Mirosław Boruc: Polacy mają dość dyktatu partii

Redakcja
Mirosław A. Boruc jest prezesem Instytutu Marki Polskiej
Mirosław A. Boruc jest prezesem Instytutu Marki Polskiej fot. Polskapresse
Samorządy coraz mocniej wchodzą do gry - mówi ekspert Mirosław Boruc w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

Czy ktoś zwraca w ogóle uwagę na Polskę lokalną?
Bardzo długo nikt nie przywiązywał do nich większej wagi. Ale od pewnego czasu widać, jak to się zmienia. Nagle zauważono, jak wiele zależy od tego, jaką opinią dane miasto się cieszy, w jakiej jest kondycji finansowej, jakie ma ratingi. To dowód, jak na znaczeniu zyskała samorządność. O ile rządy centralne nie sprawdziły się u nas kompletnie, to rządy lokalne działają coraz lepiej. Ludzie odkryli, że mają wpływ na to, jak wygląda ich życie dookoła i coraz chętniej z tego korzystają.

Bez przesady z tą chęcią. Frekwencja w wyborach samorządowych zawsze jest niższa niż w wyborach parlamentarnych.
To akurat konsekwencja sposobu prowadzenia kampanii - kampanię przed wyborami prezydenckimi czy parlamentarnymi łatwiej relacjonować w ogólnopolskich mediach, przez co staje się ona bardziej emocjonalna. Zresztą też nie ma powodów do twierdzeń, że w wyborach samorządowych frekwencja jest niska. W dużych miastach jest ona zawsze wysoka. Maleje w mniejszych ośrodkach - bo tam jest mniejsza świadomość, że za pomocą wyborów można kształtować rzeczywistość wokół siebie. Ale widać wyraźny trend, że Polacy coraz bardziej utożsamiają się z miejscami, w których żyją. I coraz bardziej próbują na nie wpływać.

Tyle że wybory samorządowe od wielkiej polityki oddzielone nie są. Zdecydowana większość kandydatów startuje pod szyldami ogólnopolskich partii.
Ale Polacy mają tego powoli dość. Drażni ich, że kilkadziesiąt tysięcy osób, które należą do największych partii, stara się narzucić swój głos kilkudziesięciu milionom. Większość Polaków nie czuje związku z partiami. Owszem, mają świadomość, że od nich nie uciekną - ale tylko na szczeblu centralnym. Na szczeblu lokalnym wolą jednak wybierać osoby, które angażują się w pracę na rzecz tamtejszych społeczności, a nie koncentrują się na walce o swoją pozycję w jakimś ugrupowaniu. Pod tym względem przynależność partyjna kandydatów w miastach ma drugorzędne znaczenie.

Dobre zarządzanie miastem może się stać przepustką do kariery krajowej, a nawet globalnej - tak się dzieje w przypadku merów Paryża czy burmistrzów Nowego Jorku

To czemu w wyborach właściwie nie widać kandydatów bezpartyjnych?
Ależ po każdych wyborach samorządowych pojawiają się nowi lokalni przywódcy. To są ludzie, którzy zdołali przeprowadzić jakiś projekt: stworzyć go, zebrać na niego pieniądze, sfinalizować i rozliczyć się z niego. To im dało pewność siebie, pozwoliło im zgromadzić wokół siebie zespół. Po tych wyborach pojawią się kolejni. Na przykład, chociaż prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz skonfliktował się z PO, i tak najprawdopodobniej znów wygra wybory - bo wywalczył sobie silną pozycję w mieście dzięki własnym działaniom. W tych wyborach widać, że takich kandydatów jest dużo więcej niż cztery lata temu. Wtedy właściwie każdy miał plakietkę partyjną, teraz to już nie jest tak oczywiste. To potwierdza tezę, że upartyjnienie jest coraz mniej mile widziane. Widać coraz większą tęsknotę za prezydentami formatu Stefana Starzyńskiego - osobami niezwykle silnie związanymi z własnymi miastami, dla których praca w ratuszu nie jest tylko przystankiem we własnej karierze, lecz wartością samą w sobie. Tym bardziej że sukces lokalny może się stać przepustką do kariery nawet globalnej. Przecież mer Paryża, burmistrz Nowego Jorku czy Berlina to osoby znane i szanowane właściwie na całym świecie. Zresztą wzrost atrakcyjności wyborów lokalnych najłatwiej zmierzyć liczbą osób, które w nich startują. W latach 90. na kandydatów organizowano wręcz łapanki. Teraz jest na odwrót - chętnych jest aż za dużo.

Rozmawiał Agaton Koziński

Cały artykuł przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" oraz w serwisie prasa24.pl.

Wideo

Materiał oryginalny: Mirosław Boruc: Polacy mają dość dyktatu partii - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
załamany

Polacy mają dość dyktatu PLATFORMY OBYWATELSKIEJ! Doprowadzili do upadku kraju.
Kraj został zadłużony do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie tego spłacić. To oznacza, że zostaliśmy sprzedani dosłownie i w przenośni. To koniec naszej suwerenności. Zarżnęli nam patriotyczne elity. Otumanili naród i wmawiali cuda. KATASTROFA! To koniec.

m
mlodzi z PO za Kaczyńskim

Polacy przejrzeli na oczy

W
Wojtek

Tylko okregi jednomandatowe rozwiaza partyjki i nomenklature parrtyjna. Sasiedzi wiedza jak kto siedzi.

K
Kezek

Głosujcie na lokalnych, ich znacie i wiecie czego się po nich spodziewać.

B
Belka

oraz reżimowych dziennikarzy na usługach Platformy Oszustów.

W
Wawa

Nie trzeba nam partyjnych aparatczyków!!!

Dodaj ogłoszenie