Motorniczy z Wrocławia żądają zmian

Marcin Torz
Patryk Ciechanowski - Mirek
Udostępnij:
- Domagamy się zmian. W takich warunkach bardzo źle się nam pracuje - mówią motorniczowie z wrocławskiego MPK. Wskazują, że duża liczba wypadków ostatnio nie jest dziełem przypadku. Twierdzą, że są zestresowani.

Chodzi im przede wszystkim o to, że rozkłady jazdy, których powinni się trzymać, są kompletnie oderwane od rzeczywistości. - W godzinach szczytu nie da się w kilka minut przejechać np. ul. Sienkiewicza czy Krakowską. Są zakorkowane i brakuje wydzielonych torowisk. Ale, według rozkładu jazdy, da się - narzekają.

Później trzeba nadrabiać stracony czas. - W myśl naszych przepisów, w takich sytuacjach kierowcy nie są karani za spóźnienia - zastrzega Zbi-gniew Ferenc, dyrektor ds. eksploatacji w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji we Wrocławiu.

Co z tego, skoro motorniczowie są narażeni na nieprzyjemności ze strony zdenerwowanych pasażerów. - To wszystko nas stresuje - mówią zgodnie. Regulowane, że nie da się bezpiecznie przejechać przez skrzyżowanie. Bezpiecznie, czyli z prędkością co najwyżej 15 km/h przez zwrotnicę. Szybsza jazda grozi wykolejeniem. Ale motorniczowie muszą ryzykować. Bo jeśli nie przejadą szybciej, zapali się dla nich czerwone światło i zakorkują skrzyżowanie. Tak jest np. na pl. Jana Pawła II.
- Nie tylko tam światła są ustawione w bezsensowny sposób. Dodałbym jeszcze te wzdłuż ul. Powstańców Śląskich. Postanowiono, że w o-kolicy Sky Tower będą aż trzy nowe sygnalizacje. Przecież to powoduje opóźnienia - mówi Janusz Korzeniowski, ekspert do spraw tramwajów z Naczelnej Organizacji Technicznej.

Wszyscy są zgodni, że trzeba jak najszybciej urealnić rozkład jazdy.

- Musimy to przeżyć - mówi Ferenc. - Mamy w mieście jeszcze sporo objazdów, remontów. Kiedy zostaną zakończone, sytuacja się poprawi i wtedy na pewno zmienimy rozkłady.
Ferenc apeluje przy tym, by motorniczowie zgłaszali miejsca, gdzie światła zostały źle wyregulowane, bądź też rozkład jazdy kompletnie się nie sprawdza. - Będziemy musieli usiąść i zastanowić się nad zmianami - mówi Ferenc.
Dyrektor deklaruje też, że MPK zorganizuje spotkanie kierowców z psychologiem. Żeby poprawić ich samopoczucie.

W MPK nie chcą łączyć zdenerwowania kierowców z różnymi zdarzeniami na torach, których od lipca było grubo ponad 150. - Jesienią, niestety, zawsze tak jest, że mamy więcej wypadków - mówi Ferenc. - Z różnych powodów. Choćby dlatego, że kierowcy samochodów nie są przygotowani na to, że np. nawierzchnia jezdni mo-że być śliska. Do tego, na szyny często spadają z drzew liście i to również przeszkadza w jeździe, a czasami prowadzi do zderzeń.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 72

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim
Jak bym nie tracił nic z wypłaty za spóźnienia to bym się nimi nie przejmował ...w innych miastach traci się premie to dopiero boli gdy nie dostaje się oczekiwanych pieniedzy...
D
Duduś
Dudkowi a nie dutkowi. Baranku.......
r
rex
Skoro tacy szefowie, zajmują się tylko swoimi sprawami to taka komunikacja. Proponuję sprawdzić przetargi. Niestety atmosfera w firmie jest fatalna.
k
koleś
Bardzo szkoda że ta dziewczyna nie nażygała na ciebie,też byś poszła do motorniczeg i poprosiła o pomoc?(a może o wypranie ubranka ewentualnie zakup nowego).Przecież to była pasażerka twoja koleżanka a wam wszystko można robić w tramwajach i autobusach macie błogosławieństwo zarządu mpk i miasta!!!!!
p
pasażer mpk
sam idż do psychologa a najlepiej do psychiatry i zabierz ze sobą cały zarząd mpk i ludzi z zarządu miasta odpowiedzilnych za ten BURDEL NA TORACH I ULICACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.Polecam TWORKI!!!!!!!!
Y
Yako-tako
Jesień to pora roku która występuje od zawsze i takie ble,ble nic nie zmieni czas na zmiane całego zarządu mpk bo w tej firmie od pewnego czasu za wszystkie nieprawidłowości obwiniani są kierowcy i motorniczowie!!!!!!!.Gratulacje dla zarządu za powierzenie kierowania fimą prezesowi przywiezionemu w teczce przez pana Dutkiewicza . Panie prezesie Smyk może jakiś stołeczek w zarządzie miasta tam też trzeba wszystko rozwalić,POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
k
kumaty
że na żółtym masz prawo co najwyżej stanąć za sygnalizatorem? może myślisz że jedzie na czerwonym , błędnie sądząc że masz prawo wjazdu na skrzyżowanie?
m
mot
No ja w sobotę teraz też jestem 20-35 minut w plecy więc 17 minut to pikuś , maksymalny czas opóźnienia jaki miałem bez zatrzymania po drodze to 126 minut - ale to rekord był , ludzie na piechotę szli na zakupy i wracali z nich a ja ledwo kilka metrów dalej:)
m
mg
Dudek obiecał plus, dotrzymał słowa tylko nazwę trzeba byłoby zmienić
na "plus kwadrans" - dłużej do pracy ....
M
M.
Ciekawe, czy dyrektor Ferenc stwierdził to przed, czy po wizycie u psychiatry? On nie denerwuje się 150 wypadkami na torach, bo jak reszta dyrektoriatu w MPK dla własnego bezpieczeństwa z komunikacji miejskiej nie korzysta.
m
mieszkanka wrocławia.
Kolizje,wypadki w MPK będą zawsze,ale stres w jakim znajdują się pracownicy ruchu wrocławskiej firmy jest ogromny. Kiedy w końcu stanowiska kierownicze zostaną obsadzone ludźmi znającymi współczesne zasady zarządzania zasobami ludzkimi, którzy wiedzą co to jest motywowanie niematerialne pracownika,którzy posiadają zasób wiedzy z psychologii zarządzania.Obecnie nominacje na stanowiska kierownicze zależą od tzw."pleców"a nie poziomu fachowego wykształcenia,dlatego najwyższy czas zmienić zarząd a później kierownictwo,wtedy MPK-Wrocław zacznie być firmą XXI wieku.Inaczej nie ma na to szans,a w razie kłopotów motorniczy i kierowca zostaną kozłem ofiarnym czyli w oparach absurdu.
M
M
Następny nieudacznik pisania.
M
M
Człowieku czym Ty piszesz jestem kierowcą samochodu i bardzo często a nawet za każdym razem stojąc na światłach widzę czerwone,a tu jeszcze cztery samochody na czerwonym,jak piszesz to świadczy o Tobie.....gdzies wogole,wymuszaja,wrocku,najgorsi,a powinno być tak gdzieś,wogóle,wymuszają,Wrocławiu,zdanie zaczyna się z dużej litery Najgorsi.
m
m
Sam posprzątaj motorniczy ma wozić szmaty miotły wodę i jeszcze sprzątać, a może pasażerowie (oczywiście nie można tego powiedzieć o wszystkich)sami zaczną dbać o wspólny ogródek.Niestety żenujących ignorantów musi przewozić MPK.Taki porządny pasażer a nie miał przy sobie choćby chusteczki,bo jak by miał to by powycierał. Każdy lubi czystość ale nie każdy umie o nią dbać.
M
M
Sam posprzątaj motorniczy ma wozić szmaty miotły wodę i jeszcze sprzątać, a może pasażerowie (oczywiście nie można tego powiedzieć o wszystkich)sami zaczną dbać o wspólny ogródek.Niestety żenujących ignorantów musi przewozić MPK.Taki porządny pasażer a nie miał przy sobie choćby chusteczki,bo jak by miał to by powycierał. Każdy lubi czystość ale nie każdy umie o nią dbać.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie