reklama

Na Żernikach powstanie nowa zajezdnia. Będzie największa we Wrocławiu

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Tomasz Hołod / Polska Press
Na Nowych Żernikach do 2025 roku ma powstać zajezdnia, która będzie obsługiwać tramwaje jadące na Popowice i Nowy Dwor - zapowiedział na spotkaniu podsumowującym rok prezydentury Jacek Sutryk. Nowa zajezdnia powstać musi, bo tych, które już są we Wrocławiu, nie da się rozbudować.

Nowa zajezdnia ma się znajdować w rejonie alei Architektów i ulicy Szczecińskiej i jej przecięcia się z linią kolejową nr 275 i AOW A8, na południe od wzorcowego osiedla Nowe Żerniki.

To będzie największa zajezdnia we Wrocławiu

Inwestycja obejmie nie tylko budowę samej zajezdni, w ramach przedsięwzięcia ma powstać także torowisko tramwajowe z infrastrukturą do połączenia z ul. Kosmonautów, a także układ dróg na przedłużeniu alei Architektów do wjazdu na zajezdnię i połączenie drogowe z ul. Szczecińską. Zajezdnia będzie mieć powierzchnię 16 hektarów, a jeżeli włączyć w to pętlę tramwajową to będzie to 20 hektarów.

Nowa zajezdnia będzie obsługiwać tramwaje kursujące na obecnie budowanych trasach na Popowice i Nowy Dwór. Oprócz tego będą tam dojeżdżać tramwaje linii specjalnych z imprez organizowanych na Stadionie Wrocław. Nie oznacza to jednak, że kibice Śląska nie zostaną dowiezieni do centrum miasta. Chodzi tylko o to, żeby punktem startowym dla tych tramwajów nie była zajezdnia Ołbin, a bliższa zajezdnia. Jakie jeszcze linie tramwajowe będą tam jeździć? Przedstawiciele MPK twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić.

Nowa zajezdnia ma obsługiwać łącznie od 150 do 200 (50 w rezerwie) tramwajów, a nowe pojazdy MPK będą mogły mieć długość nawet 32 metrów. Obiekt będzie wyposażony w hale warsztatowe, naprawcze, remontowe, myjnia, torowiska postojowe, zaplecze socjalne, budynek biurowy z parkingiem, powstanie też pętla tramwajowa. W zajezdni zostanie zatrudnionych 1200 osób w podziale na trzy zmiany. W planach jest budowa z wykorzystaniem ekologicznych rozwiązań, wśród nich wymienia się: instalację odzysku wody opadowej, panele słoneczne, klimatyzację w oparciu o technologię belek chłodniczych czy np. odwracalne pompy ciepła.

- Obecnie trwa konkurs architektoniczno-urbanistyczny na opracowanie koncepcji kompleksu zajezdni tramwajowej we Wrocławiu wraz z elementami towarzyszącymi. Dziś mija termin złożenia dokumentów - mówi Anna Bytońska z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. - Dokumenty będą w dalszym etapie sprawdzane pod względem formalnym - trzeba sprawdzić, czy zgłaszający się spełniają wymagania konkursu. Potem powstanie koncepcja, a następnie, na bazie tej koncepcji, dokumentacja przetargowa.

Nie kupują tramwajów, bo nie ma zajezdni

W założeniach konkursu czytamy, że obecnie funkcjonujące zajezdnie (poza tą przy Powstańców Śląskich) nie nadają się do rozbudowy ze względu na lokalizację i kontekst historyczny. Te zajezdnie nie będą w stanie obsługiwać nowych tramwajów , bo nie odpowiadają wymogom technicznym nowego taboru - mają za wąskie bramy wjazdowe oraz niewłaściwe urządzenia do obsługi technicznej (kanały rewizyjne). Czytamy też wprost: "obecny stopień wykorzystania zajętości torów w trzech zakładach MPK uniemożliwia dalsze zwiększenie obsługi technicznej w przypadku zakupu dodatkowej liczby tramwajów".

Prace konkursowe trzeba będzie złożyć do 20 kwietnia. Zwycięzca konkursu otrzyma nagrodę w wysokości 140 tys. złotych, a przyznane zostaną także dwie inne nagrody i wyróżnienia. Cała inwestycja jest więc na razie na bardzo wstępnym etapie.

Nowa zajezdnia ma powstać do 2025 roku.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 112

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iwona

Doskonała wiadomość! Niebawem wprowadzam się do wymarzonego mieszkania na Osiedlu Zagłoby, nowa zajezdnia z pewnością ułatwi komunikację. :)

G
Gość

do poprawy wyjazdu pierwszych tramwajów do leśnicyi ogólnie poprawy tej trasy

powinna być używana nadal zajezdnia popowice, tylko ktoś zaniedbał możliwości jej rozwoju...

tym nie mniej faktem jest że poza linią do leśnicy to na północny zachód, i południowy zachód, oraz na północ i południe, od tej zajezdni nie ma torów i długo nie będzie.

dlatego mówię w perspektywie kilkudziesięciu lat ta zajezdnia ma sens

ale razem z całościowym planem.

a dziś stworzy ona więcej problemów bo uwięzi więcej składów, które mogłyby operować z Dąbia i Popowic.

A to co się dzieje na Borku to jest właśnie przedsmak zbyt dużej kumulacji wszystkich składów w jednym miejscu.

Wystarczy remont grabiszyńskiej i rozkraczenie sie na powstańców, albo odwrotnie i wtedy nic nie wjedzie ani nie wyjedzie.

a na legnickiej wystarczy - cokolwiek...

G
Gość
22 listopada, 8:18, UMW:

Na Wilkszyn tramwaj ? Ktoś mocno marzy. Sama zgoda od inżynierii wodnej na wiadukt nad Bystrzycą trwała by wieczność i wymagała by programu dostosowawczego również w ramach ochrony środowiska. Do tego przedłużenie nitki tramwaju hipotetycznie ze Stabłowic do Wilkszyna to koszt kilkunastu milionów złotych. Do tego należy zwrócić uwagę na rolę własności działek położonych za rzeką Bystrzycą (wszystkie prywatne a koszt metra to około 200-250 zł) inwestycja przy dyscyplinie wydatków publicznych była by zakwestionowana przez każdą Izbę obrachunkową oraz NIK. Słusznym tematem jest linia na lotnisko korzystając z osi inkubacji.

podalem to jako absurdy, rozpatrując lokalizacje na żernikach i centrycznie potencjalne rozwinięcie sieci od lokalizacji zajezdni.

zatem jest to bez sensu

czyli -> zajezdnia powinna być bliżej centrum sieci tramwajowej.

i mieć więcej torów dojazdowych

G
Gość
22 listopada, 8:10, Gość:

Szybki tramwaj na lotnisko to same plusy: zmniejszenie korków, smogu, coś na przykładzie Talinina w Estonii. Turysta pamięta takie udogodnienia i wraca. Jeżeli port lotniczy ma konkurować to powinien wykorzystać bliskość budowanej zajezdni.

miała być kolej

U
UMW

Na Wilkszyn tramwaj ? Ktoś mocno marzy. Sama zgoda od inżynierii wodnej na wiadukt nad Bystrzycą trwała by wieczność i wymagała by programu dostosowawczego również w ramach ochrony środowiska. Do tego przedłużenie nitki tramwaju hipotetycznie ze Stabłowic do Wilkszyna to koszt kilkunastu milionów złotych. Do tego należy zwrócić uwagę na rolę własności działek położonych za rzeką Bystrzycą (wszystkie prywatne a koszt metra to około 200-250 zł) inwestycja przy dyscyplinie wydatków publicznych była by zakwestionowana przez każdą Izbę obrachunkową oraz NIK. Słusznym tematem jest linia na lotnisko korzystając z osi inkubacji.

G
Gość

Szybki tramwaj na lotnisko to same plusy: zmniejszenie korków, smogu, coś na przykładzie Talinina w Estonii. Turysta pamięta takie udogodnienia i wraca. Jeżeli port lotniczy ma konkurować to powinien wykorzystać bliskość budowanej zajezdni.

e
enter
21 listopada, 15:10, Gość:

to jest głupota i bład, zajezdnie tramwajowe są potrzebne w "średnim pierścienu tego miasta"

zajezdnia na jednej nitce i na peryferiach. zachodnia część miasta jest szkiletowa, jeszcze nie zabudowana, dobrze obsługują ją autobusy.

a tramwaje potrzebne sa w śródmieściu, gdzie duża część starych uliczek jest wyłączona z ruchu.

Poza tym zjazdy wieczorne będą chyba się kończyły zaraz następnymi wyjazdami - już tak jest z Zajezdnią Borek...

po pólnocy jeszcze zjazdy nie dają spać wzdłuż powstańców.

odkąd zlikwidowano Dąbie.

Tereny na zachodzie potrzebowały by takiej samej gęstej sieci jak w centrum. Ale jakdoprowadzić tramwaj z nowego dworu i zza królewieckiej, do tej zajezdni planowanej - przypominam za AOW !

21 listopada, 17:08, Gość:

Na jakiej peryferyjnej nitce? Oś Legnicka jest najważniejszą i najdłuższą linią przy której nie ma zajezdni, ponadto perspektywy rozbudowy tras o Maślice, Stabłowice, a kto wie czy nie nawet o Wilkszyn wymuszają lokalizację zajezdni na zachodzie miasta.

21 listopada, 20:20, Gość:

ja nie przeczę że jest ważna,

ale to jedna nitka która ciagle sie psuje, z powodu własnie intensywności, zderzenia tramwaj tramwaj, samochody przekraczajaće w poprzek, zwerwnia linii czy rozpadające sie tory,a nawet samobójcy i dziesiąti tysięcy ludzi nagle są zablokowani.

a popatrz jak zorganizowane jest południe ipólnoc,

jak rozwali się powstańców to jadą grabiszyńską przez fat i hallera.

podobnie jak na północy albo reymona albo trzebnicką,

wschód też albo szczytnickim albo zwierzynickim.

Jest szybka informacja na radio i możliwość alternatywnego dojazdu do pętli.

nie tworzą się giga korki, jest możliwość ściągnięcia "trupa" na pętle czy mijanki.

niby taką rolę ma pełnić budowany aktualna trasa przez długą.

Ale w tym rozwiązaniu nie widzę polotu. nikt oficjalnie nie powidział że koncówkę z któlewieckiej i końcówkę z Nowego dworu i prostę z legnickiej zepnie,że przekopią wiadukty pod AOW.

podsumowując, racja na tej długiej trasie potrzebna jest jakaś zajezdnia,ale zajezdnie kompletnie odizolowana stworzy więcej problemów, niż pomoże.

A jeśli ma rozwiązywać problemy strategiczne, to tymbardziej sama nie moze być problemem.

21 listopada, 21:08, Gość:

może taki drobiazg, ale nie widze torów ani perspektywy ich rozwoju z Zajezdni na Żernikach w kierunkach takich jak:

Strachowice, Jerzmanowo, Ratyń, Mokra, Marszowice Stablowice, czy Pracze.

Tama sa same lasy i bagna, masa linii kolejowych i rzk kanałów do przeskoczenia.

Poza tym, gęstość zaludnienia w porównaniu z innymi peryferiami znikoma.

Za 50 lat jak się doprowadzi infrastrukturę i zurbanizuje te tereny, to może. Aktualnie te tereny to tylko Autobus.

He he, z tą znikomą liczbą zaludnienia to chyba przesadzasz - proponuję przejechać się na Złotniki, Stabłowice, na Maślice, a nawet dalej drogą 336 do Wilkszyna. Przy osi Legnickiej musi być zajezdnia, bo dzisiaj mamy sytuację patologiczną, aby móc np. wysłać pierwszy tramwaj z Leśnicy w stronę centrum o 5 tej rano trzeba nim wyruszyć o 4 tej z zajezdni Borek i dotłuc się przez tyle kilometrów zupełnie bez sensu. To samo z Kozanowem i przyszłym Nowym Dworem. Co do określania perspektyw - całe lata wciskano kit, że nie ma szans na przejście tramwajem przez Popowice pod dwoma liniami kolejowymi, że nie ma szans na przejście Robotniczą nad kolejową linią towarową i g...o prawda. Powiem więcej można jednotorową linię towarową koło Factory podnieść do góry i dotrzeć tramwajem na Muchobór a jakby się uprzeć to nawet dalej. Większy problem to akurat ma południe miasta z linią do Sobótki, którą tak naprawdę należałoby podnieść do góry od Buforowej aż do Zwycięskiej aby móc myśleć o jakimkolwiek rozwoju sieci na Jagodno i Ołtaszyn i akurat tam jest problem nie do pokonania.

co do reszty opowieści- Stabłowice - żaden problem 1,5 km odnogi wzdłuż Starogajowej, Marszowice - następne 1,5 km przez chaszcze. Pracze wydłużenie od strony Maślic albo od strony nowego szpitala.

G
Gość
21 listopada, 15:10, Gość:

to jest głupota i bład, zajezdnie tramwajowe są potrzebne w "średnim pierścienu tego miasta"

zajezdnia na jednej nitce i na peryferiach. zachodnia część miasta jest szkiletowa, jeszcze nie zabudowana, dobrze obsługują ją autobusy.

a tramwaje potrzebne sa w śródmieściu, gdzie duża część starych uliczek jest wyłączona z ruchu.

Poza tym zjazdy wieczorne będą chyba się kończyły zaraz następnymi wyjazdami - już tak jest z Zajezdnią Borek...

po pólnocy jeszcze zjazdy nie dają spać wzdłuż powstańców.

odkąd zlikwidowano Dąbie.

Tereny na zachodzie potrzebowały by takiej samej gęstej sieci jak w centrum. Ale jakdoprowadzić tramwaj z nowego dworu i zza królewieckiej, do tej zajezdni planowanej - przypominam za AOW !

21 listopada, 17:08, Gość:

Na jakiej peryferyjnej nitce? Oś Legnicka jest najważniejszą i najdłuższą linią przy której nie ma zajezdni, ponadto perspektywy rozbudowy tras o Maślice, Stabłowice, a kto wie czy nie nawet o Wilkszyn wymuszają lokalizację zajezdni na zachodzie miasta.

21 listopada, 20:20, Gość:

ja nie przeczę że jest ważna,

ale to jedna nitka która ciagle sie psuje, z powodu własnie intensywności, zderzenia tramwaj tramwaj, samochody przekraczajaće w poprzek, zwerwnia linii czy rozpadające sie tory,a nawet samobójcy i dziesiąti tysięcy ludzi nagle są zablokowani.

a popatrz jak zorganizowane jest południe ipólnoc,

jak rozwali się powstańców to jadą grabiszyńską przez fat i hallera.

podobnie jak na północy albo reymona albo trzebnicką,

wschód też albo szczytnickim albo zwierzynickim.

Jest szybka informacja na radio i możliwość alternatywnego dojazdu do pętli.

nie tworzą się giga korki, jest możliwość ściągnięcia "trupa" na pętle czy mijanki.

niby taką rolę ma pełnić budowany aktualna trasa przez długą.

Ale w tym rozwiązaniu nie widzę polotu. nikt oficjalnie nie powidział że koncówkę z któlewieckiej i końcówkę z Nowego dworu i prostę z legnickiej zepnie,że przekopią wiadukty pod AOW.

podsumowując, racja na tej długiej trasie potrzebna jest jakaś zajezdnia,ale zajezdnie kompletnie odizolowana stworzy więcej problemów, niż pomoże.

A jeśli ma rozwiązywać problemy strategiczne, to tymbardziej sama nie moze być problemem.

21 listopada, 21:08, Gość:

może taki drobiazg, ale nie widze torów ani perspektywy ich rozwoju z Zajezdni na Żernikach w kierunkach takich jak:

Strachowice, Jerzmanowo, Ratyń, Mokra, Marszowice Stablowice, czy Pracze.

Tama sa same lasy i bagna, masa linii kolejowych i rzk kanałów do przeskoczenia.

Poza tym, gęstość zaludnienia w porównaniu z innymi peryferiami znikoma.

Za 50 lat jak się doprowadzi infrastrukturę i zurbanizuje te tereny, to może. Aktualnie te tereny to tylko Autobus.

To proponuję szerzej otworzyć oczy, aby coś zobaczyć.

Przeciążenie Legnickiej zostanie zmniejszone po otwarciu równoległej nitki przez Popowice , również linia 23 zostanie przekierowana bezpośrednio na pl. Orląt Lwowskich.

Nie ma żadnych realnych przeszkód w rozwoju sieci na kilka kierunków - na Stabłowice poprzez drogę wzdłuż nowego szpitala i nawet zamknięcie dużej pętli powrotem przez Starogajową

- na Marszowice mostem przez Bystrzycę i przez krzaczory u zbiegu Stabłowickiej i Starogajowej i przez następne krzaczory nawet do Wilkszyna

- odnogi od ronda przy Wojanowskiej wzdłuż torów w stronę Pracz od południowej strony torów i potem przez pola dziś niezabudowane z perspektywą dotarcia do Wilkszyna

- po zrealizowaniu tzw małej obwodnicy Leśnicy od pomnika JP II południową stroną istnieje możliwość wyłączenia Średzkiej z tranzytu i doprowadzenia tramwaju w stronę Dolnobrzeskiej co uznajesz za niemożliwe, nawet dzisiaj jakby się uprzeć realizując wariant przez krzaki do Marszowic można tam dotrzeć z drugiej strony.

- wydłużenie linii przez Maślice do północnej części Praczy jest oczywiste

- dorobienie łącznika technologicznego z Maślic wzdłuż stadionu do pętli Pilczyce też nie stanowi problemu

Wbrew temu co twierdzisz perspektywy rozwoju sieci na zachodzie istnieją

T
Tubylec
21 listopada, 22:03, Stefek Burczymucha:

Cieplak JaCuś buduje nową zajezdnię dla rowerów. Bohaterski prezydencik od kotków.

Ty, Stefek, jakiś sfrustrowany jesteś. Weź dwóch kolegów-prawiczków i zróbcie sobie kanapkę, od razy dostaniesz banana na ryju.

S
Stefek Burczymucha

Cieplak JaCuś buduje nową zajezdnię dla rowerów. Bohaterski prezydencik od kotków.

G
Gość
21 listopada, 15:10, Gość:

to jest głupota i bład, zajezdnie tramwajowe są potrzebne w "średnim pierścienu tego miasta"

zajezdnia na jednej nitce i na peryferiach. zachodnia część miasta jest szkiletowa, jeszcze nie zabudowana, dobrze obsługują ją autobusy.

a tramwaje potrzebne sa w śródmieściu, gdzie duża część starych uliczek jest wyłączona z ruchu.

Poza tym zjazdy wieczorne będą chyba się kończyły zaraz następnymi wyjazdami - już tak jest z Zajezdnią Borek...

po pólnocy jeszcze zjazdy nie dają spać wzdłuż powstańców.

odkąd zlikwidowano Dąbie.

Tereny na zachodzie potrzebowały by takiej samej gęstej sieci jak w centrum. Ale jakdoprowadzić tramwaj z nowego dworu i zza królewieckiej, do tej zajezdni planowanej - przypominam za AOW !

21 listopada, 17:08, Gość:

Na jakiej peryferyjnej nitce? Oś Legnicka jest najważniejszą i najdłuższą linią przy której nie ma zajezdni, ponadto perspektywy rozbudowy tras o Maślice, Stabłowice, a kto wie czy nie nawet o Wilkszyn wymuszają lokalizację zajezdni na zachodzie miasta.

21 listopada, 20:20, Gość:

ja nie przeczę że jest ważna,

ale to jedna nitka która ciagle sie psuje, z powodu własnie intensywności, zderzenia tramwaj tramwaj, samochody przekraczajaće w poprzek, zwerwnia linii czy rozpadające sie tory,a nawet samobójcy i dziesiąti tysięcy ludzi nagle są zablokowani.

a popatrz jak zorganizowane jest południe ipólnoc,

jak rozwali się powstańców to jadą grabiszyńską przez fat i hallera.

podobnie jak na północy albo reymona albo trzebnicką,

wschód też albo szczytnickim albo zwierzynickim.

Jest szybka informacja na radio i możliwość alternatywnego dojazdu do pętli.

nie tworzą się giga korki, jest możliwość ściągnięcia "trupa" na pętle czy mijanki.

niby taką rolę ma pełnić budowany aktualna trasa przez długą.

Ale w tym rozwiązaniu nie widzę polotu. nikt oficjalnie nie powidział że koncówkę z któlewieckiej i końcówkę z Nowego dworu i prostę z legnickiej zepnie,że przekopią wiadukty pod AOW.

podsumowując, racja na tej długiej trasie potrzebna jest jakaś zajezdnia,ale zajezdnie kompletnie odizolowana stworzy więcej problemów, niż pomoże.

A jeśli ma rozwiązywać problemy strategiczne, to tymbardziej sama nie moze być problemem.

może taki drobiazg, ale nie widze torów ani perspektywy ich rozwoju z Zajezdni na Żernikach w kierunkach takich jak:

Strachowice, Jerzmanowo, Ratyń, Mokra, Marszowice Stablowice, czy Pracze.

Tama sa same lasy i bagna, masa linii kolejowych i rzk kanałów do przeskoczenia.

Poza tym, gęstość zaludnienia w porównaniu z innymi peryferiami znikoma.

Za 50 lat jak się doprowadzi infrastrukturę i zurbanizuje te tereny, to może. Aktualnie te tereny to tylko Autobus.

G
Gość
21 listopada, 15:10, Gość:

to jest głupota i bład, zajezdnie tramwajowe są potrzebne w "średnim pierścienu tego miasta"

zajezdnia na jednej nitce i na peryferiach. zachodnia część miasta jest szkiletowa, jeszcze nie zabudowana, dobrze obsługują ją autobusy.

a tramwaje potrzebne sa w śródmieściu, gdzie duża część starych uliczek jest wyłączona z ruchu.

Poza tym zjazdy wieczorne będą chyba się kończyły zaraz następnymi wyjazdami - już tak jest z Zajezdnią Borek...

po pólnocy jeszcze zjazdy nie dają spać wzdłuż powstańców.

odkąd zlikwidowano Dąbie.

Tereny na zachodzie potrzebowały by takiej samej gęstej sieci jak w centrum. Ale jakdoprowadzić tramwaj z nowego dworu i zza królewieckiej, do tej zajezdni planowanej - przypominam za AOW !

21 listopada, 17:08, Gość:

Na jakiej peryferyjnej nitce? Oś Legnicka jest najważniejszą i najdłuższą linią przy której nie ma zajezdni, ponadto perspektywy rozbudowy tras o Maślice, Stabłowice, a kto wie czy nie nawet o Wilkszyn wymuszają lokalizację zajezdni na zachodzie miasta.

ja nie przeczę że jest ważna,

ale to jedna nitka która ciagle sie psuje, z powodu własnie intensywności, zderzenia tramwaj tramwaj, samochody przekraczajaće w poprzek, zwerwnia linii czy rozpadające sie tory,a nawet samobójcy i dziesiąti tysięcy ludzi nagle są zablokowani.

a popatrz jak zorganizowane jest południe ipólnoc,

jak rozwali się powstańców to jadą grabiszyńską przez fat i hallera.

podobnie jak na północy albo reymona albo trzebnicką,

wschód też albo szczytnickim albo zwierzynickim.

Jest szybka informacja na radio i możliwość alternatywnego dojazdu do pętli.

nie tworzą się giga korki, jest możliwość ściągnięcia "trupa" na pętle czy mijanki.

niby taką rolę ma pełnić budowany aktualna trasa przez długą.

Ale w tym rozwiązaniu nie widzę polotu. nikt oficjalnie nie powidział że koncówkę z któlewieckiej i końcówkę z Nowego dworu i prostę z legnickiej zepnie,że przekopią wiadukty pod AOW.

podsumowując, racja na tej długiej trasie potrzebna jest jakaś zajezdnia,ale zajezdnie kompletnie odizolowana stworzy więcej problemów, niż pomoże.

A jeśli ma rozwiązywać problemy strategiczne, to tymbardziej sama nie moze być problemem.

p
pewnik

Rozpoczęły się wielkie inwestycje komunikacyjne. Tramwaj na Nowy Dwór, na Popowice, w perspektywie na Jagodno i Ołtaszyn. Problem jednak w tym, że trudno się dogadać miastu z koleją, a dokładnie PLK. Bo trzeba wykonać wiadukty nad liniami kolejowymi, a to problem.

G
Gość
21 listopada, 15:10, Gość:

to jest głupota i bład, zajezdnie tramwajowe są potrzebne w "średnim pierścienu tego miasta"

zajezdnia na jednej nitce i na peryferiach. zachodnia część miasta jest szkiletowa, jeszcze nie zabudowana, dobrze obsługują ją autobusy.

a tramwaje potrzebne sa w śródmieściu, gdzie duża część starych uliczek jest wyłączona z ruchu.

Poza tym zjazdy wieczorne będą chyba się kończyły zaraz następnymi wyjazdami - już tak jest z Zajezdnią Borek...

po pólnocy jeszcze zjazdy nie dają spać wzdłuż powstańców.

odkąd zlikwidowano Dąbie.

Tereny na zachodzie potrzebowały by takiej samej gęstej sieci jak w centrum. Ale jakdoprowadzić tramwaj z nowego dworu i zza królewieckiej, do tej zajezdni planowanej - przypominam za AOW !

Na jakiej peryferyjnej nitce? Oś Legnicka jest najważniejszą i najdłuższą linią przy której nie ma zajezdni, ponadto perspektywy rozbudowy tras o Maślice, Stabłowice, a kto wie czy nie nawet o Wilkszyn wymuszają lokalizację zajezdni na zachodzie miasta.

G
Gość
21 listopada, 10:05, Gość:

Wrocław i MPK toną w długach. Za co wybudują tę zajezdnię? Tabor się sypie, torowiska się sypią, brakuje kierowców, motorniczych, mechaników... każdego brakuje. Z tego co wiem kierunek aktualnych zmian w MPK polega na zniechęcaniu ludzi do pracy w tej firmie.

Bo tego typu investycje w 80% finansuje Unia Jewropejska. I mozna niezla kase przekrecic. Trzeba sie speszyc bo juz niedlugo dotacje sie skoncza a Polska stanie sie platnikiem netto dla Blulgarii Rumunii Albanii i Moldawi ;) ;) ;)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3