Miał przy sobie 500 woreczków z marihuaną

AB
Udostępnij:
22-latek został zatrzymany przez policjantów po tym, jak próbował w lesie pozbyć się 500 woreczków z marihuaną.

Do zdarzenia doszło na terenie gminy Jerzmanowa (powiat głogowski), gdy policjant patrolujący dzielnicę postanowił sprawdzić audi stojące przy leśnej drodze. Na widok zbliżającego się policjanta kierowca wybiegł z auta i uciekł do lasu. Po jego zatrzymaniu okazało się, że 22-latek, wybiegł z samochodu, by pozbyć się narkotyków, które miał przy sobie.

W lesie i w samochodzie policjanci znaleźli prawie 500 porcji marihuany. 22-latek przyznał się do winy i tłumaczył, że w chwili, gdy policjant pojawił się przy jego samochodzie, on właśnie dzielił narkotyki na porcje.

Teraz mężczyźnie może grozić nawet 10 lat więzienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mefisto
z całym szacunkiem dla Ciebie, ale marihuana zabija? A co powiesz o alkoholu, papierosach czy bardziej dopalaczach? Człowiek dostał inklinację od przodków do odurzania się ale marihuana akurat to najmniejsze z najmniejszych, z tego wszystkiego a powiedziałbym lepiej, chyba najzdrowsze , oczywiście tylko naturalnie rosnący krzak, bez żadnych dodatków i tyle. Prawo w tym temacie na pewno do zmiany.
W
Wielki Szu
marihuana nie zabija w przeciwieństwie do wódy!!!
c
czytelnik
Bez litości dla handlarzy śmiercią.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie