Na co choruje najwięcej mieszkańców Dolnego Śląska? [RAPORT]

Adriana Boruszewska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Paweł Relikowski
Problemy z nadciśnieniem tętniczym, a także miażdżyca tętnic, astma i choroby kręgosłupa - to najczęstsze choroby, na które cierpią mieszkańcy Dolnego Śląska.

Jak wynika z opublikowanej właśnie przez Ministerstwo Zdrowia „Mapy Potrzeb Zdrowotnych”, najwięcej nowych pacjentów pojawia się u kardiologa, ale także u ortopedy i angiologa.

W 2014 roku (bo dla tego roku była sporządzona Mapa Potrzeb Zdrowotnych) w województwie dolnośląskim w szpitalach z powodu miażdżycy tętnic w szpitalach pojawiło się 8970 pacjentów, z powodu astmy 5590 pacjentów, a z powodu chorób kręgosłupa leżało w szpitalach 3430 pacjentów w wieku do 64 roku życia. Pacjentów starszych ze schorzeniami kręgosłupa było nieco mniej - bo 1160. Z chorymi stawami do placówek szpitalnych zgłosiło się aż 5740 mieszkańców Dolnego Śląska, których wiek nie przekroczył 64 roku życia.

W przypadku osób w wieku podeszłym, z powodu chorób stawów trzeba było hospitalizować aż 3260 Dolnoślązaków.

Groźne nadciśnienie

Jak się okazuje, Dolnoślązacy chorują najczęściej z powodu nadciśnienia tętniczego.

W 2014 roku liczba pacjentów w dolnośląskich szpitalach z tym rozpoznaniem wyniosła 5450. Ministerstwo jednak zaznacza, że to i tak nie są wszyscy zdiagnozowani, bo 5450 pacjentów trafiło do szpitala z powodu nadciśnienia tętniczego, a u 3730 pacjentów lekarze wykryli nadciśnienie tętnicze jako chorobę współistniejącą (czyli taką, którą wykrywa się jako schorzenie dodatkowe).

Kardiolog dr Dariusz Kałka nie ukrywa, że liczba pacjentów z nadciśnieniem tętniczym wzrasta. Co ważne, do kardiologa przychodzą coraz młodsi pacjenci.

- Na nadciśnienie mogą wpływać otyłość, zła dieta, która zawiera zbyt dużo soli, a także brak ruchu. Występowanie nadciśnienia tętniczego w młodym wieku zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca w późniejszych latach - przestrzega wrocławski kardiolog.

Większość przyjęć do szpitala związanych z wysokim nadciśnieniem tętniczym odbywała się w trybie nagłym. W województwie dolnośląskim było to aż 64,23 proc. przyjęć do szpitala, zaś w całej Polsce 63,24 proc.

Kardiolodzy podkreślają, że o ile jakość leczenia kardiologicznego w poradniach i przychodniach POZ jest różna, to kardiologia interwencyjna związana z szybkim ratunkiem pacjenta tzw. „zawałowca” działa w naszym regionie bardzo sprawnie. Jak przyznaje jednak prof. Jacek Gajek, dolnośląski konsultant kardiologii, pacjenci nie zawsze szybko reagują na dolegliwości.

- Zauważyliśmy, że o ile czas od wezwania pomocy do interwencji podjętej przez kardiologa interwencyjnego się skrócił, to czas od wystąpienia dolegliwości u pacjenta do wezwania pomocy praktycznie nie uległ zmianie - martwi się prof. Gajek.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan z samochodem
On marzy o nowym samochodzie. A, że nie ma prawa jazdy, ani zawodu aby na niego zarobić i posuwa się rowerem , to wylewa jad nienawiści. Stąd ta nienawiść do posiadaczy nowych samochodów.
t
tęca ytbe
od zepszutych zastafka serca moze zostać uskozona od pruchnicy zębuf***
baba
a co ci nie pasuja krzywe zeby, masz cos z glowa gimbusie.
.
najwiecej mieszkancow cierpi na brzydkie zeby i brzydki oddech. w tym 90% posiadaczy nowych aut >100k. Zółte, krzywe i smierdzący oddech to obraz na ulicy. Nie każdego stać dac 35k na zęby, a panisko jak nawet ma, to woli na paska wydać niż na to zeby mu z mordy nie walilo.
s
słoneczko
Jak widzę Schecia to mi wali z 220/110 mmHg .
Dodaj ogłoszenie