Maturę będzie trudniej zdać? Szykują się wielkie zmiany w egzaminie maturalnym. Maturzyści – strzeżcie się [14.02.2020 r.]

js
Maturę będzie trudniej zdać? Szykują się wielkie zmiany
Maturę będzie trudniej zdać? Szykują się wielkie zmiany Karol Makurat
Od 2023 r. matura może stać się o wiele trudniejsza. Trzeba będzie zdać przynajmniej jeden przedmiot na poziomie rozszerzonym. Żeby uzyskać pozytywny wynik, konieczne będzie uzyskanie przynajmniej 30% punktów z każdego przedmiotu. Tak podaje stacja TVN24. Podobno pomysł ten przedstawił dyrektor CKE podczas posiedzenia komisji edukacji.

Matura do zmiany. Przedmiot rozszerzony będzie obowiązkowy?

Sejmowa komisja edukacji obradowała we wtorek, 11 lutego 2020 r. Interia podaje przebieg obrad:

  1. Początkowo dyskutowano o raporcie NIK krytykującym MEN i CKE. NIK uznaje, że uczniowe szkół średnich nie są wystarczająco przygotowani do studiów.
  2. Obradowano także nad podniesieniem progu zdawalności matury – dziś to 30%.
  3. Przedstawicielka ministerstwa przyznała, że od 2023 r. wprowadzone zostaną znaczące zmiany do reguł zdawania matury. Wówczas do egzaminu po raz pierwszy przystąpią uczniowie po 8-letnich podstawówkach.

Oferta promocyjna

Matura tylko z przedmiotem rozszerzonym zdanym na min. 30% - tak podaje TVN

O tym, że być może na maturze pojawi się przedmiot rozszerzony, powiedział Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Cytuje go TVN:

Od 2023 roku o zdaniu egzaminu, oprócz przedmiotów podstawowych, będzie decydowało uzyskanie minimum 30 proc. punktów z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym.

Aktualnie, żeby zdać maturę, wystarczy uzyskać 30% punktów z trzech obowiązkowych egzaminów: z języka polskiego, matematyki i języka obcego. Każdy uczeń musi też wybrać przedmiot rozszerzony, nie musi jednak zdać tego egzaminu na 30%.

Z informacji TVN wynika również, że na maturze będzie więcej zadań otwartych. Być może pojawi się też dyktando oraz pytania o tekst odtwarzany z magnetofonu podczas egzaminu.

To powinno Cię zainteresować

Przedszkola i żłobki zamknięte do 25 kwietnia?

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Licealistka
14 lutego, 9:06, Gość:

Myślę, czy progi zdawalności matur (przedmiotów podstawowych) powinny być podniesione do 50%. Dla przykładu podam, że matura z matematyki na poziomie podstawowym jest banalna, można mieć kartę wzorów i należy tylko umieć to wykorzystać. Dla mnie śmiesznym był fakt, że ktoś mógł nie zdać matury z matematyki. Jakoś nauczania powinna być podniesiona- z tym owszem się zgodzę, ale potem przychodzą osoby na studia i mają podstawowe braki wiedzy ze szkoły. Jeżeli czyta się niektóre prace dyplomowe, to można złapać się za głowę jak sformułowane i nieskładne są zdania. Poziom kształcenia obniżył się według mnie i niestety to widać.

Podoba mi się Twoja idea, ale niestety, jeśli chodzi o matematykię to jest tu problem... Jeśli to nauczyciel zakazuje, ZAKAZUJE używania tablic ze wzorami i jeśli uczeń taki dostanie na maturze, to nie ma szans by ogarnął co, do czego użyć. Moja matematyczka właśnie tak robi. Każe nam samemu rozwiązać zadanie. Bez użycia tablic i kalkulatorów, mimo, że w liceum jest to wskazane. Ot co. Najpierw powinni przyjrzeć się nauczycielom i to, w jaki sposób nauczają uczniów a dopiero później robić cyrki ze zmianami w szkolnictwie, maturach.

L
Lidka
14 lutego, 1:05, Gość 1009:

A to ciekawe co pisze ten portal gdyż w 2018 roku pisałem maturę i już na moim roku zostało to wprowadzone czyli trzy przedmioty podstawowe (matematyka, język polski i angielski) i jeden przedmiot o profilu rozszerzonym. Zastanawiam się czemu piszecie że zostanie to wprowadzone skoro już to jest.

14 lutego, 05:44, Gość:

Abituriencie, czytaj ze zrozumieniem. Jest już na maturze przedmiot rozszerzony, ale nie ma progu zdawalności (wystarczy 1 pkt); od 2023 poziom rozszerzony też będzie musiał być napisany na minimum 30 %. Czytając Twoją i inne wypowiedzi, jestem całym sercem za podniesieniem progów zdawalności.

Myślisz, że podniesienie progu zdawalności poprawi jakość kształcenia? Zmiany na maturze spowodują, że uczniowie magicznie w czasie egzaminu nabiorą umiejętności czytania ze zrozumieniem? Może należy przyjrzeć się temu, dlaczego po 12 latach nauki dzieci nie potrafią tej -wydawało by się- najprostrzej czynności. Naszym decydentom wydaje się że "zaostrzenie przepisów" i "podniesienie kar" to lek na całe zło w każdej dziedzinie. Prawdziwe reformy są zbyt trudne do ogarnięcia, więc najłatwiej postraszyć batem i problem z głowy. A tak naprawdę cały system edukacji w Polsce jest do zaorania i postawienia od nowa.

G
Gość
13 lutego, 20:18, Gość:

Najpierw podniesmy poziom nauczania w szkolach. A nie jak teraz aby umieć trzeba iść na korepetycje. Tam umią nauczyć.

13 lutego, 20:27, Gość:

No widać jak "umią". Żeby skorzystać z wiedzy przekazywanej w szkole, wystarczy uważać. A że dzieciaki większość czasu w szkole spędzają na "śmieszkach heheszkach" albo siedzeniu ze smartfonem w łapie (o ile w szkole nie ma zakazu) i do szkoły chodzą wyłącznie w celach towarzyskich, to później trzeba brać korepetycje.

Dobrze gadasz

G
Gość

znowu zmiany w szkolnictwie ? Czy nie ma litości dla uczniów i nauczycieli ?

G
Gość

odtwarzany z magnetofonu ???

G
Gość
14 lutego, 0:09, Gość:

Skąd w szkołach wezmą magnetofon?

U mnie jest. Poza starym magnetofonem i trzydziestoletnim telewizorem mam jeszcze odtwarzacz vhs, cd nie działa.

G
Gość

Myślę, czy progi zdawalności matur (przedmiotów podstawowych) powinny być podniesione do 50%. Dla przykładu podam, że matura z matematyki na poziomie podstawowym jest banalna, można mieć kartę wzorów i należy tylko umieć to wykorzystać. Dla mnie śmiesznym był fakt, że ktoś mógł nie zdać matury z matematyki. Jakoś nauczania powinna być podniesiona- z tym owszem się zgodzę, ale potem przychodzą osoby na studia i mają podstawowe braki wiedzy ze szkoły. Jeżeli czyta się niektóre prace dyplomowe, to można złapać się za głowę jak sformułowane i nieskładne są zdania. Poziom kształcenia obniżył się według mnie i niestety to widać.

G
Gość

Fajnie ma ten rocznik 2005. Od jednych dostali szansę pójścia do szkoły jako 6-latki, wtedy jeszcze dobrowolną. Jak już poszli, to drudzy mądrzy postanowili znowu poeksperymentować i odkopali 8-letnią podstawówkę, tworząc przy okazji podwójny rocznik w szkołach ponadpodstawowogimnazjalnychczyjaktotamjeszczeterazsienazywa. Teraz matura po nowemu, przy czym szczegóły pewnie pojawią się pół roku przed. Wiecie co? Jak już ich tak nie lubicie, to weźcie ich po prostu od razu wszystkich do woja czy tam innej obrony terytorialnej. I tak są dla was mięsem armatnim, po co to ukrywać.

M
Mama Aneczki

Boże, jak oni będą to zdawać, Jak dostaną sie na politechniki czy uniwersytety. Za co będą pracować i utrzymywać potem starych i chorych rodziców, zywicieli.

G
Gość

Tekst odtwarzany z magnetofonu??? Zdawałem 10 lat temu i na maturze z niemca miałem tekst z CD. Ojjj poziom dzisiejszego dziennikarstwa

p
p

Tutaj nie chodzi o zdawalnośc ale o to że wytknięto mierny poziom nauczania i zamiast się zastanowić ja to poprawić to jak zawsze po najmniejszej lini oporu podniesiemy progi zdawalności i będzie dobrze. Się gumofilce na stolki wdrapaly.

G
Gość
14 lutego, 1:05, Gość 1009:

A to ciekawe co pisze ten portal gdyż w 2018 roku pisałem maturę i już na moim roku zostało to wprowadzone czyli trzy przedmioty podstawowe (matematyka, język polski i angielski) i jeden przedmiot o profilu rozszerzonym. Zastanawiam się czemu piszecie że zostanie to wprowadzone skoro już to jest.

Abituriencie, czytaj ze zrozumieniem. Jest już na maturze przedmiot rozszerzony, ale nie ma progu zdawalności (wystarczy 1 pkt); od 2023 poziom rozszerzony też będzie musiał być napisany na minimum 30 %. Czytając Twoją i inne wypowiedzi, jestem całym sercem za podniesieniem progów zdawalności.

G
Gościu

Skoro to TVN to pewnie chodzi o matury w Niemczech. Wasze pokrewne massmedia.

#maturatobzdura

G
Gość 1009

A to ciekawe co pisze ten portal gdyż w 2018 roku pisałem maturę i już na moim roku zostało to wprowadzone czyli trzy przedmioty podstawowe (matematyka, język polski i angielski) i jeden przedmiot o profilu rozszerzonym. Zastanawiam się czemu piszecie że zostanie to wprowadzone skoro już to jest.

G
Gość
13 lutego, 20:18, Gość:

Najpierw podniesmy poziom nauczania w szkolach. A nie jak teraz aby umieć trzeba iść na korepetycje. Tam umią nauczyć.

13 lutego, 20:27, Gość:

No widać jak "umią". Żeby skorzystać z wiedzy przekazywanej w szkole, wystarczy uważać. A że dzieciaki większość czasu w szkole spędzają na "śmieszkach heheszkach" albo siedzeniu ze smartfonem w łapie (o ile w szkole nie ma zakazu) i do szkoły chodzą wyłącznie w celach towarzyskich, to później trzeba brać korepetycje.

Nie udawajmy tez że problemu z nauczaniem też nie ma bo jest. Dokładniej problem leży w sposobie uczenia który od ponad stu lat się nie zmienil, żadnych mnemotechnik a już nie dajcie że jakas kreatywnosc. W szkole.najczesciej jest tylko zadawany dany materiał do wystrugania w domu bo nie oszukujmy się nie każdy ma genialna pamięć (bo to od niej w głównej mierze zależy sukces) a nauczycieli z pasji to kazdy w swoim życiu może na jednej ręce policzyc a to nie trzeba chyba tłumaczyć że wpływa na przekazywanie wiedzy.

Dodaj ogłoszenie