Mój reporter: Czy rowerzysta może jechać ulicą, gdy ma obok ścieżkę?

Michał ChęcińskiZaktualizowano 
fot. Janusz Wójtowicz
- Czy rowerzysta, który mając możliwość skorzystania ze ścieżki rowerowej jedzie po ulicy łamie przepisy? A jeśli tak, to jaka kara może go spotkać? - pyta Czytelniczka Magdalena Popowska. Odpowiedzi szukał reporter Michał Chęciński.

Jak tłumaczy Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji, jeśli ścieżka rowerowa jest wydzielona, to rowerzysta ma obowiązek, by z niej korzystać.

- Jeśli cyklista jedzie po ulicy albo po chodniku i zatrzyma go policja, to za wykroczenie dostanie mandat w wysokości 50 zł - tłumaczy Petrykowski. - Sytuacja taka jest traktowana tak samo, jak gdyby po drodze szedł pieszy, a samochód jechał po chodniku. Też są to wykroczenia - dodaje Sławomir Chełchowski, rzecznik straży miejskiej.

Co ciekawe, jeśli rowerzysta jedzie po ulicy, strażnik miejski nie może go zatrzymać, gdyż uczestnikami ruchu drogowego zajmuje się policja.

Są jednak pewne wyjątki od tej reguły. Na rowerze możemy jechać drogą na której jest ograniczenie prędkości do 50km/h i jeśli nie ma przy niej ścieżki rowerowej. Jeżeli dopuszczalna prędkość na drodze jest wyższa niż 50 km/h i również nie ma przy niej wyznaczonej ścieżki, to rowerzysta może skorzystać z chodnika. - Musi jednak pamiętać, żeby zachować ostrożność i że to pieszy na chodniku ma zawsze pierwszeństwo - dodaje rzecznik dolnośląskiej policji.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 91

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr - Wrocław

Niestety, nie ważne ile ścieżek się wybuduje i jakie by one dobre nie były. To i tak nic nie zmieni. Rowerzyści w zdecydowanej większości nie znają przepisów. Od wielu lat we Wrocławiu są ścieżki i to w coraz lepszym stanie. Pojawiają się również ścieżki kierunkowe, i mimo że przy takich ścieżkach są zakazy wjazdów to rowerzyści na nie wjeżdżają pod prąd i powodują zagrożenie. Niestety ani policja ani straż miejska na to nie reagują. Powodem tego wszystkiego jest to że ludzie nie znają przepisów i znaków. Dla większości to po prostu jakiś znak, przecież nie dla nich, tylko dla samochodów. Nie ma w Polsce edukacji na jakimkolwiek poziomie z przepisów ruchu drogowego.
Wystarczyło by ze szkoły podstawowej usunąć religię i w to miejsce wprowadzić przedmiot przepisy ruchu drogowego. Taki przedmiot nie musi się kończyć egzaminem na prawo jazdy, ale nawet pieszemu przyda się podstawowa wiedza z przepisów ruchu drogowego. po kilku latach takiej nauki na pewno o wiele łatwiej później było by się nauczyć i zdać egzamin na prawo jazdy, no i poruszając się na rowerze kierujący miałby większe pojęcie o tym co mu wolno a czego nie. Wiedział by gdzie może jechać a gdzie nie. Znał by znaki drogowe.

Tak długo jak będzie dla naszych włodarzy ważniejsza umiejętność żegnania się i recytowania 10 przykazań zamiast znajomość przepisów ruchu drogowego i udzielania pierwszej pomocy, tak długo na drogach będzie chaos i kolizje z nie doinformowanymi i nie douczonymi rowerzystami i pieszymi.

Czas to zmienić. Czas uczyć przydatnych rzeczy.

Z
Zibo

Dobrych dróg też nie mamy i co mamy zrobić. Najgorsi nie są rowerzyści, którzy zwyczajnie się przemieszczają ale ci co zapiep...ą na wyczynowych rowerach na wielopasmowej drodze w centrum miasta między samochodami a jak jest czerwone światło to potrafią wtedy nawet po pasach przejechać razem z pieszymi, żeby się tylko czasem nie zatrzymać. Czasami to nawet całe peletony śmigają po ulicach. Wystarczy jechać na tor i wszyscy będą zadowoleni. I szanuję rowerzystów, którzy potrafią zapiąć rower na dach i pojechać nim sobie śmigać tam gdzie można i jest to bezpieczne.

s
s//

Pokazane zdjęcie doskonale ujmuje jakim idiotyzmem sa tzw ścieżki tworzone jako część chodnika.Pan policjant nie odróżnia w pełni separowanej drogi dla rowerów od takie byle czego jakie jest pokazane na zdjęciu.To coś na zdjęciu to nie jest droga dla rowerów więc nie ma obowiazku z niej korzystać.Są jeszcze inne warunki, rowerzysta nie ma obowiazku wiedzieć że taka badziewiasta ścieżka istnieje po drogiej stronie szerokiej wielopasmowej jezdni

G
Gustlik

tu chodzi o szajsowate sciezki rowerowe niech robia lepsze to zaden rowerzysta nie wiedzie na ulicr proste ?

G
Gustlik

tu chodzi o szajsowate sciezki rowerowe niech robia lepsze to zaden rowerzysta nie wiedzie na ulicr proste ?

n
normalny

jebnij sie poraz drugi bo ci nie pomogł

M
Miras

Widzialem tatusia idiote z przyczepka w ktorej bylo male dziecko jadacego ulica w zabkach zwrocilem uwage dostalem stek wyzwisk. Zadzwonilem na policje, dyzurny z komendy w wolominie poinformowal Mnie ze rowezysta majac sciezke rowerowa moze wybierac czy jezdzic sciezka czy jezdnia. Ciekawe jak ten policjant wogole nim zotal.

M
Mck

Wybacz, ale śmiem twierdzić, że ch... masz a nie Porsche. Nawet nie masz pojęcia jak to się pisze... Pozdrowienia dla marzyciela :-)

k
kolarz

Komar i motorynka mogą drogą, to i moja kolarzówka może. Ta sama prędkość.

M
MoE

Nie odniosę się do błędów i pożytków artykułu, poruszę inny temat.

Budowniczowie tych żałosnych nowotworów potocznie zwanych ścieżkami rowerowymi (w każdym polskim mieście) najwyraźniej wychodzą z założenia, że rowerzyści poruszają się co najwyżej z prędkością biegnącego truchtem człowieka. Skutkuje to najdziwaczniejszą ich konstrukcją, która (nie licząc staruszków, dzieci i pań z zakupami) uniemożliwia normalną jazdę rowerem (sic!).

Mianowicie, stosuje się tam podłoże nie tylko nierówne (kostka brukowa, wystające studzienki, inne elementy wrzynające się w pas ruchu, częste muldy i inne nierówności) ale także silnie sfalowane (zmiany poziomu rzędu 10 cm / 1 m) zwłaszcza przy zjazdach na poziom jezdni, bardzo ostre zakręty i zygzaki (zmuszające niemal do zatrzymania pojazdu lub do wypadnięcia z czerwonego pasa dla rowerów, co może stwarzać zagrożenie dla pieszych), kolizje z elementami małej architektury (wiatami przystankowymi, skrzynkami na piasek, szafami przyłączeniowymi, nawet barierkami i słupkami). Mało tego; nierzadko równocześnie występuje ostry zakręt i gwałtowna zmiana wysokości podłoża.

Najwyraźniej budowniczym tego badziewia nie dane było nigdy dotknąć roweru (być może wiedzą co to takiego tylko z Wikipedii?), gdyż ich żałosne projekty zakładają, że:
a) rowerzysta ma zerową drogę hamowania
b) rowerzysta nie potrzebuje energii na rozpędzanie
c) rowerzysta jest w stanie skręcić niemal "w miejscu" tak jak pieszy, niezależnie od prędkości jazdy
d) przyczepność roweru do podłoża (a zatem i droga hamowania) jest zawsze taka sama i nie zależy od nierówności i pofalowania podłoża
e) szerokość rowerzysty na rowerze ma wartość zaniedbywalnie małą.

Takie nonszalanckie konstrukcje "drogi dla UFO" powodują, że poruszać się nimi można jedynie z żałośnie niskimi prędkościami, co chwilę hamując, intensywnie manewrując i kolidując z pieszymi (z których wielu praktycznie wcale nie zna PoRD; zna tylko "światła", zakaz chodzenia po "ulicy" czyli po jezdni i to wszystko). Wyprzedzanie starców i małych dzieci jadących sobie "noga za nogą" lub panienek jadących falangą i skupionych wyłącznie na swoich rozmówkach stanowi często ogromne wyzwanie (o ile na chodniku obok znajdują się przechodnie).

Do rzadkości należą ścieżki, którymi możemy jechać kilkaset m z prędkością ponad 25 km/h, proste jak droga ekspresowa i pozbawiona muld walących jak ciężki młot lub jak katapulta wyrzucających nagle w powietrze... Jeśli więc rowerzysta chce pojechać ze 20 km przez miasto (a nie pojeździć sobie po parku lub skoczyć do pobliskiego sklepiku), to już nawet nie to, że "nie chce", ale wręcz nie za bardzo może korzystać ze ścieżek rowerowych, zdatnych jedynie do jazdy po gazetę lub do znajomych 3 bloki dalej.

x
x

Ciebie głupi rowerzysto rodzic powinien rzucić z okna pierwszego, masz ścieżkę rowerową, to z niej korzystaj pajacu, nie pchaj się na ulice bo może stać ci się kuku.

E
E

Pierdo...ć to powinien Cie rodzic z okna.

k
kierowca

Akcyze??? transportowy??? Coś Ci powiem chłopcze. Jesli w Polsce beda tylko i wyłącznie DDR z prawdziwego zdarzenia, czyli DROGI DLA ROWERZYSTÓW, bedziemy sie poruszac tylko i wyłącznie tymi drogami. Warunek! Musza byc utrzymane w CZYSTOŚCI! A tego niestety nie BEDZIE!

k
kierowca

JEBN.IJ sie w łeb!

F
Figura rowerzysty

A ty myślisz, że ciebie nikt nie pier...dolnie? Tłusta dupa ci urosła na tym siedzeniu i sadło się wylewa na mózg nie równaj się do szczupłych rowerzystów. Ścierwo takie jak ty nie powinno siadać za kierownicą, co ty myślisz, że nie umrzesz nigdy? Samochód cię uratuje? 90 % tych samochodów to wraki z szrotór z Niemiec i reszty UE, takie tłuki tak ty im czyszczą rynek ze złomu i potem taki tłuk jedzie za moje podatki po mojej ulicy i myśli że nikt więcej nie może. Rowerzyści nie płaca po to podatków żeby ścierwa w "samochodach" szrocie złomie z całej Europy jechały, płacą podatki i będą jeździć jak im się podoba!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3