się zająć sprawą - mówi mecenas Janusz Kaczmarek, były Prokurator Krajowy. - Ale w praktyce jest tak, jak mówią w prokuraturze. Omijają zasady, zasłaniają się różnymi argumentami. Ale teoria jest jednoznaczna.

Michał C. został zatrzymany 18 czerwca ubiegłego roku podczas manifestacji przed komisariatem na Trzemeskiej. Stanął przed sądem oskarżony o udział w nielegalnym zbiegowisku, rzucanie kamieniami w policję. W sądzie tłumaczył, że był tam nie po to by rzucać ale by filmować zdarzenie telefonem komórkowym. Przyznał, że zanim się zaczęło, wypił kilka piw.

Rzucać nie miałby jak, bo jest w części sparaliżowany i prawą ręką nie uniósłby kamienia. Trudno mu nawet chodzić. W sądzie wnioskuje o eksperyment procesowy, który miałby dowieść, czy byłby w stanie czymkolwiek rzucać. Albo biec i przeskakiwać przez barierki otaczające torowisko. Jego zdaniem, zatrzymano go gdy filmował zajście telefonem. - Policjant - opowiadał w sądzie Michał C. - przydusił go tak, że na chwilę stracił przytomność.

Fotoreporter Krzysztof Zatycki sfotografował moment zatrzymywania Michał C. Zdjęcie powyżej. Mówi nam, że mężczyzna nie był agresywny.

- Stał przed kordonem policjantów. Coś tam do nich mówił w stylu „Co wyście zrobili, tak nie można”. W pewnym momencie podszedł bliżej do kordonu policjantów. Wyskoczyło dwóch i zaczęło go zatrzymywać. Widać na zdjęciu jak jeden chwycił go za szyję.

Krzysztof Zatycki nie widział, by Michał C. czymkolwiek rzucał albo biegł gdzieś, czy uciekał przed policją. - Chodził raczej flegmatycznie - wspomina.

ZOBACZ TAKŻE: Wiceminister sprawiedliwości: Nie chcę się włączać w medialne dywagacje ws. śmierci Igora Stachowiaka

Wideo

Komentarze 97

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pitek
Trzeba mieć nasrane w głowie by chcieć iść pracować do formacji, gdzie codziennością jest bicie ludzi.
a
alban
tak tak tak, kolejna ofiara :) nic tylko biją, kopia i zabijają hehehe.
G
Gosc
Coby za głupoty tu wypisujesz jak by się nie zachowywali jak ubeki to by chłopak żył w kajdankach na podłodze w kiblu powinno być traktowane jak morderstwo pierwszego stopnia gdyby nie dostał paralizatorem to by żył nie stawiał oporu prosił aby przestali ciekawe kim ty jesteś ze tak ich bronisz napewno policjant inkognito co
A
Anonim
Chyba maja a nie czerwca.
w
werk
Tzn. musimy być przygotowani?
- na wszelki wypadek nie brać żadnych substancji bo możemy przecieżw każdej chwili zostać kilkukrotnie (niezgodnie z przepisami) porażeni paralizatorem.
- nie powinniśmy też raczej jeść jeśli planujemy wyjść z dobrze zabezpieczonego przed ingerencją policji domu, bo istnieje szansa na postrzał w brzuch z broni służbowej. A najedzony człowiek ma mniejsze szanse przeżycia.

Jakoś dziwnie mi te argumenty kojarzą się z "winą" gwałconych kobiet.
M
M
Sam się zamordował a nie został zamordowany. Poczytaj wyniki badań nt ryzyka wystąpienia NZK po użyciu paralizatora i będziesz wiedzieć - jakby nie był naćpany to by żył.
"Empatyk"
Ktoś kto wypije kilka piw jest pod wpływem alkoholu i powinien zostać w domu albo na działce a nie iść na manifestację, protest itp. Jak przechodzę codziennie koło Biedronki i widzę zakute mordy po kilku piwach szczające w pobliskie krzaki też mam czuć "empatię"? Weź przestań, proszę Cię.
K
Karolina
Ludzie, gdzie w was emaptia? Ktoś, kto wypija kilka piw jest patologią? Francuzi, Niemcy, Czesi itd też patologia? Nawet jeśli policjanci nie wiedzieli, że jest niepełnosprawny (w co wątpię) to blizna po trepanacji jest na tyle widoczna, że daje do myślenia. Tutaj nikt nie chce poduszki pod głowę, ale chce prawdy. Chce, żeby nadużycie władzy nie uszło nikomu na sucho. "Igorek ćpunek" to szczyt wszystkiego, bo chłopak, którego zamordowano był człowiekiem, czyimś synem, wnukiem... Kim jesteście, żeby oceniać? Zastanówcie się zanim napiszecie coś tak głupiego. Uważam, że ta walka jest słuszna, szkoda tylko, że z wiatrakami
C
Ciekawski
Nie ma siły podnieść i rzucić kamieniem w policjantów, ale podnieść do ust puszkę lub butelkę z piwem to i owszem. I to nie jedną.
T
Topik
1) "leczony neurologicznie, częściowo sparaliżowany mężczyzna, po trepanacji czaszki" ile piw mógł wypić by resztę mózgu wprowadzić w stan półświadomości? Pamięta co się działo w budynku komendy?
2) "Chyba, że mężczyzna sam złoży doniesienie o przestępstwie" - dlaczego zatem nie złożył doniesienia? Może obawia się kamer pokazujących prawdę?
3) "W sądzie tłumaczył, że był tam" - czyżby policja nie podała komunikatu, że zgromadzenie jest nielegalne i nie nakazywała się rozejść? Nie wykonał polecenia?
4) "eksperyment procesowy, który miałby dowieść" - niby czego miałby dowieść? Że struga wariata udając, że nie może niczym rzucić?
5) "Zdjęcie powyżej. Mówi nam, że mężczyzna nie był agresywny - co może mówić zdjęcie? Dokładnie nic ponieważ nie widać dlaczego i w jakim momencie został zatrzymany? A może policjanci trzymają pijaka by nie upadł? Tylko film lub seria klatek mogłyby pokazać prawdę.
Dlatego panie redaktorku, nie rób mi wody z mózgu. Umiem wyciągać wnioski z przedstawionych faktów. Gdyby prokuratura chciała wszczynać postępowanie w każdej sprawie zgłoszonej przez zatrzymanych to zatrzymany nigdy by nie doczekał się wymiaru sprawiedliwości. Oskarżałby każdego i na każdym kroku by doczekać przeterminowania.
P
Poszkodowany
To k...y nie prokuratorzy tam pracują. Miałem podobną sprawę zamienioną przez prokuratora Jarosława Bobę. Policjanci mataczyli od początku. Prokurator mataczył i umażał sprawę. Ja się odwoływałem do sądu i nic. Mam dowody i obdukcję. Teraz po porządkach na psiarni chyba wrócę z tematem.
...
Teraz każdy zatrzymany o napaść,rozbój i inne pobicie będzie też się żalił ? Policjant mógł mu poduszeczkę przynieść :D
R
Romek
Niemożliwe! Kurcze to jest najważniejsza informacja dnia! Na prawdę ten news zasługuje na to żeby trafić do gazety, a szczególnie na pierwszą stronę ;] Brawo GW!
b
bezmozgu
nawet za sto tysiecy zlotych miesiecznie bym tam nie pracowal! nie powazny jestes?
.
.
Dodaj ogłoszenie