Mila po badaniach: Złamany nos, tydzień przerwy, ale na mecz z Anwilem pójdzie

JG
Janusz Wójtowicz
W środę koszykarze Śląska zmierzą się z Anwilem Włocławek. Wrocławską drużynę z trybun wspierać będą piłkarze mistrzów Polski. - Zawsze kibicujemy sportowcom oraz drużynom z Dolnego Śląska - mówi Sebastian Mila. Dziś przeszedł kolejne badania.

Na środowy mecz do hali Orbita wybierają się niemal wszyscy piłkarze Śląska Wrocław, ze swoim kapitanem Sebastianem Milą na
czele, który mimo złamanego niedawno nosa, nie ma zamiaru opuścić takiego widowiska. Dziś przeszedł kolejne i ściągnięto mu opatrunek tamujący krwotok. Potwierdziły się pierwsze prognozy: przerwa w treningach potrwa około tygodnia.

- Wszyscy zawsze kibicujemy wrocławskim sportowcom czy drużynom z Dolnego Śląska, dlatego gdy pojawiła się możliwość wspólnego wyjścia na takie widowisko, to oczywiście nie mogliśmy nie skorzystać. Wszyscy mieszkamy we Wrocławiu, gramy dla Śląska, dlatego z całego serca będziemy za naszymi koszykarzami - powiedział Mila.

Ostatnie bilety na mecz Śląsk - Anwil można nabywać w siedzibie Klubu przy ul. Mieszczańskiej 11, oraz na stronie kupbilet.pl. W dniu meczu wejściówki wszystkich kategorii będą droższe o 5 złotych.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dezercji i szantazow
znow kocha Wroclaw
i bedzie sie plaszczyl
i nadrabial PRem
ten kapitan jest zalosny
proponuje Waldka Sobote na opaske kapitanska
m
milowy
A jak
m
maruda
wielki lokalny patriota z KOSZALINA, jak mu to będą mało płacić (a płacą gigantyczne sumy z moich podatków bo tak drugi wielki 'Wrocławianin' zdecydował) to pójdzie do innego klubu (przecież to zapowiadał?) i tak będzie tak samo pitolił że zawsze chodzi na mecze drużyn z Mazowieckiego, Łódzkiego, Pomorskiego bla bla. Sport naprawdę maja gdzieś, liczy się popularność. Kto myśli że oni naprawdę tacy zakochani w regionie to naprawdę gratulacje. Ja się tu urodziłem i mam gdzieś drużyny czy sportowców, trzepią kasę sami dla siebie i nic z tego nie mamy poza pseudo dumą. Duma to jest AOW, projekt mostu czy inwestycje czy nowa infrastruktura, ładne kamienice i ulice a nie że jakiś Sebek strzeli gola....
P
Pacior
Ja nie mam złamanego nosa, a też idę. I co?
Dodaj ogłoszenie