Mistrzostwa Europy w pływaniu. Polacy zgodnie z planem

Michał Skiba
Radosław Kawęcki w sobotę będzie walczył o trzecie mistrzostwo Europy z rzędu
Radosław Kawęcki w sobotę będzie walczył o trzecie mistrzostwo Europy z rzędu Andrzej Szkocki / Glos Szczecinski / Polska Press
W piątym dniu pływackiej imprezy na londyńskiej Aquatics Centre Arena nie mieliśmy medali. Za to zyskaliśmy trzy szanse, które już w sobotę.

Na starcie piątkowej sesji pływackich mistrzostw Europy w Londynie stanęła czwórka Polaków. Zgodnie z planem - trójka z nich zakwalifikowała się do sobotnich finałów.

Konrad Czerniak może pochwalić się najlepszym wynikiem w tym sezonie na świecie. Puławianin na marcowych mistrzostwach Hiszpanii w Sadabell 100 m delfinem przepłynął w 51,31 s. W porannych eliminacjach z czasem 52,48 był czwarty. Musiał uznać wyższość Laszlo Cseha, a nawet Pawła Korzeniowskiego, który rano uzyskał trzeci rezultat 0,3 s lepszy od rodaka.

Wieczorny półfinał pokazał, że obaj Polacy kwalifikacje potraktowali jako kolejną jednostkę treningową. Czerniak wygrał swój półfinał z czasem o pół sekundy lepszym niż tym osiągniętym rano. Wynik 51,90 s. dał Czerniakowi drugie miejsce obu półfinałów. Korzeniowski do najlepszej ósemki dostał się z czwartym czasem - 52,11 s. Z rezultatem 51,64 s wszystkich pogodził, najszybszy tego dnia, Węgier Laszlo Cseh. Trenujący w Madrycie Czerniak, do Londynu przyjechał praktycznie tylko na te zawody, być może popłynie jeszcze 50 m stylem dowolnym.

Korzeniowski powoli zbliża się do pływackiej emerytury i start w Rio może być jego ostatnią szansą na medal olimpijski. Pech chciał, że „Korzeń” sukcesy odnosił zawsze rok po igrzyskach. Przed rokiem podczas mistrzostw świata w Kazaniu przerzucił się z 200 na 100 m stylem motylkowym. W tym szuka swojej szansy na olimpijski krążek w Rio de Janeiro.

Misję pod tytułem „obrona złotych medali z dwóch ostatnich mistrzostw Europy” (Debreczyn 2012 i Berlin 2014) rozpoczął Radosław Kawęcki. „Kawa” specjalizujący się w konkurencji 200 m stylem grzbietowym jest największą nadzieją na olimpijski sukces w Rio. Podczas porannych eliminacji był drugi - z czasem 1:58,41. W półfinale cały wyścig płynął blisko Litwina Danasa Rapsysa, ale w końcówce odpuścił walkę o pierwsze miejsce. Do sobotniego finału dostał się z drugim wynikiem - 1:57,39.

Na starty w Londynie nie zdecydował się Jewgienij Rywłow. 19-letni Rosjanin w kwietniu odebrał Polakowi rekord Europy. Od niedawna najszybszy wynik na Starym Kontynencie na 200 m grzbietem wynosi 1:54.21. Szybciej od Rywłowa w tym roku pływał tylko Mitchell Larkin, który na mistrzostwach Australii w tej konkurencji osiągnął świetny czas 1:53.90.

W piątek startowała także Alicja Tchórz. Zawodniczka MKS Juvenii Wrocław do półfinału 50 m stylem grzbietowym dostała się z czternastym czasem (28,82 s). W swoim półfinale popłynęła bardzo źle. Mimo że to nie jest konkurencja olimpijska, na którą Tchórz będzie stawiać w przyszłości, „pięćdziesiątkę” grzbietem popłynęła źle technicznie, trzymając się za blisko liny. To spowolniło Polkę i dało jej czas 28,93 s oraz czternaste miejsce i koniec marzeń o występie w finale.

Wideo

Materiał oryginalny: Mistrzostwa Europy w pływaniu. Polacy zgodnie z planem - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie