Nie pal w szpitalnej łazience! We wrocławskim szpitalu wciąż słychać głos Tomasza Knapika

Maciej Sas
Maciej Sas
17.02.2020 wroclawdolnoslaski szpital specjalistyczny  im marciniaka ulica fieldorfa nila medycyna wroclawskie szpitale zdrowie centrum medycyny ratunkowej sor gazeta wroclawskatomasz holod / polska press
17.02.2020 wroclawdolnoslaski szpital specjalistyczny im marciniaka ulica fieldorfa nila medycyna wroclawskie szpitale zdrowie centrum medycyny ratunkowej sor gazeta wroclawskatomasz holod / polska press Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Udostępnij:
Głos znakomitego, niedawno zmarłego polskiego lektora znamy głównie z kina i telewizji. Ale wrocławianie mogą go usłyszeć również w szpitalu im. Marciniaka. Tam ostrzega personel i pacjentów wtedy, gdy w obiekcie pojawia się zagrożenie, np. pożar.

„Proszę o uwagę, proszę o uwagę! W budynku wykryto zagrożenie. Zachowując spokój, proszę niezwłocznie opuścić budynek wyjściem ewakuacyjnym. Proszę nie korzystać z windy!” – to tylko jeden z kilku komunikatów, które Tomasz Knapik nagrał 6 lat temu na potrzeby Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka we Wrocławiu.

Ostrzeżenia nie powinny stresować

Na pomysł, by to właśnie ten znakomity lektor filmowy i telewizyjny ostrzegał o zagrożeniach wpadła Agata Szewczuk, projektantka systemu informacji wizualnej dla obiektów szpitala. Jak mówi, w 2015 roku zespół przygotowujący placówkę do działania doszedł do wniosku, że cokolwiek niepokojącego działoby się w budynkach, ostrzeżenia płynące z głośników nie mogą nikogo stresować.

"Kiedy zaczęliśmy rozmawiać o tym, jakie powinny być te komunikaty, uznaliśmy, że one muszą być jak najprostsze i zrozumiałe dla każdego. Przede wszystkim jednak ma je wypowiadać głos, który jest powszechnie znany. Dzięki temu unikniemy napięcia związanego z tym, że z natury obawiamy się rzeczy nieznanych" – wyjaśnia Agata Szewczuk.

Wybór padł na pana Tomasza Knapika, bo to – jak podkreśla Agnieszka Czajkowska ze szpitala im. Marciniaka – zapewniało realizację dwóch ważnych założeń: po pierwsze jego głos zna większości pacjentów, a po drugie, jest na tyle przyjemny i pewny, że buduje poczucie spokoju i zaufania.

"Pod uwagę była brana również Krystyna Czubówna, ale ostatecznie wybrano głos Tomasza Knapika. Dlaczego? Bo głos pani Czubówny wielokrotnie był wykorzystywany w rozmaitych żartach. W razie zagrożenia część osób mogłaby więc nie potraktować na poważnie takiego komunikatu" – wyjaśnia rzeczniczka.

Agata Szewczuk mówi, że już wcześniej współpracowała ze znakomitym lektorem, więc łatwiej było się z nim skontaktować.

"Nie było żadnego problemu z przekonaniem go do pomysłu. Nawet bardzo się ucieszył, że jego głos będzie wykorzystywany nie tylko w komercyjnych celach, ale też w sytuacjach publicznych" – uśmiecha się Agata Szewczuk. – "Te komunikaty były już wielokrotnie emitowane. Wiemy od pacjentów, że ten głos działał na nich mocno uspokajający, bo jest dobrze znany".

Kiedy w szpitalu można usłyszeć głos Tomasza Knapika?

Krzysztof Kiniorski, koordynator do spraw bezpieczeństwa w spółce Nowy Szpital Wojewódzki mówi, że testy sprawdzające, czy system działa, zgodnie z prawem trzeba przeprowadzić raz w miesiącu (bez uruchamiania dźwięku). Te z wykorzystaniem wszystkich komunikatów muszą się odbyć nie rzadziej niż raz na rok. Również raz w roku są przeprowadzane wspólne ćwiczenia ze strażą pożarną.

O tym, czy i jak system działa, można sprawdzić również wtedy, gdy odzywa się się w przypadku fałszywych alarmów.

"Tak bywa, gdy ktoś uruchomi np. czujki dymu, paląc papierosa w łazience czy pryśnie w ich czujek lakierem do włosów, co czasem zdarza się paniom" – opowiada.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie było by tego bez naszych corocznych większych składek na ZUS. Brawo my!!!
G
Gość
6 października, 14:35, Gość:

Wystarczy zamontować czujniki dymu w wc/łazienka i wyłapią delikwentów

Wtedy nie zarobiła by osoba która wpadła na pomysł, zmontowała to wszystko no i ten co użyczył glosu

G
Gość
Wystarczy zamontować czujniki dymu w wc/łazienka i wyłapią delikwentów
Dodaj ogłoszenie