MKS Dąbrowa Górnicza - Śląsk Wrocław. O włos od drugiego zwycięstwa

Rafał HydzikZaktualizowano 
fot. Wojciech Cebula / WKS Śląsk Wrocław
WKS Śląsk Wrocław przegrał w 2. kolejce Energa Basket Ligi z MKS-em Dąbrowa Górnicza 98:94. Podopieczni Andrzeja Adamka ponownie pokazali się jednak z bardzo dobrej strony i głównie detale i indywidualne umiejętności gospodarzy dały im zwycięstwo. Wysoką formę potwierdzili przede wszystkim Devoe Joseph i Aleksander Dziewa.

Punktowanie w dąbrowskiej hali rozpoczął będący w świetnej formie Aleksander Dziewa. 22-latek w poprzedniej kolejce został wybrany do piątki kolejki, a sobotniego wieczoru chciał potwierdzić zasadność tego wyboru. To on w pierwszej kwarcie był najskuteczniejszym zawodnikiem Trójkolorowych – zanotował 6 punktów przy jednak jedynie 50 proc. skuteczności. 5 oczek dołożył doskonale znający ten parkiet Mathieu Wojciechowski.

Zmora trenera Adamka, czyli gra defensywna, ponownie się odezwała. Dąbrowianie wchodzili pod wrocławski kosz bez większych problemów. Największy zamęt siał duet Robert Johnson-Tavarius Shine, który wspólnie zanotował aż 17 punktów. Nieco w cieniu pozostał ten, który przed meczem kreowany był na największe zagrożenie MKS-u, Dominic Artis (0 punktów, 2 straty Amerykanina). Niepokoić mogła też rubryka skuteczności obu drużyn za trzy punkty. MKS w taki sposób punktował z 50 proc. skutecznością, a Śląsk w czterech próbach nie trafił ani razu. Kwarta zakończyła się wynikiem 22:17.

Choć było widać, że w następnej części meczu WKS zainwestował więcej sił, już na otwarcie fatalną stratę zanotował Andrew Chrabascz. Wrocławianie oddawali piłkę za darmo aż siedmiokrotnie, z czego padło 10 punktów dla przeciwnika. W pewnym momencie przewaga MKS-u osiągnęła aż 11 oczek, w dużej mierze za sprawą rzutów z dystansu – zza łuku gospodarze zanotowali 15 punktów. W tej części meczu ten element sprzyjał jednak przyjezdnym – pierwszą „trójkę” zdobył Kamil Łączyński, a po dwie (ze 100 proc. skutecznością) dołożyli Clayton Custer i Devoe Joseph. Łącznie Śląsk trafił 6/9 prób, dzięki czemu do szatni zszedł przy wyniku 49:44.

W trzeciej kwarcie wrocławianie nie pozwalali gospodarzom odskoczyć. Na starych śmieciach ożywili się Michał Gabiński i Mathieu Wojciechowski. Zwłaszcza ten drugi miał kluczowy wpływ na grę swojej drużyny, notując 7 punktów, którymi wyprowadził WKS na pierwsze od rzutu Dziewy prowadzenie. Przyjezdni utrzymywali wysoką skuteczność zza łuku - w tym elemencie nie do zatrzymania był Joseph. Sekundy przed syreną "trójką" odpowiedział jednak Brian Douvier i Śląskowi nie udało się wygrać kwarty.

W czwartej kwarcie z zaświatów powrócił Artis, dając gościom prawdziwe szkolenie z gry w koszykówkę. Amerykanin zdobył ciągiem 10 punktów i zmusił trenera Adamka do sięgnięcia po przerwę. Mimo krótkiego oddania prowadzenia (świetnie w polu trzech sekund odnajdował się Dziewa, który właściwie własnoręcznie walczył z przewagą na tablicy punktowej) dąbrowianie odskoczyli na siedem oczek i stan ten utrzymywali już do końca spotkania. MKS wygrał 98:94.

Koszykarze Śląska z parkietu mogli zejść co prawda rozgoryczeni, ale i dumni ze swojego występu. Zwłaszcza Aleksander Dziewa (17 punktów, 7 zbiórek), Devoe Joseph (18 punktów, 6 asyst) i Mathieu Wojciechowski (14 punktów, 8 zbiórek) potwierdzili swoją wysoką dyspozycję, co tylko dobrze zwiastuje na kolejne spotkania Basket Ligi.

MKS Dąbrowa Górnicza - WKS Śląsk Wrocław 98:94 (24:17, 25:27, 23:25, 26:25)
MKS: Douvier 20, Johnson 20, Artis 18, Shine 15, Put 9, Shonganya 8, Dawdo 6, Kobel 2, Wasyl 0.
Śląsk: Joseph 18, Dziewa 18, Wojciechowski 14, Łączyński 13, Custer 11, Dorn 9, Gabiński 6, Musiał 3, Charabascz 2.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
DonPedro

Z Kingiem trzeba lepiej bronić

G
Gość

Dąbrowanianie... aż ciężko to skomentować

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3