Minister Zalewska: Reforma edukacji to odpowiedź na oczekiwania większości Polaków

Redakcja
Minister Anna Zalewska we Wrocławiu
Minister Anna Zalewska we Wrocławiu Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl broni reformy edukacji i przekonuje, że rodzice nie muszą się obawiać zmian, jakie czekają na dzieci. - Dzięki nowej sieci szkół uczniowie będą mieli bliżej do swojej szkoły podstawowej. Szkoła będzie także blisko rodzica - obiecuje minister.

Za dwa tygodnie rozpocznie się kolejny rok szkolny. Ten jednak będzie wyjątkowy, ponieważ na uczniów czekają ogromne zmiany, związane z reformą edukacji.

Uczniowie, którzy w czerwcu skończyli VI szkoły podstawowej rozpoczną naukę nie w gimnazjum, a w VII klasy szkoły podstawowej. Tak rozpocznie się stopniowe wygaszanie gimnazjów (w pierwszym roku zostaną w nich jeszcze uczniowie klas drugich i trzecich). W roku szkolnym 2018/2019 ostatni rocznik dzieci klas III ukończy gimnazjum. Z dniem 1 września 2019 r. gimnazjów już nie będzie.

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska broni reformy edukacji. Według niej gimnazja nie zdały egzaminu, bo zamiast wyrównywać szanse edukacyjne, prowadziły selektywny nabór.

- Dążymy do tego, aby każdy uczeń bez względu na to, skąd pochodzi oraz jaki jest status materialny jego rodziny, miał zapewnioną dobrą edukację i dobrą szkołę - zapewnia minister i dodaje, że zmiany systemu edukacji są odpowiedzią na oczekiwania większości Polaków.

Według Anny Zalewskiej po reformie edukacji szkoły będą nowoczesne, ale jednocześnie silnie zakorzenionej w naszej tradycji.

- Przygotowaliśmy nowoczesną podstawę programową, w której nauczyciel ma dużo swobody i możliwość realizowania programu metodą projektu. Kładziemy nacisk na naukę języków obcych, znajomość technologii informacyjno-komunikacyjnych i matematyki. Wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji chcemy zapewnić dostęp do szerokopasmowego internetu we wszystkich szkołach - przekonuje minister edukacji.

Co z nauczycielami, którzy w związku z reformą stracą pracę? Czy pedagodzy muszą się także obawiać obniżki wynagrodzeń, w związku z mniejszą liczbą godzin? Więcej przeczytasz w poniedziałkowym wydaniu Gazety Wrocławskiej oraz na stronie plus.gazetawroclawska.pl


ZOBACZ TEŻ:

TVN24/x-news

Wideo

Komentarze 64

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

(...) rady pedagogiczne, imprezy szkolne, przygotowywanie się do zajęć, sprawdzanie zeszytów, klasówek, układanie testów, wycieczki szkolne, realizacja projektów, szkolenia to zajęcia hobbistyczne nauczyciela w jego "wolnym" czasie. (...)

Nauczyciel powinien przesiadywać w klasach czy stać przy tablicy 36 godz. w tygodniu. Niemal wszycy inni pracują 42h i więcej. Natomiast te wszystkie zajęcia, akurat wykazane w Twoim wpisie, są spadkowe z PRL. Jak nauczyciel będzie posiadał szeroką wiedzę, a często ma tylko zwyczaową, wtedy będzie wykładał interesująco i skutecznie. Jak klasówki czyni, wtedy niech je sprawdza w szkole, np. przy pisaniu innych klasówek. Notabene, a na co są zadania domowe, jeśli nauczyciel ma się za pojętnego pedagoga? Ty to wiesz Toja? Raz jeszcze, pedagog do pracy na 36 godzin. Pedagogika, to nie jest żadne duchowieństwo, lecz zwyczajowy zawód. A jeśli ciała pedagogiczne chcą posiadać wobec siebie nadmierną atencję, a co z uwagi na ich nadmierne ego, wtedy niech sobie potworzą własne szkółki i w całości za własne. Ja jestem rodzaju żeńskiego.

l
ls42

Poeta piszący o katastrofie smoleńskiej w kanonie lektur szkolnych dowiedziałem się z telewizji. O co nauczyciele będą pytać biedne dzieci? Tradycyjnie co poeta miał na myśli, ale jeżeli on, ten poeta, nie zapoznał się dokładnie z przebiegiem zdarzeń na pokładzie samolotu, nie odsłuchał nagrań z kokpitu? Czy tak jak piloci postawił kropkę nad „i” w tym ostatnim krytycznym momencie? Czy dzieci nie zapytają; dlaczego lądowali bez zezwolenia wieży, przy braku widoczności? Czy dzieci nie zapytają dlaczego zwlekano z podjęciem decyzji o odlocie? Czy dzieci nie zapytają dlaczego tak wielu ważnych polityków i znamienitych gości podróżowało w tym samolocie? Oj wiele pytań przy tej lekturze można zadać, tylko jak będą premiowane odpowiedzi? Tu może być pies pogrzebany

T
Toja

Gościu, przede wszystkim naucz się pisać po polsku, bo tego bełkotu nie sposób czytać, błędy składniowe, fleksyjne i ortograficzne "biją" po oczach. Druga sprawa, nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia. Wymiar pracy nauczyciela to 40 godzin tygodniowo. 20 godzin dydaktycznych przy tablicy to nie cała praca nauczyciela. Czy zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, imprezy szkolne, przygotowywanie się do zajęć, sprawdzanie zeszytów, klasówek, układanie testów, wycieczki szkolne, realizacja projektów, szkolenia to zajęcia hobbistyczne nauczyciela w jego "wolnym" czasie?

T
Tomek

Akurat nasze gimnazja były w czołówce w Europie więc i uczniowie i nauczyciele się sprawdzili. Może przyjrzeć się metodom nauczania na wyższych uczelniach.

B
Belfer

Kompletne bzdury.... Szkoły są po prostu niepezygotowane. I to nie jest wina nauczycieli. Pani Minister mija się z prawdą, faktami, realiami. Gratuluję nifrasobliwości i ignoracji: dzieci, rodziców i pedagogów.

p
pisforma edukacji

Ta większość, to te 19% z uprawnionych do głosowania, którzy oddali głos na pis ?

t
tata szóstoklasisty

Pana/Pani dziecko i tak ma dobrze, bo przynajmniej 4-8 przejdzie lepszym lub gorszym ale jednak programem całościowym.
Dzieci o rok i więcej starsze, które zamiast gimnazjum będą miały klasy 7-8 po zakończeniu "starego" programu nauki dla klas 4-6 wskoczą w środek "nowego", podzielonego na przedmioty programu nauki. Np. nie mając w klasach 5-6 biologii w klasie 7-8 wskoczą w środek nauki tego przedmiotu.

L
LÓD Boży

od kiedy lud bozy stanowi większość Polaków?

E
Ela

Czy jest już nowe oprogramowanie dla szkół?

J
Jarek

Niech ta ze szklanymi zębami nie wyciera sobie mordy większością Polaków.

r
riki

Przecież ty babo nie wierzysz w to co mówisz, a mówisz to , co ci kaczor każe .Nie masz charakteru."Reforma" zniszczyła polska szkołę .i ty się do tego przyczyniłaś .kłamiesz, że nikt nie stracił pracy.Przyjdź do pierwszej lepszej szkoły, to się dowiesz jak cię wszyscy "kochają".2 tygodnie do rozpoczęcia roku a nikt nic nie wie.Brawo Zalewska.twoja indolencja nas poraża.Szkoda,ze nikt z PiS-u nie odniósł sie do pieniędzy na kampanię pani Zalewskiej.

B
Biały Pan

Wynoś się wnuku bolszewika do ruskich lub do Korei Północnej tam będziesz miał komunizm, socjalizm, głodówkę i inne atrakcje. Won mówi ci Biały Pan!

C
Czarny Lud

ale głowa do góry, dawali sobie radę z trudniejszymi mi przypadkami. Wyciągną cię z tego.... Tam spotkasz i prezydentów USA, i Korwina a nawet Napoleona czyli odpowiednie towarzystwo dla ciebie... No i najważniejsze - na razie my jako podatnicy zapłacimy za Twoje leczenie.

A
Artur

Tak trzymac Okupant od wiekow niszczy i zabija Polakom wszystko.nawet duda tez jest ciec.....itd

G
Gość

Nijaki Babiarz, wódz ZNP, to tym wodzem już całe wieki. I jak jest to możliwym, kiedy ZNP, notabene całkiem zbyteczny, jest utrzymywany z kasy podatników i nie z własnej Babiarza. Dożywocie zawodu istnieje w zawodzie duchownego, chociaż też nie zawsze. Najrozsądniejsze wyjście: rozwiązać ZNP! Wówczas i ciało nauczycielskie zrozumie, że to szkoła, a nie ulica, jest ich ustawowym miejscem pracy. Wprowadzona reforma szkolnictwa jest tą właściwą i pożądaną!

Pytanie: dlaczego ciała pedagogiczne mają w tyg. tak mały wymiar czasu pracy i aż tak długie urlopy? Gdzie taki kraj w UE, aby było analogicznie? Wniosek, ciała pedagogiczne zobligować ustawowo do czasu wymiaru pracy 38h w tygodniu, oraz maksymalnie 5 tyg. urlopu w roku. Jak ciała się napracują, jak i miliony innych, wówczas one natychmiast zrozumieją, że pedagog nie jest wybrańcem Boga ani partyjnym propagandystą. Gdyż jest z zawodu nauczycielem i dla szkolnej dziatwy. I to wszystko!

Rację też mają ci, którzy uważają, że obecna min. od szkolnictwa daje się łatwo wprowadzać w słowne jatki, że bycie ministrem nie jest byciem szkolnej przewodniczącej ciała pedagogicznego. Jaki wniosek? Jest jeden: wymienić minister! I na takiego, który nie wdaje się w dyspóty z programem Babiarza & Co..

Dodaj ogłoszenie