Miasto jak pies ogrodnika. Nie kupiło Dworca Nadodrze, a inwestorowi broni

Marcin Kaźmierczak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Tomasz Hołod, Polska Press
Miasto mogło kupić Dworzec Nadodrze, ale nie skorzystało z prawa pierwokupu zabytkowego budynku. Teraz wiceprezydent Wojciech Adamski prosi marszałka, by uniemożliwił sprzedaż dworca a urzędnicy w pośpiechu będą tworzyć miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Przewozy Regionalne dworzec Wrocław Nadodrze i kilka mniejszych przylegających do niego budynków sprzedały pod koniec grudnia prywatnemu inwestorowi. Na razie podpisały przedwstępną umowę sprzedaży, ponieważ gmina Wrocław miała prawo pierwokupu zabytkowego budynku. Z prawa jednak nie skorzystała, a jego termin minął.

– Za przewozy regionalne odpowiada spółka Przewozy Regionalne. Nie zamierzamy wyręczać spółki w realizacji ich zadań statutowych – komentuje rezygnację z prawa pierwokupu Maja Wysocka z biura prasowego magistratu.

W czwartek na sesji Rady Miejskiej prezydent Rafał Dutkiewicz wystąpi do radnych z wnioskiem o sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla dworca Wrocław Nadodrze.

Tymczasem wiceprezydent Wojciech Adamski w ubiegłym tygodniu wysłał list do marszałka Cezarego Przybylskiego, aby ten uniemożliwił Przewozom Regionalnym sprzedaż zabytkowego dworca. Jak podkreśla, obiekt jest ważny dla całego systemu komunikacyjnego w mieście.

– Jestem niezwykle zaniepokojony doniesieniami o planach zbycia dworca Wrocław Nadodrze na cele komercyjne. Najkorzystniejszym wydaje się odstąpienie od sprzedaży dworca i otoczenia – zaznacza Wojciech Adamski. – Dworzec położony jest praktycznie w centrum miasta. Zapewnia świetną dostępność nie tylko dla mieszkańców miasta, ale także dla mieszkańców aglomeracji. Dworzec Nadodrze jest tym bardziej wyjątkowy, że jest elementem większego węzła przesiadkowego. Jest zintegrowany z komunikacją tramwajową o dużej częstotliwości i z przystankami autobusowymi – dodaje.

Problem w tym, że zarząd województwa, choć jest współwłaścicielem Przewozów Regionalnych, ma jedynie 3,7 proc. udziałów.
– Urząd Marszałkowski w skali całego regionu nie jest ani właścicielem ani zarządcą dworców kolejowych. Nie jest także zarządcą Dworca Nadodrze. O przyszłości dworca decyduje Agencja Rozwoju Przemysłu, faktycznie zarządzająca Przewozami Regionalnymi – odpowiada Michał Nowakowski, rzecznik marszałka.

Urzędnicy miejscy obawiają się, że prywatny inwestor wpłynie niekorzystnie na działanie całej stacji Wrocław Nadodrze i obsługę pasażerów. Przez budynek dworca trzeba przejść, aby dojść na perony. Codziennie zatrzymuje się tam 111 pociągów - 99 regionalnych obsługiwanych przez Przewozy Regionalne i Koleje Dolnośląskie i 12 składów PKP Intercity. Rocznie wsiada i wysiada na niej blisko 300 tysięcy pasażerów.

– Obawiamy się, że prywatny inwestor będzie dbał o własne interesy, a nie o przewoźników i pasażerów. Według nas dworce są infrastrukturą krytyczną w naszym mieście – mówi Maja Wysocka. – Jeżeli zauważymy, że spółka Przewozy Regionalne niewłaściwie spełnia swoje obowiązki na Dworcu Nadodrze oraz że nie dba o bezpieczeństwo, interes i komfort podróżnych, będziemy informować jej organy i właściciela, czyli Skarb Państwa – dodaje.

Rozmowy z Przewozami Regionalnymi na temat zapewnienia dalszej obsługi pasażerów na dworcu prowadzi zarząd województwa.

– Zwróciliśmy się do władz spółki, aby w umowie sprzedaży dworca zastrzec zapisy gwarantujące zachowanie funkcji komunikacyjnych obiektu poprzez zapewnienie swobodnego przejścia pasażerów na perony – informuje Michał Nowakowski.

Jak podkreśla Dominik Lebda, rzecznik Przewozów Regionalnych, spółka rozmawia z nowym inwestorem na temat dostępności budynku dla podróżnych. O tym, kto ostatecznie kupił dworzec, dowiemy się jednak pod koniec maja.

– Obecnie jesteśmy w trakcie rozmów z inwestorem, a czas na sfinalizowanie transakcji i wszystkich formalności mija 30 maja – informuje Lebda.

Podróżnych jednak uspokajamy - pociągi nadal będą zatrzymywały się na stacji Wrocław Nadodrze, ponieważ peronami i torami zarządza spółka PKP Polskie Linie Kolejowe.

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
A w jego miejscu powstała galeria handlowa z wciśniętymi na siłę do piwnicy kilkoma peronami na których można się udusić od smrodu spalin. Więcej stanowisk na dworcach autobusowych mają obecnie nawet dużo mniejsze od Wrocławia miasta.
K
Kokosz
Nagieli prawo i pożyczyli kasę z mówił...
w
wroclawianin
To najlepszy plan dla Wroclawia
A
Aga
Jak to polaczki sami nic nie zrobią i innym nie dadzą nic zrobić i dalej będzie smród i brud
S
Stanisław
Dworzec PKS został przebudowany na galerię. Pozostało po nim parę peronów i brak miejsca na rozwój. A w okolicznych ulicach dalej stają autobusy i pasażerowie marzną.
J
Johnny
komentujesz zastosowanie przysłowia polskiego i próbujesz używać trudnej składni aby zabłysnąć. Ale coś już w pierwszym zdaniu niezbyt ci poszło w odniesieniu do tematu... "sytuacji odwrotnej niż zastosowałeś". hmmm. Wracaj na lekcje z polskiego albo milcz
L
Lol
Z tego co oficjalnie kilka źródeł podało, dworzec kupił Tomasz Kurzewski ( jakaś spółka z nim związana) facet jest właścicielem ATM i np. Mariny Topacz na Witolda czy Zamku Topacz... Logiczne, ze chce na tym coś zarobić wtórnie poprzez usługi komercyjne ale raczej robi dobra robotę.. Udostępnia „swoje włości” mieszkańcom miasta.. Może, żeby w pełni skorzystać trzeba mieć nieco grubszy portfel ale w końcu to Wrocław a nie wieś w Lubelskim... A „miasto” budzi sie jak zwykle za późno...
J
Janusz Szachowski
Ze źródła zbliżonego do Rady Osiedla Wrocław Nadodrze dowiedziałem się, że budynek dworca został sprzedany spółce z ogromną odpowiedzialnością ( Sp. z o.o ) z kapitałem założycielskim (sic!) 5000 zł ( słownie: pięć tysięcy zł ). I że pierwszą decyzją nowego właściciela jest pobieranie opłat za postój samochodów na terenie przyległym do dworca. Mój organ powonienia wychwytuje tu smród.
I
Ilza
A co konkretnie stało się byłym dworcem PKS ?
O
Olaf
W UM Wrocławia panuje chyba jeden wielki b...bałagan. Wiceprezydent płacze, aby dworca nie sprzedawać, ale kupić miasto nie chciało (inna sprawa, że kasę wydaje się na duperele - kopaczy ze Śląska, zasypanie przejścia podziemnego, kolekcję zdjęć MM, więc w końcu zaczyna jej brakować).
..,m
oraz 2 miliony na syf-rzeźbę
M
Maryśka
Uderz w stół a "Zablokowany" odezwie się.
u
u;la
Co z tym pięknym zabytkowym dworcem kolejowym? Mógłby być wynajmowany do filmów z epoki. Kto doprowadził do tak wielkiej dewastacji? I pytanie zasadnicze: kto czerpie korzyści z tego stanu rzeczy?
K
Kat
"Według nas dworce są infrastrukturą krytyczną w naszym mieście".
To jest szczyt hipokryzji patrząc na to co stało się z dworcem PKS. Krytyczną infrastrukturą są przez wasze działanie a raczej jego brak. Obudzili się nagle, banda gamoni urzędniczych. Wszystkich należy zwolnic i postawić zarzuty prokuratorskie.
j
jeffrey
jakoś znalazło się od ręki 10 mln zł żeby założyć za to, czego Ślak nie zapłacił
Dodaj ogłoszenie