Miedź sprzedała Rasaka i sięga po Omara Santanę

Piotr Janas
Damian Rasak
Damian Rasak Fot. Piotr Krzyżanowski
Przebudowa Miedzi Legnica trwa. W sobotę z klubem pożegnał się Damian Rasak, który przyjął ofertę z Wisły Płock. Miedzianka szybko znalazła jego następcę. Będzie nim Hiszpan Omar Santana, którego od podpisania kontraktu dzielą testy medyczne.

Rasak w przyszłym sezonie będzie zawodnikiem ekstraklasowej Wisły Płock, która zdecydowała się wykupić go z legnickiego pierwszoligowca. Etatowy reprezentant Polski do lat 20 dostał propozycję nowej umowy od Miedzi i choć ta gwarantowała mu solidną podwyżkę, to mimo to postanowił spróbować swoich sił w LOTTO Ekstraklasie.

Do Legnicy Rasak trafił w sezonie 2015/16 z włoskiego SEF Torres 1903. W Miedzi rozegrał 42 mecze i zdobył pięć goli. Nominalnie jest defensywnym pomocnikiem, lecz w minionej rundzie grał także jako skrzydłowy.

Trener Dominik Nowak musiał szybko znaleźć zawodnika o podobnej charakterystyce, dlatego postanowił sięgnąć po Omara Santanę, z którym współpracował w Wigrach Suwałki. 26-letni Hiszpan to dobrze wyszkolony technicznie środkowy pomocnik.


Omar Santana na treningu Miedzi Legnica

Santana występował m.in. w drugich drużynach Atletico Madryt i Celty Vigo, ale wiosną 2016 roku postanowił opuścić ojczyznę i związał się z Wigrami. Wówczas rozegrał 10 meczów, a wiosną 2017 roku zagrał w 13 ligowych spotkaniach drużyny z Suwałk. Do tego należy doliczyć jeden występ w Pucharze Polski.

Łącznie na polskich boiskach Santana zaprezentował się 24 razy i zdobył w tym czasie jednego gola oraz zanotował jedną asystę. Kontrakt z „Miedzianką” podpisze po przejściu testów medycznych.

Trener Nowak postanowił też zatrzymać w drużynie chorwackiego skrzydłowego Mladena Bartulovicia. Wiosną 30-latek rozegrał tylko 10 meczów, ale uznano że jego olbrzymie doświadczenie m.in. z ukraińskiej ekstraklasy (219 meczów: 29 ramek, 28 asyst) może być bardzo przydatne w nadchodzących rozgrywkach.

W sobotę Santana i Bartulović zagrali w pierwszym przedsezonowym sparingu Miedzi. Rywalem był beniaminek Nice I ligi Raków Częstochowa. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Miedź Legnica - Raków Częstochowa 1:1(1:0)
Bramki: Żyliński 36 - Embalo 90.

Miedź (I połowa): Sapela (30. Smołuch) - Zieliński, Bozić, Bartczak, Dampc, Santana, Garguła, Żyliński, Łobodziński, Bartulović, Antkowiak. II połowa: Smoluch (60. Kapsa) - Kwame, Bozić, Bartczak, Zieliński Gardzielewicz, Marquitos, Santana (70. Bartulović), Bartkowiak, Krauz, Vojtus.
Raków (I połowa): Kos - Niewulis, Sołowiej, Góra, Duriska, Wójcik, Malinowski (20. Bojdys), Tomalski, Mizgała, Piceluk, Czerkas. II połowa: Kos (60. Górski) - Bojdys (83. Niewulis), Boateng, Sołowiej, Wójcik (75. Tomalski), Wróbel, Oziębała, Zieliński, Hartwig (83. Góra), Papikyan (55. Ptak), Embalo.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
znowu
po 5-10 latach ktos sobie przypomni,ze zawodnik gral w Zabkowicach,Legnicy,czy gdzies w Strzelinie.I znow bedzie tak jak z Maslowskim,Piechem,Zielinskim,Maslowskim doceniani gzie indziej tylko nie w regionieSLASK,ZAGLEBIE.A pozniej placz,ze malo kibicow przychodzi.Przeciez to podstawa marketingu.
Dodaj ogłoszenie