Michałki. Ulubione cukierki Dolnoślązaków. Wiecie, że powstały przez przypadek? [ZDJĘCIA SPRZED LAT]

MM
ZPC Śnieżka funkcjonuje na rynku już od ponad 70 lat. Pomimo wielu bardziej lub mniej sprzyjających okoliczności nadal rozsławia na cały świat historię polskiego cukiernictwa z lat powojennych. W „Śnieżce” mówi się, że historia zakładu, to opowieść o wielu pokoleniach, dla których najważniejsza była dbałość o tradycję.

Największą wartością marki jest przywiązanie do oryginalnych i sprawdzonych receptur, które gwarantują wyjątkowy smak produktów. Od dekad słodycze z czerwonym logiem Śnieżki kojarzą się Polakom ze słodką przyjemnością, a kultowe Michałki®, to dla wielu nieodłączny towarzysz Świąt Bożego Narodzenia.

Historia Śnieżki rozpoczyna się w 1946 roku, kiedy to na terenie starej niemieckiej fabryki „Hochwald Schokoladen Fabrik” oficjalnie otworzono polską firmę. Na początku swojej działalności zakład zatrudniał 86 osób, a pierwszy rok produkcji to łącznie 51 ton wyrobów galanterii czekoladowej.

Następne lata przyniosły dynamiczny rozwój firmy – zarówno pod względem inwestycji technologicznych, jak i podnoszenia kwalifikacji pracowniczych. Czekoladowe pyszności i ich produkcja możliwa była między innymi dzięki zatrudnionym w fabryce Mistrzom Cukierniczym. Momentem przełomowym w historii zakładu stały się jednak lata 70-te. To w tamtym czasie z taśmy produkcyjnej Śnieżki zeszła nowa partia cukierków, które podbiły rynek i na stałe wpisały się w historię Dolnego Śląska. Mowa tutaj oczywiście o kultowych Michałkach®.

Śnieżka jako jedna z nielicznych może poszczycić się piękną i równie słodką legendą, która leży u podstaw nazwy Michałki®. Otóż na samym początku, kiedy dopiero wymyślono nowy cukierek debatowano nad tym, aby nadać mu jakąś nazwę. Pracowała wtedy w fabryce młoda dziewczyna, do której zakochany w niej chłopak codziennie przychodził i której wyczekiwał u bram. Chłopiec miał na imię Michaś, Michałek inaczej. To właśnie na cześć wytrwałego młodzieńca oraz na cześć tej miłości nazwano nowa markę. Dziś nikt już nie wie, czy to prawda, czy tylko opowiedziana przez kogoś i powtarzana plotka, ale wszyscy zgodnie twierdzą, że historia jest piękna, mimo, że może być nie do końca prawdziwa.

Michałki® to cukierki, które od lat goszczą na Wigilijnych stołach Polaków. W czasach PRL-u bywały nawet trudną do zdobycia i uwielbianą przez najmłodszych ozdobą choinkową. Zawsze w okresie świątecznym przyzakładowy sklep Śnieżki przeżywał prawdziwe oblężenie. Świetnie znany wszystkim sklep firmowy przy ul. H. Sienkiewicza 36 ściągał do siebie tłumy ludzi z całego Dolnego Śląska, a kolejki do sklepu ustawiały się już od 8 rano. Obecnie do sklepu dołączyły jeszcze dwie lokalizacje. Śnieżka posiada drugi sklep firmowy w Świebodzicach przy ul. Wałbrzyskiej 38 oraz sklep w Świdnicy przy ul. Długiej 2. Dzięki temu dziś kolejki w sklepach są nieco mniejsze, ale smak cukierków pozostaje niezmienny od lat.

Od 2010 roku ZPC Śnieżka to firma rodzinna, ze w 100% polskim kapitałem, skupionym w rękach jednego właściciela. Ostatnie lata to okres intensywnego rozwoju, zarówno pod względem infrastruktury, inwestycji w kapitał ludzki jak i rozszerzania asortymentu. Najważniejszym wydarzeniem pod względem inwestycji w ostatnim czasie było dla firmy otworzenie nowego oddziału fabryki – wyposażonego w linię produkcyjną pozwalającą na wprowadzenie do oferty ciastek. Dziś klienci na półkach sklepowych znajdą nie tylko cukierki Michałki®, ale również wafelki, batony i ciastka o smaku legendarnych cukierków.

- Wytrwałość w dbaniu o naszą historię, oraz o historię produktów wpisała się na stałe w politykę firmy. Ze szczególną uwagą dbamy o ich tradycyjne receptury, tak by zachować najlepszą jakość produktów – zaznaczają w firmie i dodają, że Michałki® niejednokrotnie udowodniły swoje znaczenie dla regionu. W 2016 roku wyróżniono tę silną, powszechnie rozpoznawalną markę nagrodą Dolnośląskiego Gryfa za szczególne osiągnięcia na rzecz działalności Dolnego Śląska. 2019 rok przyniósł kolejny sukces – prawo do znaku „Jakość i Tradycja”. Znak ten przyznawany jest wyłącznie produktom o wysokiej jakości, tradycyjnym charakterze i udokumentowanym co najmniej 50-cio letnim procesie produkcyjnym.

Takie wyróżnienia niosą ze sobą ogromną dawkę motywacji oraz stanowią potwierdzenie ciężkiej pracy włożonej w rozwój przedsiębiorstwa.

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
czbodzio

Można rozwinąć temat o walkę z krakowskim Wawelem o zastrzeżenie nazwy "Michałki". Nie wiem jak to się ostatecznie skończyło ale na rynku są dwa wyroby o tkiej samej nazwie.

Warto również dodać (opisać) historię wrocławskiego oddziału (filii) "Śnieżki" - Zakładów Cukierniczych "Sobótka", mieszczących się na ul. Nowowiejskiej. Produkowali słone paluszki, różne kruche ciasteczka (ze słonecznikiem, polewane czekoladą albo czymś w tym rodzaju). Produkcja odbywała się na dwie zmiany, może trzy - nie pamiętam. Namawiam redaktora do przejrzenia archiwów i przypomnienia wrocławskiej historii cukierniczej.

G
Gość
25 grudnia, 17:10, s:

>>>Michałki. Ulubione cukierki Dolnoślązaków. Wiecie, że powstały przez przypadek?

I już wiadomo stąd tyle otyłych i cierpiących na choroby cywilizacyjne osób na Dolnym Śląsku. Ale to może i dobrze, że śmieciowy serwis Gazety Wrocławskiej promuje taki styl i sposób życia - mądrzy i rozumni tu nie zaglądają, zaś fani brukowca nie zasługują na poznanie i doświadczenie czegoś innego, lepszego. Jak zwykle w takich przypadkach tylko dzieci szkoda, gdy wychowani na szmaciarskim kontencie Gazety Wrocławskiej rodzice przyzwyczajają, warunkują i faszerują trucizną (również duchową, intelektualną, emocjonalną) tych, którzy sami wyborów dokonywać nie mogą, a jak już będą mogli, będzie zazwyczaj za późno na łatwe zmiany. (o)Błędne koło, gdzie bieda rodzi biedę, a wyrobnicy klikalności - chore społeczeństwo. I tak to się kręci.

Wyrabiaczom klikalności z Gazety Wrocławskiej (z A.Franasem na czele), tradycyjnie, corocznie, wszystkiego najgorszego w życiu zawodowym i nie tylko życzy,

s

[jaka praca - taka karma i takie życzenia - ciężko na to cały rok pracowaliście]

25 grudnia, 19:06, Gość:

Ile jadu, ktoś jest bardzo nieszczęśliwy ...!!!!

Debil...

s
s
25 grudnia, 17:10, s:

>>>Michałki. Ulubione cukierki Dolnoślązaków. Wiecie, że powstały przez przypadek?

I już wiadomo stąd tyle otyłych i cierpiących na choroby cywilizacyjne osób na Dolnym Śląsku. Ale to może i dobrze, że śmieciowy serwis Gazety Wrocławskiej promuje taki styl i sposób życia - mądrzy i rozumni tu nie zaglądają, zaś fani brukowca nie zasługują na poznanie i doświadczenie czegoś innego, lepszego. Jak zwykle w takich przypadkach tylko dzieci szkoda, gdy wychowani na szmaciarskim kontencie Gazety Wrocławskiej rodzice przyzwyczajają, warunkują i faszerują trucizną (również duchową, intelektualną, emocjonalną) tych, którzy sami wyborów dokonywać nie mogą, a jak już będą mogli, będzie zazwyczaj za późno na łatwe zmiany. (o)Błędne koło, gdzie bieda rodzi biedę, a wyrobnicy klikalności - chore społeczeństwo. I tak to się kręci.

Wyrabiaczom klikalności z Gazety Wrocławskiej (z A.Franasem na czele), tradycyjnie, corocznie, wszystkiego najgorszego w życiu zawodowym i nie tylko życzy,

s

[jaka praca - taka karma i takie życzenia - ciężko na to cały rok pracowaliście]

25 grudnia, 19:06, Gość:

Ile jadu, ktoś jest bardzo nieszczęśliwy ...!!!!

Dziękuję za analizę panie Spock!

Co do jadu - starałem się, miło że ktoś docenił włożony wysiłek, niemniej ewentualne pretensje kierować do Franasa i ponurej ekipy. Wstrzykują go w umysły swym kontentem wszak codziennie, a na zgłoszenia dot. detoksykacji choćby własnego forum (czyli wirtualnej wizytówki każdej szanującej się redakcji) i podania surowicy w postaci moderacji - reagują wymownym milczeniem, lub udawanym oburzeniem i agresją (patrz: list otwarty do red. nacz. Gazety Wrocławskiej w sprawie hejtu).

sj

G
Gość
25 grudnia, 17:10, s:

>>>Michałki. Ulubione cukierki Dolnoślązaków. Wiecie, że powstały przez przypadek?

I już wiadomo stąd tyle otyłych i cierpiących na choroby cywilizacyjne osób na Dolnym Śląsku. Ale to może i dobrze, że śmieciowy serwis Gazety Wrocławskiej promuje taki styl i sposób życia - mądrzy i rozumni tu nie zaglądają, zaś fani brukowca nie zasługują na poznanie i doświadczenie czegoś innego, lepszego. Jak zwykle w takich przypadkach tylko dzieci szkoda, gdy wychowani na szmaciarskim kontencie Gazety Wrocławskiej rodzice przyzwyczajają, warunkują i faszerują trucizną (również duchową, intelektualną, emocjonalną) tych, którzy sami wyborów dokonywać nie mogą, a jak już będą mogli, będzie zazwyczaj za późno na łatwe zmiany. (o)Błędne koło, gdzie bieda rodzi biedę, a wyrobnicy klikalności - chore społeczeństwo. I tak to się kręci.

Wyrabiaczom klikalności z Gazety Wrocławskiej (z A.Franasem na czele), tradycyjnie, corocznie, wszystkiego najgorszego w życiu zawodowym i nie tylko życzy,

s

[jaka praca - taka karma i takie życzenia - ciężko na to cały rok pracowaliście]

Ile jadu, ktoś jest bardzo nieszczęśliwy ...!!!!

s
s

>>>Michałki. Ulubione cukierki Dolnoślązaków. Wiecie, że powstały przez przypadek?

I już wiadomo stąd tyle otyłych i cierpiących na choroby cywilizacyjne osób na Dolnym Śląsku. Ale to może i dobrze, że śmieciowy serwis Gazety Wrocławskiej promuje taki styl i sposób życia - mądrzy i rozumni tu nie zaglądają, zaś fani brukowca nie zasługują na poznanie i doświadczenie czegoś innego, lepszego. Jak zwykle w takich przypadkach tylko dzieci szkoda, gdy wychowani na szmaciarskim kontencie Gazety Wrocławskiej rodzice przyzwyczajają, warunkują i faszerują trucizną (również duchową, intelektualną, emocjonalną) tych, którzy sami wyborów dokonywać nie mogą, a jak już będą mogli, będzie zazwyczaj za późno na łatwe zmiany. (o)Błędne koło, gdzie bieda rodzi biedę, a wyrobnicy klikalności - chore społeczeństwo. I tak to się kręci.

Wyrabiaczom klikalności z Gazety Wrocławskiej (z A.Franasem na czele), tradycyjnie, corocznie, wszystkiego najgorszego w życiu zawodowym i nie tylko życzy,

s

[jaka praca - taka karma i takie życzenia - ciężko na to cały rok pracowaliście]

Ł
Łapsuch
25 grudnia, 16:01, Ludzie zjedzą wszystko:

Dzis juz michalki nie smakuja tak jak kiedyś, farmazony o tradycji. Drozsze skladniki (np. orzeszki ziemne) zastepowane sa tanszym cukrem, co skutkuje zmianą smaku na słodki uklej. Smak czekoladowej polewy tez juz nie ten sam, na tym tez sie da zaoszczędzić. Zysk, zysk, zysk...

Dodam jeszcze do tego tłuszcz utwardzony.

L
Ludzie zjedzą wszystko

Dzis juz michalki nie smakuja tak jak kiedyś, farmazony o tradycji. Drozsze skladniki (np. orzeszki ziemne) zastepowane sa tanszym cukrem, co skutkuje zmianą smaku na słodki uklej. Smak czekoladowej polewy tez juz nie ten sam, na tym tez sie da zaoszczędzić. Zysk, zysk, zysk...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3