MPK chce stworzyć zielone torowisko na Hallera. PiS pyta: nie lepszy buspas?

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Ten fragment torowiska ma zostać przebudowany
Ten fragment torowiska ma zostać przebudowany Google Maps
Wrocławski przewoźnik ogłosił przetarg na remont fragmentu torowiska przy alei Hallera. Prace mają zostać wykonane jeszcze w tym roku. Pomysł MPK polega na tym, aby na Hallera stworzyć tak zwane "zielone torowisko". Takie rozwiązanie ma się przyczynić do poprawy warunków życia okolicznych mieszkańców, którzy od dawna skarżą się na okropny hałas dobiegający z al. Hallera. Inny pomysł ma radny PiS, Michał Kurczewski. Uważa on, że należy zmodernizować torowisko w taki sposób, aby mogły nim poruszać się także autobusy, czyli stworzyć buspas. - Cieszy nas zmiana poglądów, ale nie tym razem - odpowiada prezes MPK, Krzysztof Balawejder.

Wrocławskie MPK szuka wykonawcy remontu torowiska tramwajowego w alei gen. Hallera od skrzyżowania z ul. Mielecką do skrzyżowania z ul. Ojca Beyzyma (około 600 metrów szyn) oraz przebudowy sieci trakcyjnej na odcinku ok. 1600 m od Powstańców Śląskich do Beniowskiego, wraz z pętlą Grabiszynek.

To fragment najbardziej zniszczony, gdzie stan torowiska określany jest jako zły lub bardzo zły. Są tam uszkodzone lub luźne śruby stopowe oraz wkręty, zniszczone podkłady drewniane, zużyta powierzchnia główki szyny. Obecne torowisko nie ma odwodnienia, nie spełnia także wymagań dotyczących jego równości.

Nowa nawierzchnia będzie miała formę zielonego torowiska, czyli takiego, którego miękkie podłoże porośnięte jest roślinnością. Z tym pomysłem nie zgadza się miejski radny, Michał Kurczewski z PiS. Wysłał on do prezydenta Jacka Sutryka pismo, w którym prosi o wytłumaczenie, dlaczego miasto zdecydowało się na takie rozwiązanie, zamiast stworzyć w ciągu al. Hallera fragmentu trasy dla autobusów i tramwajów.

W piśmie czytamy, że "Aleja Hallera dysponuje tylko dwoma pasami ruchu w każdą stronę. W momencie powstawania korków stoją w nich także autobusy miejskie. Remont torowiska to dobra okazja, aby w jego ramach wykonać nawierzchnię betonową lub asfaltową. Dzięki temu fragment torowiska stałby się buspasem, a następnie kolejne fragmenty torowiska można by przebudować w podobnym standardzie i utworzyć buspas w ramach torowiska wzdłuż całej alei Hallera bez pogarszania standardu przejazdu dla mieszkańców Wrocławia korzystających z aut."

Propozycja utworzenie zielonego torowiska jest to jeden z wniosków z przeprowadzonej w grudniu 2019 roku analizy możliwych do zastosowania środków ochrony przed hałasem al. Hallera. Mieszkańcy od dawna skarżyli się, że w ich domach jest bardzo głośno. Część osób chciała montażu ekranów akustycznych, inni taką propozycję odrzucali. Rada osiedla Grabiszyn-Granbiszynek zawnioskowała więc do miasta o sprawdzenie i przeanalizowanie możliwych wyjść z tej sytuacji.

Analiza wykazała, że hałas generują samochody, a także tramwaje jeżdżące po zniszczonym torowisku. Duże nasadzenia zieleni, które mogłyby stanowić szczelny kordon, nie były w tym miejscu możliwe ze względu na biegnące pod ziemią sieci. Zalecono więc inne działania.

- Jak wynika z opinii ekspertów tylko szlifowanie szyn (co wykonaliśmy) oraz utworzenie zielonego torowiska może tę sytuację polepszyć – tłumaczy Krzysztof Balawejder, prezes MPK.

Zbudowanie na alei Hallera buspasa byłoby, zdaniem MPK, niekorzystne także z innych powodów. Wymagałoby to przeprowadzenia całkowitej rewolucji układu komunikacyjnego, a także było niekorzystne dla samych kierowców.

- To wpłynęłoby na zwiększenie korków dla samochodów włączających się od Klecińskiej, FAT i Alei Pracy. Wjeżdżające na pas autobusowo-tramwajowy autobusy wymagałyby zmian w cyklu sygnalizacji ulicznej, a w konsekwencji niezbędne byłoby skrócenie zielonego dla samochodów. To radykalnie pogorszy ich sytuację, także na ulicy Grabiszyńskiej. Dziś tramwaj ma wzbudzane zielone z ITS, tak jest na liniach 14/24. Dodatkowe autobusy na torowisko, to większy korek dla samochodów - tłumaczy Przemysław Filar, ekspert MPK od organizacji ruchu.

MPK wylicza także, że aby zamienić torowisko wzdłuż Hallera na buspas, trzeba by wyciąć wiele drzew. Pas autobusowo-tramwajowy jest szerszy o min. 20 cm od standardowego torowiska a drzewa na Hallera już teraz rosną bardzo blisko torów. Konieczna byłaby także przebudowa wiaduktu kolejowego i pieszej kładki. Są one usytuowane na filarach, które trzeba by przesunąć zwężając tym samym pasy dla samochodów.

Oferty w przetargu można składać do 10 czerwca. Zwycięzca na wykonanie wszystkich prac będzie miał czas do 30 września 2020, przy czym roboty wiążące się z koniecznością wprowadzenia zmian w komunikacji zbiorowej trzeba rozplanować na okres od 13 lipca do 29 sierpnia 2020.

Restauracje otwarte. O czym musisz pamiętać?

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abm

Spokojnie Towarszysze!

Nasz Miłościwie panujący Wielki książę Słodowy, Krzycki, Osobowicko-Maślicki Wielce oświecony Pan nasz zaproponuje

-zielone torowisko

-buspan kosztem pasa ruchu samochodów

-ścieżkę lowelowom wraz z kontrapasem izi no problem

G
Gość

Rację ma i jeden i drugi, gdyby tam miał powstać buspas to nie byłby to "remoncik kawałeczka częściowego torowiska" a większa inwestycja. Panie radny PiS, skąd urząd miasta we Wrocławiu (i w innych miastach Polski) ma wziąć na to pieniądze, skoro odebraliście je samorządom, żeby było na dobrą zmianę, programy socjalne i Polskę plus?????

G
Gość

Buspas robi się na jezdni.

Torowisko można utwardzić i wpuścić tam pojazdy inne niż szynowe ale to dalej jest torowisko a nie buspas.

We Wrocławiu jest wiele torowisk zabudowanych kostką.

Po tym da się przejechać autem i autobusem ale to nie jest buspas.

Buspas to jest pas jezdni przeznaczony tylko dla autobusów. Chodzi o to aby autobusy nie stały w korkach oraz aby promować transport zbiorowy, bo jest szybszy.

Sutryk bardzo się zdziwił, że Kurczewski chce buspasa.

Może wzdłuż torowiska nasadzić drzewa jak na innych odcinkach tej ulicy?

Tam rosły za czasów Al.Przodowników Pracy topole ale wycieli

G
Gość
16 maja, 12:49, Gość:

Przecież jedno z drugim się nie kłóci przy obecnej polityce magistratu. Można zabrać torowisko, a na buspas przeznaczyć jeden z pasów ul. Hallera. Co z tego, że korki na obwodnicy śródmiejskiej zablokują cały południowy-wschód miasta. Ważne, że kulejąca MPK będzie mogła pochwalić się kolejnym sukcesem na miarę Europy :)

Kurczewski się boi, że buspas zrobią z pasa dla aut.

Jak oni nienawidzi buspasów

G
Gość

Są dwa pasy na Hallera i można jeden przeznaczyć na buspas

A
ADA

Oczywiście że powinien być BUSPAS na Hallera . Chcesz jechać osobówką to stój w korku . Więcej BUSPASÓW

G
Gość

Czy zielone torowiska mają sens można się wypowiedzieć znając doświadczenia miast, które je założyły tzn koszty i trwałość.

Jest to pewien efekt psychologiczny za który warto przepłacić.Warto jednak się zastanowić czy nie zainwestować w tę aleję platanową aby zachęcić ludzi do spacerów.

Jednym z elementów powinno być usuniecie ogrodzenia i dorobienie zebr aby z alei przechodzić na stronę handlowa ulicy.

Tam jest podobny a nawet ostrzejszy konflikt jak przy torowisku na Grabiszyńskiej czy trasie w-z, gdzie płoty ciągną się kilometrami i trudno zmienić stronę ulicy

Takie płoty się stawia w Australii aby kangury i bydło nie wchodziło na szosy. A w milionowym mieście takie płoty izolują osiedla zniechęcając do spacerów i niszcząc handel.Problemu nie rozwiązały podziemne przejścia czy kładki jak na Legnickiej.Zatem jest kontrast między sianiem trawy na torowisku i stawianiem płotów ludziom jak bydłu aby po tej trawie nie przeszli.

To nie jest koszt postawić sygnalizację świetlna dla pieszych która wykrywa zbliżające się tramwaje.Co było niebezpieczne 50 lat temu przy obecnej technice już być nie musi.

Płoty mogą być ale nie na całej długości a motorniczy może uważać tam gdzie będą zrobione przejścia dla ludzi.

niestety to miasto z miasta dla ludzi zostało przerobione na miasto dla aut. Auto porusza się 10 razy szybciej to nie jest dla auta problemem objeżdżanie takich duzych przeszkód

G
Gość
16 maja, 12:49, Gość:

Przecież jedno z drugim się nie kłóci przy obecnej polityce magistratu. Można zabrać torowisko, a na buspas przeznaczyć jeden z pasów ul. Hallera. Co z tego, że korki na obwodnicy śródmiejskiej zablokują cały południowy-wschód miasta. Ważne, że kulejąca MPK będzie mogła pochwalić się kolejnym sukcesem na miarę Europy :)

Buspas na Hallera z czasem będzie bo musimy dorównać transportem zbiorowym do cywilizowanych krajów dla ktorych to podstawowy spsoób na walkę z korkami czyli ułatwienie w korzystaniu z aut dla tych co go używać muszą.

Tobie nawyraźniej brakuje wyobroaźni jak działą buspas i jak zmniejsza korki.

Jeśli autobusy stoją w korkach to nie opłaca sie nimi jezdzić bo dysponując autem można nadrobić czas jaki stracilo auto czy autobus w korku.

Natomiast jeśli autem nie można tego czasu skrócic albo autobus dostanie priorytet i będzie jechał krócej niż auto to jasne ze nikt nie będzie dokładał do auta aby jechać dłużej.

Wtedy ludzie rezygnują z aut i jeden autobus przewozi tyle osób ile przejedzie autami w dwóch cyklach świateł czyli w prawie 4 minuty.

Jeden pełny autobus skraca czas przejazdu aut o 3-4 minuty.

Jeśli takich autobusów przemknie buspasem 10 na obwodnicy to ubędzie tam 400-600 aut i będzie korek krótszy np o 20 minut.

To wcale nie jest tak że robiąc buspas zmniejsza się przepustowość dla aut o przepustowość pasa.

Wystarczy pozwolić wjeżdżać autom na ostatnie 40-50 m buspasa przed światłami.

Autobus wtedy dostaje możliwość swobodnego podjechania pod prawie same światła czyli przejedzie w jednym cyklu a za skrzyzowaniem auta są zobowiązane wrócic na prawy pas i maja na to sporo czasu bo następne światła i tak wstrzymują ruch na jezdni na ponad 1,5 minuty.Odstępy między skrzyżowaniami mają kilkaset metrów i mieści się tam kilka razy więcej aut niż przejeżdża na jednym cyklu.Zatem można się spokojnie ustawić a autobus ma aż 1,5 minuty aby pokonać drogę od świateł do świateł więc nikt nikomu drogi nie zajeżdża i nie ma kłótni i kombinacji.

Jest obrazą inteligencji aby tworzyć korki tam gdzie przez zmianę organizacji ruchu można się ich pozbyć.

G
Gość

Może ten Kurczewski nie jest takim zajobem jak wtedy gdy chciał na takiego pozować gdy walczył buspasami?

G
Gość

Przecież jedno z drugim się nie kłóci przy obecnej polityce magistratu. Można zabrać torowisko, a na buspas przeznaczyć jeden z pasów ul. Hallera. Co z tego, że korki na obwodnicy śródmiejskiej zablokują cały południowy-wschód miasta. Ważne, że kulejąca MPK będzie mogła pochwalić się kolejnym sukcesem na miarę Europy :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3