Najpierw Dworzec Świebodzki, potem Centralny

Marcin Kaźmierczak
Dworzec Świebodzki powinien być częścią kolei aglomeracyjnej i to powinna być jego podstawowa funkcja. Mógłby także obsługiwać wrocławski mordor, który tworzy się przy ul. Strzegomskiej i Klecińskiej, na który codziennie przyjeżdżają dziesiątki tysięcy osób - mówi w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl Tomasz Owczarek z Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego.

Rozmawiamy z nim w ramach naszej akcji "Oddajcie nam Świebodzki!”. Nie wierzymy, że Dworzec Świebodzki nie jest potrzebny do rozwoju kolei i aglomeracyjnej, i regionalnej. Uważamy, że właśnie tu mogliby dojeżdżać pociągami wrocławianie z dalekich osiedli i mieszkańcy podmiejskich miejscowości. I wszyscy stąd wyruszać w inne rejony Wrocławia

Pamięta Pan pociągi na Dworcu Świebodzkim?

Kompletnie nie kojarzę tego miejsca z pociągami, bo miałem cztery lata, gdy przestały jeździć. Moje wspomnienia z Dworcem Świebodzkim związane są z obecnym tam co niedzielę targiem. Kupiłem swoje pierwsze prawo jazdy, oczywiście zabawkowe. Czasy licealne to z kolei imprezy w klubie Wagon czy osiemnastki w Columbusie.

Pana zdaniem pociągi powinny wrócić na ten zabytkowy dworzec?

Zdecydowanie jestem za przywróceniem połączeń kolejowych na Świebodzki. To jednak wieloaspektowa kwestia. W związku z tym, że jest to stacja czołowa, Dworzec Świebodzki powinien być częścią kolei aglomeracyjnej i to powinna być jego podstawowa funkcja. Powinny przyjeżdżać tam pociągi podmiejskie łączące z Wrocławiem okoliczne gminy. To powinien być wyłącznie dworzec miejski. Wszystkie połączenia z dalszych miejscowości powinny być kierowane na Dworzec Główny, bo wtedy unikniemy chaosu. Dworzec Świebodzki mógłby także obsługiwać wrocławski mordor, który tworzy się przy ul. Strzegomskiej i Klecińskiej. Codziennie przyjeżdżają tam dziesiątki tysięcy ludzi. Stacją podstawową dla nich jest teraz Wrocław Muchobór, ale dobrze, gdyby mieli dodatkową alternatywę w postaci Świebodzkiego. Trzeba brać pod uwagę, że tuż przy nim będzie przechodziła linia tramwajowa na Nowy Dwór, co zapewni doskonałe skomunikowanie.

Wspomniał Pan, że to stacja czołowa, w związku z tym pociągi ze Świebodzkiego nie są w stanie dojechać na Główny. Jak można rozwiązać ten problem?

Istniała kiedyś koncepcja budowy dworca centralnego, który miał powstać w pobliżu ul. Tęczowej i Manganowej, gdzie zbiegają się linie z Legnicy, Głogowa i Poznania. Na nim przecinałyby się te linie. To byłoby idealne rozwiązanie, bo odciążylibyśmy przeciążoną estakadę kolejową. Dodatkowo nie byłoby wtedy potrzeby łączenia Świebodzkiego z Głównym, bo to na dworcu centralnym podróżni mieliby możliwość przesiadki z kolei aglomeracyjnej na pociągi dalekobieżne.

To możliwe do wykonania?

Myślę, że w najbliższym dziesięcioleciu nie. Niestety PLK nie potrafiły wykorzystać ogromnej ilości pieniędzy jaka została przeznaczona na kolei w tej perspektywie unijnej. To aż 67 mld zł. Wszystkie poprzednie rządy zawaliły tę sprawę całkowicie. Tego już jednak nie odrobimy i musimy patrzeć do przodu mając cały czas z tyłu głowy pomysł budowy dworca centralnego, który mam nadzieję kiedyś powstanie.

A Świebodzki jako początek linii kolejowej na lotnisko ma sens?

Moim zdaniem połączenie kolejowe na lotnisko w ogóle nie ma sensu. Ta inwestycja po prostu nie obroni się ekonomicznie. Nie ma tak dużego zapotrzebowania, więc zapewne byłyby to połączenia nierentowne. Jeśli jednak uparlibyśmy się na to, to takie pociągi powinny odjeżdżać tylko i wyłącznie z Dworca Głównego, bo lotnisko nie jest miejskie, a regionalne i zaoszczędzilibyśmy podróżnym niepotrzebnych przesiadek.

Świebodzki to także ogromna przestrzeń w samym centrum miasta.

Zawsze irytowało mnie, że miejsce z tak olbrzymim potencjałem w samym sercu Wrocławia jest niewykorzystane. Te 30 hektarów wygląda jak zapuszczone przedmieście. Cieszy ostatni wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który pokazuje, że gmina może rościć sobie prawo do terenów kolejowych.

Miasto powinno wyciągnąć rękę po te tereny?

Oczywiście, trzeba skorzystać z możliwości jaka się pojawiła, dlatego że kolej nie radzi sobie z zagospodarowaniem tej przestrzeni. Uważam, że to świetne miejsce, aby wprowadzić tu zwartą zabudowę mieszkalną. Gdyby miasto przejęło te tereny, powinniśmy pomyśleć nad budową tam mieszkań komunalnych. To najlepsze miejsce do tego, aby z drugiej strony zapobiec niekontrolowanemu rozlewaniu się miasta. Zarządzanie dworcem powinno jednak pozostać w gestii PKP. Nie rozumiem pomysłów, dlaczego to miasto miałoby zarządzać samym budynkiem.

Ocenia Pan, że przejęcie terenów stacji przez miasto jest realne?

Nie chciałbym być złym prorokiem, ale przypuszczam, że debata na ten temat będzie trwała i prędko do tego nie dojdzie. Dobrze więc, żeby na Świebodzki wróciły chociaż pociągi i wreszcie powstała sprawna kolej aglomeracyjna. Pojawia się jednak pytanie, kto powinien ją finansować. Niestety znowu stykamy się z brakiem perspektywicznego myślenia i odpowiednich przepisów, które by to wszystko skoordynowały.

Ustawa metropolitalna mogłaby w tym pomóc?

Na pewno tak. Takim projektem nie może być obarczone wyłącznie miasto. Zaangażowanie finansowe i administracyjne powinno odbywać się na każdym szczeblu – centralnym, wojewódzkim, miejskim, ale także lokalnym, a więc na szczeblu podwrocławskich gmin, które korzystałyby z kolei aglomeracyjnej, bo to przede wszystkim osoby spoza Wrocławia korzystałyby z tych pociągów, więc podatnicy wrocławscy mogliby patrzeć na te inwestycje mniej przychylnym okiem.

Jak więc należałoby rozwiązać tę kwestię?

Albo gminy ościenne powinny dokładać się do połączeń, albo miasto powinno zwiększyć poziom finansowania inwestycji z wpływów z podatku CIT. To mogłoby być koło zamachowe. Dzięki kolei i lepszemu skomunikowaniu tej okolicy mogłoby powstać więcej firm, które zasilałyby budżet a jednocześnie przekierowanie większej części dochodów z podatku CIT na inwestycje pozwoliłoby finansować także kolej aglomeracyjną.

Widać więc, że ta sprawa rodzi wiele wyzwań przed rządzącymi.

Tak, to nie kwestia roku, dwóch, ani nawet jednej kadencji. Pierwsze konkretne działania musimy zacząć jednak już teraz. Władze wojewódzkie, miejskie i gminne muszą się porozumieć. Trzeba też rozpocząć konsultacje społeczne, które pozwoliłyby wyznaczyć mapę drogową, która pokazałaby, kiedy byłoby możliwe przywrócenie pociągów na Świebodzki, przejęcie tych terenów przez miasto, a ostatecznie z jakich środków powinno być to wszystko finansowane. Inaczej może okazać się, że zmienią się władze, czy to w mieście, czy w województwie i będziemy musieli zaczynać debatę od zera.

Świebodzki to od lat przede wszystkim kultura i handel. Ta tradycja powinna zostać podtrzymana, jeśli wrócą tam pociągi?

Jasne, jednak targowisko na pewno nie powinno istnieć w takiej formie jak teraz. Uważam, że coraz mniej osób korzysta z tego targowiska, bo ludzie przenoszą swoje nawyki zakupowe w inne miejsca. Oczywiście takie miejsce wolnego handlu, gdzie można kupić dosłownie wszystko jest potrzebne, ale niekoniecznie na Świebodzkim. Jeśli chcemy efektywnie wykorzystać ten teren, tak jak wspomniałem, powinien być on przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową z drobnymi usługami. Jedyne czego powinniśmy w tym miejscu unikać jak ognia, to kolejna galeria handlowa, bo tych mamy pod dostatkiem. Plan zagospodarowania przestrzennego, który należy przygotować powinien wykluczyć także z tego terenu biurowce.

Nasza akcja
Trwa nasza akcja: „Oddajcie nam Świebodzki!”. Nie wierzymy, że Dworzec Świebodzki nie jest potrzebny do rozwoju kolei i aglomeracyjnej, i regionalnej. Uważamy, że właśnie tu mogliby dojeżdżać pociągami wrocławianie z dalekich osiedli i mieszkańcy podmiejskich miejscowości. I wszyscy stąd wyruszać w inne rejony Wrocławia

„Artysta w kuchni” odc. 2 Zobacz jak gotuje Joanna Chacińska z zespołu Bisquit

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pchełka

Szkoda, że KD nie ma stacji w pobliżu Grabiszyńskiej, tj. między Wrocław - Muchobór a Wrocław - Główny.

v
v

Słyszy się co chwile, że ten bazar powinien stamtąd zniknąć i powinno się go przenieść gdzie indziej, że na dworzec ten powinny wrócić pociągi, że tereny wokół powinno się zagospodarować, były już nawet plany jak to ma wyglądać, ba już nawet kilka razy "likwidowano" ten bazar i ciągle tylko na pieprzeniu się kończy, na na samym dworcu nic się nie zmienia. Jedyne co zrobili, to odmalowali trochę frontową elewację i kolejny, zapuszczony, zasyfiony budynek zawinęli w kolorowy papierek, żeby zamydlić oczy turystom.

w
wroclawianin

Proponuje zeby przemyslal swoje poysly jeszcze raz i moze za rok jak dorosnie i wyciagnie wnioski niech wroci.
Ja osobiscie jestem zdania ze linie kolejowe w tym miesicie byly zaplanowane na jego rozwoj jak zaplanowal hitler a nie Dutkiewicz. Teraz mamy poprostu te wszystkie tory nie tam gdzie potrzeba bo doprowadzilismy do rozlania miasta i zabudowy w miejscach gdzie nie ma dworcow czy istniejacej lini kolejowej. To pudrowanie trupa niestety. W miescie nalezy przebudowac uklad tras kolejowych zeby byly one przydatne mieszkancom bez tego bedziemy pudrowac trupa. Najpierw praca u podstaw i zaplanoanie slakow kolejowych by przystawaly do obecnego wroclawia pozniej plany zagospodarowania by zablokaowac niekontroowany rozwoj miasta i dopiero po tych dwoch rzeczach nalezy wziasc sie do zbudowania komunikacji na tych torach

W
Wrocław Zalesie

Prawda, mnie się marzy renowacja i przystosowanie do jego podstawowej funkcji Dworca Nadodrze. Piękny budynek, świetna lokalizacja, duża przestrzeń, mógłby być ważnym elementem kolei aglomeracyjnej. I nie przesadzałbym, że nigdy się nie doczekamy, ja przynajmniej nie chcę w to wierzyć, podobno Polska to już kraj rozwinięty...

W
Wrocław Zalesie

Akurat we Wrocławiu nadal jest miejsce na poprawę tych układów komunikacyjnych, na nowe drogi, które mogłyby wyprowadzić ruch z Kazimierza Wielkiego, Podwala i innych zawalonych ulic. Obecnie należy tylko nie dopuścić do zabudowania tych korytarzy, jak to się dzieje niestety często (tuż za kikutem Obwodnicy Śródmiejskiej, między Wojszycami i Jagodnem itd.) i poczekać, aż ktoś sensownie te przestrzenie zagospodaruje, bo obecnym decydentom lepiej tego nie powierzać.
Oczywiście nie przeczy to temu, że jak najwięcej ruchu należy skumulować w komunikacji zbiorowej.

z
zed

Przez skandaliczne zarządzanie pieniędzmi przez PKP już nigdy nie doczekamy się kolei aglomeracyjnej z prawdziwego zdarzenia!!! Taka kolei to nie tylko Dworzec Świebodzki, który leży najbliżej Rynku i jest niezbędny ale przebudowa całej infrastruktury kolejowej!!! Przez PKP Wrocław jest traktowany jak niechciane miasto i tak już o 1945 roku!!!

b
bolo

Potrzebni są we Wrocławiu wizjonerzy poprawy układów komunikacyjnych oraz udoskonalenia wzajemnego skomunikowania osiedli . Nie mamy innego wyjścia , bo już nie "przeorzemy Wrocławia dla stworzenia doskonałych układów komunikacyjnych w centrum". Tylko komunikacja naziemna ale to utopia. Czas zacząć od Dw. Świebodzkiego.

W
Wrocław Zalesie

Dworzec Świebodzki świetnie nadaje się na stację dla kolei aglomeracyjnej, tutaj, jak i w kilku innych kwestiach, w pełni zgadzam się z panem Owczarkiem. Nie zgadzam się natomiast z kilkoma poglądami, coś też chyba pominięto.
Po pierwsze przez ten teren MUSI przebiec połączenie ulic Szpitalnej i Poznańskiej, koniecznie. Z uwagi na to, że byłaby (powinna być) to szeroka trasa pozwalająca ominąć ścisłe centrum Wrocławia (W-Z i Podwale), przy niej akurat zabudowa mieszkalna mogłaby nie być najbardziej fortunna. Mieszkania komunalne kojarzą mi się (może niesłusznie) z prostym, tanim, odtwórczym budownictwem. Pobliże Świebodzkiego zasługuje jednak na na prawdę ciekawą, żeby nie powiedzieć modelową architekturę. Nie modelową, jak WuWa2, czyli uwypuklającą grzechy współczesnych polskich osiedli, tj. ciasnotę, brak infrastruktury i brak polotu, a taką, która nie zniechęcałaby do zapuszczenia się ciut dalej od Rynku na zachód. Zatem mieszkania tak, ale tylko w atrakcyjnej formie, biura też, ale od strony torów i dużej drogi.
Co do torowiska na lotnisko, myślę, że jednak by się przydało. Ruch na lotnisku jest całkiem spory i relatywnie szybko rośnie. To, że teraz można mieć wątpliwości, czy pociąg do miasta to nie przesada, nie znaczy, że za tych ileś lat te wątpliwości nie znikną. Zniknęłyby pewnie zanim kolejka zostałaby oddana do użytku. Generalnie dojazd tam to jakiś dramat, obiekt jest chwalony z każdej strony ale nie da się tam dojechać inaczej, niż taxi, bo jednego autobusiku nie liczę, toż to kpina.
Marzy mi się też wprowadzenie czegoś w stylu londyńskiej karty Oyster we Wrocławiu. Kupowałoby się coś jak naszą Urban Card, z tym że można by to było odbijać w każdym środku transportu zbiorowego w obrębie aglomeracji. Człowiek nie musiałby myśleć, czy wsiada w pospieszny autobus, czy przekroczył 30 minut jazdy z przesiadkami, czy teraz na pociąg nie potrzebuje zupełnie innego biletu itd. Byłaby to spora zachęta do korzystania z KM, bo jeśli ktoś nie wie, zachęty i udogodnienia przynoszą znacznie lepsze skutki niż zakazy, zamordyzm, dodatkowe opłaty, deprywacja, rozmaite formy przymusu (pozdrawiam Akcję Miasto i Urząd Miejski m.in.).
A jak ktoś ma wątpliwości, czy prowadzenie kolei aglomeracyjnej przez stację czołową to dobry pomysł, to można odwołać się do przykładów. Także polskich, jak Trójmiasto. Świebak to świetne miejsce na taką stację, ruch na pewno byłby spory, a największe nagromadzenie pociągów sunęłoby po torach niedostępnych dla dalej-bieżnych składów.
Problem jest tylko taki, że nie mam nawet 30 lat, a martwię się, czy tego wszystkiego dożyję...

x
xxz

zamiast dokladac ciagle do stadionu slaska wystarczy lokowac te pieniadze w dw swiebodzki

W
Wiciu

Trzeba zlikwidowac dworzec Warszawa Wilenska bo jak ktos ma za 10 min. jakis IC :).

B
BATIAR

PAMIĘTAM, ŻE JEŹDZIŁEM Z DWORCA ŚWIEBODZKIEGO NA WCZASY W GÓRY, CHYBA DO KARPACZA...DLA MŁODEGO CZŁOWIEKA Z MIASTA TAKA WYPRAWA TO WIELKA FRAJDA BYŁA I TA KOLEJ POWINNA FUNKCJONOWAĆ NADAL...SOCJALIZMU I WCZASÓW PRACOWNICZYCH JUŻ NIESTETY NIE MA...CHOĆ MAM NADZIEJĘ, ŻE JAK LUDZIE ZMĄDRZEJĄ TO JESZCZE TO WRÓCI...ALE TYMCZASOWO, JAKO ATRAKCJA TURYSTYCZNA DOLNEGO ŚLĄSKA, JAK NAJBARDZIEJ SIĘ TA TRASA I STARE "NIESPIESZĄCE SIĘ NIGDZIE" CIUCHCIE SPRAWDZĄ ;)

s
spójrzmy szerzej

szlak kolejowy prowadzący do świebodzkiego to także klin wentylacyjny dla centrum. Jeśli go zabudujemy (obojętnie, czy biurowce, czy komunalne czy apartamenty) utrudnimy wentylację centrum i wyhodujemy lepszego smoga.

e
ekomo

tam powinny znalesc sie biurowce, nie polecam mieszkania tak blisko dworca (halas).

R
Realista

Ktos z psiego pola bedzie jechal dookola na swiebocki? Popatrz na mape jakie przebiegaja linie kolejowe we Wroclawiu - Swiebocki ma beznadziejne polaczenie mimo centralnego polozenia.

R
Realista

Bzdury i jeszcze raz bzdury. Wielkie miasta, jak Stuttgart , Zürich przebudowywuja dworce czolowe bo sa one nieokonomiczne finansowo i czasowo i jesli nie bedzie koncepcji tunelu laczacego Swiebocki z Glownym, to takie rozwiazanie nie ma sensu. Nie ma zapotrzebowania na to aby zwozic na Swiebocki tlumy z podwroclawskich miejscowosci - co dalej z nimi? Stworzyc linie tylko po to aby wydac miliony na nikomu niepotrzebne polaczenie??

Dodaj ogłoszenie