Na ulice wracają rowery miejskie. Operator: poddaliśmy je gruntownemu serwisowi

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Na ulice wracają rowery miejskie. Operator: poddaliśmy je gruntownemu serwisowi
Na ulice wracają rowery miejskie. Operator: poddaliśmy je gruntownemu serwisowi Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Rozpoczyna się kolejny sezon Wrocławskiego Roweru Miejskiego. Na ulice miasta wraca pełna flota jednośladów, czyli 2 tysiące sztuk. W zimie mieszkańcy mieli do dyspozycji część pojazdów, pozostałe w tym czasie zostały poddane serwisowi i konserwacji. Czy w tym sezonie nie będzie tylu problemów z awariami rowerów, co w ubiegłym roku? Firma Nextbike zapewnia, że robi wszystko, co w jej mocy, aby korzystanie z nich było komfortowe i bezproblemowe.

Tej zimy po raz pierwszy można było korzystać we Wrocławiu z rowerów miejskich. Na ulicach pozostało do dyspozycji mieszkańców 600 jednośladów standardowych i 65 niestandardowych (które trzeba wcześniej rezerwować). Od 1 marca na wszystkie stacje wróciła cała flota rowerów, czyli 2 tysiące sztuk.

Zimą wrocławianie korzystali z jednośladów mniej chętnie, niż w pozostałych miesiącach. W grudniu zarejestrowano prawie 50 tys. wypożyczeń, w styczniu prawie 40 tysięcy, a w lutym niecałe 39 tysięcy. Dla porównania na przykład w lipcu 2019 roku odbyło się ponad 300 tysięcy podróży jednośladem. Wyniki te nie są zaskoczeniem dla operatora systemu, firmy Nextbike, która jednak pozytywnie ocenia ten okres.

- Oczywiste jest, że liczba wypożyczeń i użytkowników w okresie zimowym odbiega na razie od tych notowanych na wiosnę, czy latem. Cieszy nas, że rowery były wypożyczane w okresie zimy, mimo mniej sprzyjających warunków atmosferycznych. Traktujemy to jako dobry prognostyk na funkcjonowanie systemu w wymiarze całorocznym – zarówno w miesiącach wiosennych, letnich i jesiennych, jak i podczas kolejnych zim. Dostępność nie tylko 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu, ale również 12 miesięcy w roku, jest bardzo istotna z punktu widzenia traktowania roweru jako środka codziennego transportu - mówi Paulina Wójcicka z firmy Nextbike.

Nowy sezon - mniej awarii?

W ubiegłym roku wrocławianie bardzo narzekali na awaryjność rowerów miejskich. Często zdarzało się, że jednośladu nie dało się wypożyczyć, bo nie odskakiwała blokada, w systemie pojawiał się jako niedostępny, czy po prostu był uszkodzony. Dodatkowym problemem okazywało się ich oddawanie i związane z tym błędy w aplikacji, która informowała, że pojazd został zwrócony poprawnie, podczas gdy faktycznie tak nie było. Często użytkownicy nie otrzymywali pomocy także dzwoniąc na infolinię. Operator obiecuje, że zrobi wszystko, aby w tym roku taka sytuacja się nie powtórzyła.

- W sezonie zimowym rowery wyłączone z użytkowania zostały poddane gruntownemu serwisowaniu i konserwacji, wymienione zostały zużyte elementy. Stale prowadzimy działania regularne mające na celu zwiększenie komfortu korzystania z rowerów oraz obsługi użytkowników - dodaje Paulina Wójcicka.

Rowery firmy Nextbike, oprócz Wrocławia, przez cały rok są użytkowane w Finlandii (Turku), a także wzdłuż linii Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, tj. w Koluszkach, Kutnie, Łasku, Łowiczu, Łodzi, Pabianicach, Sieradzu, Skierniewicach, Zduńskiej Woli oraz w Zgierzu. Operator zapewnia, że jednoślady są wytrzymałe i przystosowane do całorocznego użytkowania.

Od tego sezonu we Wrocławiu powstały dodatkowe 3 stacje sponsorskie, czyli takie, gdzie pieniądze na ich powstanie wykłada jakaś firma lub organizacja. Stanęło tam łącznie 30 rowerów.

Zobacz także

Bezsenność. Jak sobie z nią radzić? #ZROZUM

Wideo

Komentarze 61

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Hello rowerzyści! Zaopatrzcie się w żele antybakteryjne lub rękawiczki lateksowe. W tym tygodniu ma być ciepło i wiem, że tak jak ja będziecie chcieli trochę pojeździć. Szanujmy się i uważajmy, każdy z nas może być narażony na zakażenie ale i rozprzestrzenianie koronawirusa. Wszyscy będziemy dotykać tych rowerów miejskich, pamietajmy że taki rower dziennie może przechodzić przez kilkadziesiąt osób. Pozdrawiam i zdrówka!!

G
Gość
7 marca, 23:47, Gość:

Rowerowirus. Znany od czasów Dutkiewicza. Nieleczony przez Sutryka, wciąż się rozprzestrzenia. Może ktoś wreszcie go zwalczy? Bo normalni ludzie cierpią.

8 marca, 14:43, Gość:

Normalni ludzie jeżdżą po Wrocławiu na rowerach, bo to najszybszy dziś i do tego darmowy środek transportu. Trzeba mieć coś z głową, żeby ładować forsę w auto oraz jego amortyzację, tylko po to, żeby 6 km do pracy jechać nawet z godzinę.

8 marca, 14:52, Gość:

Tłumacz sobie tłumacz.

8 marca, 20:20, Gość:

Najgorsze jest, że jadąc autem człowiek się nie rusza.

To niszczy zdrowie fizyczne i psychiczne co widać po wpisach paru osób na tym forum.

8 marca, 22:18, Gość:

Na ruszanie się jest czas i miejsce. A siedzenie w pracy przy zapoconym lub przemoczonym ciulu, który przyjechał rowerem to żadna przyjemność. Ja rozumiem, są warunki można wziąć prysznic, można się przebrać i swieżym przystąpić do pracy, ale przez ileś godzin pracować w przepoconych skarpetach, gaciach i koszuli w kontakcie z ludźmi to nie wypada, to skandal. Skandal jak taki lub taka przyjedzie rowerem i staje za ladą lub jest fryzjerem. Rowerzyści myślicie, że tego waszego smrodu nie czuć?

To bardziej chodzi nie o to czy ktoś jest flejtuchem czy nie. Sam jeżdżę do pracy na rowerze i nawet nie ma możliwości, żebym się spocił bo moje tętno jest jak przy chodzeniu pieszo. Redaktor tej gazety Rybak jeździ do pracy samochodem, a jego włosy dawno nie widziały szamponu.....

G
Gość
8 marca, 07:42, Gość:

Rowery być muszą-niestety.Nie protestować przyzwyczaić się i nie marudzić.

8 marca, 09:41, Gość:

Raczej stety.

To najtansza i najmniej awaryjna forma transportu.

Dzięki budowie dróg rowerowych przeżywa na świece renesans.

W Kopenhadze większosć ludzi jeździ do pracy rowerem a inwestycje w rowery wciąż trwają bo chcą ich udział w ruchu jeszcze zwiększyć

8 marca, 15:46, Gość:

Jasne, w Korei Północnej jest jeszcze więcej rowerów. Jakiś wniosek ?

8 marca, 20:17, Gość:

A jaki może być wniosek, że na dwóch końcach świata ludzie używają tego samego narzedzia np łyżki czy roweru?

Po prostu to genialny wynalazek i tak samo bardzo potrzebny jak łyżka czy buty.

W twoim pytaniu chodziło chyba o to że rower służy równie dobrze w bogatych i biednych społeczeństwach?

Mogę tylko potwierdzić.

Rower to przyszłość transportu miejskiego i wiejskiego.

Wcześniej były używane przez ludzi którzy sami decydowali o jego wyborze.

Teraz gdy są problemy komunikacyjne np z autami, władze sterują polityką transportowa i bardzo zachęcają do rowerów przy okazji inwestując w infrastrukturę.

Rozmawiamy nie o krajach górzystych czy biednych czy z geolokalizacją gdzie np z powodu wielu wysp nie istnieje transport samochodowy a np. rzeczno-rowerowy.

Musimy brać z doświadczeń krajów naszej strefy klimatycznej i cywilizacyjnej. Głupotą byłoby eksperymentować i drugi raz przechodzić drogę jaką szedł zachód, skoro oni dzielą się tą wiedzą zarówno w internecie jak i zapraszają do siebie na seminaria.

Im bogatszy kraj tym dokładniej ogląda każdą złotówkę którą zamierzają przeznaczyć na komunikację.

Właśnie dlatego są bogaci, bo nie wydają tego pochopnie a np. przewidują tempo rozwoju KI i sterują tym rozwojem.

W latach 70-tych ludzie mieli już dość nadmiaru aut i żądali od władz radykalnych działań.

Dlatego nie dziwi dziś że choć są bogatsi od nas to częściej wybierają rowery niż my.

Oczywiście że są pewne ograniczenia i jeśli jakaś miejscowość leży w górach na stoku to używanie tam roweru jest uciążliwe i wygrywają np. skutery ale rowery wracają, bo dziś mają silniki elektryczne.

Auta się ruguje tym ostrzej im jest ich więcej.

U nas było oczywiste, że wzrost ilości aut musi doprowadzić do sytuacji gdy będziemy się chcieli ich pozbyć.

gdyby egzekwować stosowanie się do kodeksu drogowego np w kwestii parkowania to wielu kierowców błagałoby o przyspieszenie tempa budowy dróg rowerowych.Rowerów we Wrocławiu przybywa w tempie 28% rocznie albowiem po wejściu do UE wiele osób tam pojechało i doświadczyło jak rower ułatwia życie.

Wiele z tych osób przywiozło sobie lub kupiło tu po powrocie rowery np. holenderki czyli wygodne do jazdy miejskiej.

Obecnie ruch rowerowy ma ok 6,5% a docelowo dzięki inwestycjom ma osiągnąć 15%.

To ogromne ułatwienie transporty bo dziś 15% przewożą tramwaje co kosztuje co roku około pól miliarda z czego większość to dotacje czyli nasze podatki.

15% ruchu oznacza 100.000 rowerzystów stale jeżdżących i 200-300 tys. jeżdżących sporadycznie czyli nie mających wprawy.

Gdyby ci ludzi jeździli po jezdniach to ruch aut byłby sparaliżowany.

Setki tysięcy mieszkańców czeka od 30 lat na przyspieszenie programu budowy ścieżek.Obecny plan zakłada za 4 lata spięcie głównych szlaków. Właśnie rozstrzygnięto przetarg na budowę drogi rowerowej na Bielany.Właśnie asfaltują ścieżkę na Podwalu,Krasińskiego i Dworcowej.Powoli bezpiecznie dojeżdżać do dworca od strony północnej.W tym roku będzie też budowana droga rowerowa na Swobodnej.W planach jest wiele innych jak Małachowskiego, Pułaskiego, trasa wzdłuż promenady przy obwodnicy kolejowej (towarowej). Ci co porzucili auta i przesiedli się na rowery po prostu myślą. Przestają ich zajmować korki czy problemy z parkowaniem.

Wrocław ma szansę stać się rowerową stolicą Polski.Brawo panie prezydencie

Przyjeżdżają rower zostawiają, i chodzą ze spoconymi włosami, rozdając swój smród na lewo i prawo i hodują w ciuchach przez cały dzień bakterie i rękę wyciągają na powitanie i ...

G
Gość
7 marca, 23:47, Gość:

Rowerowirus. Znany od czasów Dutkiewicza. Nieleczony przez Sutryka, wciąż się rozprzestrzenia. Może ktoś wreszcie go zwalczy? Bo normalni ludzie cierpią.

8 marca, 14:43, Gość:

Normalni ludzie jeżdżą po Wrocławiu na rowerach, bo to najszybszy dziś i do tego darmowy środek transportu. Trzeba mieć coś z głową, żeby ładować forsę w auto oraz jego amortyzację, tylko po to, żeby 6 km do pracy jechać nawet z godzinę.

8 marca, 14:52, Gość:

Tłumacz sobie tłumacz.

8 marca, 20:20, Gość:

Najgorsze jest, że jadąc autem człowiek się nie rusza.

To niszczy zdrowie fizyczne i psychiczne co widać po wpisach paru osób na tym forum.

Na ruszanie się jest czas i miejsce. A siedzenie w pracy przy zapoconym lub przemoczonym ciulu, który przyjechał rowerem to żadna przyjemność. Ja rozumiem, są warunki można wziąć prysznic, można się przebrać i swieżym przystąpić do pracy, ale przez ileś godzin pracować w przepoconych skarpetach, gaciach i koszuli w kontakcie z ludźmi to nie wypada, to skandal. Skandal jak taki lub taka przyjedzie rowerem i staje za ladą lub jest fryzjerem. Rowerzyści myślicie, że tego waszego smrodu nie czuć?

G
Gość
7 marca, 23:47, Gość:

Rowerowirus. Znany od czasów Dutkiewicza. Nieleczony przez Sutryka, wciąż się rozprzestrzenia. Może ktoś wreszcie go zwalczy? Bo normalni ludzie cierpią.

8 marca, 14:43, Gość:

Normalni ludzie jeżdżą po Wrocławiu na rowerach, bo to najszybszy dziś i do tego darmowy środek transportu. Trzeba mieć coś z głową, żeby ładować forsę w auto oraz jego amortyzację, tylko po to, żeby 6 km do pracy jechać nawet z godzinę.

8 marca, 14:52, Gość:

Tłumacz sobie tłumacz.

Najgorsze jest, że jadąc autem człowiek się nie rusza.

To niszczy zdrowie fizyczne i psychiczne co widać po wpisach paru osób na tym forum.

G
Gość
8 marca, 07:42, Gość:

Rowery być muszą-niestety.Nie protestować przyzwyczaić się i nie marudzić.

8 marca, 09:41, Gość:

Raczej stety.

To najtansza i najmniej awaryjna forma transportu.

Dzięki budowie dróg rowerowych przeżywa na świece renesans.

W Kopenhadze większosć ludzi jeździ do pracy rowerem a inwestycje w rowery wciąż trwają bo chcą ich udział w ruchu jeszcze zwiększyć

8 marca, 15:46, Gość:

Jasne, w Korei Północnej jest jeszcze więcej rowerów. Jakiś wniosek ?

A jaki może być wniosek, że na dwóch końcach świata ludzie używają tego samego narzedzia np łyżki czy roweru?

Po prostu to genialny wynalazek i tak samo bardzo potrzebny jak łyżka czy buty.

W twoim pytaniu chodziło chyba o to że rower służy równie dobrze w bogatych i biednych społeczeństwach?

Mogę tylko potwierdzić.

Rower to przyszłość transportu miejskiego i wiejskiego.

Wcześniej były używane przez ludzi którzy sami decydowali o jego wyborze.

Teraz gdy są problemy komunikacyjne np z autami, władze sterują polityką transportowa i bardzo zachęcają do rowerów przy okazji inwestując w infrastrukturę.

Rozmawiamy nie o krajach górzystych czy biednych czy z geolokalizacją gdzie np z powodu wielu wysp nie istnieje transport samochodowy a np. rzeczno-rowerowy.

Musimy brać z doświadczeń krajów naszej strefy klimatycznej i cywilizacyjnej. Głupotą byłoby eksperymentować i drugi raz przechodzić drogę jaką szedł zachód, skoro oni dzielą się tą wiedzą zarówno w internecie jak i zapraszają do siebie na seminaria.

Im bogatszy kraj tym dokładniej ogląda każdą złotówkę którą zamierzają przeznaczyć na komunikację.

Właśnie dlatego są bogaci, bo nie wydają tego pochopnie a np. przewidują tempo rozwoju KI i sterują tym rozwojem.

W latach 70-tych ludzie mieli już dość nadmiaru aut i żądali od władz radykalnych działań.

Dlatego nie dziwi dziś że choć są bogatsi od nas to częściej wybierają rowery niż my.

Oczywiście że są pewne ograniczenia i jeśli jakaś miejscowość leży w górach na stoku to używanie tam roweru jest uciążliwe i wygrywają np. skutery ale rowery wracają, bo dziś mają silniki elektryczne.

Auta się ruguje tym ostrzej im jest ich więcej.

U nas było oczywiste, że wzrost ilości aut musi doprowadzić do sytuacji gdy będziemy się chcieli ich pozbyć.

gdyby egzekwować stosowanie się do kodeksu drogowego np w kwestii parkowania to wielu kierowców błagałoby o przyspieszenie tempa budowy dróg rowerowych.Rowerów we Wrocławiu przybywa w tempie 28% rocznie albowiem po wejściu do UE wiele osób tam pojechało i doświadczyło jak rower ułatwia życie.

Wiele z tych osób przywiozło sobie lub kupiło tu po powrocie rowery np. holenderki czyli wygodne do jazdy miejskiej.

Obecnie ruch rowerowy ma ok 6,5% a docelowo dzięki inwestycjom ma osiągnąć 15%.

To ogromne ułatwienie transporty bo dziś 15% przewożą tramwaje co kosztuje co roku około pól miliarda z czego większość to dotacje czyli nasze podatki.

15% ruchu oznacza 100.000 rowerzystów stale jeżdżących i 200-300 tys. jeżdżących sporadycznie czyli nie mających wprawy.

Gdyby ci ludzi jeździli po jezdniach to ruch aut byłby sparaliżowany.

Setki tysięcy mieszkańców czeka od 30 lat na przyspieszenie programu budowy ścieżek.Obecny plan zakłada za 4 lata spięcie głównych szlaków. Właśnie rozstrzygnięto przetarg na budowę drogi rowerowej na Bielany.Właśnie asfaltują ścieżkę na Podwalu,Krasińskiego i Dworcowej.Powoli bezpiecznie dojeżdżać do dworca od strony północnej.W tym roku będzie też budowana droga rowerowa na Swobodnej.W planach jest wiele innych jak Małachowskiego, Pułaskiego, trasa wzdłuż promenady przy obwodnicy kolejowej (towarowej). Ci co porzucili auta i przesiedli się na rowery po prostu myślą. Przestają ich zajmować korki czy problemy z parkowaniem.

Wrocław ma szansę stać się rowerową stolicą Polski.Brawo panie prezydencie

T
Też inteligentny
8 marca, 07:42, Gość:

Rowery być muszą-niestety.Nie protestować przyzwyczaić się i nie marudzić.

8 marca, 09:41, Gość:

Raczej stety.

To najtansza i najmniej awaryjna forma transportu.

Dzięki budowie dróg rowerowych przeżywa na świece renesans.

W Kopenhadze większosć ludzi jeździ do pracy rowerem a inwestycje w rowery wciąż trwają bo chcą ich udział w ruchu jeszcze zwiększyć

8 marca, 15:46, Gość:

Jasne, w Korei Północnej jest jeszcze więcej rowerów. Jakiś wniosek ?

8 marca, 16:20, Gość:

Kiedy przeprowadzilem się do Wrocławia bardzo spodobało mi się to, że ludzie jezdzili na starych rowerach holenderskich i było to pozytywnie odbierane. Zupełnie inaczej niż w kręgach, gdzie pojazd to wizytówka. Podobnie jest w innych krajach na zachodzie, ludzie nie kupują dużych aut z logiem po to żeby się pokazać, bo nie jest to im potrzebne. Teraz, kiedy jestem tu od 15 lat, widzę jak bardzo się myliłem. To miasto, a szczególnie czytelnicy tej Gazety dalej prezentują wschodnie i biedne myślenie, klasyfikują ludzi podobnie jak w biednych krajach. Te wyzwiska w stronę rowerzystów świadczą tylko i wyłącznie o biedocie umysłowej i kazdy inteligentny człowiek tak odbiera ludzi dzielących na lepszych i gorszych na podstawie gadżetów, marek, telefonów i pojazdów, które są rzeczami użytkowymi. Żeby nie było, jeżdżę i rowerem i samochodem po tym mieście.

Dwa koła dobrze! Cztery koła źle! Bee, bee ...

G
Gość
8 marca, 07:42, Gość:

Rowery być muszą-niestety.Nie protestować przyzwyczaić się i nie marudzić.

8 marca, 09:41, Gość:

Raczej stety.

To najtansza i najmniej awaryjna forma transportu.

Dzięki budowie dróg rowerowych przeżywa na świece renesans.

W Kopenhadze większosć ludzi jeździ do pracy rowerem a inwestycje w rowery wciąż trwają bo chcą ich udział w ruchu jeszcze zwiększyć

8 marca, 15:46, Gość:

Jasne, w Korei Północnej jest jeszcze więcej rowerów. Jakiś wniosek ?

Kiedy przeprowadzilem się do Wrocławia bardzo spodobało mi się to, że ludzie jezdzili na starych rowerach holenderskich i było to pozytywnie odbierane. Zupełnie inaczej niż w kręgach, gdzie pojazd to wizytówka. Podobnie jest w innych krajach na zachodzie, ludzie nie kupują dużych aut z logiem po to żeby się pokazać, bo nie jest to im potrzebne. Teraz, kiedy jestem tu od 15 lat, widzę jak bardzo się myliłem. To miasto, a szczególnie czytelnicy tej Gazety dalej prezentują wschodnie i biedne myślenie, klasyfikują ludzi podobnie jak w biednych krajach. Te wyzwiska w stronę rowerzystów świadczą tylko i wyłącznie o biedocie umysłowej i kazdy inteligentny człowiek tak odbiera ludzi dzielących na lepszych i gorszych na podstawie gadżetów, marek, telefonów i pojazdów, które są rzeczami użytkowymi. Żeby nie było, jeżdżę i rowerem i samochodem po tym mieście.

G
Gość
8 marca, 07:42, Gość:

Rowery być muszą-niestety.Nie protestować przyzwyczaić się i nie marudzić.

8 marca, 09:41, Gość:

Raczej stety.

To najtansza i najmniej awaryjna forma transportu.

Dzięki budowie dróg rowerowych przeżywa na świece renesans.

W Kopenhadze większosć ludzi jeździ do pracy rowerem a inwestycje w rowery wciąż trwają bo chcą ich udział w ruchu jeszcze zwiększyć

Jasne, w Korei Północnej jest jeszcze więcej rowerów. Jakiś wniosek ?

G
Gość
7 marca, 23:47, Gość:

Rowerowirus. Znany od czasów Dutkiewicza. Nieleczony przez Sutryka, wciąż się rozprzestrzenia. Może ktoś wreszcie go zwalczy? Bo normalni ludzie cierpią.

8 marca, 14:43, Gość:

Normalni ludzie jeżdżą po Wrocławiu na rowerach, bo to najszybszy dziś i do tego darmowy środek transportu. Trzeba mieć coś z głową, żeby ładować forsę w auto oraz jego amortyzację, tylko po to, żeby 6 km do pracy jechać nawet z godzinę.

Tłumacz sobie tłumacz.

G
Gość
7 marca, 22:30, vic:

Co drugi debil,ilu cyklistów musi iść do piachu,aby przywrócić kartę rowerową?!

Co drugi debil to siedzi w aucie i nie pomaga mu w tym posiadanie prawa jazdy.

G
Gość
7 marca, 23:47, Gość:

Rowerowirus. Znany od czasów Dutkiewicza. Nieleczony przez Sutryka, wciąż się rozprzestrzenia. Może ktoś wreszcie go zwalczy? Bo normalni ludzie cierpią.

Normalni ludzie jeżdżą po Wrocławiu na rowerach, bo to najszybszy dziś i do tego darmowy środek transportu. Trzeba mieć coś z głową, żeby ładować forsę w auto oraz jego amortyzację, tylko po to, żeby 6 km do pracy jechać nawet z godzinę.

G
Gość

jak można gruntownie wyremontować odrosty rowerowe zwane potocznie p-dałami?

G
Gość
7 marca, 22:30, vic:

Co drugi debil,ilu cyklistów musi iść do piachu,aby przywrócić kartę rowerową?!

A co ma do tego karta rowerowa?

ilu kierowców co zabija ma PJ a ilu nie?

Wydano kilkanacie mln PJ i poswiecono wiele pieniedzy na szkolenia a tymczasem giną głównie kierowcy.

We Wrocławiu i pewnie w Polsce jest 2,5 raza więcej rowerów niż aut a na na 3000 zabitych zaledwie 300 to rowerzysci i tyle samo piesi a ponad 2000 kierowcy.

Może przestać wydawać PJ a dawać kierowcom kartę rowerową?

Uważasz że znasz przepisy albo że nie zginiesz jak w ciebie wjedzie inny idiota?

Głupków nie brakuje a zdradzaja ich wpisy jak np twój

W żadnym kraju poza Polską nie ma karty rowerowej a mimo to znaleźli sposób aby ukrócić zabijanie rowerzystów.

G
Gość
8 marca, 07:42, Gość:

Rowery być muszą-niestety.Nie protestować przyzwyczaić się i nie marudzić.

Raczej stety.

To najtansza i najmniej awaryjna forma transportu.

Dzięki budowie dróg rowerowych przeżywa na świece renesans.

W Kopenhadze większosć ludzi jeździ do pracy rowerem a inwestycje w rowery wciąż trwają bo chcą ich udział w ruchu jeszcze zwiększyć