Na Moście Pilchowickim ruszyły zdjęcia do filmu. Wysadzą most?

R

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Filmowcy zaczęli pracę na Moście Pilchowickim - najsłynniejszej ostatnio kolejowej przeprawie w Polsce. To miejsce, które miało pojawić się w filmie Mission: Impossible 7. Jego producenci chcieli wysadzić 111-letni most w powietrze. Na razie nie wiadomo, czy im się to uda. Na moście pojawili się za to filmowcy z Polski. Jan Jakub Kolski nagrywa tu film "Republika dzieci". W tej produkcji Most Pilchowicki także ma zostać zniszczony. Ale komputerowo - w rzeczywistości przeprawa nie ucierpi.

Zdjęcia do "Republiki dzieci" trwają w Pilchowicach od czwartku. Ekipa filmowa pojawiła się najpierw na tutejszej potężnej zaporze na rzece Bóbr, w weekend przeniosła się na Most Pilchowicki. Zostanie tutaj kilka dni. Jedna ze scen zakłada zniszczenie mostu - ale będą to tylko komputerowe efekty specjalne. Sama przeprawa nie ucierpi.

Faktyczne zniszczenie 111-letniego mostu planują za to Amerykanie. Most miał zostać wysadzony w powietrze w filmie Mission: Impossible 7, a na nagraniu na Dolnym Śląsku miał się zjawić Tom Cruise. Nieoficjalnie wiadomo, że z Amerykanami podpisano już nawet list intencyjny w tej sprawie. Ale plany amerykańskich filmowców zablokowali miłośnicy historii i zabytków. Czy skutecznie? Na razie nie wiadomo. Trwa postępowanie w sprawie wpisania mostu do rejestru zabytków, dopóki się nie zakończy przeprawa nie będzie mogła zostać zniszczona. Przejęcie mostu i remont nieczynnej od 4 lat linii kolejowej zadeklarowały też władze województwa dolnośląskiego. Na razie jednak żadne konkretne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Sami Amerykanie przekonują, że most nie miał być zniszczony całkowicie. - Nikt zaangażowany w produkcję filmu nie zwrócił się o zgodę na zniszczenie historycznie ważnego zabytku w Polsce - oświadczył Christopher McQuarrie, reżyser i scenarzysta filmu "Mission: Impossible 7". Przyznaje, że plany dotyczą części konstrukcji. Zdaniem reżysera, elementy mostu które miały zostać zniszczone i tak trzeba zdemontować i zbudować od nowa, by kiedykolwiek przez most znów mogły jeździć pociągi.

Było jasne, że możemy zniszczyć tylko niebezpieczne części mostu, które muszą być odbudowane, a nie jego kamienne filary - stwierdził Christopher McQuarrie. I dodał, że filmowcy z planów nie rezygnują - wciąż mają nadzieję na przyjazd do Polski. Z oświadczenia reżysera wynika, że filmowcy chcieli zniszczyć górną część przeprawy, a pozostawić kamienne filary, by mógł na nim stanąć nowy most. McQuarrie uważa, że w ten sposób filmowcy... pomogliby lokalnej społeczności.

- Mieliśmy pomysł na ujęcia z wykorzystaniem mostu nad zbiornikiem wodnym, który mógłby zostać częściowo zniszczony. Wątpiliśmy, że coś takiego się uda, ale rozpoczęły się szerokie poszukiwania. Mieliśmy nadzieję, że jakiś kraj może mieć most, którego będzie chciał się pozbyć - tłumaczy reżyser. - Odpowiedzieli wspaniali ludzie z Polski. Okazało się, że istnieje nieczynny most kolejowy, który spełnia nasze potrzeby. Most wymaga remontu. Ucieszyliśmy się że możemy pomóc - opowiada.

Jak dodaje, twórcy "Mission: Impossible 7" chcieli pokryć wszystkie szkody związane z produkcją scen na przeprawie.

Reżyser uważa, że akcja obrony mostu to efekty zemsty "osoby, która chciała pracować przy produkcji filmu, ale nie miała kwalifikacji".

Tak budowano Most Pilchowicki. Unikatowe zdjęcia!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dla celów turystycznych ... z takim zamysłem było to budowane w osiemnastym wieku ... nikt obecnie nie kwapi się aby tą jednotorową 50 kilometrową linie turystyczną pełną romantycznych mostków, tuneli, uroczych stacji odbudować.

Dolny Śląsk za Niemca był pełen takich urokliwych i romantycznych tras kolejowych na weekendowe wypady mieszkańców miast ( aut wtedy nie było za wiele ).

Ta linia była taką turystyczną perełką ... aczkolwiek szkoda że podzieli los innych po których zostały już tylko nasypy, przepusty drogowe.

Udało mi się kiedyś raz szynobusem pojechać do Pilichowić w Lwówka ... coś w 2005 roku ... robi wrażenie .... jak budujący postarali się o to aby ta podróż była pełna uroku ... sama stacja na zalewie Pilchowickim z przystania dla łodzi ... nie lada atrakcja ... szkoda że nikt o to nie dba bo obecnie takich turystycznych obiektów na takiej przestrzeni i z takim zaangażowaniem kapitału nikt już ie buduje.

E
Ethan Hunt z Wągrowca

Ja mam dowód, że most w Pilchowicach miał być wysadzony. To nie pierwszy raz filmowcy i producenci tego filmu wpadli na coś takiego. Wcześniej podczas kręcenia scen do Mission Impossible 3 wysadzono w powietrze i zbombardowano most przez zatokę Chesapeake w Stanach Zjednoczonych. Jak ktoś oglądał to na pewno pamięta imponujące sceny wybuchów. Na szczęście most szybko został odbudowany i już następnego dnia po zakończeniu zdjęć można nim było przejechać samochodem. A w innej części filmowcy wysadzili w powietrze Kreml. Skoro takie rzeczy wysadzali w powietrze, to most w Pilchowicach to przy nich pikuś.

Dodaj ogłoszenie