Na wrocławskie ulice wyjechały policyjne motocykle

JW
Opanowanie ciężkiej maszyny o dużej mocy wymaga doświadczenia i sporych umiejętność
Opanowanie ciężkiej maszyny o dużej mocy wymaga doświadczenia i sporych umiejętność Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Udostępnij:
Początek wiosny to zawsze wyczekany okres miłośników jednośladów. Wszyscy widzimy na drogach coraz więcej motocykli. Do służby wyjechały także policyjne maszyny.

Wczorajsza służba patrolu motocyklowego szybko przyniosła efekt. Policjanci zatrzymali mężczyznę jadącego skuterem bez kasku. Jakby tego było mało, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania jednośladem. Kierujący dostał mandat, a dalszą podróż musiał kontynuować pieszo.

Do patroli motocyklowych trafiają najbardziej doświadczeni policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Opanowanie ciężkiej maszyny o dużej mocy wymaga doświadczenia i sporych umiejętność. Zwrotność motocykla umożliwia mundurowym na szybkie reagowanie na wszelkie przejawy agresywnej jazdy na drogach. Zwracają oni uwagę na wszystkich uczestników ruchu drogowego, ale szczególnie przyglądają się innym motocyklistom: czy jeżdżą zgodnie z przepisami, mają obowiązkowe kaski i czy nie stwarzają na drogach zagrożenia.

Źródło: KMP Wrocław

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 kwietnia, 19:15, Gość:

Jak wbrew powszechnego obecnie hejtu szanuję policję, tak podawać za przykład sukcesu policji motocyklowej to, że zatrzymali jakiegoś łebka na skuterze bez kasku, to jakiś żart... Panie rzecznik, już chyba lepiej napisać po prostu, że patrole wyjechały i wykonując swoje zadania, niż takie śmieci wrzucać, bo tylko ośmieszacie tych funkcjonariuszy którzy pracują na ulicy.

Gdy jadę autem to nie muszę mieć maseczki nawet gdy jadę z członkami rodziny.

Gdy jadę rowerem to muszę mieć choć mijając innych nie mam kontaktu dłuższego niż 15 minut. Odstępy między rowerzystami to zwykle kilkanaście metrów. Wiatr rozwiewa wirusy, które też szybko opadają a kolejny rowerzysta jedzie pokonując opór powietrza czyli poduszkę sprężonego powietrza przed sobą, które to sprężenie rozpycha powietrze przed nami na boki. Sądzę, że dwóch biegaczy czy rowerzystów w odległości 10 m od siebie i na wolnym powietrzu mniej zbiera wirusa niż piesi stojący obok siebie w odległości 1,5 -2 metrów.

Problem zaczyna się wtedy gdy jest ciepło a jadąc rowerem oddychamy głębiej co powoduje trudności w oddychaniu.

Do tego wydycha się więcej pary z ust a i z nosa może kapać więc maseczka traci właściwości nie po 20-30 minutach jak mówią lekarze ale kilka razy szybciej.

Po doniesieniach prasowych jestem pewny że policja chętnie będzie nakładać mandaty.

Trzeba sobie kupić przyłbicę, bo z polcija nie da się dogadać gdy się nastawia na mandat.

Warto na koniec dodać że policja nie używa rowerów ( w przeciwieństwie krajów zachodnich) i nie jeździ w maseczkach zatem nie bardzo wie co jest stwarzaniem zagrożenia a co nie

G
Gość

Jak wbrew powszechnego obecnie hejtu szanuję policję, tak podawać za przykład sukcesu policji motocyklowej to, że zatrzymali jakiegoś łebka na skuterze bez kasku, to jakiś żart... Panie rzecznik, już chyba lepiej napisać po prostu, że patrole wyjechały i wykonując swoje zadania, niż takie śmieci wrzucać, bo tylko ośmieszacie tych funkcjonariuszy którzy pracują na ulicy.

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie