Nie tylko COVID-19. Szaleje także grypa. Czy nałoży się na koronawirusa? Pytamy prof. Krzysztof Pyrcia, wirusologa z Krakowa

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan
prof. Krzysztof Pyrć
prof. Krzysztof Pyrć Andrzej Banas
Udostępnij:
Rozmawiamy z prof. Krzysztofem Pyrciem, wirusologiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego, o tym, dlaczego warto przyjąć szczepionkę na grypę i co daje trzecia dawka szczepionki przeciwko COVID-19.

W tym roku obserwujemy rekordowy wzrost zachorowań na grypę. Zachorowało prawie 370 tysięcy osób. To niemal dwa razy więcej niż rok temu i 42 procent więcej niż przed pandemią. Coraz częściej mówi się o tym, że dwie epidemie mogą się nałożyć, czyli może dojść do twindemii...

Ja radziłbym w tej sytuacji zaszczepić się przeciw grypie. Zrobiłem to kilka tygodni temu. Przez dwa sezony prawie nie mieliśmy grypy. Przestrzegając obowiązujące wtedy restrykcje zredukowaliśmy liczbę przypadków. Wirus grypy cały czas się zmienia, ewoluuje. Z kolei pamięć naszego organizmu jest dwa lata do tyłu. Stąd obserwujemy, że nasza odporność zaczyna spadać z miesiąca na miesiąc. Jesteśmy w tym momencie bardziej wrażliwi na zakażenia, istnieje ryzyko, że będziemy notować dużo przypadków grypy, a fale grypy i koronawiusa się na siebie nałożą.

W jakiej fazie czwartej fali pandemii koronawirusa jesteśmy?

Jesteśmy w fazie wzrostowej. Z tygodnia na tydzień rośnie liczba nowych przypadków. Niestety, nie ma co patrzeć na dzienne przyrosty, bo zależą tak naprawdę od dnia tygodnia. Cały czas obserwujemy jednak wzrost liczby przypadków i hospitalizacji. Nie wiemy, na ile przebieg czwartej fali złagodzi fakt zaszczepienia się przeciw COVID części społeczeństwa. Trudno oszacować, jak wysoka będzie to fala i jak tragiczna w skutkach. Obawiam się niestety, że jeszcze bardzo dużo osób z grup ryzyka nie zaszczepiło się. Mówię zwłaszcza o osobach starszych, powyżej 80. roku życia. Jak większość ludzi, mam nadzieję, że ta fala będzie mniejsza i łagodniejsza. Jeśli mamy zatem jeszcze kogoś w rodzinie z tzw. grupy ryzyka – cukrzyka, osobę starszą, schorowaną – to radziłbym przekonać ją do zaszczepienia się. Bo może nie przeżyć jesieni.

Polska jest krajem w Europie, który do tej pory ma stosunkowo niewiele zakażeń. Na ile miarodajne są aktualnie podawane liczby zakażonych?

Nie porównujmy się z innymi krajami. Choroba przemieszcza się falami. Widzieliśmy już, że raz jesteśmy zieloną wyspą, a za chwilę okazuje się, że jesteśmy czerwoni i mamy najwięcej przypadków w całej Europie. Nie robiłbym zatem takich porównań, bo są mylące. Po drugie, testujemy w Polsce wybiórczo, głównie osoby z wyraźnymi objawami choroby. Co dodatkowo utrudnia udzielenie odpowiedzi na pytanie, w jakiej fazie czwartej fali pandemii jesteśmy. Powinniśmy nie tyle więcej, co mądrzej testować. Mieć system monitorowania chorób zakaźnych w społeczeństwie. Idealnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie z powrotem systemu test and trace, czyli testowania i śledzenia kontaktów. Tak, aby maksymalnie kontrolować pandemię do momentu, kiedy jest to możliwe.

Trwają już szczepienia trzecią dawką. Kto zwłaszcza powinien ją przyjąć i czy oznacza to, że będziemy musieli regularnie się doszczepiać?

Trzecia dawka dedykowana jest osobom, u których układ odpornościowy z jakiś powodów nie pracuje tak jak powinien. Nie dochodzi do wykształcenia pełnej odpowiedzi organizmu na szczepionkę. Ma pomóc podbudować tą odpowiedź do takiego poziomu, który uzyskuje osoba zdrowa po zaszczepieniu się dwoma dawkami. Niestety, u części nawet przyjęcie tej trzeciej dawki nie gwarantuje wykształcenia pewnej odpowiedzi. Drugą grupą osób, które powinny zaszczepić się trzecią dawką, są osoby z grupy ryzyka, w tym osoby starsze. Badania wykazały, że powyżej 60. roku życia efektywność szczepionki w zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi choroby zmniejsza się z czasem. W związku z tym seniorzy mogą ponownie ciężko zachorować, jeśli nie przyjmą trzeciej dawki. To nie oznacza, że dwie dawki nie będą chroniły, ale zacznie wzrastać u nich ryzyko zachorowania. Nie są chronione na takim poziomie, jak były jeszcze wiosną. Jeśli chodzi o całą populację, to Europejska Agencja Leków zaleciła, że właściwie wszyscy powyżej 18. roku życia mogą przyjąć trzecią dawkę szczepionki. Jest to bezpieczne.

Według niektórych ekspertów nie należy podawać trzeciej dawki, jeśli tak wiele jeszcze osób nie zaszczepiło się drugą.

Młodsze osoby, które przyjęły obie dawki, nadal są dobrze chronione przed ciężką postacią choroby i śmiercią. W ich przypadku de facto nie zachodzi konieczność przyjmowania trzeciej. Po drugie, pojawia się pytanie czy nie powinniśmy pomóc krajom, które nie mają szczepionek, a poziom wyszczepienia ich społeczeństw wynosi na przykład 0,8 proc. Taką mamy sytuację w niektórych państwach afrykańskich. Jest to (zaszczepienie społeczeństw krajów biedniejszych - red.) w naszym interesie ludzkim, ale też ekonomicznym. Pandemia powinna skończyć się na całym świecie. Nie tylko u nas. Szalejący wirus w Afryce też dla nas stanowi poważne zagrożenie. Zagrożenie powstania wariantów opornych na działanie naszego układu odpornościowego.

PATRONI AKCJI

Nie tylko COVID-19. Szaleje także grypa. Czy nałoży się na koronawirusa? Pytamy prof. Krzysztof Pyrcia, wirusologa z Krakowa

Przełomowe odkrycie polskich naukowców

Wideo

Materiał oryginalny: Nie tylko COVID-19. Szaleje także grypa. Czy nałoży się na koronawirusa? Pytamy prof. Krzysztof Pyrcia, wirusologa z Krakowa - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie