Masakra w redakcji Charlie Hebdo: Bracia Kouachi napadli na stację benzynową. Trwa obława [ZDJĘCIA]

Wojciech Rogacin, mg (AIP)/AG/CNN Newsource/X-News
Stacja którą prawdopodobnie okradli bracia Kouachi
Stacja którą prawdopodobnie okradli bracia Kouachi https://twitter.com/emilie_baujard
Udostępnij:
Jednostki specjalne francuskiej żandarmerii wznowiły przeczesywanie miasta Crepy-en-Valois, położonego w regionie Pikardii na północnym-wschodzie Francji, oraz okolicznych miejscowości. To tam mogą ukrywać się domniemani sprawcy paryskiej masakry w redakcji magazynu satyrycznego Charlie Hebdo.

Francuscy antyterroryści już w czwartek wieczorem przeczesywali wieczorem duże leśne obszary na północ od Paryża dokąd, jak się podejrzewa, uciekli dwaj mężczyźni podejrzani o dokonanie masakry w redakcji paryskiego czasopisma Charlie Hebdo.

Komandosi z jednostki specjalnej GINP sprawdzają m.in. domy we wsi Corcy oraz w sąsiednim Longpont. Drogi dojazdowe do miejsc, gdzie mogą ukrywać się uciekinierzy, są sukcesywnie zamykane. W Pikardii wprowadzono najwyższy alert antyterrorystyczny

CNN Newsource/X-News

Wcześniej w czwartek mężczyźni mieli napaść na stację benzynową w Villiers-Cotterets. Rozkazali klientom położyć się na podłodze, a sami ukradli żywność i paliwo. Poruszali się szarym Renault Clio, podobnym do tego, jakie zostało skradzione przez bandytów w środę podczas ich ucieczki z miejsca zamachu.

W miastach Francji w czwartek wieczorem ludzie znowu gromadzili się na placach, by oddać hołd zamordowanym i zademonstrować przywiązanie do wolności słowa. W Paryżu na znak żałoby zgaszono oświetlenie wieży Eiffela.

Jak donoszą media, w czwartek przesłuchano m.in. mężczyznę i kobietę mocno związanych z Saidem i Cherifem Kaouchimi - głównymi poszukiwanymi. Władze nie podają, czy oboje zostali aresztowani. Zatrzymań dokonano podczas nocnej operacji służb.

Policja zidentyfikowała sprawców m.in. dzięki temu, że jeden z nich pozostawił dowód osobisty w porzuconym samochodzie, którym uciekali.

Kim są zamachowcy?
Francuska prasa podaje, że ustaliła już tożsamość wszystkich trzech zamachowców. Dwóch z nich to bracia: Said i Cherif Kaouchi - francuscy żołnierze algierskiego pochodzenia w wieku 32 i 34 lat. Mieli niedawno wrócić z Syrii. Według agencji Reuters, pochodzą oni z okolic Paryża. Trzeci, Hamyd Mourad, pochodzi z miasta Reims. Jego narodowość jest nieznana.

Chérif Kouachi - Pièces à Convictions (2005) przez Spi0n
Reportaż o Cherifie Kaouchim - w 2005 roku chciał zostać raperem, widać fragment jego teledysku

To były "samotne wilki"?
Niektórzy eksperci od terroryzmu twierdzili, że za atakiem nie stoi żadna organizacja, a tak zwane „samotne wilki”. Z kolei świadkowie zamachu twierdzili, iż jeden z napastników powiedział, że są z al-Kaidy. Całą akcję przeprowadziło najprawdopodobniej trzech napastników, uzbrojonych w karabiny kałasznikow, noszących czarne kaptury na głowie. Mieli oni krzyczeć “Allahu Akbar” i “Prorok został pomszczony”, a także: "zabiliśmy Charlie Hebdo - pomściliśmy Proroka Mohameta".

Jeden z bojówkarzy Państwa Islamskiego w rozmowie z agencją Reutera stwierdził, że atak był zemstą "za zniewagi wobec Islamu". - Lwy islamu pomściły naszego Proroka. Niech krzyżowcy się boją, bo powinni - powiedział Abu Mussab.

W zamachu w redakcji w budynku magazynu satyrycznego we Francji “Charlie Hebdo” zginęło dwanaście osób, w tym dwóch policjantów. Kolejnych jedenaście osób zostało rannych . Pięcioro z nich jest w stanie krytycznym.

Wideo

Materiał oryginalny: Masakra w redakcji Charlie Hebdo: Bracia Kouachi napadli na stację benzynową. Trwa obława [ZDJĘCIA] - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie