Mój reporter: Czy straż miejska sprząta po swoich koniach?

BJO
Polskapresse
- Czy jak koń strażnika miejskiego napaskudzi, to strażnik ma po nim posprzątać - tak jak każe się dorożkarzom - czy spokojnie może jechać sobie wierzchem dalej? - pyta Anatol Świderek. - We wtorek, ok. godz. 19.10 wdziałem taki widok na ul. Staromłyńskiej.

Odpowiada reporter Bartosz Józefiak:
Strażnicy miejscy mają obowiązek posprzątać po swoich koniach, podobnie jak muszą robić to dorożkarze.

Strażnicy zapewniają, że tak się faktycznie dzieje. - Ale niekoniecznie muszą to być te same osoby, które akurat jadą na koniu – tłumaczy Sławomir Chełchowski, rzecznik straży miejskiej. - Ci strażnicy są na patrolu i nie zawsze mogą się tym zająć w danej chwili. Może zrobić to inny strażnik, który znajdzie się w tym miejscu chwilę później. Mamy obowiązek posprzątać po naszych koniach i robimy to – wyjaśnia.

Dokładny rozkład obowiązków ustalają między sobą strażnicy odpowiedzialni za konne patrole. Wrocławska straż miejska dysponuje 6 końmi, które przemierzają miasto parami.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
delek

Chcą patroli konnych radni miejscy to niech miasto sprząta - jak jak w Poznaniu po policji konnej. Firma sprzątająca jest wynajęta i tylko wystarczy telefon gdzie jest kupa i sprzątają. A nie żeby schodzić w konia i bo ? W woreczek ? Wiesz że koń na służbie może zrobić ok 10-12 kup ??!!! To nie pies że jedną dziennie i to małych rozmiarów. A korka w tyłek nie da się wsadzić >:)

M
Marco

...w porównaniu z tym ile Wrocław wywala na bandę matołów amatorsko latających po boisku za piłką. Konie przynajmniej "wyglądają fenomenalnie" i "dzieciaki mają frajdę". O tej bandzie natomiast tego nie powiesz. Dzieciaki to nawet strach zabrać. Zwykła fanaberia która kosztuje miliony, konie to przy tym pryszcz.

Y
Yhyhyh

Czy ta gazeta zajmuje sie wyłącznie plotami?

a
am

Jeszcze w latach 50-tych transport konny był dość powszechny. Pieczywo do sklepu spożywczego było nieraz przywożone wozem konnym. Były wozy z napisem "Łączność". To była chyba rozwożona poczta. Na targowiska przyjeżdżały furmanki z artykułami z produkcji rolnej. Posiadacze pieców w mieszkaniach kupowali węgiel na zimę, który był przywożony wozem zaprzężonym w dwa ogromne konie. Gdy taki wóz ruszał z postoju to nieraz dzieci z tyłu czepiały się rękami tylnej burty i jechały na podeszwach za wozem po ulicy. Zapomniana zabawa. A na jezdniach, także w centrum, leżało mnóstwo wysuszonych końskich odchodów.

K
Kwiaciarz

To sa nowoczesne Konie i Klacze,ktore same sie czyszcza i wylizuja,takze !

B
Br.Derka

Jak KUN PO KUNIU moze posprzatac ? ale macie poczucie humoru,przeciez tego lajna nie wysprzatasz w tym stuleciu,chyba ze..........

K
Karima

Niestety ale w obecnej sytuacji finansowej w naszym mieście patrole konne to czysta fanaberia i wywalanie publicznych pieniędzy na zbytki. Bo "wygląda to fenomenalnie" i " dzieciaki mają taką frajdę że szok" - nie przekonują mnie Twoje argumenty. Ty chyba nie wiesz ile kosztuje taki koń i jego utrzymanie - stajnia, pasza, opieka weterynaryjna. Co do frajdy - proponuję zabrać dziecko do stadniny i wykupić mu pół godziny jazdy na lonży, frajda dziecka będzie wtedy o wiele większa + dziecko zażyje kontaktu z naturą, albo wysłać dziecko na obóz konny. Moim zdaniem patrole konne mają rację bytu w trudnym terenie, gdzie faktycznie tylko koń sobie poradzi, ale takie tereny to są na odludziach, a tam raczej policji nikt nie potrzebuje:) A że patrole konne są w Londynie. Cóż, Brytyjczycy lubią wydawać na fanaberie - mają już królową, to mogą też płacić na konie. Poza tym ich na to stać, a nas nie:(

K
K.

Wszystkiego się czepiacie. Sprzątacie po swoich psach? Akurat.
A straż sprząta, sama widziałam. Nigdy nikomu nie można dogodzić, oto Polska właśnie.

R
Robert

W OSTATNIĄ SOBOTĘ - PRZY HALI STULECIA BYŁY POKAZY I BYŁ PATROL KONNY - I TERAZ SKUPCIE SIĘ: WIDZIAŁEM SAM NA WŁASNE OCZY JAK PO KONIACH CHODZI DZIEWCZYNA W KAMIZELCE I SPRZĄTA. MA NIEBIESKĄ SPECJALNĄ SZUFLE I MIOTŁĘ. TO WSZYSTKO - NO I NA KONIEC JAK BYM BYŁ PREZYDENTEM TO BYM DAŁ WIĘCEJ KASY BY KUPILI KONIE - WYGLĄDA TO FENOMENALNIE!!! JESZCZE BYM STRAŻNIKÓW LEPIEJ UBRAŁ TAK BY WYGLĄDALI JAK W LONDYNIE!!! DZIECIAKI MAJĄ TAKĄ FRAJDĘ ŻE SZOK;-)

p
piesek

Jako właściciel psa mam obowiązek posprzątać po swoim pupilu.Zapewniam, że sprzątam po swoim psie.
Z tym, że nie zawsze muszę to być ja, jak akurat idę z psem. Mogę być w drodze do załatwienia jakiejś terminowej sprawy albo do zrobienia czegoś co nie może czekać i zdarza się, że nie mogę od razu posprzątać po moim psie. . Może zrobić to mój mąż, który znajdzie się w tym miejscu chwilę później. Mam obowiązek posprzątać po swoim psie i to robię.

l
l

dziwnym trafem wszyscy "srający" psami we Wrocławiu też twierdzą że posprzątają później

J
Ja

A nawet jeśli nie parkują zgodnie z przepisami, to zaraz inni strażnicy przestawiają odpowiednio pojazd w sposób prawidłowy, według wcześniej ustalonego harmonogramu.

M
Mój donosiciel

kto mi gacie pierze?

J
Jasiu

Ja mam taki uklad z moja siostra, ze ja wychodze z psem a ona po nim pozniej sprzata. Ot, taki podzial obowiazkow.

W
W-w

jak zawsze parkują auta zgodnie z przepisami

Dodaj ogłoszenie