Nie będzie Urbancard na kolei we Wrocławiu? KD składa ofertę, ale nie ma odpowiedzi

Michał Perzanowski
Michał Perzanowski
Czy porozumienie między przewoźnikami a miastem Wrocław w końcu nadejdzie? Nie, jeśli osoby decyzyjne urzędu nadal nie będą przychodzić na spotkania.
Czy porozumienie między przewoźnikami a miastem Wrocław w końcu nadejdzie? Nie, jeśli osoby decyzyjne urzędu nadal nie będą przychodzić na spotkania. Pawel Relikowski / Polska Press
Pasażerowie od lipca 2021 roku nie mogą jeździć pociągami z kartą Urbancard. O alternatywie, czyli bilecie „Nasz Wrocław Kolej” nie wszyscy wiedzą, a do porozumienia między miastem i spółkami KD oraz Polregio coraz dalej.

KD przedstawiło ofertę. Urząd milczy

Uznawanie Urbancard na kolei obowiązywało od 2013 roku. Gdy w lipcu 2021 okres umowy dobiegł końca, nie pojawiła się oferta przedłużenia współpracy. Do pierwszych rozmów Koleje Dolnośląskie, Polregio i Urząd Miejski usiadły dopiero w styczniu br.

Aktywiści Akcji Miasto zwrócili uwagę na nieustanne zgrzyty w negocjacjach między spółkami kolejowymi i przedstawicielami miasta Wrocław. Jak wynika z notatek po spotkaniach, Urząd Miejski uparł się na płacenie za zatrzymanie pociągu na stacji. Następnie stwierdzono, że ten model finansowania wyjdzie zbyt drogo.

- Obie spółki przedstawiły ofertę zatrzymań, która była ujęta we wcześniejszej - zaakceptowanej przez wszystkie strony - umowie. Do dziś miasto Wrocław nie ustosunkowało się ostatecznie do tej propozycji – mówi Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

KD przystały na propozycję drugiej strony i poprosiły o stworzenie innego modelu finansowania. Miasto zaopiniowało więc o pobieranie opłaty za liczbę pasażerów.

- My konsekwentnie dążymy do tego, żeby jeden bilet na MPK i koleje się pojawił. Wynagrodzenie za taką usługę powinno być związane z systemem zliczania pasażerów i liczbą osób, które korzystają z tej usługi. Ze wspólnego biletu, w roku przed pandemią, mieliśmy 2 miliony podróży wewnątrz miasta. Chcielibyśmy się dalej rozliczać w podobny sposób, bo byłoby to dla nas opłacalne – tłumaczy Paulina Tyniec-Piszcz, dyrektor wydziału transportu Urzędu Miejskiej we Wrocławiu.

Nie przedstawiono jednak żadnych konkretów, choć przewoźnicy przedłożyli już ofertę wykupu minimalnej ilości biletów na potrzeby mieszkańców.

- Zrobiliśmy to na prośbę władz Wrocławia, jednak miasto nie jest w stanie takiej ilości określić i do dziś nie ustosunkowało się w żaden sposób – dodał Bartłomiej Rodak.

Brak pociągu - większe korki?

Wrocławianie są sfrustrowani. Akcja Miasto twierdzi, że duża liczba mieszkańców rezygnuje z przejazdu pociągami i wybiera tę najmniej ekologiczną i najdroższą formę – podróż samochodem. To może spowodować większe natężenie korków, nasilenie ruchu ulicznego i coraz dłuższą drogę do pracy, szkoły czy domu. Miasto postanowiło jednak nie prowadzić rejestru ilości samochodów wjeżdżających do Wrocławia, po odrzuceniu propozycji przewoźników kolejowych odnośnie Urbancard.

- To cofnięcie się o parę lat, jeśli chodzi o podróżowanie wewnątrz aglomeracji. Wszystkie miasta dążą do ujednolicenia komunikacji i swojej taryfy. W Łodzi i Warszawie jest bilet zintegrowany, takie przymiarki pojawiły się również w Trójmieście, gdzie logistycznie może być to bardzo trudne – zwraca uwagę Marcin Cichuta, wiceprezes Stowarzyszenia Akcja Miasto.

Zastępczym środkiem przejazdu koleją miał być bilet „Nasz Wrocław Kolej”. Problem w tym, że niewiele pasażerów zdaje sobie sprawę z jego istnienia. Według Miłosza Cichuty wrocławianie często zwracają się do Akcji Miasto z pytaniami, dlaczego konduktorzy upominają ich w trakcie przejazdu pociągami KD i Polregio.

- Ludzie nawet nie byli świadomi, że taka opcja funkcjonuje. Wciąż otrzymujemy zapytania, jako Akcja Miasto, co się stało z Urbancard na kolei. Pociąg jest przecież najwygodniejszą formą podróży. Przykładowo – z Leśnicy do centrum podróż zajmuje 18 minut. Samochodem nawet 3 razy dłużej – kontynuuje Miłosz Cichuta, wiceprezes Stowarzyszenia Akcja Miasto.

Sprawny transport nie jest priorytetem miasta?

Aktywiści twierdzą, że miasto unika negocjacji. Osoby decyzyjne ze strony Urzędu Miejskiego nie przychodziły na spotkania. Bez tego trudno dojść do porozumienia. Gdy KD wpisało do notatki, że kolejny raz proszą o ich obecność, urząd chciał te zapisy wykreślić.

Następne spotkanie przedstawicieli Kolei Dolnośląskich, Polregio i Urzędu Miejskiego odbędzie się w przyszłym tygodniu (28 listopada-2 grudnia).

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Watchmark

Watchmark Smartone Czarny

369,99 zł

kup najtaniej

TicWatch

TICWATCH E3 Czarny

637,52 zł

kup najtaniej

Amazfit

Amazfit GTS 2 Czarny

380,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Enduro Tytanowo-szary (0100240801)

2 999,00 zł

kup najtaniej

Cubot

CUBOT C3 Czarny

147,78 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Ipip
Przejazd z Wrocławia Pawłowice do głównego to 9.1 zł, czyli prawie dwa razy tyle co cena biletu za autobus. I jak tu się dogadać z koleją, jak to taka "przepaść" cenowa. Osobiście jestem za wspólnym biletem, jednak czarno to widzę...
G
Gość
Czy oferta znów będzie 2x droższa niż w poprzednich latach? Jeśli tak to jako wrocławski podatnik nie akceptuję ceny. Nie życzę sobie dokładać do tak drogiego interesu.
k
klodzko
pojedzcie do Holandii to zobaczycie jak tam dziala komunikacja miejska i miedzy miastami jeden system na cały kraj
G
Gość
Mirka Tańczące i śpiewająca by na pewno to załatwila, jednym machnięciem rożdżki
C
Czesław Kaliszan
Pierdzistołki z urzędu miejskiego na taczki !
G
Gość
Milion remontów na drogach, korki jak cholera przez większość dnia a ci nie mogą się zebrać. Psia mać.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie