Mój Reporter: Co się dzieje z nawierzchnią przy ul. Traugutta?

PWR.
Wrześniowe poprawki po szybki remoncie nawierzchni na ul. Traugutta
Wrześniowe poprawki po szybki remoncie nawierzchni na ul. Traugutta Przemyslaw Wronecki / Gazeta Wroclawska
Nasz czytelnik Marcin Szymkowiak pyta się: Co się dzieje z niedawno wymienianą nawierzchnią przy ul. Traugutta? Studzienki znów są zapadnięte, a sama nawierzchnia jest chropowata i widać pęknięcia. Czy tak powinno być? Odpowiedzi na pytanie szukał reporter Przemysław Wronecki.

Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta odpowiada, że w ramach gwarancji ponownie poziomowane będą trzy studzienki na ul. Traugutta. – Ze względu na niepewną pogodę nie wiadomo, czy uda się to zrobić jeszcze w tym roku. Najpóźniej zostanie to poprawione na wiosnę – zapewnia rzeczniczka ZDiUM-u.

Dodaje, że do samej nawierzchni inspektorzy miejskiej spółki nie mają zastrzeżeń. Przypomina, że remont ul. Traugutta był wykonany z użyciem nietypowej technologii jak na wrocławskie warunki. Drogowcy najpierw sfrezowali nawierzchnię (czyli usunęli wierzchnią warstwę asfaltu) i ułożyli na niej mikronakładkę o grubości półtora centymetra. To dość nietypowe rozwiązanie. Nowa nawierzchnia charakteryzuje się bardzo dużą odpornością na warunki atmosferyczne i obciążenie.

Szybka wymiana nawierzchni na Traugutta wielu kierowcom źle się kojarzy. Po zakończeniu prac większość zmotoryzowanych twierdziła, że nawierzchnia wygląda znacznie gorzej niż przed remontem. Wskazywali, że jest chropowata i znajduje się na niej sporo żwiru.

Jak wyjaśnia Ewa Mazur jeżdżące ulicą auta rozjeżdżały go i tym samym zagęszczały nawierzchnię. Dziś nawierzchnia wygląda normalnie. Na przełomie lipca i sierpnia ponownie na jezdni pojawili się drogowcy, którzy po ułożeniu nowej nawierzchni poziomował studzienki kanalizacyjne. Wtedy urzędnicy zapewniali, że było to zaplanowane działanie i specjalnie chcieli najpierw położyć mikronakładkę, a dopiero później poziomować studzienki. Ponowienie pojawili się oni tu jeszcze we wrześniu.

– Jeszcze w trakcie odbioru nasi inspektorzy zauważyli, że na jezdni w kierunku wyjazdu z miasta stoi woda, zamiast spływać do ścieku. Wykonawca zobowiązał się to poprawić - wyjaśnia Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, który zlecił prace.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
poalicja
W każdym zleceniu z publicznych pieniędzy jest min 15 do 20 % wziatki jak mówią bracia Rosjanie.Gdyby tak redaktorzy przyłożyli się do pracy to tajemnicę marnej jakości robót za publiczne pieniądze można rozwikłać w 5 sek.W końcu księgi wieczyste są jawne ....... .Jak mówił tow Breżniew do tow.Gierka,widzisz ten most Edwardzie,nie widzisz... a widzisz tą daczę... no widzę.
G
G
Wejherowska chyba tez skorzystala z tej technologii, jednego dnia wydlubuja asfalt wokol studzienek innego zalewaja i tak co dwa dni. Slalom kierowcom robia.
t
tom
widać te złodziejstwo gdzie jest prokurator w tej sprawie?
A
ALA
JAK TAK MÓWISZ TO CI ZGADNIJ CO LECI Z BUZI TO SAMO CO Z TYŁKA...MASZ MÓZG TY RURO?
o
oskaR
Gołym okiem i rozumem widać, że to jakiś totalny przewał. Po co te kretyńskie tłumaczenia?
b
baba-jaga
ale za to na wroclawskiej autostradzie nie moze byc dziur bo tam klada asfalt nasi fachowcy za 8,50/h
b
baba-jaga
fachowcy klada asfald na wroclawskiej autostradzie za 8,50 euro / h i partacze sie popisuja a reszta lezy i kwiczy
b
baba-jaga
zglos jak najszybciej na policje to na pewno dostaniesz zwrot za zniszczony lakier
d
długo_pis
jaka kasa taka jakosc... wazne by dla wszystkich starczyło
j
ja
Tuż po tym pseudo remoncie na Traugutta leżało tyle żwiru, że strzelał spod kół samochodów jak pociski niszcząc lakier. I ten żwir wcale się nie ubił na jezdni, tylko po prostu po jakimś czasie deszcze spłukały go do studzienek burzowych. Tak spartolonego remontu to ja jeszcze nie widziałem. Ulica jest w o wiele gorszym stanie jak przed tym "remontem".
t
tak
to w praktyce wygląda. Inspektor na zwróconą uwagę, że oni te studzienki na rzadkie g... osadzają natychmiast odwrócił głowę i opowiedział bajkę o betonie szybkowiążącym. A studzienki zapadły zanim budowa dojechała do końca ulicy.
s
srutu tutu majtki z drutu
"my" rozsypiemy asfalt , a "wy" jeżdżąc po nim samochodami go ubijecie i zagęścicie ....

coś ten świat nie w tym kierunku zmienia , wciskają nam coraz większą chałę i twierdzą że tak ma być
M
Mat
Ta "unikalna technologia" nazywa się: "Kupiłem stadion za miliard, stadion przynosi straty, muszę płacić raty, więc wylejcie tam cokolwiek czarnego, byle by wyglądało na remont" Czyli takie opacykowanie dla biednych, których nie stać na buty na zimę i chodzą w trampach za dychę. Wybaczcie, ale takie remonty to mogą we wschodniej Słowacji, na Ukrainie, czy w Rumuni wykonywać. Chociaż w tej ostatniej to obojętnie, bo na południu w zimie jest względnie ciepło i dłużej by ta fuszerka wytrzymała niż u nas.
z
zed
Pozornie masz rację ale tylko w wypadku zwyczajowego partactwa czyli "lepienia" poziomu studzienki z byleczego zamiast używania prefabrykatu który na budowie zastygac nie musi. Rzecz w tym, że betoniranie produkują je w różnych grubościach własnie po to by dopasowac odpowiedni na konkretnej budowie i w konkretnym kolektorze. Ale jak wiadomo - drogowcy sami nigdy nie wiedza jak im ten docelowy poziom drogi wyjdzie więc studzienki robi się na koncu i dlatego cała Polska tak wygląda jak wygląda...
b
breslauer
Wbrew pozorom wina najczęściej leży nie po stronie robotników, tylko nadzoru i urzędników. Nie ma większego znaczenia, czy fachowcy idealnie ustawią właz, jeśli natychmiast puszczany jest po nim ruch drogowy. Dla urzędników najważniejsze jest bowiem natychmiastowe oddanie jezdni do eksploatacji i ignorują znany każdemu budowlańcowi fakt, że beton na którym osadzane są włazy minimalną wytrzymałość uzyskuje dopiero po kilku tygodniach. Robi się więc porządnie i zaraz to rozpieprza, a jako usprawiedliwienie podaje: przecież mamy na tę ulicę gwarancję!
Dodaj ogłoszenie