Mundial w RPA: Niemcy - Hiszpania 0:1. Hiszpania w finale

Rafał Romaniuk
Nie udał się Niemcom rewanż na Hiszpanach za porażkę w finale Euro 2008. W niedzielnym meczu o złoto mistrzostw świata w RPA zagrają piłkarze Vicente del Bosque. Zasłużyli, bo Lukas Podolski, Bastian Schweinsteiger, Mesut Ozil postawili podczas środowego półfinału na piłkarski minimalizm. Schodzili z boiska ze łzami w oczach.

Hiszpanie musieli po raz pierwszy zmierzyć się z sytuacją, do której nie byli w tym turnieju przyzwyczajeni: co zrobić, gdy słabszy dzień ma David Villa. Nowy napastnik Barcelony wielokrotnie ratował w RPA skórę kolegom, ale i on pokazał, że jednak urodził się na Ziemi. Trener Hiszpanów Vicente del Bosque rozpływał się nad postawą tego zawodnika przed rozpoczęciem spotkania. Stwierdził nawet, że Villa jest w stanie łaski, bo czego się nie dotknie, zamienia w złoto. Tym razem nie został jednak królem Midasem. Miał szansę w pierwszej połowie, ale przegrał pojedynek z Manuelem Neuerem.

Po przerwie był jeszcze bliżej strzelenia szóstej bramki w tym turnieju, piękną akcję przeprowadził Anderas Iniesta, podał po ziemi do Villi, a ten spóźnił się o długość paznokcia.
Jeśli nie Villa, to może Fernando Torres? Napastnik Liverpoolu czekał na bramkę od początku mistrzostw, zapewniał, że w kolejnym spotkaniu na pewno się przełamie, ale wczoraj nie dostał nawet okazji. Del Bosque dostrzegł, że El Nino nie odbudował formy po kontuzji, posadził go na ławkę rezerwowych i dał szansę Pedro. Ale i on nie potrafił wyręczyć Villi.
Sprawy w swoje ręce wziął obrońca Carles Puyol. W 73. min z rzutu rożnego dośrodkowywał Xavi, a defensor Barcelony wyskoczył najwyżej, choć dużą ochotę na wykończenie akcji miał też Gerard Pique. Koledzy z katalońskiego klubu omal się nie zderzyli, ale tylko odbili się od siebie i wszystko zakończyło się szczęśliwie.

Hiszpanie zasłużyli na zwycięstwo i awans do finału, choć długo bili głową w mur. Zrobili jednak więcej, by to spotkanie wygrać. Niemcy postawili na kontratak, który w tym turnieju dopracowali do poziomu piłkarskiej poezji. Sprawdził się scenariusz naszkicowany przed meczem przez del Bosque.

- Co różni oba zespoły? Niemcy atakują szybko, a my długo - tłumaczył. Szkoleniowiec Hiszpanów przewidział, jak przez 90 min przebiegać będzie mecz w Durbanie. Wystarczyło zerknąć po kwadransie na statystykę posiadania piłki: 69 do 31 na korzyść piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego.
Tym razem Niemcy nie oddychali jednak Ameryką Południową. To już nie była filozofia, o której mówił Juergen Klinsmann kilkadziesiąt godzin przed meczem. Były szkoleniowiec niemieckiej drużyny przed sześcioma laty wraz z Loewem zaczynał budować nowy styl zespołu. Mówił z satysfakcją, że udało mu się z drużyny przejeżdżającej się przez rywali jak czołg stworzyć zespół myślący o tym, by atakować, a nie się bronić i konsekwentnie wykorzystywać słabości rywali.

- Długo zajęło mi wytłumaczenie zawodnikom, że nie możesz oddać rywalom inicjatywy. Że to ty musisz się ruszyć - analizował Klinsmann.

W środę Niemcy o tej podstawowej wykładni zapomnieli. Za dużo było w ich grze asekuracji. Pokazali, że boją się pójść na wymianę ciosów z szybszymi i lepszymi technicznie rywalami. Thomas Mueller, odkrycie tego turnieju, ze skwaszoną miną tylko przyglądał się na grę kolegów z trybun. Pauzował za kartki, siedział obok menedżera drużyny Olivera Bierhoffa. To Mueller wnosił do zespołu gen spoza niemieckiego świata. Gen rodem z futbolu z Ameryki Południowej.

Zastąpił go Piotr Trochowski, trzeci obok Lukasa Podolskiego i Miroslava Klose Polak na boisku, ale prochu nie wymyślił. Choć to on napędził w pierwszej połowie Ikerowi Casillasowi najwięcej strachu. Bramkarz Realu Madryt ledwo zdążył odbić piłkę po uderzenie z dystansu urodzonego w Tczewie pomocnika.
Niemcy mieli jednak kolejne szanse. Najlepszą wprowadzony za Trochowskiego Toni Kroos. Niedługo po tym, jak pojawił się na boisku, nieoczekiwanie znalazł się sam przed Casillasem. Strzelił prosto w niego.

Joachim Leow zapowiadał przed spotkaniem, że nie zdejmie szczęśliwego niebieskiego swetra. I że nawet go nie wypierze. Identyczny założył jego asystent. Tym razem zabobony nie okazały się szczęśliwe.

Niemcy - Hiszpania 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Carles Puyol (73).
Niemcy: Neuer - Lahm, Friedrich, Mertesacker, Boateng (52 Jansen) - Khedira (81 Gomez), Schweinsteiger - Trochowski (62 Kroos), Ozil, Podolski - Klose.
Hiszpania: Casillas - Ramos, Pique, Puyol, Capdevila - Busquets, Xabi Alonso (90+3 Marchena) - Iniesta, Xavi, Pedro (86 David Silva) - Villa (81 Torres).
Sędziował: Viktor Kassai (Węgry).
Widzów: 60 960.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Mundial w RPA: Niemcy - Hiszpania 0:1. Hiszpania w finale - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny

Kurczę, chciałbym żeby nasi polscy zawodnicy tak schodzili jak niemieccy „ze łzami w oczach”, a byłyby to polskie łzy radości, bo Niemcy, jako jedna z kilku najlepszych drużyn planety doszli aż do pófinałów i mogli grać o finał z Hiszpanią jak równy z równym, bo jedna bramka różnicy to minimalna różnica.

A nasze polskie orły mogły tylko być worami treningowymi dla rezerw Hiszpanii, która dowaliła nam sześć do koła. Wstyd. Jedyne co nam pozostaje to złośliwości słabeuszy. Po finale w niedzielę też będziemy tylko się wymądrzać:
„a dobrze tym Holendrom, że przegrali” albo „a dobrze tym Hiszpanom, że przegrali”. Nie pozostaje nam nic innego tylko kawiarniano-kanapowa zawiść przed telewizorami gdy inni walczą naprawdę, na prawdziwych boiskach, w gronie kilku najlepszych.

a
aa.6

Oby nie skończyła w kuchni, bo ja bym ją z chęcią kupił i zacząłbym obstawiać wyniki meczów :)

w
wrc

!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111

z
zniesmaczony

fiu fiu ale wyczerpująca relacja. jaja sobie jakieś robicie... gdzie zmiany, sędzia, widzowie? kpiny jakieś... najlepsze: 1 minuta - początek meczu. a co, koniec? dramat...

j
janmil

deutschland, deutschland nieder alles!!!
sehr gut!!!

Y
Yuri

I bardzo dobrze szkopom !!! Dosyć tej Kolonii !!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3