Najwyższe odznaczenia państwowe dla działaczy Ruchu Wolność i Pokój [ZDJĘCIA]

Janusz Gajdamowicz
Janusz Gajdamowicz
W imieniu odznaczonych przemawiał Marek Krukowski, zasłużony działacz Ruchu Wolność i Pokój.
W imieniu odznaczonych przemawiał Marek Krukowski, zasłużony działacz Ruchu Wolność i Pokój. Janusz Gajdamowicz
Udostępnij:
Z rąk min. Wojciecha Kolarskiego, Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta kilkudziesięciu działaczy Ruchu Wolność i Pokój odebrało w Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu najwyższe odznaczenia państwowe za działalność niepodległościową w latach 80. XX w. W uroczystości wzięła udział Zofia Romaszewska, uczestniczka opozycji demokratycznej w PRL-u, a obecnie Doradca Prezydenta RP oraz przewodnicząca Zespołu ds. opiniowania wniosków o nadanie odznaczeń dla działaczy Opozycji Demokratycznej.

- Składam dzisiaj podziękowania panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie za to, że uhonorował Ruch Wolność i Pokój, nad którym po transformacji ustrojowej zapadła swoista zmowa milczenia – mówił podczas uroczystości Marek Krukowski, jeden z liderów tamtejszych wydarzeń. - Z okazji 35. rocznicy powstania naszego Ruchu na fasadzie Pałacu Prezydenckiego zostało wyświetlone nasze WiP-owskie logo, a ten piękny gest miał dla nas znaczenie symboliczne. Przywrócił pamięć o ludziach, którzy metodami pokojowymi walczyli z systemem totalitarnym, poświęcając wielokrotnie swoją młodość i wolność. Przypomniał też, że nasz WiP-owski gołąbek był swoistym symbolem nadziei, w trudnych czasach początku pandemii – dodał zasłużony i uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, opozycjonista.

Uroczyste wręczenie odznaczeń poprzedziło wystąpienie Jacka Czaputowicza, byłego ministra spraw zagranicznych RP (2018-2020), a także zasłużonego działacza Ruchu WiP. - Patrząc z perspektywy czasu, Ruch Wolność i Pokój to organizacja absolutnie wyjątkowa. Dotyczy to tematów, którymi się zajmował, pewnej specyfiki jeśli chodzi o tradycje, nowych metod, jakie w tamtym czasie wprowadził i wreszcie międzynarodowego znaczenia, jakiego nadał swojej działalności. Jednymi z pierwszych podjętych aspektów były tematy ówczesnego wojska i odmowa służby wojskowej, zmiany obowiązującej wtedy przysięgi i wreszcie akcja odsyłania książeczek wojskowych. Druga sprawa to ekologia i choćby sprawa pobliskiej huty Siechnice, Żarnowca czy później Czernobyla, gdzie WiP w swoich działaniach był bardzo skuteczny. Nie możemy zapominać też o wielu sprawach, które były w PRL-u zakłamane – problematyka II wojny światowej, pogrom kielecki, akcja „Wisła”, Łemkowie i inne mniejszości – które dzięki ruchowi nabrały wtedy powszechnego rozgłosu – tłumaczył dyplomata.

Wśród odznaczonych znalazł się dwukrotnie uhonorowany tego dnia wrocławianin Krzysztof Smolnicki, aktywista organizacji WiP, ekolog i jeden z obecnych liderów Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. - Wrocław był jednym z ważniejszych ośrodków naszego ruchu, ale też wyróżniał się w sprawach ekologicznych. To tutaj były największe manifestacje – w tym marsze na Hutę Siechnice, zakończone jej zamknięciem - ale też akcje związane z usuwaniem azbestu, w obronie ginących Karkonoszy czy przeciwko skutkom katastrofy w Czarnobylu. Tamtejsze wydarzenia do dzisiaj mają pewną ciągłość w naszym mieście, gdzie troska o wspólne środowisko jest nam wciąż bardzo potrzebna i to bez względu na wyrażane poglądy czy polityczne preferencje. Przekazałem dzisiaj w specjalnie przygotowanej tubie - apel przyjaciół drzew, ekspertów, aktywistów i samorządowców, skierowany do Prezydenta RP, żeby wspólnie przyjąć Narodowy Program Zadrzewień, co może połączyć Polaków w tym zatomizowanym i skonfliktowanym czasie i świecie – powiedział nam Krzysztof Smolnicki, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości.

Wrażeniami z wydarzenia podzieliła się także Zofia Romaszewska. - Zważywszy na charakter – w pewnym sensie – anarchistycznej jednak organizacji, to dzisiejsza uroczystość była niezwykle uporządkowana i podkreślała, że różni ludzie mogą ze sobą być w jednym miejscu. Miło by było, żebyśmy też tak wszyscy postępowali na co dzień, serdecznie się witali - nawet wtedy, kiedy mamy nieco inne przekonania co do tego, jak ma wyglądać nasza Ojczyzna. Myślę też, że cała ta nagrodzona grupa zasłużyła sobie na te odznaczenia, bo - jak wielokrotnie to zostało tutaj powiedziane – odmowa służby wojskowej w tamtych czasach, to było coś, za co bezwzględnie szło się do więzienia i mało kto się na to decydował. Oni wszyscy działali jawnie, nie ukrywali się, posiadali imię oraz nazwisko i byli niezwykle odważni. Mam nadzieję, że współczesna prokuratura to uzna i wreszcie zakończy postępowania ciągnące się w tej kwestii przez całe lata – podkreśliła zasłużona opozycjonistka i działaczka społeczna.

- Jestem bardzo wzruszony, bo długo czekaliśmy na to, aby nasza działalność znalazła odpowiednie uznanie – mówi nam tuż po zakończeniu uroczystości Marek Krukowski. - To co wtedy robiliśmy jako Ruch Wolność i Pokój było ważne, natomiast te ordery i medale, które dzisiaj otrzymaliśmy, to jest sprawa bardzo miła, ale wtórna wobec tamtej działalności. Musimy też pamiętać o tych, którzy byli wtedy z nami, a w ostatnich latach odeszli. Cieszy natomiast, że tak wiele koleżanek i kolegów przybyło tutaj dzisiaj z całej Polski i możemy wspominać tamte czasy, spotkać się po tylu latach w tym wyjątkowym miejscu, jakim jest wrocławskie Centrum Historii Zajezdnia – dodał na koniec działacz ruchu WiP.

Pełna lista odznaczonych osób znajduje się na stronie internetowej: www.prezydent.pl - KLIKNIJ

Jak podaje Encyklopedia Solidarności: „Ruch Wolność i Pokój to organizacja opozycyjna działająca w latach 1985-1989. Powstanie WiP zainicjowali działacze wywodzący się z SKS i NZS. Łączył ich antykomunizm, krytycyzm wobec działań TKK oraz poszukiwanie nowej formuły działania. Skupiał ludzi młodych. Jego aktywność przejawiała się głównie na 2 polach: obronie poborowych odmawiających służby wojskowej lub złożenia przysięgi „na wierność Armii Radzieckiej” oraz ekologii. Momentem przełomowym dla utworzenia WiP było skazanie 18 XII 1984 Marka Adamkiewicza na karę 2,5 roku więzienia za odmowę złożenia przysięgi wojskowej. 17-23 III 1985 w jego obronie zorganizowano głodówkę w kościele św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej.

WiP nie miał żadnych wewnętrznych struktur i władz, tworzony był jako ruch społeczny złożony z osób akceptujących zasady zawarte w najważniejszych dokumentach programowych i chcących podejmować konkretne działania. Formy aktywności zależały od indywidualnych bądź zbiorowych pomysłów jego uczestników. Poszczególne ośrodki, działające na ogół w większych miastach, charakteryzowały się dużą samodzielnością w podejmowaniu konkretnych inicjatyw. Dość wyraźne były też różnice ideowe. Ze względu na brak formalnych struktur przynależności trudno precyzyjnie ustalić liczbę osób zaangażowanych w inicjatywy Ruchu WiP. Aktywność w skali kraju przejawiało ich kilkaset.”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 stycznia, 22:57, Gość:

Po tylu latach docenieni zostają Ci którzy o wolną Polskę walczyli, a nie ci którzy dogadali się z czerwonymi uwłaszczając się na majątku.

16 stycznia, 8:26, Gość:

O jaką wolną Polskę? Tamci już dawno wyginęli, a ta banda anarchistów i pomyleńców dalej doi biedną Rzeczpospolitą zasłaniając się walką z bytem nieistniejącym.

Mylisz tych co walczyli z tymi co tiry dostawali, z tymi co wygrywali w totka, z tymi co komunistycznycznym bandytom nietykalność gwarantowali.

G
Gość
Tacy z nich byli bojownicy o pokój, że potem się znaleźli w MSW i chyba nawet MON.
E
Edi
15 stycznia, 22:57, Gość:

Po tylu latach docenieni zostają Ci którzy o wolną Polskę walczyli, a nie ci którzy dogadali się z czerwonymi uwłaszczając się na majątku.

16 stycznia, 08:26, Gość:

O jaką wolną Polskę? Tamci już dawno wyginęli, a ta banda anarchistów i pomyleńców dalej doi biedną Rzeczpospolitą zasłaniając się walką z bytem nieistniejącym.

Przed 1989 r. nikt nie mówił, że w Polsce jest komunizm, bo go nie było, gdyż był socjalizm.

Wypaczony i w krzywym zwierciadle, ale socjalizm.

Dopiero po roku 1989, różni "zadymiarze - bojownicy" zaczęli mówić, że „walczyli z komunizmem”.

A faktycznie to Szczepkowska „obaliła komunizm”.

W chwili, kiedy powiedziała, że został "obalony".

Tyle że aby coś obalić, trzeba, żeby to coś wcześniej stało.

Szczepkowskiej trzeba wybaczyć przejęzyczenie, bo blondynka.

Z resztą gorzej, bo wygląda na to, że nie wiedzieli co "obalają":)

Zupełnie jak teraz.

Mówią, że Polska jest państwem demokratycznym i państwem prawa.

A na co dzień widzimy demokrację i funkcjonowanie prawa.

Atrapa demokracji i atrapa prawa.

K
KOKA-Inka
16 stycznia, 11:37, Gość:

Miasto zostało zawłaszczone i zniszczone przez deweloperów, a chłopaki z "solidarności" cały czas wręczają sobie laurki i medale.

Ot taki wrocławski folklor.

WiP to nie byli ludzie z Solidarności , WiP to byli tacy sami jak obecnie ekoterroryści , więc nie myl pojęć , bo Solidarność była Związkiem Zawodowym

G
Gość
Miasto zostało zawłaszczone i zniszczone przez deweloperów, a chłopaki z "solidarności" cały czas wręczają sobie laurki i medale.

Ot taki wrocławski folklor.
G
Gość
15 stycznia, 22:57, Gość:

Po tylu latach docenieni zostają Ci którzy o wolną Polskę walczyli, a nie ci którzy dogadali się z czerwonymi uwłaszczając się na majątku.

O jaką wolną Polskę? Tamci już dawno wyginęli, a ta banda anarchistów i pomyleńców dalej doi biedną Rzeczpospolitą zasłaniając się walką z bytem nieistniejącym.

G
Gość
Po tylu latach docenieni zostają Ci którzy o wolną Polskę walczyli, a nie ci którzy dogadali się z czerwonymi uwłaszczając się na majątku.
Dodaj ogłoszenie