Nawet zła teściowa nie przeszkodzi maratonce

Jacek Antczak
Archiwum Maratonu Wrocław
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
P0 opisywanym przed dwoma tygodniami pierwszym Maratonie Ślężan z 1983 roku, biegacze jeszcze 9 razy przemierzali trasę 42 km i 195 m z Sobótki na wrocławski Rynek. Ranga biegu rosła - pięciokrotnie był mistrzostwami Polski w maratonie, a raz nawet mistrzostwami Europy... Wprawdzie "Weteranów", ale i to było coś.

Gdy maratończyka boli brzuszek

Bohaterką jednej z relacji II Maratonu Ślężan była Iwona Cybakow z zespołu reanimacyjnego. Stała przerażona na starcie i była pewna, że połowa uczestników nie dotrze do mety. Tymczasem dobiegło aż 219 zawodników, a w jej karetce znalazło się tylko dwóch. Pierwszy, bo zbyt energicznie finiszował, a drugiego rozbolał brzuch, "bo na wzmocnienie najadł się miodu, który jest ciężkostrawny". Bieg wygrał, bijąc rekord maratonu, jak pisano ze zdziwieniem, "nieznany właściwie nikomu pracownik Dolnośląskiej Fabryki Maszyn Włókienniczych w Kamiennej Górze Tadeusz Sitek z Marciszowa". W reportażu o zwycięzcy napisano, że jego siostra biega, szwagier biega, a w zakładzie mówią o nim, że jest dziwny, bo dumna z maratończyka fabryka "Dofama" chce mu kupić buty i ubranie treningowe, "a on nie i nie. Wszystko sam".

Stanisław Augustyński z ulicy Hanki Sawickiej w Kudowie--Zdroju zgłoszenie udziału w III Maratonie Ślężan motywował tym, że bieg "zapewne będzie połączony z 40. rocznicą Wyzwolenia Wrocławia i Dniem Zwycięstwa nad faszyzmem".

Listów do organizatorów, nie tylko ze zgłoszeniami czy podziękowaniami, ale i w sprawach wszelkich, napływało coraz więcej. "Nazywam się Wójcik i jestem trenerem Kadry Narodowej w Maratonie (...). Uważam, że po wyeliminowaniu usterek, możecie pokusić się o sprowadzenie zawodników wysokiej klasy" - trener, zawodnik, "były wrocławianin, zainteresowany tym, by dużo ludzi biegało" radził na przykład organizatorom, żeby wyeliminowali dwa niedostatki: brak dobrze oznaczonej trasy i brak na trasie... telewizji, bez której z ambicji na wielki maraton nic nie będzie.

Józek Szołtysik z Gliwic, który wygrał Maraton Ślężan numer 3, ujawnił, że adidasy, w których biegł, kupił dopiero wtedy, gdy sprzedał zestaw pucharów za wygrane wcześniej biegi.

Ostatnia na mecie, Małgorzata Szychowiak, udzieliła wywiadu, w którym ujawniła, że najbardziej denerwował ją złośliwy kierowca samochodu z napisem "Koniec maratonu": "Wprawdzie nie zachęcał mnie, żebym wsiadła, ale od czasu do czasu wychylał się i pytał, czy zdążymy na wieczorny filmw telewizji".

Sędzia, milicja i rowerzyści

Na mecie IV Maratonu Ślężan pierwszy stawia się 28-letni Zbigniew Siemaszko, wrocławianin, który mówi, że bieganie to dla niego narkotyk. Codziennie można go spotkać na drodze w kierunku Opatowic. Chyba nawet do dziś tak jest.
"Sędzia Latocha" na IV maratonie nawołuje bez pardonu, żeby rowerzyści... zjeżdżali z trasy i nie wspierali maratończyków. - Pospuszczałaby im milicja powietrze, to wreszcie byłby spokój - mruczy pod nosem.
Marek Danielak, twórca i przez 25 lat dyrektor maratonu, po tym biegu zapowiada, że czas skończyć z ręcznym pomiarem czasu. Jeśli Wrocław chce mieć więcej biegaczy i liczyć się w świecie, trzeba będzie skontaktować się z Elwro. Potrzebny jest komputer.

Jubileuszowy, V Maraton Ślężański, 17 maja 1987 roku, ponownie wygrywa Siemaszko, bijąc rekord trasy. Bohaterem biegu jest jednak Ryszard Sawa, niewidomy biegacz z Pruszkowa, który biegnie 42 km 195 m ze swoim przewodnikiem, osiągając rewelacyjny czas 3 godziny 12 minut. Na mecie zameldowało się 421 zawodników.

Romantyczna palaczka i lodówka Czecha

Przed VI Maratonem Ślężan jedna ze zgłaszających się napisała do organizatorów, że jest "romantyczną i wrażliwą osobą, a nie bezimiennym numerem startowym", chce się zwierzyć, że leży przed nią "ostatnia paczka Gantów". Choć ma straszną teściową i nie jest to proste, to jednak przed maratonem rzuci palenie. Nie wiadomo, jak było...

Po tym maratonie, który był jednocześnie I Mistrzostwami Europy Weteranów, przyszły wielostronicowe listy od Niemców z NRD. Opisują w nich godzina po godzinie swój pobyt we Wrocławiu. Są niemal same pochwały i nadzieja na kolejne spotkania biegaczy z krajów socjalistycznych. Herr Bodo Franke żalił się tylko , że herbata na trasie nie zawierała elektrolitów i na to, że musiał zapłacić 70 marek za brzydki pokój w hotelu, a w Karlovych Varach jest znacznie taniej. VI Maraton Ślężan wygrał "nasz gość z CSRS" Mojmir Lanicek. Nagrodą była lodówka.

W ostatnim Maratonie Ślężan przed upadkiem komunizmu, 21 maja 1989 roku, na mecie zameldowało się tylko 289 zawodników, ale najlepszy wrocławianin - Adam Sobota - był dopiero 32. Wygrał Andrzej Lisowski z Rybnika. W reportażu z biegu odnotowano, że mało brakowało, by wrocławski maraton wystartował tym razem "po strzale z gumy od majtek". W przeddzień okazało się, że nie ma... pistoletu i trzeba po niego jechać na Śląsk. Ósmy bieg wygrał Stanisław Jaworski z Jaśkowic Legnickich, a wśród 9 kobiet najlepsza była Kaja Mulla z Tallina.

IX Maraton Ślężan (i kilka kolejnych) stały się jednocześnie Mistrzostwami Polski w Maratonie. Na zwycięzcę i nowego rekordzistę trasy - Tadeusza Ławickiego z Zagłębia Lubin - czekał na mecie maluch (ufundowany przez anonimowych sponsorów. Najlepsza biegaczka, Ewa Olas z Warszawy, dostała od organizatorów komputer. 20 maja 1991 roku wrocławski maraton złapał więc drugi oddech. Zauważono, że prezydent Bogdan Zdrojewski, strzelający z pistoletu startowego, ubrał się na sportowo.

Ostatni 10. bieg, pod nazwą Maraton Ślężan, ze startem w Sobótce znów wygrał Tadeusz Ławicki. Maraton miał pulę nagród finansowych 32 miliony złotych... tuż przed denominacją.

Od 11 edycji przemianowano bieg na Maraton Wrocław i odtąd wiódł trasą wewnątrz stolicy Dolnego Śląska.

Wideo

Materiał oryginalny: Nawet zła teściowa nie przeszkodzi maratonce - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie