Nie ma diety cud. Jest ciężka, regularna praca

Monika Stołyhwo-Gofron
Polskapresse
Udostępnij:
Z dr med. Moniką Stołyhwo-Gofron, lekarzem dietetykiem, rozmawia Daria Jankiewicz.

Obchodzony 24 października Dzień Walki z Otyłością ustanowiono w 1997 r. przez Światową Organizację Zdrowia jako reakcja na epidemię globalnego tycia. Coś się od tego czasu zmieniło?
Jest znacznie gorzej. Z badań, które przeprowadzono w Polsce, wynika, że nadwaga i otyłość dotyczy ponad 60 proc. kobiet i mężczyzn w średnim wieku. Sama otyłość występuje u ok. 30 proc. kobiet i 20 proc. mężczyzn.

Dlaczego warto pomyśleć o zrzuceniu zbędnych kilogramów?
Otyłość, która sama jest chorobą przewlekłą, może być również przyczyną wielu powikłań i innych chorób, takich jak np. nadciśnienie tętnicze. Nadmierna waga wpływa również na układ kostny. Powoduje m.in. koślawość kolan, wady postawy i nadmierne obciążenia stawów. U osób otyłych częściej występują zaburzenia metabolizmu węglowodanów, często dochodzi także do tzw. oporności na insulinę, a w konsekwencji także do cukrzycy. Otyłość to także zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory, głównie trzonu macicy, sutka, jelita grubego i odbytnicy. Przybieranie na wadze, szczególnie w młodym wieku, powoduje często zespół tzw. policyklicznych jajników. Może spowodować zaburzenia miesiączkowania, które utrudniają zajście w ciążę.

Jednak osoby "puszyste" często cieszą się opinią ludzi pogodnych?
Jest to często tylko zewnętrzna maska, pod tym kryje się wiele zaburzeń, m.in. problem niskiej samooceny. Z badań wynika, że im pacjent ma wyższe BMI (indeks masy ciała), tym większe jest u niego ryzyko wystąpienia depresji. Osoby otyłe często czują się dyskryminowane, ponieważ ludzie szczuplejsi są preferowani m.in. przy zatrudnianiu.

Jak zapobiegać otyłości?
Zacznijmy od sprawdzenia, czy nie popełniamy podstawowych błędów w żywieniu. Chodzi tu o nieregularne jedzenie, brak śniadań i zbyt późne spożywanie tzw. obiadokolacji. Wśród moich pacjentów jest bowiem coraz więcej osób, które wcale nie jedzą na okrągło, lecz są skrajnie zapracowani i często jedzą tylko jeden posiłek dziennie. Zastanówmy się też, czy nie jemy za szybko, czy dokładamy sobie kolejne porcje, czy nieświadomie podczas oglądania telewizji nie podjadamy, czy czasami nie uspokajamy się jedzeniem, czy spożywamy odpowiednią ilość warzyw (co najmniej 3 porcje dziennie), czy pijemy 2 litry wody dziennie, czy nie pijemy wysokokalorycznych napojów oraz czy nie spożywamy nadmiernej ilości potraw tłustych, smażonych i słodyczy.

A co Pani myśli o dietach cud?
Aby stracić 1 kg tłuszczu tygodniowo, musimy uzyskać deficyt 6 tys. kalorii w ciągu tygodnia. A to jest bardzo trudne. Nie ma czegoś takiego jak dieta cud. Jest tylko ciężka, mozolna, regularna praca, ale na pewno się ona opłaca, bo wtedy spadek wagi utrzymuje się znacznie dłużej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaa
a ja tam czytałam że żeby stracić/zyskać 1 kg to trzeba spalić/zjeść dodatkowo 7000 kcal a nie 6000kcal :)
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie