Mkną po szynach tramwaje. Ale do której zajezdni?

    Mkną po szynach tramwaje. Ale do której zajezdni?

    Weronika Skupin

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Zajezdnia przy ul. Słowiańskiej  powstała w 1910 r.
    1/3
    przejdź do galerii

    Zajezdnia przy ul. Słowiańskiej powstała w 1910 r. ©Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press

    Czy w tramwaju zjeżdżającym do zajezdni musimy kasować bilet? Czy może wejść tam kontroler MPK? Historia wrocławskich zajezdni zaczyna się wraz z pojawieniem się pierwszych tramwajów konnych.
    Zanim zaczniemy naszą opowieść o wrocławskich zajezdniach, ważna uwaga - pamiętajmy, że w tramwajach i autobusach jadących z i do zajezdni musimy kasować bilety. Tam także możemy spotkać kontrolera.

    Czy tramwaje poszczególnych linii są przypisane do różnych zajezdni? Nie. Przypisane są konkretne składy. Nieważne, jaki numer się im wyświetla.

    Zajezdnia, czyli stajnia

    Wrocławskie zajezdnie mają bogatą historię, tak jak sam system tramwajów w naszym mieście. Pierwsze, jeszcze w XIX w., były tramwaje konne.

    Po niespełna trzydziestu latach konie zastąpiono tramwajami elektrycznymi. U progu II wojny światowej, w 1939 r., system wrocławskich tramwajów liczył już 62 lata.

    - Pierwsza zajezdnia tramwajowa we Wrocławiu powstała w 1877 r. przy ul. M. Curie-Skłodowskiej przy ul. Nauczycielskiej, w miejscu dzisiejszego „Manhattanu”. Główny budynek mieścił halę postojową dla wagonów z warsztatem i lakiernią oraz stajnie - opowiada Tomasz Sielicki, historyk transportu, który opracował monografię o tramwajach konnych we Wrocławiu (ukaże się wkrótce).

    W pobocznych budynkach ulokowano dodatkowe stajnie, izolatki dla chorych koni, a także kuźnię. Także w 1877 r. otwarto drugą zajezdnię przy ul. Powstańców Śląskich (róg ul. Wielkiej) - w tym miejscu teraz powstaje biurowiec. Trzecia zajezdnia na pl. Strzegomskim, która powstała w 1879 r., miała charakter prowizoryczny. Zastąpiła ją największa we Wrocławiu zajezdnia główna przy ul. Ziemowita. Powstawała w latach 1884--85. Oprócz hali postojowej dla 50 wagonów posiadała także olbrzymie, piętrowe stajnie dla ponad 200 koni. Na piętro zwierzęta dostawały się po specjalnych rampach. System rozwijał się - od 49 koni w pierwszym roku działalności do ponad 500 pod koniec wieku.

    Po elektryfikacji sieci w 1901 roku przedsiębiorstwo używało ok. 50 koni do prac gospodarczych, a także do obsługi jedynego nieprzebudowanego odcinka biegnącego od mostu Zwierzynieckiego przez ulice Mickiewicza i Parkową. Wraz z elektryfikacją sieci zakupiono nowe, większe wagony, mogące przewozić więcej pasażerów.

    Przyszła elektryfikacja

    Jak opowiada Tomasz Sielicki, po elektryfikacji tramwajów konnych zajezdnie przy Curie-Skłodowskiej i Powstańców Śląskich sprzedano, a zakład przy ul. Ziemowita służył jako tory odstawcze dla doczep i garaże pojazdów technicznych. Wrocławskie Towarzystwo Kolei Ulicznej wybudowało trzy nowe zajezdnie dla wagonów elektrycznych: Borek (Powstańców Śląskich), Popowice (Legnicka), a także przy ul. Ołbińskiej - dziś siedziba centrali ruchu MPK.

    Najstarszą zachowaną jest zajezdnia pierwszych tramwajów elektrycznych przy ul. Grabiszyńskiej, która istnieje od 1893 r. - Podczas oblężenia Festung Breslau ucierpiała najbardziej ze wszystkich, dlatego po wojnie zmieniono jej charakter, przekształcono ją w autobusową. Dziś jest to Centrum Historii Zajezdnia. Wszystkie opisane zajezdnie były prywatne.

    Od 1902 r. Wrocław posiada także swoje komunalne przedsiębiorstwo: Staedtische Strassenbahn Breslau, czyli Wrocławskie Tramwaje Miejskie. Powstały kolejne zajezdnie: w 1902 r. - nr I Gaj przy Kamiennej, a w 1910 r. - nr II przy ul. Słowiańskiej. Potem miasto przejmowało prywatne zajezdnie, nadając im kolejne numery: III (Ołbińska), IV (Borek), V (Popowice). Zajezdnia II przy Słowiańskiej oraz III przy Ołbińskiej zostały połączone. W 1913 r. miasto wybudowało ostatnią, ale za to najcenniejszą pod względem architektury zajezdnię nr VI Dąbie, którą dopasowano do podmiejskiego krajobrazu.

    System tramwajowy uległ dużym zniszczeniom podczas II wojny światowej, ale prędko został odbudowany. W latach 50. coraz większą popularność zyskiwały autobusy.

    Pierwsze pojawiły się jeszcze przed wojną. Od 1925 r. była dla nich wykorzystywana zajezdnia przy ul. Krakowskiej. W latach 80. od podstaw wybudowano zajezdnię autobusową przy ul. Obornickiej. Od 1992 do 2001 roku funkcjonowała także ta przy ul. Tyskiej.

    Zobacz też: 10 miesięcy więzienia za pobicie profesora, który mówił po niemiecku w tramwaju

    Źródło: Fakty TVN/X-News

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (10)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dzięki wysiłkom Naszej Osoby oraz wybitnych Naszych współpracowników nie ma smogu w tym mieście

    Nasza Urokliwa Nieskazitelna Najwybitniejsza Wybrana Mikstacka Osoba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Nasza Osoba obiecała zwalczenie smogu w tym mieście i słowa dotrzymała :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    władze Wrocławia szczególnie dbają o zabytkowe tramwaje na zapleczu zajezdni przy Legnickiej

    buba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 1

    żeby zobaczyć pięknie odnowiony breslauerski tramwaj trzeba pojechać do Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie.
    rdzewiejące resztki takich tramwajów stoją w chaszczach przy Legnickiej
    no ale...rozwiń całość

    żeby zobaczyć pięknie odnowiony breslauerski tramwaj trzeba pojechać do Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie.
    rdzewiejące resztki takich tramwajów stoją w chaszczach przy Legnickiej
    no ale przecież są ważniejsze potrzeby, np. dofinansowanie kopaczy kolejnymi dziesiątkami milionów, czy kolejna przebudowa przejścia na Świdnickiejzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    korzystając z artykułu: NIe polecam pracy w firmie Michalczewski Sp. z o.o.

    byłu kierowca Misztrzczalewski :):):) (jak dobrze) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 9

    18.50 zł brutto i premia uznaniowa dla wybranych, średnio wychodzi między 2300-2700zł netto(jak cię nie obciąża za skargi pasażerów, bo przecież klient nasz pan a ty czarnuchu zapierdalaj tym...rozwiń całość

    18.50 zł brutto i premia uznaniowa dla wybranych, średnio wychodzi między 2300-2700zł netto(jak cię nie obciąża za skargi pasażerów, bo przecież klient nasz pan a ty czarnuchu zapierdalaj tym autobusem i nie otwieraj gęby jak ci ubliżam). Za wstawanie w środku nocy i wożenie ludzi piątek świątek czy niedziela dla kierowcy zawodowego do hańba i pogarda!!!!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Haha

    Tynie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Jak się opierdalasz to tak masz.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Mkną po szynach tramwaje. Ale do której zajezdni?"

    pieszy pasażer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 1

    Niedługo to wszystkie chyba do jednej, bo nasi genialni "inżynierowie ruchu" likwidują kolejne.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czyli Pani rzecznik kłamie?

    pasażer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 6

    A jak ma się kasowanie biletów na kursach wyjazdowych i zjazdowych do słów Pani rzecznik w Radiu Wrocław na temat tego, że za te kursy miasto nie płaci MPK a jest to tylko dobra wola pasażerów i...rozwiń całość

    A jak ma się kasowanie biletów na kursach wyjazdowych i zjazdowych do słów Pani rzecznik w Radiu Wrocław na temat tego, że za te kursy miasto nie płaci MPK a jest to tylko dobra wola pasażerów i oni z tego nie mają pieniędzy???zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czyli pan kometujacy nie potrafi czytac ze zrozumieniem

    kierowca bombowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    Michalczeski nie ma placone za dojazd i zjazd z lini dlatego jezdzi na pusto w przeciwienstwie do wozow MPK. Placone jest dlaltego nawet na pustych przystankach drzwiami trzeba "kłapnąć"


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prosto i na temat

    Nesta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Mam nadzieje, że **** teraz załapie jak mu to tak łopotologicznie wytłumaczyłeś.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mkną chyba wleką się

    Tomek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 4

    MPK za czasów Dutkiewicza i jego Radnych, którzy będą nas mamić w przyszłym roku to klapa, smród, bród, niepunktualność ...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fajny historyczny temat, a ten musi o politykach

    Ford (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Przesadzasz i popadasz w skrajność, politykowanie tak na ciebie wpływa ;)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo