Miał 2 promile i zakaz prowadzenia aut. Policja go zatrzymała i... wypuściła

Małgorzata Moczulska
Policja w Dzierżoniowie w ciągu godziny dwa razy zatrzymała tego samego pijanego kierowcę. Jak to możliwe? Zwłaszcza, że kierowca miał 2 promile i orzeczony sądowy zakaz prowadzenia samochodów?

Jak informuje oficer prasowy KPP Dzierżoniów, 22 stycznia po godzinie 3:00 oficer dyżurny odebrał telefon ze zgłoszeniem, że na stacji paliw w samochodzie są pijani mężczyźni. Dyżurny wysłał radiowóz. Kiedy funkcjonariusze dojeżdżali zobaczyli wyjeżdżający ze stacji z dużą prędkością samochód osobowy marki Volkswagen Passat. Policjanci postanowili zatrzymać go do kontroli lecz kierowca nie reagował. Wezwany na pomoc drugi radiowóz pomógł w zatrzymaniu kierowcy, którym okazał się 40-letni mieszkaniec Dzierżoniowa.

Badanie alkomatem wykazało, że 40-latek miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Samochód zgodnie z decyzją właściciela wydano więc trzeźwej osobie z prawem jazdy. Mężczyzny nie zatrzymano.

Mariusz Furgała z KPP Dzierżoniów tłumaczy, że za pierwszym razem kierowca nie został zatrzymany dlatego, że taka jest procedura. - Wszystkie czynności zostały wykonane na miejscu, ustaliśmy jego tożsamość, przebadaliśmy alkomatem itp. Nie mieliśmy przesłanek do zatrzymania go - mówi policjant.

Godzinę później patrol zobaczył wjeżdżającego na stację paliw, kontrolowanego już wcześniej passata, kierowanego przez tego samego mężczyznę. Kierowca na widok radiowozu zaczął uciekać, lecz po krótkim pościgu został zatrzymany. Tym razem badanie alkomatem wykazało, że 40-latek ma 1,84 promila alkoholu. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a samochód którym się poruszał został zabezpieczony na policyjnym parkingu.

40-latek po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwym oraz złamania zakazu sądowego. Za tego typu przestępstwa grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów.

Więcej informacji z Dzierżoniowa na dzierzoniow.naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malgośka
ciekawe jak się czuje ten, który zadzwonił, że pijak jest na stacji, jak idiota? on prosi o interwencje, a policja pijaka puszcza. Brawo!
M
Marco
tego typu zachowanie "kierowcy" można tłumaczyć tym, że nie posiadał, obowiązkowego, ALKOMATU! Wówczas nie popełniłby takiego wykroczenia.
t
trzezwy
Jakby zarekwilowali auto od razu to zeby utrzymac poziom alkoholu we krwi musialby przyjsc pieszo, wtedy by szybciej wytrzezwial.
Dla polici liczy sie statystyka wiec maja drugie zdarzenie w tego samego wieczoru. Wszyscy sa szczescliwi ale ludzie nie sa bezpieczniejsi. Dobre statystyki sa przeciez wazniejsze
p
przecież
swoich nie wsadzają!
Ł
Łysy
Co to znaczy że za pierwszym razem nie było przesłanek do zatrzymania pijaka za kierownicą,te słowa to bzdury i pierwszy powinien odpowiadać gliniarz [za zaniechane wykonywania czynności służbowych].Potem pijaczek i razem powinni siedzieć w jednej celi.Przecież do kur......y nędzy facet miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.Za każdym razem rządzi prawo tzw.KADUKA każdy interpretuje jak chce.Co się musi stać żeby w tym poje......m państwie było normalnie,na razie kto bardziej psychiczny to rządzi w tym państwie a potem jakiś pokurcz z metra cięty nawołuje ludzi do powrotów z emigracji.Do czego???Przecież to jeden wielki zakład psychiatryczny.
ł
łysy
Co to znaczy że za pierwszym razem nie było przesłanek do zatrzymania pijaka za kierownicą,te słowa to bzdury i pierwszy powinien odpowiadać gliniarz [za zaniechane wykonywania czynności służbowych].Potem pijaczek i razem powinni siedzieć w jednej celi.Przecież do kur......y nędzy facet miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.Za każdym razem rządzi prawo tzw.KADUKA każdy interpretuje jak chce.Co się musi stać żeby w tym poje......m państwie było normalnie,na razie kto bardziej psychiczny to rządzi w tym państwie a potem jakiś pokurcz z metra cięty nawołuje ludzi do powrotów z emigracji.Do czego???Przecież to jeden wielki zakład psychiatryczny.
m
maser
Koledzy puszczają kolegę, proste.
p
pl
wszystko fajnie, dopoki komus zycia nie zniszczysz!!
myslales o tym? po browcach na pewno nie myslales, wiec pomysl teraz. jeszcze nie wszystko stracone
F
FDS
Dokładnie, powinno się konfiskować pojazd nietrzeźwemu i od razu na licytację. Nie ma znaczenia do kogo należy pojazd, wtedy pijak musiałby jeszcze spłacić auto jak by było nie jego, a więc kara dodatkowa :D
J
Ja
Są dwa sądy w województwie, które bardzo często nie orzekają wobec nietrzeźwych kierujących pojazdami mechanicznymi zakazu prowadzenia. Działa odstraszająco, prawda?
h
hep
Dlaczego ignorujesz znaki i polecenia policjanta ?
M
Marcin
Brak mi słów... takiego wytłumaczenia się nie spodziewałem.
G
Grishqa
Problemem jest mentalność policji i całkowity brak odpowiedzialności.
Inna rzecz, że takie przypadki aż się proszą o powrót do starej dobrej instytucji pręgierza. Jakby ten sztaj dostał od ręki publicznie 50 batów na dzierżoniowskim rynku to by drugi raz nie ryzykował.
Za recydywę wypalić znamię na czole, a za dubel uciąć rękę czy nogę.
Pytanie bez odpowiedzi - dlaczego go puścili?
P
Perdita
i sędziów, którzy wymierzają śmiesznie niskie kary, nawet recydywistom.
a
abc
Ja jestem za tym żeby konfiskować auta. Wiem,że jeden ma starego klekota za 500 zł a inny żwawszy za 200tys. Może odczuliby choć troszkę rodzaj kary. Bo mandacik zapłaci i w nos się śmieje. Zabrane prawo jazdy też mu do niczego nie jest potrzebne. To kluczykiem odpala auto. I tak taki idiota nie byłby złapany 2 razy w krótkim czasie. Chyba ,ze pożyczyłby auto. Ale to jego problem. Zapłaciłby temu od kogo pożyczał.
Dodaj ogłoszenie