Na Dolnym Śląsku brakuje fachowców. Wykwalifikowanych bezrobotnych ze świecą szukać

Monika Fajge
Monika Fajge
W ewidencji powiatowych urzędów pracy w województwie dolnośląskim jest ponad 7,5 tys. ofert pracy.
W ewidencji powiatowych urzędów pracy w województwie dolnośląskim jest ponad 7,5 tys. ofert pracy. Janusz Wojtowicz / Polska Press - zdjęcie ilustracyjne
Województwo dolnośląskie od lat odnotowuje jeden z najniższych poziomów bezrobocia w Polsce. W samym Wrocławiu to zaledwie 1,6 proc. Ofert pracy jest sporo, za to chętnych niewielu. Fachowców potrzebują m.in. firmy z branży budowlanej, IT czy logistyki.

Skala bezrobocia na Dolnym Śląska utrzymuje się na poziomie 4,3 proc., w samym Wrocławiu to 1,6 proc. Z końcem sierpnia 2022 w ewidencji powiatowych urzędów pracy w województwie dolnośląskim zarejestrowanych było 53,8 tys. bezrobotnych oraz 7,6 tys. ofert pracy.

Jest praca, nie ma fachowców

Największe zapotrzebowanie na pracowników na Dolnym Śląsku zgłaszają firmy branży:

  • motoryzacyjnej
  • produkcyjnej
  • drzewno-meblarskiej
  • transportu i logistyki
  • sektora budowlanego
  • IT
  • finansowej

Na liście zawodów deficytowych (według danych Barometru Zawodów) znaleźli się m.in.: mechanicy i operatorzy maszyn i urządzeń, magazynierzy, elektrotechnicy, elektrycy i elektromonterzy, a także tynkarze, blacharze i spawacze.

Firmom w pozyskaniu pracowników pomaga m.in. Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna.

– Zainteresowaniem cieszą się webinaria i szkolenia, skrojone na miarę aktualnych potrzeb i pojawiających się wyzwań na rynku pracy. Dodatkowo niebawem zostanie uruchomione innowacyjne Centrum Szkoleniowe w Wałbrzychu, które pomoże kształcić przyszłą kadrę dla przemysłu, bo wierzymy w to, że rekrutacja zaczyna się już na etapie edukacji – mówi Anna Mazurkiewicz, wicedyrektor Departamentu Obsługi Inwestora WSSE „INVEST-PARK”.

Firmy zatrudniają obcokrajowców, w tym Ukraińców

Pracodawcy nie mają wyboru. Żeby łatać luki kadrowe, zatrudniają obcokrajowców. Obecnie dotyczy to przede wszystkim kandydatów z Ukrainy, którzy w Polsce uzyskali numer PESEL. W samym Wrocławiu wydano ich do lipca bieżącego roku 45 tys.

– Pamiętajmy jednak, że Polska nie w każdym przypadku jest kierunkiem docelowym. Coraz więcej osób traktuje pobyt u nas jako etap podróży do innych krajów Europy lub nawet dalej, do krajów Europy Zachodniej, a ostatnio także Kandady – zauważa Joanna Holweger, dyrektor ds. rekrutacji cudzoziemców Gi Group.

Dziś w Polsce jedna firma na pięć zatrudnia obywateli z Ukrainy lub innych krajów, a jedna na dziesięć rekrutuje osoby w wieku emerytalnym. Coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się też na współpracę ze szkołami zawodowymi.

Kondycja i wyzwania lokalnego rynku pracy były jednym z tematów spotkania biznesowego „HR Now. Nowe oblicze rynku pracy – Wrocław”, zorganizowanego przez WSSE „INVEST-PARK” Sp. z o. o. oraz Gi Group.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - M. Maląg o najnowszych danych dotyczących bezrobocia

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gościu
Oferty pracy za 3500zł brutto? Uważam, że jestem inteligentniejszy niż wszystkie pisiory razem wzięte, taki Janusz Kowalski zarobił w krótkim okresie 2,5 mln złotych albo obsikany Obajtek zarabia miliony rocznie... dlaczego ja miałbym zarabiać minimalną krajową? Nie dzięki.
G
Gość
26 września, 8:58, Gość:

Kiedy wmawia się społeczeństwu, że posiadanie umiejętności, zawodu jest be, a najważniejsze są konkursy talentów, to przychodzi czas, że mamy miliony specjalistów od marketingu obnośnego ale nie ma kto przykręcić śrubki, albo wymienić uszczelki w kranie. Teraz to może i będziemy mieli wysyp katechetów i czarnych, takich w kolorze ministra.

Sprowadzić z Irlandii

A
Antek
Jak się z takiej pracy utrzymać,,,to jest wyzwanie!?
G
Gość
Kiedy wmawia się społeczeństwu, że posiadanie umiejętności, zawodu jest be, a najważniejsze są konkursy talentów, to przychodzi czas, że mamy miliony specjalistów od marketingu obnośnego ale nie ma kto przykręcić śrubki, albo wymienić uszczelki w kranie. Teraz to może i będziemy mieli wysyp katechetów i czarnych, takich w kolorze ministra.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie