Mistrzowie przywieźli medale do Wrocławia [ZDJĘCIA]

    Mistrzowie przywieźli medale do Wrocławia [ZDJĘCIA]

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Mistrzowie przywieźli medale do Wrocławia [ZDJĘCIA]

    ©fot. Paweł Relikowski

    Rektor Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu prof. Andrzej Rokita ugościł w środę medalistów ostatnich halowych mistrzostw świata w lekkoatletyce, którzy reprezentują barwy AZS-u AWF-u Wrocław. W jego gabinecie pojawili się Rafał Omelko, Joanna Linkiewicz, Natalia Kaczmarek oraz trenerzy Marek Rożej i Jacek Skrzypiński.
    Mistrzowie przywieźli medale do Wrocławia [ZDJĘCIA]

    ©fot. Paweł Relikowski

    - Zrobiliście coś fantastycznego - nie mógł wyjść z podziwu prof. Rokita, który słusznie stwierdził, że na całym świecie uczelnie szczycą się tym, ilu mają noblistów i ilu olimpijczyków. - Cieszy mnie, że przy okazji waszych sukcesów mówi się też o wszystkich trenerach, którzy mieli w nie wkład. Dobrze również, że mimo zmiany trenerów siedzicie tu dziś razem. Te sukcesy nie przychodzą z nieba. To jest wspólna praca i tak jak się umawialiśmy - razem ciągniemy to przynajmniej do Tokio, a gdyby wam czegoś brakowało, to znacie mój numer telefonu i wiecie, gdzie mam gabinet - uśmiechał się rektor, który przygotował dla całej piątki pamiątkowe dyplomy i drobne upominki.

    [ZDJĘCIA] Rafał Omelko, Joanna Linkiewicz i Natalia Kaczmarek na kawie u rektora AWF

    Warto pamiętać, że na tym nie kończy się uczelniane wsparcie.
    Sportowy-studenci otrzymują też stypendia, które - co podkreślał trener Rożej - pozwalają im w spokoju przygotowywać się do kolejnych imprez. Na stypendium liczy też nasz świeżo upieczony rekordzista świata Rafał Omelko, choć u niego poprzeczka zawieszona jest nieco wyżej. Nie tylko bowiem ma świetne wyniki na bieżni, ale również idzie w profesory i aktualnie robi na AWF-ie doktorat. - Żeby dostać stypendium doktoranckie, to wyniki na zawodach nie wystarczą. Trzeba jeszcze zacząć publikować naukowe artykuły - stwierdził Omelko, któremu lekkoatletyczne starty kariery naukowej nie ułatwiają. Ktoś ze zgromadzonych przytomnie jednak zauważył, że są przecież stypendia ministerialne, a Pan minister przychylnie patrzy na sportowców z tak dobrymi wynikami. No w końcu Witold Bańka to także były 400-metrowiec. Są o też oczywiście sponsorzy, o których sumiennie przypominali prezesi AZS-u AWF-u dr Jacek Stodółka oraz dr Kazimierz Witkowski. Szczególne podziękowania za wsparcie lekkoatletów trzeba złożyć na ręce Martina Kaczmarskiego i jego "Rzetelnej Firmy". Nie od dziś wiadomo, że bez mecenasów sportowych sukcesów nie będzie.

    Na spotkaniu były też Joanna Linkiewicz i Natalia Kaczmarek. Obie na halowych mistrzostwach świata w Birmingham biegły w biegu eliminacyjnym sztafety 4x400m i choć w finale trener Matusiński postawił na zawodniczki bardziej doświadczone, to jednak nasze sprinterki także otrzymały srebrne medale. No i słusznie - wszak swoją cegiełkę do sukcesu także dołożyły. Warto nadmienić, że Kaczmarek pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego lecz zdecydowała się niedawno kontynuować karierę we Wrocławiu, do czego namówił ją trener Rożej. Tu podjęła studia na fizjoterapii. W tym roku skończyła 20 lat.

    Była też okazja, by chwilę porozmawiać o lekkoatletycznej infrastrukturze w stolicy Dolnego Śląska. Rektor zapewnił, że w tym roku znajdzie się ponad 200 tys. zł, by doprowadzić do porządku stadion lekkoatletyczny na terenie kompleksu olimpijskiego. Część ma dać uczelnia, część inne podmioty, które z tego obiektu korzystają - w tym miasto. Rozpoczyna się też remont stadionu treningowego przy Witelona. A co z halą? Wszystko zmierza w dobrym kierunku - tyle możemy napisać. Trener Marek Rożej przyznał zresztą, że sam minister Bańka zapewnia, iż na przyszły rok zabezpieczone jest jest 300 mln zł na budowę obiektów lekkoatletycznych.

    Wcześniej sportowcy gościli w Dolnośląskim Urzędzie Marszałkowskim, gdzie otrzymali pieniężne nagrody - po 10 tys. zł dla Omelki, Łukasza Krawczuka i Jakuba Krzewiny oraz po 6 tys. zł dla Linkiewicz i Kaczmarek.

    Przypomnijmy za pobicie rekordu świata nasi panowie dostali w Birmingham czek na 50 tys. dolarów. Jak zadeklarowali kwota nie zostanie podzielona tylko na czwórkę biegnącą w finale, ale też na tych, którzy biegli w eliminacjach.

    PRZECZYTAJ TAKŻE:
    Lekkoatletyczny stadion przy Witelona do liftingu. AWF zaczyna remont


    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ten bieg sztafety

    4*400 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

    będzie długo wspominany . To było niesamowite !


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klasyka

    I'm Your Turbo Lover (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Ten bieg przejdzie do klasyki polskiego sportu!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W końcu coś pozytywnego

    Pieskow (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

    Jw

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo